Dodaj do ulubionych

Co ma zwiedzić Dolnoślązak na Roztoczu?

17.06.05, 13:42
W lipcu z rodzinką wybieramy się na wakacje do dziadka - wieś pod Zamościem.
Chcemy tym razem oprócz dziadka podwórka i pola poznać Wasz region.
Co nam proponujecie?

A może ktoś zna jakąś kwaterę lub gospodarstwo agroturystyczne w pobliżu
ośrodka wodnego?
Pozdrawiamy
Sabina z rodzinką
Obserwuj wątek
    • bacia40 Re: Co ma zwiedzić Dolnoślązak na Roztoczu? 17.06.05, 14:24
      Niedawno też przecierałam szlaki.Wszystkiego jeszcze nie widziałam, ale wydaje
      mi się, że to czego szukasz mogłoby się znaleźć w Krasnobrodzie.Ulica
      Partyzantów jest najbliżej wody. Proponuję agrotutystyki szukać w i-necie, jest
      pare stron, na tej ulicy.Pozdrawiam.
      • koziorozka imprezy + adresy 17.06.05, 15:33
        na www.roztocze.net/ w prawym górnym rogu znajdziesz plan imprez - może
        coś sie ci spodoba.

        Woda do pływania (w weekendy tłok) jest tylko w Krasnobrodzie i Zwierzyńcu.
        Czy w Nieliszu da sie pływać? Może inni powiedzą, ja nie wiem.

        Adresy w Krasnobrodzie są tu: www.krasnobrod.pl/turystyka2.html#baza
        Kwatery w Zwierzyńcu www.wakacje.agro.pl/roztocze/ oraz Punkt Informacji
        Turystycznej, tel. /fax 084/ 68 72 660, e-mail: zokir@poczta.onet.pl
        O Roztoczu (środkowym) możesz sporo poczytać tu
        roztocze.pol.lublin.pl/Roztocze/
        w Zamościu nie tylko dziecku powinno się spodobać ZOO www.roztocze.pl/zoo/

        miłego pobytu życzę
    • sabineks Re: Dziękuję za informacje 28.06.05, 13:24
      Forum Roztocze mnie zaskoczyło. Dziekuję Wam za informację. Poczytałam sporo i
      już wiem. Wybieramy się z 4/5 lipca do Dziadka k. Grabowca. I na kilka dni
      pojedziemy na południe, do Zwierzyńca i Krasnobrodu. Mam nadzieję, że na
      miejscu znajdę fajną kwaterę. Liczę na pogodę i kąpiele oraz mnóstwo
      niezapomnianych widoków.
      Sabina
          • preslaw Re: Dolnoślązak o Roztoczu 10.07.05, 21:24
            Jako Dolnoślązak, który na Roztoczu był mogę powiedzieć, czym zapewne ściągnę
            na siebie gniew Roztoczan, że Dolny Śląsk ładniejszy i ciekawszy pod każdym
            względem. Miasta roztoczańskie są nieciekawe, Zwierzyniec przedstawiany jako
            miasto - ogród rozczarował mnie, Zamość jeszcze bardziej, bo mając na uwadze
            fakt wpisania starówki na listę UNESCO liczyłem na coś więcej, krajobrazy
            ładne, ale Sudety, Beskidy, Suwalszczyzna dla mnie o wiele ładniejsze. Zabytki
            w porównaniu do Dolnego Śląska, Małopolski, czy Pomorza Gdańskiego skromne.
            Drewnianych kościołów więcej i ładniejsze w Bieszczadach. Jedyne, co naprawdę
            mi się spodobało to lasy - te są piękne i odludne, jeździłem rowerem i wiele
            osób nie spotykałem. Dzięki temu można odpocząć. Ogromne wrażenie zrobił też na
            mnie Bełżec. Ale może za mało widziałem. Takie mam subiektywne odczucia.
              • preslaw Re: Dolnoślązak o Roztoczu 12.07.05, 11:42
                Miło mi, że mnie nie zaatakowałeś, bo też moją intencją nie było zohydzenie
                komuś podróży przez Roztocze ani wymądrzanie się, a jedynie opisanie swoich
                pobieżnych wrażeń, bo przecież nie znam dobrze Roztocza. Nie mogę jednak
                ukrywać, że to c0o widziałem trochę mnie rozczarowało. Ale chętnie
                dowiedziałbym się, co jest ciekawego czy wyjątkowego na Roztoczu, czego nie ma
                w innych regionach kraju.
                • blotniarka.stawowa Re: Dolnoślązak o Roztoczu 12.07.05, 12:57
                  Witaj Preslaw, slusznie zauwazyles, ze na tym forum sie ludzi nie atakuje smile

                  Ja tez sie ciesze, ze mimo rozczarowania pierwsza wizyta chcesz dac Roztoczu
                  szanse, i dowiedziec sie czegos wiecej. Na tej stronie znajdziesz informacje i
                  multum pieknych zdjec: www.roztocze.stalwol.pl/Roztocze/Html/Index.htm

                  Roztocze zaprasza ponownie smile
                  • preslaw Re: Dolnoślązak o Roztoczu 13.07.05, 11:25
                    Ja tę stronę o Roztoczu znam i przeglądałem ją przed wyjazdem. Bardziej od Was,
                    Roztoczan, chciałbym usłyszeć, co wam się podoba, co według was jest naprawdę
                    warte zobaczenia na Roztoczu, a czego ja nie zdołałem zobaczyć i co jest
                    takiego wyjątkowego w tej ziemi. W gruncie rzeczy chciałbym żebyście
                    polemizowali ze mną, można przecież robić to w sposób cywilizowany, to tego
                    służy też forum, jak mi się wydaje. Pozdrawiam.
                    • lalka_01 Re: Dolnoślązak o Roztoczu 13.07.05, 12:47
                      mysle, ze to jest tak - albo ktos zlapal bakcyla od pierwszego razu, albo nie.
                      Ja jestem niejako stad, wiec pobyty na Roztoczu maja dla mnie charakter
                      sentymentalny. Ale mezowi podobaja sie dzikie rzeki, czasami znika na caly
                      dzien i zywego ducha nie spotyka (czasami przynosi tez niezle pstragi).
                      Jezdzimy na grzyby, sa tez jagody i borowki jak ktos lubi. Ogladamy zapomniane
                      cmentarze, opuszczone synagogi i cerkiewki, kaplice w lesie, lokalne
                      sanktuaria, cmentarze zolnierzy i partyzantow. O fantastycznych lasach sam
                      pisales.
                      To jest miejsce wciaz "z boku" turystycznych zainteresowan - i takim pewnie
                      pozostanie. Dla mnie ta atmosfera zapomnienia jest plusem; dla wielu ludzi to
                      jest wciaz "dziki wschod" wink.
                    • users1 Re: Dolnoślązak o Roztoczu 13.07.05, 13:30
                      Nie chce polemizować, bronić, uzasadniać, bo właściwie o tym o czym mógłbym
                      napisać napisała Lalka. Nie jest moim celem również przekonywanie Cię, że
                      Roztocze jest jedynym miejscem na świecie do którego należy się udać,
                      odwiedzić, zwiedzić, zadeptać itp. nie, wszak nie o to tu chodzi. Osobiście
                      jestem za tym by Roztocze pozostało, jak napisała Lalka, trochę z boku od
                      najazdu turystów, szczególnie tych „pseudo”. W Polsce, na świecie jest wiele
                      miejsc o specyficznym magnetyźmie, który jest trudny do logicznego
                      wytłumaczenia, a siła którego zależy od indywidualnych potrzeb człowieka –
                      turysty. Pamiętam jak kiedyś wielu ludzi dziwiło się, pukając się w głowę
                      dlaczego i po co jeździmy w Bieszczady jeszcze te puste, bezludne, dzikie.
                      Myśmy jeździli. Podobnie jest z Roztoczem. Można wymieniać, ośmielę się
                      powiedzieć, że w nieskończoność zalety tej krainy, ale jeśli ktoś nie chce
                      zauważyć tych zalet, dojrzeć ich, nie zauważa tego szczególnego i osobliwego
                      charakteru tej krainy, to i tak ich nie zauważy. Z drugiej strony wszystko
                      zależy od tego czego oczekuje turysta przyjeżdżający w te strony. Jeżeli szuka
                      spokoju, ciszy, prawdziwego odpoczynku, na pewno to wszystko tu znajdzie. Za
                      dwa dni rozpoczynam urlop, mimo, ze mam możliwości spędzić go w różnych
                      miejscach w Polsce i nie tylko, przez pierwszy tydzień urlopu będę odpoczywał
                      na Roztoczu, przemierzając rowerem leśne ścieżki, polne drogi, zaglądając w
                      różne ciemne dziury. Po prostu bedę tu odpoczywał. Dopiero później, gdy
                      odpocznę, odwiedzę inne miejsca...
                      W.2
                      • azalis Re: Dolnoślązak o Roztoczu 13.07.05, 13:51
                        Pragnę tylko dołączyć słówko. Po zwiedzeniu dość dobrze Francji, Włoch, krajów
                        Beneluksu i innych ościennych oraz większości Polski (Roztocze było jedynym
                        nieznanym mi regionem Polski, pewnie z racji tego, że jest na "uboczu" jak ktoś
                        napisał)wyjazd tam byl dla mnie odkryciem. Takie to wszystko jeszcze nieskażone
                        komercją, te piękne rezerwaty, a może taka tragiczna historia tych ziem,
                        wszystko to mnie ujęło i sprawiło, że z własnej i nieprzymuszonej woli, będę
                        zachwalać na "wszystkich odpustach". Może to ludzie, których spotkałam, może
                        zagubienie się w tych lasach, nie wiem naprawdę co mnie tak wzięło, ale na
                        pewno ten wyjazd na Roztocze nie był moim ostatnim. Pozdrawiam wszystkich
                        miłośników forum
                  • warum Re: ja tez..........:) 13.07.05, 19:00
                    jade za kilka dni na Roztocze! W Zwierzyncu bede "cumowala" na stale, a blizsze
                    i dalsze okolice zaliczac bede jak bedzie gorsza pogoda. A kysz!Byle nie lalo...
                    "Oprocz... blekitnego nieba nic mi wiecej nie potrzeba." Kto zna prognoze
                    pogody na najblizsze 2 tygodnie w tych okolicach? Pozdrawiam serdecznie
                    Milosnikow stalych i przelotnychsmile
                      • preslaw Re: Jeszcze o Roztoczu 13.07.05, 20:32
                        Czytam Wasze posty i myślę sobie, że uczciwość wymaga bym opisał okoliczności
                        naszego przyjazdu na Roztocze, bo z pewnością miały one pewien wpływ na to jak
                        się tam czuliśmy i jaka była percepcja Roztocza. Po pierwsze całkowicie nie
                        udał nam się pierwsza kwatera w Zwierzyńcu, byliśmy niezadowoleni do tego
                        stopnia, że po jednym dniu uciekliśmy stamtąd i pojechaliśmy do Suśca. Tam
                        udało nam się wynająć pokój na cztery tylko dni w Ośrodku należącym do PKP, tuż
                        na skraju Puszczy Solskiej. Warunki w Ośrodku były porządne. Wieczorami
                        otwieraliśmy okno i wdychaliśmy niesamowity zapach lasu, ale to skończyło się
                        po tych czterech dniach i nie mogliśmy już znaleźć zadowalającego nas miejsca
                        do zamieszkania; albo były zajęte, albo nam nie odpowiadały. Drugą
                        okolicznością, i myślę, że bardziej znaczącą była nieciekawa pogoda. Padało
                        dość obficie i były takie dni, w których temperatura osiągała raptem 17 stopni.
                        Tak więc nie było nam dane doświadczyć tych wyjątkowo słonecznych dni tak
                        charakterystycznych dla Roztocza.
                        Jest dla mnie rzeczą oczywistą, że miejsce albo się czuje i lgnie do niego albo
                        nie. Zdarza się tak, że jakaś krainę albo się kocha od pierwszego wejrzenia,
                        albo niechęć jest duża, że nie chce się tam wracać. Albo odkrycia następują
                        powoli, sukcesywnie. Niemniej jednak są pewne obiektywne cechy, które należy
                        widzieć. Do takich cech na Roztoczu, gdy porównuję je do Dolnego Śląska,
                        Małopolski, Pomorza Gdańskiego, zaliczam niewielką ilość zabytków, a jeśli już
                        są raczej zaniedbane. Niestety, to samo odnosi się do roztoczńskich miast, o
                        czym już pisałem. Nie ma na Roztoczu miasta, które można by porównać do
                        Wrocławia, Krakowa czy Gdańska, a nawet mniejsze miasta Dolnego Śląska takie
                        jak Świdnica, Jelenia Góra, Legnica, prezentują się znacznie lepiej niż Zamość
                        czy Zwierzyniec. Ale jadąc na Roztocze wiedziałem o tym, jechałem dlatego
                        raczej dla walorów przyrodniczych. I tu, przyznaję, lasy na Roztoczu są piękne,
                        także przez niewielką ilość ludzi. Brakowało mi jednak jezior, a inne akweny
                        nie zachwycały mnie. Stawy Echo cieszą oko, ale daleko im do stawów w Dolinie
                        Baryczy (na Dolnym Śląsku). Nie zachwyciły mnie również słynne szumy, choć
                        wędrówka trasą szumów była bardzo przyjemna. Zapomniałbym jednak napisać o
                        miejscu, które mnie zachwyciło, absolutnie urzekło – Zagroda Guciów. Ludzie,
                        którzy to miejsce stworzyli osiągnęli, moim zdaniem wręcz doskonałość, czuliśmy
                        się tam wyjątkowo dobrze, nawet przez moment myśleliśmy o wynajęciu pokoju, ale
                        ceny... Ale nie zamierzam skreślać Roztocza z mapy moich podróży, może po
                        prostu nie nadszedł dla mnie jeszcze właściwy czas...
                        • warum Re: Jeszcze o Roztoczu 13.07.05, 21:45
                          Nic dodac, nic ujac. Milosnicy Roztocza/ forumowismile/ to pewnie specyficzna
                          grupa, z korzeniami stad. To klimat miejsca przyciaga, przyroda i spokoj.Nie
                          twierdze,ze zawsze jest slonecznie ale na mapkach klimatycznych widac w tym
                          miejscu takie "oczko" do pana Boga i slonca, wiec nie mozna narzekac. Mnie
                          osobiscie nie razi zapuszczenie / czy tez "nierestaurowanie"/ mlyna w Suscu, czy
                          takie przydomowe wiejskie mieszczanstwo/ przepraszam mieszkancow, zabraklo mi
                          odpowiedniego okreslenia/- taka jest Polska B - niezamozna, bez wielkich
                          kacykow, "biznesmenow", tradycyjnie rodzinna . Ale moze wlasnie tylko tu czuje
                          sie normalnie? Ze nudno? Jak czlowiek szuka dyskoteki techno i lubu-du, to
                          faktycznie atrakcja jest tylko piwko na swiezym powietrzu/ dla smakoszy/.
                          Ale.... gdy otwieram okno - slysze wszystko: swierszcze, zaby, dziecioly itp
                          naturalnych aktywistow, ktorych u siebie nie uswiadcze. Te wszystkie traszki,
                          chrzaszcze,motyle, wazki itp lazace po drozkach sa naturalnym akcentem tej
                          krainy. I cudowne lasy. W ktorych czlowiek czuje sie taki maly, a jednoczesnie
                          tak przynalezacy do srodowiska. To raj dla szukajacych odpoczynku od codziennego
                          zgielku,pospiechu,zycia na gwizdek. Dla amatorow cywilizacyjnych atrakcji-nie
                          polecany. PS To nie jest Klodzko czy Ciechocinek, gdzie zieloniutkie trawniki sa
                          rowno przystrzyzone , zadbane zywoploty wyznaczaja granice spacerowe, a wzdluz
                          na laweczkach siedza/ okupuja "koneserzy" wypoczynku. Tu jest po prostu inny
                          swiat/ moze i tu beda te atrakcje spacerowe, ale zanim zacznie sie tu ten
                          turystczny najazd zdaze wypoczac jak lubiesmilePozdrawiam.
                          • azalis Re: Jeszcze o Roztoczu 18.07.05, 14:53
                            Jeszcze raz dodam, że chyba nikt z piszących tu miłośników Roztocza nie rości
                            pretensji, żeby uznać, że jeśli ktoś przyjezdza na tydzień do Polski, musi
                            koniecznie zwiedzać Roztocze. Cała Polska jest pełna przepięknych miejsc i
                            każdy zakątek oferuje coś niepowtarzalnego. Ale rzeczywiście Roztocze ma to
                            coś, o czym pisał Warum, a czego nie będę powtarzać. To wszystko można docenić
                            dopiero wtedy, kiedy pozna się na czym polega smak życia. Jeśli ktoś potrafi to
                            odkryć wcześniej niż później- chwała mu za to. Ja uroki Roztocza odkryłam, po
                            zwiedzeniu "pół światu" - moze dlatego tak cieszę się, że jest to forum i
                            ludzie, którzy tak myślą i tak patrzą na świat. Pozdrowienia
                        • blotniarka.stawowa Re: Jeszcze o Roztoczu 13.07.05, 23:15
                          Warum, Users, Azalis i Lalka napisali juz wszystko - i do tego jak pieknie!

                          Ja tylko zwracajac sie do Preslawa przyznam, ze ma racje z tym "czyms", co albo
                          urzeka nas od razu, albo wcale, albo stopniowo... Moich znajomych tak wlasnie
                          zauroczylo miasto Boleslawiec na Dolnym Slasku i wracaja tam co roku. Moze
                          nastepnym razem i ja przetestuje Boleslawiec "na sobie"...?

                          Pozdrawiam wypoczywajacych na Roztoczu smile
                          • arwen.a Re: Jeszcze o Roztoczu 26.07.05, 00:30
                            Trudno jest zrozumiec co Roztocze ma w sobie, ze tak przyciaga, ze chcemy tam
                            wracac, wciaz wracac. Zielen bardziej zielona niz gdziekolwiek indziej, lasy bez
                            konca, ukryte sciezki, upalne slonce i nagle burze a po nich powietrze tak
                            swieze jakiego nie czulam od dawna.
                            Mistyczne Roztocze...
                            Pozdrawiam wszystkich odpoczywajacych na Roztoczu, szczesciarze z Was smile
                            A.
                            • benia30 Re: Jeszcze o Roztoczu 06.08.05, 23:42
                              arwen.a napisała:

                              > Trudno jest zrozumiec co Roztocze ma w sobie, ze tak przyciaga, ze chcemy tam
                              > wracac, wciaz wracac.

                              NATURA czyli wspomniane już wcześniej lasy, pola, ukryte ścieżki, a na nich
                              chrząszcze, ważki i motyle...
                              CISZA I SPOKÓJ zapewnione dzięki przeświadczeniu, że Roztocze to "dziki wschód"
                              ... a przede wszystkim LUDZIE - mieszkańcy Roztocza ze swoim charakterystycznym,
                              śpiewnym akcentem, radością życia i niesamowitą wprost życzliwością i
                              umiejętnością nawiązywania kontaktów z przyjezdnymi...

                              Wracam bo cenię sobie bardzo moje Roztoczańskie korzenie. Bo kocham tę
                              Roztoczańską naturę, ciszę i spokój. I tęsknię za ludźmi...

                              Pozdrawiam
                              Szczęściara, znów wracająca na Roztocze smile))

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka