Dodaj do ulubionych

Wasze szaleństwa, marzenia, zwariowane pomysły !

10.07.04, 23:17
Zacznę do siebie. Szaleństwo mam chyba w sobie od urodzenia. To co mozna
zrobić łatwo ja zwykle sobie lubie pogmatwać. Ileż to razy autem grzązłem w
śniegu, błocie mimo namowy znajomych bym jednak tam nie jechał dana droga.
Marzenia to zapewne jakaś podróż do krajów o innej kulturze, gdzieś poza
Europę. A pomysły zwariowane, tego to co nie miara u mnie. Teraz mam chęc
gdzieś wjechać w las i zabładzić wyjeżdzając gdzieś daleko. Jak jeszcze sobie
coś przypomne to dopiszę.
A jeszcze jedno, chętnie bym skoczył na spadochronie z instruktorem. Tylko
gdzie to można zrobić. Chę poczuć adrenalinę. Podobało mi się w Disneylandzie
ale jednak mi jeszcze mało.
Obserwuj wątek
    • blotniarka.stawowa Re: Wasze szaleństwa, marzenia, zwariowane pomysł 11.07.04, 00:14
      ubott.1 napisał:
      > Zacznę do siebie. Szaleństwo mam .... >Ileż to razy autem grzązłem w
      > śniegu, błocie mimo namowy znajomych bym jednak tam nie jechał dana droga.

      Hej, Ubotcie, to nie szalenstwo zadne, to tylko nie sluchanie przestrog
      bardziej doswiadczonych (czyli uczenie sie na swoich WLASNYCH bledach) smile)

      > Marzenia to zapewne jakaś podróż do krajów o innej kulturze, gdzieś poza
      > Europę.

      Tego typu marzenie nie musi pozostac marzeniem, przy dobrym zaplanowaniu
      (czasem z wyprzedzeniem kilkuletnim), moze byc jak najbardziej realne!

      > A pomysły zwariowane, tego to co niemiara u mnie. Teraz mam chęc
      > gdzieś wjechać w las i zabładzić wyjeżdzając gdzieś daleko.

      Oj, romantyk z ciebie, Kolego! A zabladzic i zagubic sie mozna nawet u siebie w
      domu, ale oczywiscie w nieznanym dalekim ciemnym lesie fajniej... smile)

      > A jeszcze jedno, chętnie bym skoczył na spadochronie z instruktorem.

      Na to masz jeszcze troche czasu, pamietasz prezydenta Busha seniora? - wykonal
      swoj drugi w zyciu skok spadochronowy na swoje 80 urodziny. Na zwariowane
      pomysly nigdy nie jest za pozno!

      Zycze Ci spelnienia wszystkich marzen i zrealizowania wszystkich zwariowanych
      pomyslow.
    • benia30 Re: Wasze szaleństwa, marzenia, zwariowane pomysł 11.07.04, 00:45
      Tytuł wątku odpowiedni do opisu mojego rowerowego szaleństwa...
      Z premedytacją zmieniłam trasę wycieczki, skręcając ze ścieżki przyrodniczo-
      historycznej na szlak partyzancki. Samo południe, teren nasloneczniony, cienia
      jak na lekarstwo, upał straszliwy, znajomość okolicy zerowa, zupełny brak
      przygotowania: brak mapy, prowiantu i kondycji. Na bagażniku ruchomy balast o
      wadze ponad 16 kg (na szczęście balast, czteroletni, znosił głupie pomysły
      matki nadzwyczaj dzielnie) Planowany czas przejazdu 1,5 godziny przedłużył się
      do 5 godzin, na zachodzie zaczęły zbierać się niebezpieczne burzowe chmury, a
      my z Małym ledwie żywi znaleźliśmy się w oddalonym kilkanaście kilometrów od
      domu Czarnymstoku. W miejscowym sklepie dowiedziałam się, że drogę do domu
      można sobie skrócić przechodząc przez las i górę (chodziło chyba o Czubatkę).
      Dodam, że droga przez las znana jest tylko nielicznym miejscowym, mapy przy
      sobie nie posiadałam, a siły straciłam jakieś 10 km wcześniej. Znalazłam sie w
      sytuacji bez wyjścia! Zrządzenie losu sprawiło, że w tym samym sklepie drogi
      szukali również dwaj panowie poruszający się po drogach Roztocza starą,
      zdezelowaną nysą. Na moją prośbę, za niewielką opłatę spakowali rower i nas
      nieszczęśników wycieńczonych całkowicie ze zmęczenia, i wykonali nadprogramowy
      kurs do naszej wsi, ratując nam w ten sposób życie...
      Morał z tego taki, że jeśli nie zna się okolicy należy nosić ze sobą mapę.
      A na wycieczki rowerowe przeszła mi ochota, przynajmniej na razie...
      Pozdrawiam
      Benia
      • blotniarka.stawowa Cos jest w tej Beni 11.07.04, 01:43
        benia30 napisała:
        > dwaj panowie poruszający się po drogach Roztocza starą,
        > zdezelowaną nysą. Na moją prośbę, za niewielką opłatę spakowali rower i nas
        > nieszczęśników wycieńczonych całkowicie ze zmęczenia, i wykonali
        > nadprogramowy kurs do naszej wsi, ratując nam w ten sposób życie...

        Powiedzcie mi forumowicze, co ta Benia w sobie ma? Wyjezdza zawsze rowerem,
        ale wraca samochodem z jakimis panami.... A to pogoda nie taka, pada deszcz, i
        forumowicze ja odwoza limuzynami, a to zabladzila i wraca Nysa... smile))

        Szeklo, Lalko, Arwen, powiedzcie mi szczerze - Wam tez sie tak wiedzie? Bo na
        Roztoczu to nawet i zdezelowana Nysa warto!
        • benia30 Re: Cos jest w tej Beni 11.07.04, 01:50
          Zauważ Błotniareczko kochana, że takie przygody zdarzają mi sie TYLKO na
          Roztoczu. Na Roztoczu żyją jeszcze prawdziwe dżentelmeny!!!
          Pozdrawiam
          B.30
          • koziorozka Aeroklub? Benia szczesciara. 11.07.04, 01:56
            Ubottcie, czy zamojski aeroklub juz nie istnieje? Nie prowadzi kursow
            spadochronowych?
            Beniu, cos w tym jest, ze jezdzisz rowerem tylko w jedna strone. Moze nie
            lubisz sie powtarzac...
            • ubott.1 Re: Aeroklub? Benia szczesciara. 11.07.04, 02:00
              Z tego co wiem to istnieje. Trzeba wiec zapytac czy mozna z nimi skakac ze
              spadochronu.
              • benia30 Re: Aeroklub? Benia szczesciara. 11.07.04, 02:04
                Jedna z moich kuzynek skakała tam jakieś, mhm... 5 lat temu... Płaciła i
                skakała, było więc ogólnodostępne...
                • ubott.1 Coś kobietki spać nie mogą. 11.07.04, 02:06
                  Rozmowy o 2 w nocy - bajerek.
                  • koziorozka Re: Coś kobietki spać nie mogą. 11.07.04, 02:07
                    To jak Ubottcie, skoczysz na spadochronie?
                  • benia30 Ubottcik też chyba na bezsenność cierpi... 11.07.04, 02:09
                    Dawno już odbywały się nocne rozmowy, prawda???
                    • koziorozka Re: Ubottcik też chyba na bezsenność cierpi... 11.07.04, 02:12
                      Witaj Beniu prawie w realu, bo w realnym czasie. Ja noc zarwalam przez Usersa,
                      bo zaczytalam sie na zamojskim forum w jego opowiesci o krolowej Marysience.
                      • blotniarka.stawowa Re: Ubottcik też chyba na bezsenność cierpi... 11.07.04, 02:17
                        koziorozka napisała:
                        > Witaj Beniu prawie w realu, bo w realnym czasie. Ja noc zarwalam przez Usersa,
                        > bo zaczytalam sie na zamojskim forum w jego opowiesci o krolowej Marysience.

                        No to juz dwie nie spia przez Usersa... Ja tez czytalam, zafascynowana sama
                        historia i darem snucia opowiesci przez Usersa.
                        • koziorozka Czesc slimaczku 11.07.04, 02:22
                          Milo Cie czytac zawsze. Czesto Cie podziwiam.
                          • blotniarka.stawowa Re: Czesc slimaczku 11.07.04, 02:26
                            koziorozka napisała:

                            > Milo Cie czytac zawsze. Czesto Cie podziwiam.

                            Dziekuje serdecznie. Z wzajemnoscia. Dostarczylas mi wiele uciechy przy naszym
                            zapoznaniu sie na Twoim watku z fotkami forumowiczow. A o Marysience pewnie
                            sobie pogadamy jeszcze, bo mnie tez geba swierzbi, (w duchu podobnym do Twojej
                            wypowiedzi).

                            Pozdrowienia
                      • benia30 Re: Ubottcik też chyba na bezsenność cierpi... 11.07.04, 02:19
                        Cześć Koziorozko, ależ Cię wciągnęły te intymne wybryki Marysieńki. A swoją
                        drogą, ciekawe dlaczego utarło się określenie imienia królowej - Marysieńka.
                        Któryż to kochanek używał takiego zdrobnienia?
                        • koziorozka Re: Ubottcik też chyba na bezsenność cierpi... 11.07.04, 02:20
                          To juz Users na to na pewno odpowie
          • ubott.1 Re: Cos jest w tej Beni 11.07.04, 01:58
            Bo to takie dzentelmeny na zdrowym roztoczanskim powietrzu wychodowane.
            • ubott.1 Re: Cos jest w tej Beni 11.07.04, 02:15
              Coś własnie ciagnie by np. skoczyć na spadochronie. Może to chec sprawdzenia
              czy sie odważę ?
              • blotniarka.stawowa Re: Cos jest w tej Beni 11.07.04, 02:20
                ubott.1 napisał:

                > Coś własnie ciagnie by np. skoczyć na spadochronie. Może to chec sprawdzenia
                > czy sie odważę ?
                Ubotcie, a moze by tak wykonac "bungee jumping" najpierw - tez mozna sprawdzic
                odwage! Kazdy przy tym wrzeszczy w nieboglosy!
                • ubott.1 Re: Cos jest w tej Beni 11.07.04, 02:24
                  krzyczec to ja juz krzyczałem na rolekasterach.
                  • benia30 adrenalinka... 11.07.04, 02:30
                    Na rolekasterach bezpieczniej i dużo taniej. A jeśli w pobliżu znajdzie się
                    ktoś kto krzyczy jeszcze głośniej, to uciecha tym większa!!!
              • benia30 straszne tu dzisiaj zamieszanie... 11.07.04, 02:22
                smile))
                i poplątanie: kobietki, spadochron, Users i Marysieńka...
                Nie nadążam czytać smile)
                • koziorozka Re: straszne tu dzisiaj zamieszanie... 11.07.04, 02:25
                  Ubott chce zaszalec. Aeroklub ma pod nosem, wiec niech szaleje na spadochronie.
                  A Marysienka to dluuuuuuuuuuuuuugasny watek z forum Zamosc. Tak tu sie po
                  ciemku przyplatal na Roztocze.
                  • ubott.1 Re: straszne tu dzisiaj zamieszanie... 11.07.04, 02:27
                    Tak sie zastanawiam miłe panie, czy czasami nie chciałybyście byc taka
                    Marysieńką ?
                    • blotniarka.stawowa Re: straszne tu dzisiaj zamieszanie... 11.07.04, 02:29
                      ubott.1 napisał:

                      > Tak sie zastanawiam miłe panie, czy czasami nie chciałybyście byc taka
                      > Marysieńką ?

                      Ubotcie, chora wenerycznie kobieta, ktora urodzila 14 chyba dzieci, przezylo
                      troje? Hmmm...
                      • koziorozka Re: straszne tu dzisiaj zamieszanie... 11.07.04, 02:32
                        A ja ciekawa jestem, czy jako facet wolalbys byc Sobiepanem czy Sobieskim (w
                        tym trojkacie)?
                        • blotniarka.stawowa Re: straszne tu dzisiaj zamieszanie... 11.07.04, 02:34
                          koziorozka napisała:
                          > A ja ciekawa jestem, czy jako facet wolalbys byc Sobiepanem czy Sobieskim (w
                          > tym trojkacie)?

                          Ktoregokolwiek z nich Ubott wybierze, i tak bedzie to odpowiedz nieprawidlowa,
                          prawda Koziorozko?
                          Ubott, z nami nie wygrasz, Kolego! Zwlaszcza w temacie Marysienki strzez sie!
                          • koziorozka Re: straszne tu dzisiaj zamieszanie... 11.07.04, 02:38
                            Ubottcie, nie poddawaj sie z gory. Nie jestesmy takie straszne. Walcz po mesku
                            z nami.
                            Ale prowokacja...
                        • koziorozka Szalenstwa 11.07.04, 02:34
                          Beniu, Blotniarko, Ubottcie, jakie najwieksze szalenstwo w zyciu popelniliscie?
                          Strasznie ciekawska jestem.
                          • blotniarka.stawowa Re: Szalenstwa 11.07.04, 02:39
                            koziorozka napisała:

                            > Beniu, Blotniarko, Ubottcie, jakie najwieksze szalenstwo w zyciu
                            popelniliscie?
                            > Strasznie ciekawska jestem.

                            Koziorozko, oj, zagrzewasz mnie Ty Dziewczyno do odpowiedzi, ale moze innym
                            razem... Nie jestem odwazna, niech inni sie wychyla, a ja tu spokojniutko
                            przeczekam i zobacze, co mozna na forum (nawet pozna noca) a czego nie! smile)
                            • koziorozka Re: Szalenstwa 11.07.04, 02:42
                              To moze chociaz jakies male szalenstwo? Ja spedzilam 4 godziny na wielbladzie w
                              naprawde wysokich gorach nad przepasciami. To chyba cenzuralne jest?
                              • blotniarka.stawowa Re: Szalenstwa 11.07.04, 02:44
                                koziorozka napisała:

                                > naprawde wysokich gorach nad przepasciami. To chyba cenzuralne jest?

                                Oczywiscie, ze tak! Gdzie to bylo? Indie, Nepal? (ale wielblady? chyba
                                raczej nie?). Napisz wiecej, prosze!
                                • koziorozka Re: Szalenstwa 11.07.04, 02:47
                                  Gora na polwyspie Synaj. Ale Ty tez cos opisz, please.
                                  • blotniarka.stawowa Re: Szalenstwa 11.07.04, 02:51
                                    Spotkania z niedzwiedziami (nie grizzly, tylko "black bear"). Na zywo, w
                                    puszczy, z bliska. 3 razy przy roznych okazjach, 2 razy "twarza w twarz".
                                    Chociaz wiem, jak sie przy takich spotkaniach zachowac, a raczej, jak ich
                                    uniknac (a jesli sie nie uda, to jak wyjsc calo), to i tak to dla mnie, tchorza
                                    od urodzenia, bylo wielkie przezycie.
                      • benia30 Re: straszne tu dzisiaj zamieszanie... 11.07.04, 02:33
                        Przynajmniej żaden z zapatrzonych w nią ślepą miłością mężów nie wyciągnąłby
                        jej wtyczki z gniazdka internetu...
                        A mój to zaraz uczyni, dlatego żegnam Was czule, miłej nocy, pa...
                        • koziorozka Re: straszne tu dzisiaj zamieszanie... 11.07.04, 02:35
                          Spij dobrze i milej niedzieli zycze.
                        • blotniarka.stawowa Re: straszne tu dzisiaj zamieszanie... 11.07.04, 02:35
                          benia30 napisała:
                          > A mój to zaraz uczyni, dlatego żegnam Was czule, miłej nocy, pa...

                          Slodkich snow Beniu (pewnie sie ta przygoda w Nysce chlopczyna zdenerwowal)!
                        • ubott.1 Re: straszne tu dzisiaj zamieszanie... 11.07.04, 02:47
                          Jedno szaleństwo to była ucieczka przed patrolem policyjnym, który chciał mnie
                          zatrzymać. Jechałem z kolegą i żle właczyłem światła (miałem pozycyjne tylko)
                          potem lizak, ja 2 sekundy na zastanowienie i trójka i w nogi. Znałem teren i
                          wiedziałem gdzie sie moge schować. Byłem trzeżwy, badań technicznych wtedy
                          tylko nie miałem waznych. Udało mi sie uciec lecz za długo stałem w jednym
                          miejscu a oni jak wracali to mnie zauwazyli no i sie zaczeło. Wsadzili mnie do
                          radiowozu i zaczeła sie dyskusja. Az 45 minut szukałem usprawiedliwienia,
                          czegoz ja sie nie czepiałem by nic mi nie zrobili, usta mi sie nie zamykały.
                          Taką opowiesc wyszykowałem czemu to jednak wyjechałem samochodem, kumpel w tym
                          czasie siedział blady w samochodzie. Znalazłem jednak czuły punkt policjantow,
                          były to dzieci. Wiec mowie ze za mandat, to maluchy me ucierpia. Udało sie nie
                          dostałem nic, wygonili mnie z radiowozu. Jak juz pojechali byłem tak wymeczony
                          psychicznie, ze przy innej kontroli nic bym nie powiedział. Kolega nie wierzył
                          mi ze mi sie udało.
                          • koziorozka Adrenalina 11.07.04, 02:51
                            Super, Ubottcie, ale dlaczego trojka? To bylo auto? Mnie raz (jeszcze wtedy)
                            milicja gonila po Lublinie. Nie wiedzialam. Nie widzialam ich. Zlapali mnie
                            dopiero na przedmiesciu i pierwsze pytanie: czy pani w fomule 1 jezdzi? Tez
                            obylo sie bez mandatu.
                            • ubott.1 Re: Adrenalina 11.07.04, 03:02
                              No tak trzeci bieg. Raz tez wracałem od siostry ze wsi i ....... około 12 w
                              nocy zabrakło mi i bezyny i gazu. Mysle gdzie tu szukac stacji lub kogos wołac.
                              Tym bardziej, ze jak tu komus wytłumaczyć gdzie ja jestem. Wiec na resztkach
                              paliwa dijechałem w jakiejs wiosce na kawałek placu. Zawsze to myślę
                              bezpieczniej niz przy drodze. Do rana sie przespie a potem już sobie poradze,
                              ktoś mnie podwiezie pod cpn. Budzę sie rano a ja stoję na placu miedzy trzema
                              sklepami, przy uczeszczanej trasie budzac duże zaciekawienie miejscowej
                              ludności. Chyba cała wioska mnie widziała jak sobie spałem w aucie. Coż bylo
                              robić poprzeciągałem sie poszedłem do sklepu po napój bo zaschło mi w gardle i
                              z jednym panem pojechałem po paliwo.
                          • blotniarka.stawowa Przygody z milicja 11.07.04, 02:55
                            Jakies mile te milicjanty w tych czasach... Drzewiej nie tak bywalo!
                            • koziorozka Re: Przygody z milicja 11.07.04, 03:00
                              To bylo w "tamtych" czasach, a ja bylam wtedy studentka. Wolalas grizzly od MO?
        • czuk1 Re: Cos jest w tej Beni 12.07.04, 07:38
          blotniarka.stawowa napisała:

          > benia30 napisała:
          > > dwaj panowie poruszający się po drogach Roztocza starą,
          > > zdezelowaną nysą. Na moją prośbę, za niewielką opłatę spakowali rower i na
          > s
          > > nieszczęśników wycieńczonych całkowicie ze zmęczenia, i wykonali
          > > nadprogramowy kurs do naszej wsi, ratując nam w ten sposób życie...
          >
          > Powiedzcie mi forumowicze, co ta Benia w sobie ma? Wyjezdza zawsze rowerem,
          > ale wraca samochodem z jakimis panami.... A to pogoda nie taka, pada deszcz,
          i
          > forumowicze ja odwoza limuzynami, a to zabladzila i wraca Nysa... smile))
          >
          > Szeklo, Lalko, Arwen, powiedzcie mi szczerze - Wam tez sie tak wiedzie? Bo
          na
          > Roztoczu to nawet i zdezelowana Nysa warto!

          Faktycznie. Jest coś w Naszej Beni, że tak przyciąga... Mariusz
      • czuk1 Re: Wasze szaleństwa, marzenia, zwariowane pomysł 12.07.04, 07:37
        benia30 napisała:

        > Tytuł wątku odpowiedni do opisu mojego rowerowego szaleństwa...
        > Z premedytacją zmieniłam trasę wycieczki, skręcając ze ścieżki przyrodniczo-
        > historycznej na szlak partyzancki. Samo południe, teren nasloneczniony,
        cienia
        > jak na lekarstwo, upał straszliwy, znajomość okolicy zerowa, zupełny brak
        > przygotowania: brak mapy, prowiantu i kondycji. Na bagażniku ruchomy balast o
        > wadze ponad 16 kg (na szczęście balast, czteroletni, znosił głupie pomysły
        > matki nadzwyczaj dzielnie) Planowany czas przejazdu 1,5 godziny przedłużył
        się
        > do 5 godzin, na zachodzie zaczęły zbierać się niebezpieczne burzowe chmury, a
        > my z Małym ledwie żywi znaleźliśmy się w oddalonym kilkanaście kilometrów od
        > domu Czarnymstoku. W miejscowym sklepie dowiedziałam się, że drogę do domu
        > można sobie skrócić przechodząc przez las i górę (chodziło chyba o Czubatkę).
        > Dodam, że droga przez las znana jest tylko nielicznym miejscowym, mapy przy
        > sobie nie posiadałam, a siły straciłam jakieś 10 km wcześniej. Znalazłam sie
        w
        > sytuacji bez wyjścia! Zrządzenie losu sprawiło, że w tym samym sklepie drogi
        > szukali również dwaj panowie poruszający się po drogach Roztocza starą,
        > zdezelowaną nysą. Na moją prośbę, za niewielką opłatę spakowali rower i nas
        > nieszczęśników wycieńczonych całkowicie ze zmęczenia, i wykonali
        nadprogramowy
        > kurs do naszej wsi, ratując nam w ten sposób życie...
        > Morał z tego taki, że jeśli nie zna się okolicy należy nosić ze sobą mapę.
        > A na wycieczki rowerowe przeszła mi ochota, przynajmniej na razie...
        > Pozdrawiam
        > Benia
        >
        Współczuje Ci Beniu ale tak to jest. Dobrze ,że skończyło szczęśliwie.
        Pozdrawiam Mariusz
    • blotniarka.stawowa Wszyscy poszli spac? 11.07.04, 03:00
      Dobranoc, Koziorozko. Do nastepnego spotkania. Spij dobrze, Ubotcie.
      • koziorozka Milo bylo 11.07.04, 03:04
        Do nastepnych "szalenstw". Spij kolorowo
        • users1 Oto właśnie.... 11.07.04, 08:02
          ...nocne kotów szaleństwa.
          Pozdrawiam wszystkie kotki i kocurka, pewnie jeszcze śpicie.....
          W.2
      • czuk1 Re: Wszyscy poszli spac? 12.07.04, 07:47
        blotniarka.stawowa napisała:

        > Dobranoc, Koziorozko. Do nastepnego spotkania. Spij dobrze, Ubotcie.


        Dobrego tygodnia nasz kandyjski Skarbie. Czy wstajesz o 12-tej naszego czasu?
        Bo ja o 23-ciej Twojego czasu. Mariusz
    • blotniarka.stawowa Wasze szaleństwa, marzenia, zwariowane pomysły 08.08.04, 01:03
      A jakiez to szalenstwa, marzenia i zwariowane pomysly udalo Wam sie zrealizowac
      tego lata?
      • ubott.1 Re: Wasze szaleństwa, marzenia, zwariowane pomysł 08.08.04, 23:30
        Mi sie jedno uda i to juz niedlugo. Dzisiaj nawet na spotkaniu sie
        dowiedzialem, ze cos moge w tej kwestii zrobic blotniareczko.
        • blotniarka.stawowa Re: Wasze szaleństwa, marzenia, zwariowane pomysł 09.08.04, 04:16
          ubott.1 napisał:
          > Mi sie jedno uda i to juz niedlugo.

          Taki jestes tajemniczy Ubotcie, ale rozumiem - nie chcesz zapeszyc. Zycze
          powodzenia!
        • users1 Re: Wasze szaleństwa, marzenia, zwariowane pomysł 09.08.04, 08:08
          Oj Ubott, Ubott Ty jednak z uporem swoje crying(
          W.2
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka