Dodaj do ulubionych

Niespotykane, niewiarygodne,kuriozalne..

29.01.06, 13:51
Sąd włoski ma orzec o istnieniu Jezusa


Paweł Szczerkowski 26-01-2006, ostatnia aktualizacja 26-01-2006 20:22

Przed sądem w niewielkim włoskim miasteczku Viterbo rusza w piątek niezwykły
proces - o istnienie Jezusa Chrystusa

Awantura w wiosce Bagnoregio pod Viterbo (nieopodal Rzymu) trwa od lat.
72-letni rolnik Luigi Cascioli zarzuca proboszczowi, 75-latkowi Enrico
Righiemu, że złamał dwa artykuły kodeksu karnego - o nadużywaniu wiary
publicznej (czyli oszukiwaniu społeczeństwa) i czerpaniu z tego korzyści
finansowych. Według Cascioliego to proces symboliczny, bo oskarżony jest cały
Kościół katolicki, który "wciska wiernym bajkę o życiu Chrystusa, budując na
tym prestiż i dobrobyt materialny".

Sprawa trafiła do prokuratury już w 2002 r., gdy rolnik znalazł w skrzynce na
listy broszurkę z parafii. Wojujący ateista i autor książki dowodzącej, że
postać Chrystusa została zmyślona, oburzył się, kiedy przeczytał, że dwa
tysiące lat temu żył Jezus, który był Synem Bożym, urodził się w Betlejem i
mieszkał w Nazarecie. Rolnik oskarżył proboszcza o oszustwo.

Prokuratorzy początkowo nie chcieli przyjąć pozwu, tłumacząc, że w sporze o
dogmaty wiary trudno mówić o przestępstwie. Cascioli nie poddał się jednak i
po trzech latach sędzia wszczął proces przeciwko księdzu, który musi
udowodnić, że nie kłamał, nauczając o życiu Jezusa.

Procesem emocjonuje się włoska prasa. Jej zdaniem jednak jest mało
prawdopodobne, by sąd uznał proboszcza za winnego, bo oznaczałoby to, że można
skazać każdego duchownego, nawet papieża. Wyrok ma zapaść za kilka tygodni.

Rozprawa zacznie się od powołania ekspertów od religii i starożytności, którzy
przekopią się przez źródła historyczne i pomogą w wydaniu orzeczenia. Dowody
przygotowuje też ksiądz Righi, który w parafialnym pisemku "Przebudzenie"
napisał, że nie posłuży się Ewangelią, lecz podejdzie do sprawy od strony
naukowej. Będzie m.in. powoływał się na teksty antyczne, także autorów
niechrześcijańskich, np. na "Starożytności żydowskie" historyka Józefa
Flawiusza z 93 r. n.e., gdzie Chrystus jest wspomniany w dwóch miejscach.
Flawiusz pisze m.in. o egzekucji w 62 r. "Jakuba, brata Jezusa, którego zwali
Chrystusem". O jego istnieniu pisze też słynny historyk rzymski Tacyt.

Sam Cascioli również nie wierzy, by "w katolickich Włoszech" ksiądz został
skazany. Zamierza więc przebrnąć przez wszystkie szczeble włoskiego wymiaru
sprawiedliwości, by móc założyć sprawę przed Europejskim Trybunałem Praw
Człowieka. Jest przekonany, że tam zasiadają sędziowie, którzy nie będą
uprzedzeni i wydadzą obiektywny wyrok.
===========================================================================

...coś takiego we Włoszech??? Przeniesione z forum Społeczeństwo -
Bez komentarza.
m
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka