Dodaj do ulubionych

Ubott - o Nim i dla Niego

15.07.04, 22:41
Hej,forumowi Przyjaciele!
Pomozcie blotniarce napisac ksiazke o Ubotcie... Wszyscy cos o Nim wiemy, jak
zbierzemy sily to powstanie calkiem interesujacy obrazek.

Oto moj przyczynek do charakteru bohatera powiesci:
Ubott - mlody, energiczny, przystojny, z inicjatywa. Dzentelmen wychowany na
zdrowym roztoczanskim powietrzu. Dobrze sie czuje w meskim towarzystwie, ale
z dziewczynami jest w swoim zywiole. Nie zawaha sie kobiecie zrobic prezentu
z dobrych perfum, umie tez wybrac gustowna bizuterie na wieksza okazje. Ale
dla tej jedynej, wybranej (jesli istnieje) jest i bedzie wierny. Ma bowiem
solidne przygotowanie moralne po pielgrzymkach pieszych i osobnym spaniu na
sianie.
Szanuje tradycje i historie, nie lubi zaklamania i niektorych politykow. Lubi
przyrode, wedrowki po lesie, i wiejskie drogi. Zylka awanturnicza przejawia
sie w wyscigach z radiowozami policyjnymi.
Dotrzymuje slowa. Jesli wierzy w jakis cel, pracuje spolecznie i pomaga, nie
pytajac czy mu sie "oplaci".
Umie mowic po francusku z turystkami na zamojskim rynku, umie zauwazyc
ptaszka rozmawiajacego z nim na miejskim bruku.
Marzy o podrozach do egzotycznych krajow, o skokach spadochronowych, a
fantazje ma odpowiednia do bujania w przestworzach...

Teraz Wasza kolej, Przyjaciele, piszcie...
Obserwuj wątek
      • blotniarka.stawowa Re: Ubott - o Nim i dla Niego 15.07.04, 22:51
        ubott.1 napisał:

        > O prosze kociak błotniarka zaczeła cos mruczeć o mnie i do mnie. Pamiętaj, że
        > ja pamietam tego obiecanego drinka. Ale mnie rozszyfrowałaś. Jestem pod
        > wrażeniem.

        Ubotcie, ja tez dotrzymuje slowa. Wychylisz toast, predzej czy pozniej... smile
          • benia30 Re: Ubott - o Nim i dla Niego 15.07.04, 22:59
            blotniarka.stawowa napisała:

            >
            > to znow za przyczyna tego zdrowego roztoczanskiego powietrza!


            Błotniarko, to całkiem możliwe, mój tata na wsi zamienia się w porannego
            skowronka, chociaż na Śląsku był sową dla której poranne wstawanie to koszmar.

            "Usypianie po trzecim wdechu od zamknięcia oczu" to bardzo ciekawa teoria...
          • ubott.1 A teraz o błotniarce. 15.07.04, 23:09
            Lubi tematy poważne, poezję. opisy przyrody. Ale jeszcze chętnie by
            porozmawiała o ..... tematach, które na forum uważa, że nie wypadających do
            opisywania. Zadawała by pytania osobiste oczywiście z granicą nie
            przekraczającą dobrego wychowania błotniarki. O łące, przygody nie tylko z
            niedżwiedziami, czuję że można by z nią przegadać całą noc. Jest dobrym
            obserwatorem i psychologiem. To czego inni nie widzą ona zauważa w lot. Ba
            nawet bardzo lubi to robić, obserwować, analizować, wyciągać wnioski. Robi to
            na własny użytek, chętnie też lubi sprawdzać czy dana obserwacja jest zgodna z
            oryginałem. Ciekawy z niej przeciwnik, mogła by byc tajnym agentem. Jeżeli
            zechce może swoj wizerunek zmieniać i zmylać innych. Ma wiele twarzy z tym ,że
            nie jest to typ człowieka, który swoją spostrzegawczość wykorzystuje przeciwko
            nim. Ona to ma dla siebie.
            • blotniarka.stawowa Re: A teraz o błotniarce. 15.07.04, 23:49
              Ubotcie, wzruszyles blotniarke.

              ubott.1 napisał:
              > Ale jeszcze chętnie by porozmawiała o ..... tematach, które na forum uważa,
              > że nie wypadających do opisywania.

              Ubotcie, dla mnie istnieje tylko jeden temat tabu, o wszystkim innym mozna
              kulturalnie i z szacunkiem dla rozmowcy rozmawiac.

              > ... chętnie też lubi sprawdzać czy dana obserwacja jestzgodna z oryginałem.

              No i jak sie zapatrujesz na ten Twoj wizerunek przeze mnie odmalowany. Zgodny
              z oryginalem? smile Prosze o szczera odpowiedz!

              > Ciekawy z niej przeciwnik, mogła by byc tajnym agentem. Jeżeli
              > zechce może swoj wizerunek zmieniać i zmylać innych.

              Tu protestuje gwaltownie. Absolutnie nie! Tajny agent musi byc dwulicowy,
              musi kogos zdradzic by zasluzyc sie przeciwnikowi. Nie trafiles z tym, Kolegosad

              Pozdrowienia
              • ubott.1 Re: A teraz o błotniarce. 16.07.04, 00:02
                Ależ błotniarko nie myślę, że jesteś dwu licowa. Tajny agent to osoba, ktora
                potrafi zdobywac informacje, analizowac, miec bystry umysl. Jego wiedza i
                umiejetnosci sa przeciez wykorzystywane w slusznej sprawie dla swego otoczenia.
                Przeciez wywiad zajmuje sie takimi sprawami by chronic innych niewinnych ludzi.
                O to mi chodzilo a nie o wykorzystywanie agentow do szantazowania innych. Zas
                co do opisu mej osoby to jestem pod wrazeniem. W pierwszej chwili jak czytalem
                nie moglem uwierzyc, ze pisze to osoba ktora nawet mnie nie widziala.
                • blotniarka.stawowa Re: A teraz o błotniarce. 16.07.04, 00:05
                  Dzieki za wyjasnienie, juz teraz wiem o co Ci chodzilo i wcale nie czuje sie
                  urazona smile)

                  > co do opisu mej osoby to jestem pod wrazeniem. W pierwszej chwili jak czytalem
                  > nie moglem uwierzyc, ze pisze to osoba ktora nawet mnie nie widziala.

                  Za to tez dziekuje smile)
                • czuk1 Re: A teraz o błotniarce. 16.07.04, 10:31
                  ubott.1 napisał:

                  > Ależ błotniarko nie myślę, że jesteś dwu licowa. Tajny agent to osoba, ktora
                  > potrafi zdobywac informacje, analizowac, miec bystry umysl. Jego wiedza i
                  > umiejetnosci sa przeciez wykorzystywane w slusznej sprawie dla swego
                  otoczenia.
                  >
                  > Przeciez wywiad zajmuje sie takimi sprawami by chronic innych niewinnych
                  ludzi.
                  >
                  > O to mi chodzilo a nie o wykorzystywanie agentow do szantazowania innych. Zas
                  > co do opisu mej osoby to jestem pod wrazeniem. W pierwszej chwili jak
                  czytalem
                  > nie moglem uwierzyc, ze pisze to osoba ktora nawet mnie nie widziala.


                  Słuszne spostrzeżenia. Do naszej BS nie pasuje tez żaden kawał o blondynkach.
                  Jest to Kobieta Mądra i .. nie przemądrzała. Dlatego ją tak wszyscy lubimy i
                  szanujemy. Mariusz
      • koziorozka O slimaczku? 16.07.04, 19:25
        Mistrzynią analizy jestes, rownej Ci wsrod nas chyba nie ma, wiec kontynuuj
        prosze ku uciesze czytajacych. A tak przy okazji Blotniareczko, co to za ten
        jeden temat tabu? Tak na wszelki wypadek pytam, zeby go przypadkiem nie
        poruszyc wink)
        • blotniarka.stawowa Koziorozka Sokole Oko 19.07.04, 20:51
          koziorozka napisała:
          > A tak przy okazji Blotniareczko, co to za ten
          > jeden temat tabu? Tak na wszelki wypadek pytam, zeby go przypadkiem nie
          > poruszyc wink)

          Jestes bardzo wdzieczna czytelniczka, Koziorozko, bos taka uwazna... Nawet nasz
          bystry Ubott przegapil to zdanko, a Ty wychwycilas bezblednie mala
          prowokacyjke wink)
          Na razie niech to pozostanie zagadka dla innych, jestem pewna, ze Koziorozka o
          Niegannych Manierach nigdy tego tematu nie poruszy... smile
    • blotniarka.stawowa Re: Ubott - o Nim i dla Niego 19.07.04, 21:02
      Czas akcji:
      Ostatnia sobota 17 lipca.
      Miejsce akcji:
      Spokojne, ale glebokie jezioro wsrod lasow.

      Blotniarka siedzi sobie, wypoczywajac po porannych wyprawach lesno-wodnych,
      calkiem nieaktywnie, na lezaku nad brzegiem jeziorka, az tu widzi...?
      Przepraszam, najpierw slyszy, a potem widzi, maly samolocik, taki z tych, co to
      laduja na wodzie. Robi toto halasu, przeszkadza w kontemplacji. Nagle -
        • benia30 Re: Ubott - o Nim i dla Niego 19.07.04, 23:20
          No tak, teraz już wiadomo dlaczego ten narciarz miał problemy z zachowaniem
          równowagi i dlaczego w końcu chlupnął w wodę... To z powodu zimnego piwka
          zatkniętego gdzieś u pasa big_grin
          Pozdrawiam narcarza i panienkę z lornetką...
          b.30
          • koziorozka Re: Ubott - o Nim i dla Niego 19.07.04, 23:33
            Oj, daleko mi do nienagannych manier, daleko. I prawde powiedziawszy specjalnie
            sie nie staram przestrzegac etykiety. Jestem zwolenniczka metody mojej mamy,
            ktora uczyla, ze zasady nalezy znac, zeby potem swiadomie moc je lamac. Np. jak
            juz wiesz, jak pokroic kurczaka, to mozesz go jesc palcami. A jak nie wiesz i
            pchasz paluchy do talerza, to zwykly prostak jestes.A Ubott tajemniczy jest jak
            Zorro, nawet nie chce powiedziec dlaczego ma takiego nicka. Ma tez wiele innych
            urokow i zalet, nieprawdaz?
    • blotniarka.stawowa Nastepna Przygoda Podroznika Ubotta 28.07.04, 23:49
      Czas akcji:
      Ostatnia sobota 24 lipca.
      Miejsce akcji:
      Panama, Ameryka Srodkowa.

      Gorzysty, podzwrotnikowy teren, tropikalna roslinnosc. Przy glowniejszej
      biegnacej przez caly kraj drodze, miasteczka i osiedla. Malownicze zbocza gor
      i wulkanow nie sa jednak grozne i nagie, ale porosniete bujna zielona
      gestwina. Dalej od wybrzeza, gdzies miedzy miastami David a Volcano, drog w
      naszym rozumieniu juz nie ma. Jednego dnia jedziesz droga, filmujesz widoki,
      nastepnego dnia drogi nie ma, zostaje urwisko wyplukane ulewnym deszczem.
      Ale jedziemy przed deszczem, droga jest.
      Co widzimy? Jedna z wielu malenkich osad, w ktorych glowna atrakcja jest
      niepozorny drewniany budynek, ozywajacy dopiero w weekendy - miejsce spotkan
      towarzyskich i tancow. W sobote po poludniu zaczyna sie zapelniac miejscowymi
      Indianami, schodzacymi z gorskich, czesto oddalonych puebli, na spotkanie i
      potancowke. Piekne dziewczyny prawie biegna w dol po gorskich sciezkach, bo
      spodziewaja sie dzisiaj... nie lada tancerza! Oczywiscie wiecie juz KOGO?
      Muzyka zaczyna grac gorace rytmy, dziewczynom nogi rwa sie do tanca, daremnie
      wypatruja... ich wymarzonego Tancerza wciaz nie ma… Wiedzialy, ze wybral sie w
      gory, boja sie, ze zabladzil albo wpadl w jakis krater...

      A tymczasem nasz dzielny Ubott stoi na szczycie uspionego wulkanu, z ktorego
      widac dwa oceany, Atlantyk i Pacyfik. (Naprawde, jest takie miejsce, i to
      wcale nie w "najwezszym miejscu" Panamy.) Stoi jak zamurowany, zapewne
      urzeczony przecudnym widokiem, zielenia tak bujna i intensywna, ze oczy nie
      odpoczywaja, a bola wrecz od patrzenia...
      Tylko stary madry Indianin, ktory jest jego przewodnikiem, umie te mysli
      czytac: "Cuando sale el avion que va a Roztocze? Ech, na co mi te cuda, na
      Roztocze serce ciagnie!"
    • ubott.1 Jestem, jestem ! 19.05.05, 20:32
      Mam utrudniony teraz dostep do kompa bo rozsypuje mi sie ciagle oraz duzo
      wiecej pracy. Nawet teraz pisze od sasiada. Ukraina tez poki co czeka na mnie
      wiec i ona jest zaniedbana ostatnio przeze mnie. Sadze jednak, ze niebawem
      wroci wszystko do normy. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka