Dodaj do ulubionych

Ciekawa książka na deszczowe wakacje....?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 02:19
Hej, mam problem - za parę dni wyjeżdżam nad Bałtyk, a pogoda jakaś
nieciekawa :) ...więc postanowiłam zaopatrzyć się w parę fantastycznych
czytadeł. Czy moglibyście polecić mi coś wciągającego i przyjemnego, żebym
mogła jakoś przetrwać te trzy tygodnie? Każda rada mile widziana, poza
cyklami (nie chcę się wkopać w pięcioksiąg o rozmiarach książki
telefonicznej) i Pratchettem (tego już mam na pęczki ^___^)! Tak więc...

Proszę o pomoc i z góry dziękuję! :)
Obserwuj wątek
    • braineater Re: Ciekawa książka na deszczowe wakacje....? 15.07.04, 20:16
      "Małe i duże" - dwa tomy jeno, a można spróbować się na tym przekonać do
      fantasy, za którym nie przepadam a tu bęc..dwa dni z zyciorysu wyjęte bo
      ksiązka wciaga jak bagno
      Patrick O'Leary - "Drzwi numer trzy" - kieszonkowych rozmiarów dziwadełko o
      pokręconej fabule i z dziwnymi postaciami typu pani o kwadratowych sutkach -
      opis może nie oddaje wdzieku tej książeczki ale przeczytać warto...
      Elisabeth Hand - "Długa noc zimowa" - jak sam tytuł wskazuje idealna lektura na
      lato ( a tak bez jaj to naprawdę jeden z lepszych SF tekstów ostatnich lat
      wydanych po polsku)
      Autor Unknow (kobieta w każdym bądź razie:) - "Wróbel" oraz tom drugi tegoż
      (tytuł również unknow a nie chce mi się w stosach grzebać żeby rzecz odnaleźć) -
      opowieśc o jezuicie, który ma nawracać innoplanetan,a przy okazji rozwala cała
      ich kulturę - doskonałe religijne Sf porównywalne z "Kantykiem dla Leibowitza"
      A skoro cyberpunk, jak sam twierdzisz, się nada to dwie rzeczy, nieco mniej
      rozreklamowane - sympatyczna głupotka autorstwa Bena Bovy "Zderzenie czołowe" -
      miła i dobrze napisana parodia cyberpunka, zabawna miejscami nawet bardzo...
      A jesli potrzebujesz cięzkiej jazdy cyber +Sf to straszliwie
      niedoceniony "Schizmatrix" Sterlinga polecam, bo rzecz naprawdę cudna i pomimo
      problemów jakie sprawia wkręcenie się w dośc hermetyczny sposób pisania pana
      Bruca, warta każdego poświęconego jej czasu.
      A na deser nowy Gibson "Rozpoznawanie wzorca" o którym wątek ciut poniżej...
      miłych wakacji i
      Pozdrowienia:)
      • taki.jeden.tetrix Re: Ciekawa książka na deszczowe wakacje....? 16.07.04, 07:48
        braineater napisał: (a tj uzupełnia i koryguje - wybacz, Pożeraczu, czasem
        trzeba :)

        > "Małe i duże" - dwa tomy jeno, a można spróbować się na tym przekonać do
        > fantasy, za którym nie przepadam a tu bęc..dwa dni z zyciorysu wyjęte bo
        > ksiązka wciaga jak bagno
        HA! John Crowley! Tak jest, czytać obowiązkowo, do tego jeszcze "Późne lato",
        absolutnie obłędne. "Małe, duże" wyszło bodaj w Rebisie, "Późne lato" na 100% w
        MAGu.

        > Patrick O'Leary - "Drzwi numer trzy" - kieszonkowych rozmiarów dziwadełko o
        > pokręconej fabule i z dziwnymi postaciami typu pani o kwadratowych sutkach -
        > opis może nie oddaje wdzieku tej książeczki ale przeczytać warto...
        YESSSSSS! Choć mój ulubiony text O'Leary'ego chyba po polsku nie wyjdzie -
        opowiadanie "The Me After the Rock", o dwóch astronautach, co wybrali się na
        Marsa i wrócili trochę jakby inni.

        > Elisabeth Hand - "Długa noc zimowa" - jak sam tytuł wskazuje idealna lektura na
        >
        > lato ( a tak bez jaj to naprawdę jeden z lepszych SF tekstów ostatnich lat
        > wydanych po polsku)
        > Autor Unknow (kobieta w każdym bądź razie:) - "Wróbel" oraz tom drugi tegoż
        > (tytuł również unknow a nie chce mi się w stosach grzebać żeby rzecz odnaleźć)
        > -
        > opowieśc o jezuicie, który ma nawracać innoplanetan,a przy okazji rozwala cała
        >
        > ich kulturę - doskonałe religijne Sf porównywalne z "Kantykiem dla Leibowitza"

        Nie Mary Doria Russell czasem? Oba tomy wyszły w serii Kameleon Zyska i S-ki

        > A skoro cyberpunk, jak sam twierdzisz, się nada to dwie rzeczy, nieco mniej
        > rozreklamowane - sympatyczna głupotka autorstwa Bena Bovy "Zderzenie czołowe" -
        >
        > miła i dobrze napisana parodia cyberpunka, zabawna miejscami nawet bardzo...

        Po pierwsze Bruce Bethke, a nie Ben Bova (znowu Kameleon, Zysk i S-ka), a po
        drugie Bethke mnie rozczarował straszliwie. Jak dla mnie ta książka ma jeden
        plus - tanio ją kupiłem :) Życzeniowa jak rzekomy "cyberpunk" w rosyjskim
        wykonaniu a la Łukianienko czy Kudriawcew.

        > A jesli potrzebujesz cięzkiej jazdy cyber +Sf to straszliwie
        > niedoceniony "Schizmatrix" Sterlinga polecam, bo rzecz naprawdę cudna i pomimo
        > problemów jakie sprawia wkręcenie się w dośc hermetyczny sposób pisania pana
        > Bruca, warta każdego poświęconego jej czasu.
        > A na deser nowy Gibson "Rozpoznawanie wzorca" o którym wątek ciut poniżej...
        > miłych wakacji i
        > Pozdrowienia:)
        >
        A od siebie dołożyłbym jeszcze "Modyfikowany węgiel" Morgana - cyberpunk, siwy
        dym, wysoka klasa i ostra jazda. I całą fantastyczną twórczość Iaina Banksa (ale
        to lepiej w oryginale...).

        I też pozdrawiam

        tj
          • taki.jeden.tetrix Re: Ciekawa książka na deszczowe wakacje....? 16.07.04, 13:20
            Jeff Noon jak najbardziej! Phil Jose Farmer także samo, ale z zastrzeżeniem - po
            "Najwspanialszym..." cykl zaczął jakby obniżać loty. Generalnie "Gdzie wasze
            ciała porzucone" to chyba najlepsza powieść o "Świecie Rzeki".
            Z klasyki (no, przynajmniej rzeczy nieco starszych :)) na przykład "Misja
            grawitacyjna" Hala Clementa, "Wojna skrzydlatych" Poula Andersona i "Lodowy
            kliper" Alana Deana Fostera - solidne kosmiczne przygodówki, bez obciachu.
            E, jest z czego wybierać. Na niejedno deszczowe lato wystarczy.

            Pozdrowienia

            tj
              • taki.jeden.tetrix Re: Ciekawa książka na deszczowe wakacje....? 16.07.04, 13:45
                Gość portalu: sim.on napisał(a):

                > amen!

                :tj poprawia koloratkę:

                >a może polecić "aristoi"? chociaz to za ciężkie jak na deszczowe wakacje.

                Ale za to przynajmniej gorąco się zrobi. Ta książka ma naprawdę klimat prosto z
                Indii... O - to jeszcze "Pieśń bogini Kali" Simmonsa!
                >
                > a co do farmera, to "gdzie wasze ciała porzucone" przeczytałem 3 razy pod rząd.
                >
                > bardzo dobra książka imho. ech wspomnień czar...

                Ha. Pewnie, że dobra, ale nic co dobre nie trwa wiecznie, czyli "prędzej czy
                później w każdej butelce pokaże się dno"... Ostatnio trafiłem gdzieś "Stations
                of the Nightmare" Farmera - znowu facet w szczycie formy, ale po polsku pewnie
                nikt tego nie wyda :(
                No i może jeszcze zapodam horror, co wciąga jak maszynka do mięsa - "Upiorna
                opowieść" Petera Strauba. Bosskie.

                Pozdros

                tj
    • braineater Re: Ciekawa książka na deszczowe wakacje....? 16.07.04, 14:25
      Fakt Betkhe nie Bova - ale i tak mi się podobał:)
      Rusellowa oczywiście "Wróbla" napisała
      A żem o Noonie zapomniał to sobie chyba nie wybaczę -i z tej złości polecę
      jeszcze jego dwie rzeczy, niestety po angielsku, i pewnie nie wyjdą po polsku,
      bo to zbyt dobry autor by się dało go upchnąc pomiedzy księgarską sieką, którą
      nas ostatnimi czasy raczą (a szkoda, bo pisarz to rewelacyjny) - Pixel Juice -
      zbiór totalnie zakręconych opowiadań/historyjek/ instrukcji obsługi (m.in.
      do "gry w alfonsa"...
      oraz "Automated Alice" - bezczelna, obrazoburcza próba napisania 3go
      tomu "Alicji" Lewisa Carolla odrobiona na 6 z plusem - ksiązka po prostu i bez
      żadnej ściemy genialna

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka