Kultura na szlaku

19.08.04, 13:28
Jakiś czas temu w jedym z wątków toczyła sie sentymentalna rozmowa, gdzie te
czasy, gdy na szlaku wszyscy wszystkich pozdrawiali mówiąc "Dzień Dobry"
Wnioski płynące z tej dyskusji, dzisiaj po powrocie z Roztocza muszę
zdementować. W dalszym ciągu ten dobry zwyczaj trwa, zapewniam i mam na to
świadka.
Przemierzając Roztocze zarówno na rowerze jak i pieszo na każdym kroku
słyszałem pozdrowienie: cześć, dzień dobry, to miłe. Powiem więcej, przy byle
sposobności, przy okazji "popasu" nawiązywane były rozmowy - pozdrawiam
rowerzystów z Warszawy jadących do Przemyśla i dalej, pozdrawiam także grupę
młodych ludzi spotkanych w Werchracie (czy spełniliscie moja prośbę odnośnie
Siedlisk?), pozdrawiam pewnego Radnego Gminy Narol, Leśnego Człowieka z
Gruszki i wszystkich innych z którymi "gadałem" na drogach i bezdrożach
Roztocza.
Pozdrawiam do nastepnego spotkania na Roztoczu
W.2
    • arwen.a Re: Kultura na szlaku 19.08.04, 14:02
      I ja też muszę chyba kogoś pozdrowić.
      Pozdrawiam więc serdecznie nadzwyczaj miłego pana sprzedawcę ze sklepu w
      Radrużu.
      I miłych właścicieli małego, czarnego pieska, też z Radruża smile)
      A.
      • users1 Re: Kultura na szlaku 19.08.04, 14:05
        Oj Arwen, jesteś pewna ża ten piesek był czarny?
        Pozdrawiam
        W.2
        • users1 Re: Kultura na szlaku 19.08.04, 14:06
          PS. W Radrużu nie ma czarnych psów wink))))
          W.2
          • arwen.a Re: Kultura na szlaku 19.08.04, 20:57
            users1 napisał:

            > PS. W Radrużu nie ma czarnych psów wink))))
            > W.2

            Nie ma??? Czy chcesz powiedzieć Usersie, że niezwykłe, małe, czarne psy
            mieszkają tylko w okolicy Zamościa?
            Zreszta prawdę mówiąc nie pamietam za bardzo jakiego koloru był ten pies z
            Radruża, tyle było wtedy wrażeń...

            Aha, i pozdrowienia dla Miłego Człowieka, który pedałował następnego dnia z
            Horyńca do Radruża smile)
            A.
    • czuk1 Re: Kultura na szlaku 20.08.04, 08:56
      users1 napisał:

      > Jakiś czas temu w jedym z wątków toczyła sie sentymentalna rozmowa, gdzie te
      > czasy, gdy na szlaku wszyscy wszystkich pozdrawiali mówiąc "Dzień Dobry"
      > Wnioski płynące z tej dyskusji, dzisiaj po powrocie z Roztocza muszę
      > zdementować. W dalszym ciągu ten dobry zwyczaj trwa, zapewniam i mam na to
      > świadka.
      > Przemierzając Roztocze zarówno na rowerze jak i pieszo na każdym kroku
      > słyszałem pozdrowienie: cześć, dzień dobry, to miłe. Powiem więcej, przy byle
      > sposobności, przy okazji "popasu" nawiązywane były rozmowy - pozdrawiam
      > rowerzystów z Warszawy jadących do Przemyśla i dalej, pozdrawiam także grupę
      > młodych ludzi spotkanych w Werchracie (czy spełniliscie moja prośbę odnośnie
      > Siedlisk?), pozdrawiam pewnego Radnego Gminy Narol, Leśnego Człowieka z
      > Gruszki i wszystkich innych z którymi "gadałem" na drogach i bezdrożach
      > Roztocza.
      > Pozdrawiam do nastepnego spotkania na Roztoczu
      > W.2


      Dobrze, że zostalem wyprowadzony z błedu. Chyba za malo jeżdzę i wnioski
      wyciągnąłem z jednego czy dwóch krótkich przejazdów.
      Ale też nie mogę do końca tak wierzyć Usersowi. Jest to Czlowiek bardzo
      grzeczny i inteligenmtny . Widzi całą sprawę w sposób jednostronny. Sądzę, że
      kłanienie się na trasie Usersowi to jest włściwie odklanianiem.
      Usersie. Jeśli Ty jesteś człowiekiem młodym, uprzejmym - kłaniasz się pierwszy
      na szlaku. To trudno aby Ci nie odpowiedziano. A jeszcze do tego na postoju -
      Ty pierwszy zagadasz, podejmiesz dialog, w rozmowie znajdziesz Radnego czy
      Sołtysa. I co najważniejsze, że od Ciebie ludzie dowiedzą się różności,
      ciekawości, spotkaja sie z goscinnością .I wtedy wszystko jest wszystko okey.
      Ja natomiast- stary, już na tym szlaku (niesłusznie chyba - po powinienem
      zachować sie jak wychowawca młodzieży) czekam na pozdrowienie mnie przez kogos
      mlodszego, a jeszcze nie ciekawie wygladam - to nie mam tego dobrego odbioru,
      jak masz TY.
      Mam przez to (z własnej winy) wykrzywiony obraz. Sprostuje - obydwaj mamy
      niepełny obraz sytuacji na szlaku, przez odmioenne zachowania.
      Tak to w życiu jest. Z Twojej wypowiedzi i porownania z moicm zachowaniem
      wynika, że trzeba być otwartym na ludzi. I wtedy możemy liczyć na zadowolenie
      z tras, rajdow i wycieczek.
      Nauka z naszej polemiki powinna być dla czytajacych.

      Pozdrawiam Usersa - Mariusz

      Wszystkim życze jeszcze gorących i milych dni na Roztoczu.
      Zapraszamy na Roztocze tych co nie byli w tym roku i w ogóle nie byli.
      • users1 Re: Kultura na szlaku 20.08.04, 09:56
        Drogi Mariuszu, dziękuje za wszelakie komplementa wypowiedziane pod moim
        adresem. Na pewno masz rację, że lubie rozmawiać z ludźmi i nawiazywać nowe
        kontakty i znajomości, jednak w takich przypadkach, a szczególnie na Roztoczu,
        słucham i słucham, a nie mowię. Zapewniam Cię (dobrze o tym wiesz) ze wystarczy
        zamienić jedno słowo, jedno zdanie, a później to juz tylko słuchać i słuchać,
        od czasu do czasu potakujac lub rzucając jakieś zdawkowe pytanie.
        Co do pozdrawiania na szlaku, doprawdy nie jest tak źle. Ostatnio idac na
        Bukową Górę w towarzystwie super miłej forumowiczki (wzywam ją na świadka wink))
        na każdym kroku pozdrawiano nas, a my po znaczacym spojrzeniu mając w pamieci
        wspomnianą wyżej dyskusje na forum z uśmiechem odpowiadaliśmy na pozdrowienia.
        Oprócz tego zapewniam, że podczas tegorocznych wędrówek po Roztoczu nie
        jednokrotnie nie pozdrawiałem, a byłem pozdrawiany.
        A z tą starościa i wyglądem nie przesadzaj wink)))) bo jeszcze ktś oto nie
        uczestniczył w spotkaniach forumowych wyobrazi sobie choćby Gargamela z
        Rebizantów (Szumy)wink))
        Pozdrawiam
        W.2
        • arwen.a Re: Kultura na szlaku 20.08.04, 10:32
          Aha, to tutaj mam świadkować smile)
          Rzeczywiście, idą na Bukową Górę w towarzystwie super miłego forumowicza wink)
          niejednokrotnie, a właściwie to zawsze spotykając kogokolwiek na trasie
          słyszeliśmy pozdrowienia.
          A mnie nawet to trochę zdziwiło, nie spodziewałam się, że również i tutaj ten
          fajny zwyczaj trwa. Na Roztoczu chyba pierwszy raz byłam w taki typowo
          turystyczny sposób. Przyzwyczajona jestem do "cześć" i "dzień dobry" w górach -
          Bieszczadach, Beskidach czy Pieninach i zawsze z górami mi się to kojarzyło.
          Miłe zaskoczenie, że i na bardziej "płaskich" szlakach roztoczańskich ten
          zwyczaj nie zginął.
          A.
          • tomalab1 Re: Kultura na szlaku 20.08.04, 10:47
            Bardzo często na roztoczańskich szlakach spotkałem się z powitaniem.
            Jednocześnie wędrując po Roztoczu i Podlasiu zauważyłem że pozdrowienie
            obcego jest naturalne u ludzi zamieszkujących tamte strony-oczywiście z
            wyjątkiem miast.
            • users1 Re: Kultura na szlaku 20.08.04, 11:19
              Widzisz Mariuszu! Liczyłem na jednego swiadka, a tu znalazlo sie dwóch. Teraz
              to już musisz mi uwierzyć, że nie tylko moje gadulstwo i chęć nawiązywania
              kontaktów (nie mówiac już o moim wyglądzie wink)) jest powodem że wędrujacy po
              Roztoczu prawdziwi turyści pozdrawiaja mnie (i nie tylko mnie) pielęgnując ten
              piękny zwyczaj.
              Zatem cześć wszystkim roztocznym turystom
              W.2
              • tomalab1 Re: Kultura na szlaku 20.08.04, 11:48
                A najlepsza metoda na zdobywanie ciekawych informacji na Roztoczu jest
                udanie się do sklepu - pozdrowienie wszystkich bywalców pijących
                piwko.
                Tą metodą stałem się posiadaczem zbioru ciekawych butelek po piwie
                z okresu trudnego do określenia - ale przynajmniej z przedwojeny-z browarów
                lwowskich .
                A ile ciekawych rzeczy można się dowiedzieć-wszystko przez jedno Dzień dobry
            • arwen.a Re: Kultura na szlaku 20.08.04, 22:22
              tomalab1 napisał:

              > Bardzo często na roztoczańskich szlakach spotkałem się z powitaniem.
              > Jednocześnie wędrując po Roztoczu i Podlasiu zauważyłem że pozdrowienie
              > obcego jest naturalne u ludzi zamieszkujących tamte strony-oczywiście z
              > wyjątkiem miast.

              Teraz i mnie się coś przypomniało - okolice ścieżki przyrodniczej Za Niwą w
              Horyńcu, sielski widoczek, łąka, zbieranie siana, jakiś wóz i kobieta mówiąca
              dzień dobry przechodzącej zgrai, czy też jej odpowiadająca. Miły to obyczaj, od
              razu jakoś serdeczniej, fajniej się robi smile
              A.
        • czuk1 Re: Kultura na szlaku 20.08.04, 12:28
          users1 napisał:

          > Drogi Mariuszu, dziękuje za wszelakie komplementa wypowiedziane pod moim
          > adresem. Na pewno masz rację, że lubie rozmawiać z ludźmi i nawiazywać nowe
          > kontakty i znajomości, jednak w takich przypadkach, a szczególnie na
          Roztoczu,
          > słucham i słucham, a nie mowię. Zapewniam Cię (dobrze o tym wiesz) ze
          wystarczy
          >
          > zamienić jedno słowo, jedno zdanie, a później to juz tylko słuchać i słuchać,
          > od czasu do czasu potakujac lub rzucając jakieś zdawkowe pytanie.
          > Co do pozdrawiania na szlaku, doprawdy nie jest tak źle. Ostatnio idac na
          > Bukową Górę w towarzystwie super miłej forumowiczki (wzywam ją na świadka wink))
          > na każdym kroku pozdrawiano nas, a my po znaczacym spojrzeniu mając w pamieci
          > wspomnianą wyżej dyskusje na forum z uśmiechem odpowiadaliśmy na
          pozdrowienia.
          > Oprócz tego zapewniam, że podczas tegorocznych wędrówek po Roztoczu nie
          > jednokrotnie nie pozdrawiałem, a byłem pozdrawiany.
          > A z tą starościa i wyglądem nie przesadzaj wink)))) bo jeszcze ktś oto nie
          > uczestniczył w spotkaniach forumowych wyobrazi sobie choćby Gargamela z
          > Rebizantów (Szumy)wink))
          > Pozdrawiam
          > W.2


          Częściowo uwierzyłem. Ale idąc na Bukową Gorę ? Tam oddawano ukłon (jako
          pierwsi) pieknej - towarzyszacej Tobie - Fo(A)rumowiczce. Tak sądzę.
          Z Gargamelem jakbyś zgadł. Mylem samochód przed domem. Już mialem odjechać z
          miejsca mycia samochodu. Wiadomo wokół utworzyły się kaluże wody. . Wsiadając
          musialem otworzyć drzwi. Sięgnąłem przez kałużę do drzwi i energicznie je
          otworzyłem. Ponieważ bylem nieco nachylony walnąłem drzwiami... sobie między
          oczy,a mialem na nosie okulary. Wbiły sie one w nos . Rozwaliłem sobie nos i
          częściowo czoło.

          Masz rację - wygladam teraz jak brat Gargamela.
          Może nie do końca. Bo jak wszyscy wiemy sklepowy nad Szumami (sklep "Gargamel")
          nie ma w ogole oka.

          Pozdrawiam wszystkich serdecznie.

          Mariusz
    • czuk1 Re: Kultura na szlaku 20.08.04, 09:03
      users1 napisał:

      > Jakiś czas temu w jedym z wątków toczyła sie sentymentalna rozmowa, gdzie te
      > czasy, gdy na szlaku wszyscy wszystkich pozdrawiali mówiąc "Dzień Dobry"
      > Wnioski płynące z tej dyskusji, dzisiaj po powrocie z Roztocza muszę
      > zdementować. W dalszym ciągu ten dobry zwyczaj trwa, zapewniam i mam na to
      > świadka.
      > Przemierzając Roztocze zarówno na rowerze jak i pieszo na każdym kroku
      > słyszałem pozdrowienie: cześć, dzień dobry, to miłe. Powiem więcej, przy byle
      > sposobności, przy okazji "popasu" nawiązywane były rozmowy - pozdrawiam
      > rowerzystów z Warszawy jadących do Przemyśla i dalej, pozdrawiam także grupę
      > młodych ludzi spotkanych w Werchracie (czy spełniliscie moja prośbę odnośnie
      > Siedlisk?), pozdrawiam pewnego Radnego Gminy Narol, Leśnego Człowieka z
      > Gruszki i wszystkich innych z którymi "gadałem" na drogach i bezdrożach
      > Roztocza.
      > Pozdrawiam do nastepnego spotkania na Roztoczu
      > W.2.
    • arwen.a Re: Kultura na szlaku 20.08.04, 22:27
      No i przypomniałam sobie o jeszcze jednych pozdrowieniach - dla miłych Państwa
      z Warszawy, których spotkalismy na ścieżce Za Niwą, dzięki którym obejrzliśmy
      przez lornetkę roztoczańskie krajobrazy i dowiedzielismy się o okolicznych
      ciekawostkach.

      Fajne te wakacyjne wspomnienia, fajnie, że spotykamy ciągle jeszcze Ludzi smile)
      A.
Pełna wersja