Dodaj do ulubionych

Sloik Po (Roztoczanskich) Ogorkach & & #35 8211; bawmy sie!

10.06.04, 19:51
Poniewaz ostatnio bylo tylko o sprawach powaznych tutaj i na forum Zamosc,
proponuje sie wyluzowac i pobawic w "Sloik Po Ogorkach". Choc to infantylne
troche i nieoryginalne, ale to przeciez "lekkie" forum, wiec mozemy sie
bawic wspolnie, nieprawdaz?

Wyobrazmy sobie duzy sloik.
Wkladamy do niego pileczki golfowe, ile sie zmiesci, do samego brzegu. Sloik
jest pelny.

Wrzucamy teraz do tego sloja zwirek, drobne kamyczki. Ukladaja sie one
miedzy pileczkami, a wypelniamy zwirkiem te wszystkie wolne miedzy pileczkami
miejsa, az po brzegi. Sloik jest pelny.

Wsypujemy do sloja piasek, ktory penetruje przestrzen miedzy drobnymi
kamyczkami. Po wsypaniu workeczka piasku sloik jest pelny.

Pomyslmy o zawartosci sloja jako o elementach, ktore skladaja sie na nasze
zycie. Pileczki, najwazniejszy skladnik, reprezentuja to co uwazamy za
podstawe naszego funkcjonowania. Dla wiekszosci z nas sa to rzeczy podobne,
uniwersalnie uwazane za zasadnicze - zdrowie, rodzina, najblizsi. Dla
niektorych np. moze to byc tez wiara, praca, nie napisany wiersz, z ktorym
sie nosimy, kolor farby dobrany tak, ze jest w tej chwili dla artysty
najwazniejszy, ogromny problem w pracy lub jej brak. Jezeli jest zbyt duzo
tych pileczek, ktore sa jednakowo "najwazniejsze", trudno zyc. Czasem trzeba
je zredukowac do wymiaru zwirku.
Zwirkiem moze byc praca zawodowa, finanse w rodzinie, wypoczynek, a takze
pasjonujace hobby czy tez sukces odniesiony przez organizatora udanej
(roztoczanskiej wink)imprezy.
Ale sloik jest najpelniejszy (?!) gdy jest wypelniony piaskiem. Piasek to
rzeczy pozornie nieistotne, ale skladajac sie na nasze zycie wzbogacaja je
ogromnie. Piaskiem moze byc dla jednych udana wspinaczka, dla innych
pozdrowienie od turysty na roztoczanskim szlaku, usmiech dzentelmena
otwierajacego przed toba drzwi, frytka porwana ze stolika przez niezwyklego
ptaszka, powiekszenie sie bocianiej rodziny, ktora mozemy obserwowac, list z
daleka...

W wolnej chwili, a moze wlasnie w tej nie-wolnej, warto pomyslec, przetasowac
zawartosc tego sloiczka, zastanowic sie, co jest wazne w moim zyciu, ktore
zawsze bedzie za krotkie...?
-----------------------------------------------

Proponuje wypowiedzi w formacie:
Dla mnie:
Pileczki to ...
Zwirek to ...
Piasek to ...

Pozdrowienia od periodycznie bawiacej sie w te zabawe (dla wlasnego zdrowia
psychicznego)
Blotniarki.
Obserwuj wątek
    • januszx Re: Sloik Po (Roztoczanskich) Ogorkach & & 10.06.04, 20:06
      Błotniareczko proponujesz zabawę , ale jakże poważny to temat! , niby niewinne
      słówka: piłeczki , żwirek a przewijają się tumiędzy wierszami tak poważne
      sprawy .
      To ja może, zapewne z braku odwagi rzucę tylko kilka ziarenek piasku : widok
      wysokich drzew na bukowej górze, przechadzka rozlewiskiem Wieprza, a także
      ciepły, majowy, deszcz; chłodny , jesienny wiatr;
      szczery uśmiech pięknej dziewczyny...
      pozdrawiam roztocznie
      J
      • arwen.a Re: Sloik Po (Roztoczanskich) Ogorkach & & 10.06.04, 21:31
        Niezwykła zabawa, Błotniarko.
        W tym moim Słoiku Po (Roztoczańskich, tudzież Beskidzkich smile) Ogórkach
        straszne zamieszanie. Sama mylę sie w tym co jest piłeczką a co żwirkiem... Ale
        w tym momencie jedno jest pewne - zobaczyć co sie kryje za moim zakrętem no i
        SKOŃCZYĆ WRESZCIE STUDIA. Za niespełna tydzień smile)))
        No to się przed Wami zdradziłam smile)
        A.
        • blotniarka.stawowa Re: Sloik Po (Roztoczanskich) Ogorkach &  10.06.04, 22:14
          arwen.a napisała:

          > Niezwykła zabawa, Błotniarko.
          > W tym moim Słoiku Po (Roztoczańskich, tudzież Beskidzkich smile) Ogórkach
          > straszne zamieszanie.... SKOŃCZYĆ WRESZCIE STUDIA. Za niespełna tydzień smile)))

          Arwen, studia skonczysz, sloiczkiem potrzasniesz, samo sie wszystko pouklada.
          Czego Ci serdecznie zycze!
        • blotniarka.stawowa Do Arwen 19.06.04, 21:46
          arwen.a napisała:
          > SKOŃCZYĆ WRESZCIE STUDIA. Za niespełna tydzień smile)))

          Arwen, piszesz na "Zamosciu", ze mialas dobry tydzien. No i co, mozna juz
          gratulowac? smile)
          Poukladalo sie w sloiczku?
          • arwen.a Re: Do Arwen 19.06.04, 21:59
            blotniarka.stawowa napisała:

            No i co, mozna juz
            > gratulowac? smile)
            Można, Blotniareczko, można! Jestem strasznie szczęśliwa. Coś nowego się
            zaczyna...

            > Poukladalo sie w sloiczku?
            Tu może jeszcze nie do końca, bo tyle jeszcze pytań co dalej. Ale i tyle
            możliwości smile))
            Pozdrawiam serdecznie
            A
    • korred Re: Sloik Po (Roztoczanskich) Ogorkach & & 10.06.04, 21:21
      witam
      ja znam te zabawe jako anegdotke/zart:
      uniwersytet. Aula. Wyklad etyki/psychologii/czy czegos co jest zwiazane ze
      sloikiem po ogorkachwink
      profesor bierze sloik i pyta:
      - sloj to wasze zycie, teraz jest pusty ale napelnie go pileczkami golfowymi,
      czy teraz jest pelen?
      - tak - odpowiadaja studenci
      - nie - odpowiada profesor i napelnia go zwirkiem - a teraz?
      -teraz juz jest pelny
      - nie- i profesor napelnia sloj piaskiem - teraz jest pelen.
      - kazda pileczka to rzecz najwazniejsza w waszym zyciu cos na czym najbardziej
      wam zalezy, do czego najbardziej dazycie, zwirek nastomiast to sa te mniejsze
      marzenia, ktore macie, ale sa one podporzadkowane tym wiekszym, piaske to
      natomiast sa najmniejsze sprawy, ktore powinny byc podporzadkowane tym dwom
      pierwszym, ale bez ktorych wasze zycie byloby dosc puste. Przez ten sloj chce
      wam uzmyslowic jak wazne w zyciu jest wypelnianie go wiekszymi celami, ktore
      wybijaja sie ponad "zwirek" i "piasek" , jesli nie bedziecie mieli wiekszych
      celow to wasz sloj-zycie wypelni sie "piaskiem" malymi sprawami i nie bedzie w
      nim miejsca na "pileczki" rzeczy najwieksze, po prostu nie zmieszcza sie do
      niego. Przemyslcie to.
      Lekcja sie skonczyla, do sloja wypelnionego pileczkami, zwirkiem i piaskiem
      podszedl jeden ze studentow i wylal do niego butelke piwa....
      moral: nie wazne jakie i ile w zyciu masz waznych i wielkich celow czy
      dazen...miejsce na piwo znjadzie sie zawsze.
      na Zwierzyniec naprzykladsmile)
      pozdrawiam roztoczansmile
      Rado
        • ubott.1 Re: Sloik Po (Roztoczanskich) Ogorkach 10.06.04, 23:26
          O tak na piwko zwlaszcza zwierzyniec znajdzie sie miejsce. No i dzisiaj po
          wypiciu takiego jednego na starym miescie widzac nadchodzaca wycieczke
          zatrzymalem sie w podcieniu a tu do mnie jedna z pan z wycieczki powiedziala
          dzien dobry. A powiedziala to po francusku, bo jak sie okazalo byla to
          wycieczka francuzow. Odpowiedzialem tez po francusku i takie oto ziarenka
          piasku wpadly dzis do mojego sloiczka.
      • benia30 Re: Sloik Po (Roztoczanskich) Ogorkach 14.06.04, 19:13
        Hmmm, to zabawa wymagająca głębokich przemyśleń...

        Nie wiem czy traktować to jako żwirek czy piasek, dla niektórych to pewnie
        bzdety straszne ale dla mnie coś naprawdę ważnego... No to lecę:

        1. Odkryta przypadkiem droga ze Szczebrzeszyna do Gorajca (zielone pagórki,
        Szczebrzeszyński Park Krajobrazowy, piękne widoczki, aż się dusza cieszy...)
        2. Spotykane po drodze i widziane na żywo a nie przez szklaną szybkę gniazda
        bocianie (całe mnóstwo!!!)
        3. Procesja z okazji Bożego Ciała idąca ulicami Szczebrzeszyna - babcie w
        chusteczkach na głowie, strażacy dzierżący sztandary, orkiestra (ech...), tak
        przyjemnie swojsko...
        4. Spotkana przypadkiem roztoczańska kuzynka, z którą kontakt urwał się sto lat
        temu...
        5. Prawdziwa, dawno nie widziana, gwiaździsta noc...
        6. no i spotkanie Czuka i Usersa "na żywo"

        A do piłeczek zaliczam radość mojego dziecka spowodowaną nadmiarem swobody,
        przestrzeni, zieleni i świeżego roztoczańskiego powietrza...
      • blotniarka.stawowa Re: Sloik Po (Roztoczanskich) Ogorkach 15.06.04, 01:28
        Piekne te wasze piaski i zwirki, Beniu Wielce Opalona i Ubocie Zamojsko-
        Francusko-Wloski, Renesansowy Prawdziwie.

        A dla mnie zwirkiem (a moze potencjalnie nawet pileczka) byl tego weekendu
        fakt, ze po szczegolnie bolesnym pikowaniu w dol pan Rentgen powiedzial, ze i
        obojczyk, i zebra cale...

        A innym byl mily, zupelnie niespodziewany liscik od pieknej, acz nieznanej
        forumowiczki opisujacy wedrowki rowerowe i towarzystwo, w ktorym sie odbywaly
        smile)
        • ubott.1 Re: Sloik Po (Roztoczanskich) Ogorkach 19.06.04, 23:15
          A mnie dzis zaczepil ptaszek, taki czarny z czerwonymi oczkami i to w centrum
          miasta. Szedlem sobie zamyslony a tu tuz obko nagle zagwizdal sobie jakby
          chcial powiedziec - czesc koles gdzie idziesz ? Zatrzymalem sie i przez chwile
          patrzylismy sie na siebie z zaciekawieniem. Ja na chodniku a on na reklamie
          przy ulicy, potem skinal glowa i odlecial. Bylo to tak cos zaskakujacego mnie,
          ze potem sam do siebie sie smialem.
          • czuk1 Re: Sloik Po (Roztoczanskich) Ogorkach 21.06.04, 08:23
            ubott.1 napisał:

            > A mnie dzis zaczepil ptaszek, taki czarny z czerwonymi oczkami i to w centrum
            > miasta. Szedlem sobie zamyslony a tu tuz obko nagle zagwizdal sobie jakby
            > chcial powiedziec - czesc koles gdzie idziesz ? Zatrzymalem sie i przez
            chwile
            > patrzylismy sie na siebie z zaciekawieniem. Ja na chodniku a on na reklamie
            > przy ulicy, potem skinal glowa i odlecial. Bylo to tak cos zaskakujacego
            mnie,
            > ze potem sam do siebie sie smialem.

            Gdybyś był z lasu lub był ostatnio na ścieżce przyrodniczej to byś wiedział, że
            to kos.
            Ptak w lasach bardzo płochy. Przeniósł sie jednak do miast i tu już jest jak
            kura domowa. To miałeś szczęście, że go spotkaleś.
            Dobrego tygodnia. Mariusz
        • czuk1 Re: Sloik Po (Roztoczanskich) Ogorkach 21.06.04, 08:28
          blotniarka.stawowa napisała:

          > Piekne te wasze piaski i zwirki, Beniu Wielce Opalona i Ubocie Zamojsko-
          > Francusko-Wloski, Renesansowy Prawdziwie.
          >
          > A dla mnie zwirkiem (a moze potencjalnie nawet pileczka) byl tego weekendu
          > fakt, ze po szczegolnie bolesnym pikowaniu w dol pan Rentgen powiedzial, ze i
          > obojczyk, i zebra cale...
          >
          > A innym byl mily, zupelnie niespodziewany liscik od pieknej, acz nieznanej
          > forumowiczki opisujacy wedrowki rowerowe i towarzystwo, w ktorym sie odbywaly
          > smile)
          Dla mnie dużym ŻWIREM jest miła korespondencja prowadzona (podjęta ostatnio) z
          z kilkoma Skarbami roztoczańskiego forum. Wiemy sami o kogo chodzi.
          Dużo żwirków i szufli piasku na ten tydzień życzy Państwu Mariusz
          • blotniarka.stawowa Re: Sloik Po (Roztoczanskich) Ogorkach 21.06.04, 18:58
            > Dla mnie dużym ŻWIREM jest miła korespondencja prowadzona (podjęta
            ostatnio) z kilkoma Skarbami roztoczańskiego forum.

            Ktokolwiek jest twoim korespondentem Mariuszu, korzysc z wymiany mysli na pewno
            bedzie obu- lub wielostronna, tak wiec piasku przybylo zapewne i u tych, do
            ktorych piszesz...
            • czuk1 Re: Sloik Po (Roztoczanskich) Ogorkach 22.06.04, 07:21

              Cieszę takblotniarka.stawowa napisała:

              > > Dla mnie dużym ŻWIREM jest miła korespondencja prowadzona (podjęta
              > ostatnio) z kilkoma Skarbami roztoczańskiego forum.
              >
              > Ktokolwiek jest twoim korespondentem Mariuszu, korzysc z wymiany mysli na
              pewno
              >
              > bedzie obu- lub wielostronna, tak wiec piasku przybylo zapewne i u tych, do
              > ktorych piszesz..

              Skarbie. Chcę wierzyć, że tak jest naprawdę.
              Przy okazji pozdrwiam Cię serdecznie w pierwszym dniu lata. W Bondyrzu na
              Wieprzu, już pojutrze, widowisko świetojańskie - rzucaniem wianków.Kilku pogan
              tam się pojawi.
              Mariusz
    • blotniarka.stawowa Ziarnka piasku prosto z ulicy.. 23.06.04, 23:21
      Ubott nam wrzucil do sloiczka takie piekne ziarnka piasku, oba zwiazane z
      ulicami miasta, wiec i ja cos dodam, co dzis sie wydarzylo u mnie.

      Siedzialam w samochodzie zaparkowanym w rzedzie innych aut przy krawezniku
      ulicy. Auto otwarte, bo upal, a ja gryzmolilam cos na kawalku papieru.
      Poczulam na sobie czyjs wzrok. Wiecie jak to jest, podnosisz glowe kilka razy,
      i nikt sie na ciebie nie patrzy, ale jednak czujesz ten wzrok. Powrocilam do
      swojego gryzmolenia, az tu podchodzi do mnie starszy pan, mowiac: Przepraszam,
      pani sie tak usmiecha do siebie, na pewno pani pisze albo wiersz, albo list
      milosny...

      Zdebialam! A ja robilam sobie liste zakupow spozywczych (bo pamiec juz nie
      ta), ale na tym samym kawalku papieru robilam notatki do (byc moze) przyszlych
      watkow na forum... pewnie stad ten podswiadomy usmiech!

      Pozdrawiam wszystkich, dzielcie sie drobnymi, milymi zdarzonkami dnia
      codziennego.
      Blotniarka

      • ubott.1 Re: Ziarnka piasku prosto z ulicy.. 23.06.04, 23:44
        Kiedys ogladalem film, w ktorym pewne malzenstwo dostalo dziwny telefon
        wzkazujacy, ze komus cos dzieke sie niedobrego. Zaczeli po znajomych wydzwaniac
        i podejrzenie padlo na jedna kolezanke bo sie nie odzywala. Pod drzwiami
        stukali i pukali ale nikt nie otwieral. Wywarzyli wiec drzwi. Jakie bylo
        zdumienie jak obudzila sie kolezanka cala i zdrowa. Spojrzala na to co sie
        stalo z drzwiami i zaczela sie zloscic na to co oni zrobili. Lecz po chwili
        doszlo do niej, ze oni zrobili to by ratowac jej zycie. Historyjka moze
        wymyslona przez kogos ale pouczajaca.
    • users1 Rozterka 24.06.04, 10:17
      Och, ostatnio miałem tyle przeżeć, że sam nie wiem co było piłeczka, piaskiem,
      a co zwirkiem i muchomorkiem.
      Pozdrawiam
      W.2
      • blotniarka.stawowa Re: Rozterka 24.06.04, 19:21
        users1 napisał:

        > Och, ostatnio miałem tyle przeżeć, że sam nie wiem co było piłeczka, piaskiem,
        > a co zwirkiem i muchomorkiem.

        Muchomorkiem...? tzn. czyms trujacym...?
        Nic nie rozumiem, Usersie, koncept mi sie przytepil...
        • users1 Re: Rozterka 24.06.04, 19:45
          Ha, Błotniareczko Ślimaczku Drogi, to był żart, a Żwirek i Muchomorek to
          postacie z dawnej bajki dla dzieci emitowanej na dobranoc przez TVP wink))
          Pozdrawiam
          W.2
          • benia30 Re: Rozterka 24.06.04, 20:55
            users1 napisał:

            > Żwirek i Muchomorek to
            > postacie z dawnej bajki dla dzieci emitowanej na dobranoc przez TVP wink))
            >

            He he, Usersie Kochany, ta bajka nadal jest emitowana przez TVP!
            Pozdrawiam
            b.30
          • blotniarka.stawowa Re: Rozterka 24.06.04, 22:45
            users1 napisał:

            > Ha, Błotniareczko Ślimaczku Drogi, to był żart, a Żwirek i Muchomorek to
            > postacie z dawnej bajki dla dzieci emitowanej na dobranoc przez TVP wink))

            Dzieki za wyjasnienie, bo juz sie balam, ze jakies trujaki Ci zycie truja...
            Bajeczki nie znam, widocznie juz dawno dzieckiem bylam... sad
            • users1 Re: Rozterka 25.06.04, 06:00
              Czy rzeczywiście tak dawno? A cóż stoi na przeszkodzie aby na kilka minut stać
              się dziś takim małym dzieckiem, jak Benia mówi jeszcze można to obejrzeć.
              Miłego oglądania
              W.2
        • czuk1 Re: Rozterka 24.06.04, 20:52
          blotniarka.stawowa napisała:

          > users1 napisał:
          >
          > > Och, ostatnio miałem tyle przeżeć, że sam nie wiem co było piłeczka, piask
          > iem,
          > > a co zwirkiem i muchomorkiem.
          >
          > Muchomorkiem...? tzn. czyms trujacym...?
          > Nic nie rozumiem, Usersie, koncept mi sie przytepil...

          Napisz coś do mnie. Co sie dzieje ? Byłem w Zawadzie - trafiaja się tylko
          borowiki i kozaki. Nie widziano w okolicy muchomorów. Mariusz.
          • czuk1 Re: Rozterka 06.07.04, 17:42
            czuk1 napisał:

            > blotniarka.stawowa napisała:
            >
            > > users1 napisał:
            > >
            > > > Och, ostatnio miałem tyle przeżeć, że sam nie wiem co było piłeczka,
            > piask
            > > iem,
            > > > a co zwirkiem i muchomorkiem.
            > >
            > > Muchomorkiem...? tzn. czyms trujacym...?
            > > Nic nie rozumiem, Usersie, koncept mi sie przytepil...
            >
            > Napisz coś do mnie. Co sie dzieje ? Byłem w Zawadzie - trafiaja się tylko
            > borowiki i kozaki. Nie widziano w okolicy muchomorów. Mariusz.

            Piaseczkiem sypię codziennie w pracy a po południu trafi się nieraz żwirek -
            ze spotkań z milymi ludżmi i kontaktow z przyrodą. Dobre i to. M
            • czuk1 Re: Rozterka 27.09.04, 15:59
              czuk1 napisał:

              > czuk1 napisał:
              >
              > > blotniarka.stawowa napisała:
              > >
              > > > users1 napisał:
              > > >
              > > > > Och, ostatnio miałem tyle przeżeć, że sam nie wiem co było piłec
              > zka,
              > > piask
              > > > iem,
              > > > > a co zwirkiem i muchomorkiem.
              > > >
              > > > Muchomorkiem...? tzn. czyms trujacym...?
              > > > Nic nie rozumiem, Usersie, koncept mi sie przytepil...
              > >
              > > Napisz coś do mnie. Co sie dzieje ? Byłem w Zawadzie - trafiaja się tylko
              >
              > > borowiki i kozaki. Nie widziano w okolicy muchomorów. Mariusz.
              >
              > Piaseczkiem sypię codziennie w pracy a po południu trafi się nieraz żwirek -
              > ze spotkań z milymi ludżmi i kontaktow z przyrodą. Dobre i to. M
              Piaseczku i żwirku jest (jest u mnie ostatnio) sporo. Cieszą one bardzo .
              Chyba można sie nimi zadowolić. Niekoniecznie muszą to być szlachetne kamyki. m
    • blotniarka.stawowa Hej, teraz mam cieply piaseczek... 26.09.04, 18:47
      Bylam dzisiaj swiadkiem chrztu, na ktorym to nadano dziecku imie... Zygmunt.
      Zrobilo mi sie jakos tak cieplo na sercu, bo pomyslalam sobie, ze to na pewno ze
      wzgledu na pamiec jakiegos ojca czy dziadka, bo przeciez to imie nie nalezy
      teraz do "modnych", nadawanych czesto dzieciom?
      • benia30 Re: Hej, teraz mam cieply piaseczek... 10.03.05, 15:53
        blotniarka.stawowa napisała:

        > Bylam dzisiaj swiadkiem chrztu, na ktorym to nadano dziecku imie... Zygmunt.
        > Zrobilo mi sie jakos tak cieplo na sercu, bo pomyslalam sobie, ze to na pewno z
        > e
        > wzgledu na pamiec jakiegos ojca czy dziadka, bo przeciez to imie nie nalezy
        > teraz do "modnych", nadawanych czesto dzieciom?

        Teraz właśnie wraca moda na imiona naszych przodków. Osobiście znam małego
        Stasia (jego mama zwraca się do niego "Stachu"), Józia, kilku małych Jasiów i
        Wojtków, Maurycego i Antosia... Przemiłe chłopaki smile))
        Spośród znajomych mi dziewczynek, imieniem wyróżnia sie Helenka i Marysia...
        Bardzo zacne dziewuszki smile)) Jedna każe nazywać sie Marią, druga mówi o sobie
        "Hela co spadła z fotela"
    • oban Re: Sloik Po (Roztoczanskich) Ogorkach & & 11.03.05, 13:49
      No coz, ja mam na razie sloik czy raczej znow tylko sloik (bo byl czas gdzie
      byl dobrze upchany) co do niego wloze i w jakiej kolejnosci jeszcze niestety
      nie wiem Troche dziwne w moim wieku ale jak widac zdarza sie.
      A moze to typowe dla mojego wieku (36 ?) tzw "plukanie sloika" ? wink
      • benia30 Re: Sloik Po (Roztoczanskich) Ogorkach & & 19.03.05, 22:32
        oban napisał:

        >
        > A moze to typowe dla mojego wieku (36 ?) tzw "plukanie sloika" ? wink

        Obanie, "płukanie słoika" wskazane jest w każdym wieku. Czasem dobrze jest
        zrobić remont generalny, zastanowić się nad pewnymi rzeczami, wyrzucić wszystko
        to co zużyte i niepotrzebne, co uciskać i gnieść może to co świeże, nowe i
        piękne. Może lepiej jest zacząć wszystko od początku?

        Mnie ostatnimi czasy brakuje budulca czyli piłeczek, żwirku i piasku,
        czegokolwiek co wypełniłoby słoik...
        b...

        -
        • bacia40 Re: Sloik Po (Roztoczanskich) Ogorkach & & 04.06.05, 16:34
          Bardzo to poważny i kuszący temat (choć tytuł lekki i banalny-podoba mi się
          pomysł bardzo, nie znałam, choć powinnam)No tak, o tych piłeczkach to najgorzej
          się pisze.Myślałam i myślałam i wymyśliłam, że jedną z moich piłeczek to
          wychowywanie dzieci (bo co lepszego mozna po sobie zostawić?), ale równie ważne
          (już bardziej dla siebie samego)to chyba patrzenie na nie i towarzyszenie im,
          zachwycanie się nimi (choć czasem takie pyskate i nie do zniesienia).[Czy Andzia
          tu czasem nie zagląda?]
      • bacia40 ziarnko piasku 05.06.05, 21:57
        Wiecie jak to było z pewnym Żydem (?)Udał się do rabbina narzekając na ciasnotę
        w domu- zona i sześcioro dzieci.Rabbi poradził mu aby przygarnąłm do domu
        osła.Zdziwiony, wykonał polecenie.Po dwóch tygodniach przyszedł ponownie ze
        skargą, że było ciasno, ale teraz już zupełnie nie da się wytrzymać. Wtedy
        nauczyciel zalecił oddanie zwierzęcia.Już na następny dzień szczęśliwy wrócił
        dziękując stokrotnie, bo nie ma już ciasnoty i teraz jest naprawdę szczęśliwym
        człowiekiem.No i dziś właśnie kamień z serca mi spadł - moje dziecię po
        dwudniowych zawodach w skokach przez przeszkody jest nadal całe i zdrowe (a
        nawet zbudowane zwycięskim pucharem)Ale podstępny sposób uszczęśliwienia matki!
        • benia30 żwirek? 05.06.05, 22:37
          Ten sposób uszczęśliwienia matki ma chyba cięższy kaliber, może zamienić go na
          żwirek? A całemu i zdrowemu dziecięciu pogratulować zwycięstwa :0)
      • blotniarka.stawowa Re: Błotniarko, czemu piszesz swoje posty 06.06.05, 03:51
        perla napisał:
        > w Wordzie?
        > Pisanie w okienku bardziej żywiołowe jest.

        No wlasnie, Perlo, z tym to pewna historia jest. Kiedys napisalam post, z
        ktorego bylam szczegolnie zadowolona i diabel mnie podkusil, by sie pochwalic
        mojej mamie, jako ze jej rodzina wplatana byla w tresc.
        Zostalam okropnie 'zrugana' z powodu bledu jezykowego (przyznaje, razacego i
        calkowicie kompromitujacego moja polszczyzne). Nikt z forumowiczow mi tego nie
        wytknal, milosierny z nich ludek... Od tego czasu postanowilam wpis dluzszy niz
        2 zdania pisac w Wordzie, zostawic na pare chwil i przeczytac ponownie.

        Ten watek zakladalam rok temu, juz dawno wrocilam do pisania w okienku.
        Zmadrzalam, tzn. mamie sie nie chwale, ale bledy pewnie nadal robie sad

        No, i by juz pokuta byla calkowita, wyznaje wine. Mianowicie majac na mysli
        "aryjskie papiery", czyli dokumenty zdobyte dla zydowskiej dziewczyny
        pozwalajace jej zglosic sie do Arbeitsamtu jako Polka, napisalam "arianskie
        papiery", co bylo mysleniem po angielsku ("aryan"). Gniew mojej mamy straszny
        byl (co, historii cie nigdy nie uczyli, o arianach nie slyszalas?). Uczyli,
        uczyli... mea culpa sad

        Pozdrowka rowniez.
    • miet.b Słoik nie tylko po ogórkach 05.06.05, 23:20
      A gąsiory na wino

      "Winogrona, cnotliwsze przed fermentacją."

      Alkohol, używany z umiarem, usuwając zahamowania rozluźnia kochanków. Nadmiar
      alkoholu skończy się utratą zdrowia i potencji. Już przekroczenie bardzo
      skromnej dawki znacznie osłabi wydajność płciową, bez wątpienia uszkodzi
      wątrobę i osobowość, może również wyczerpać zapasy niezbędnych witamin i
      minerałów w organizmie. Wino bardzo często służyło jako dogodny środek podania
      miłosnego napoju niczego nie podejrzewającej ofierze. Napoje uznawane za
      niekwestionowane afrodyzjaki to: zielone Chartreuse - likier zawierający, wśród
      innych tajemnych ziół, jamajski korzennik lekarski; Strega - wywar sporządzany
      przez prawdziwe włoskie wiedźmy; Abricotine - brandy z morel, Chateau Yquem,
      białe porto, szampan i oczywiście - wermut (por. Absynt).


      Piję wino przy górskiej ścieżce
      I macham jej, gdy przejeżdża obok na swym kucyku –
      Piękna Panna z Wu, lat ledwie piętnastu,
      Proponuję jej słój z winem
      Przybiega do mnie
      Piękna Panna z Wu, lat ledwie piętnastu
      O czarującym sposobie bycia i oczach obwiedzionych błękitem,
      Upija się na mym łonie
      A potem oddaje memu pożądaniu
      O, poranku ów nad górską ścieżką,
      Ciepło wina i pieszczoty
      Pięknej Panny z Wu, lat ledwie piętnastu.
      Li Po, Chiny, V III w.
      • roztoczanski Re: Słoik nie tylko po ogórkach 12.05.06, 15:57
        Przypomnial mi sie ten watek, po wycieczce rowerowej ze Szczebrzeszyna do
        Kaweczynka, a szczegolnie jak Benia pisala ile radosci dalo Jej odkrycie nowej
        drogi ze Sczebrzeszyna do Gorajca. Ja "swoja" trasa jechalem juz wiele razy, ale
        ciagle mnie zachwyca smile
        Warto, zeby ten watek Blotniarki nie zaginal smile
        • leszeks Re: Słoik nie tylko po ogórkach 13.05.06, 11:50
          Blotniarko, świetna zabawa. Roztoczanski dzieki za przypomnienie bo warto. smile
          Właśnie zacząłem się zastanawiać co dla mnie jest piłeczką a co piaskiem. A tak
          naprawdę czy ważne rzeczy to są piłeczki czy piasek. Najważniejsza jest dla
          mnie rodzina, ale jak popatrzę na czas tygodnia to więcej niestety zajmuje mi
          praca. I z tej perespektywy praca to piłeczka a rodzina to piasek. Piaskiem
          zawsze wypełnię słoik a piłeczkami nigdy. Hmm ... podoba mi sie ta
          perespektywa. smile

          Pozdrawiam, Leszek.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka