januszx
20.05.04, 10:02
Pozwólcie ,że wrócę na początek miesiąca a miejsce to oczywiście Roztocze .
Piękny to był czas , kilka niezapomnianych dni w Zwierzyńcu i wyprawy w leśne
odstępy w bardzo miłym towarzystwie. Pierwszego dnia maja , gdy właśnie
wstąpiliśmy do Unii postanowiłem tak na powitanie UE

zorganizować wyprawę
do Obroczy , to może zbyt duże słowo "wyprawę " , a więc wycieczkę.
Przeszliśmy przez cały Zwierzyniec , minęliśmy Rudkę by po kilku minutach
dotrzeć nad brzeg Wieprza , z każdym krokiem okolica była bardziej dzika,
teren stawał się ...bagnisty, nie zabrałem swojej świetnej środkowo-
roztoczńskiej mapy, a jedynie ogólna niedokładną mapę całego Roztocza ,
miałem kłopot jako przewodnik tej małej wycieczki. Byliśmy zmuszeni zawrócić,
gdyż w tamtej okolicy nie było żadnego mostku a musieliśmy przejść na drugą
stronę. Nie było czego jednak żałować, zrobiłem kilka zdjęć tych dzikich
terenów. Później wrócilismy nad Rudkę przeszli mostkiem rzekę a następnie
wrócili na szlak. Dalej już wiodły nas oznaczenia na drzewach, skończyły się
kłopoty , piękna to okolica , nad brzegiem pośród wodorostów rosły cudne
kaczeńce. Powoli zbliżaliśmy się do wioski , nie było żadnej wątpliwości gdyż
w oddali coraz głósniej rozbrzmiewały ...religijne pieśni , trochę odmiany
po wiosennych trelach ptaków

. Chwilę później ujrzeliśmy piękny kościółek
na skraju lasu , tłumy ludzi przed swiatynią i mnóstwo kramów . Rzecz
niezwykła prawie w każdym kramiku sprzedawane były szczypy! (tysiące szczyp)
tak jak przed laty...
Okazało się ,że w Obroczy odbywa się odpust z okazji Św. Józefa Robotnika...
J