Dodaj do ulubionych

Całe fantasy to jeden wielki syf!

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.03.02, 11:42
Cała literatura fantasy to jeden wielki syf i prostactwo. Wystarczy spojrzeć na
tytuły powieści tego gatunku:

- "Ostrze elfów"
- "Demon, władca Karandy"
- "Bazil Złamany Ogon"
- "Elfia krew. Księga druga kronik półelfów"
- "Forteca orłów"
- "Furia króla demonów", trzeci tom z cyklu Opowieści o wojnie z Wężowym Ludem
- "Gdy smok się budzi"
- "Gdy smok śpi"
- "Gdy smok zieje ogniem"
- "Klątwa chaosu"
- "Korona mieczy"
- "Krasnoludzkie wojny"
- "Król Smok"
- "Król widmo"
- "Królewski smok
- "Królowa demonów"
- "Książę Psów"
- "Książę Pecha"
- "Księga szaleństwa. Podręcznik Mroku do Maga: Wstąpienie"
- "Lodowy smok"
- "Podróż Lisiego Jeźdźca"
- "Sługa kości"
- "Smocza Magia"
- "Smocze oko
- "Smocze werble", Jeźdźcy smoków z Pern
- "Smoczy Tron"
- "Smok, Earl i Troll"
- "Smok i Dżinn"
- "Smok i sękaty król"
- "Smok odrodzony"
- "Smok w Liones"
- "Smoki jesiennego zmierzchu"
- "Smoki letniego płomienia"
- "Smoki wiosennego świtu"
- "Smoki wojny"
- "Smoki zimowej nocy"

Tytuły zaczerpnąłem z internetowej strony księgarni Merlin.

Krótko mówią, jest to totalny bełkot i debilna literatura. Prawie żadna powieść
fantasy nie może się obejść bez mapy, bo inaczej się nie liczy. Każde dzieło to
fragment jakiejś "epickiej" sagi, która musi się składać co najmniej z pięciu
tomów lub lepiej. Z intelektualnego punktu widzenia jest to kupa g...a, z
literackiego... szkoda gadać - syf i popłuczyny miernot uważających się za
pisarzy. Żenujące. Takie szmaciarstwo nie powinno w ogóle znajdować miejsca na
półkach księgarni.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tek Re: Całe fantasy to jeden wielki syf! IP: *.clinternal / 10.2.5.* 22.03.02, 12:13
      taa....
      spojrz ile syfu jest w ksiegarniach ....
      jakies horoskopy, astrologia, leczenie dotykiem, i ty mozesz zostac (... wstaw
      co chcesz ...) itd.

      ogolnie jest duzo szmatlawcow wydawanych
      w fantastyce tez ...
      sa tacy co pisza harlequiny i nadaja im lekkie zabarwienie fantasy - i juz w
      ksiegarni jest to fantastyka ...

      ale jest sporo naprawde cennych pozycji
      wymienie kilka zeby bylo wiadomo co czym pisze:

      J.R.R. Tolkien - Władca Pierscieni, Sillmarilion
      C.S. Lewis - cykl "Narnia", Z milczacej planety, ta ohydna sila, peleandra
      U. le Guin - czarnoksieznik z archipelagu, (i next)
      R. Zelazny - dziewieciu ksiazat Amberu i next 4 tomy (reszta jest cienka :)
      P. Antony - cykl Xanth

      i jeszcze wiele innych (wiem bo czytalem :))
      statystycznie ok 25 % fantasy ktora czytalem jest warta polecenia
      oczywiscie nie kazdy lubi ten styl - i dobrze - niech czyta inne ksiazki

      Tek.

      • Gość: Arwena Re: Całe fantasy to jeden wielki syf! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.03.02, 12:49
        ja lubię z fantasy pojedyncze perełki. czasem gdy jestem w empiku i zdarza mi
        się przeglądać książki, to w niektórych pozycjach z fantastyki już same okładki
        mnie odstraszają. tytuły również. ale nie powiem napewno, że całe fantasy to
        syf. czy ty w ogóle czytłeś coś z tego gatunku, czy może tylko na podstawie
        samych tytułów wyciągasz takie wnioski??? w każdym gatunku jest dużo "syfu". no
        ale chyba nie powiesz mi, że "władca Pierścieni" do takich należy? chociaż
        każdy ma prawo do własnego zdania. aha - nie każda powieść fantasy musi się
        skłądać z dwuciesto-tomowego cyklu. ja bardzo lubię "dar" patricka o'leary'ego,
        chociaż w Polsce ta książka jest niepopularna. pewnie ze względu na to, że nie
        jest to typowa książka fantasy;(
        • Gość: Quark Re: Całe fantasy to jeden wielki syf! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.03.02, 09:13
          Nie zaliczam Władcy Pierścieni, jak i całej twórczości JRRT, do gatunku
          fantasy, bo to uwłacza tej książce, koncepcji Tolkiena i jego oryginalności.
          Jeżeli uznamy jednak, że WP to jest fantasy, to wówczas będę twierdzić, że cały
          gatunek ogranicza się wyłącznie do tego jednego autora.

          Znam wiele powieści fantasy i od dłuższego czasu coraz bardziej zniechęcam się
          i zrażam do tego "żanru" z powodu jego miałkości na każdej płaszczyźnie.
          Najbardziej razi mnie totalny brak oryginalności polegający na tym, że każdy
          autor chce być właśnie jak najbardziej oryginalny, w związku z czym epatuje
          czytelnika mapami, idiotycznymi nazwami i patetycznymi historyjakami.

          Jest, co prawda, kilka pozycji godnych uwagi, ale w całym morzu tej tandety
          stanowią one promil całości.
          • odczepcie_sie Re: Całe fantasy to jeden wielki syf! 12.06.18, 11:10
            "Nie zaliczam Władcy Pierścieni, jak i całej twórczości JRRT, do gatunku
            fantasy, bo to uwłacza tej książce, koncepcji Tolkiena i jego oryginalności."

            No to jest przecudne po prostu :D

            Cała fantasy to chłam, a jeśli trafi się pozycja, która chłamem nie jest, to nie można jej zaliczyć do fantasy. Kolego, jeżeli tylko chłam będziesz zaliczał do fantasy, to oczywiście, że musisz wtedy dojść do wniosku, że ten gatunek literacki jest nic nie wart. To tak jakbym stwierdził, że muzyka rockowa jest do bani, a na każdy przykład dobrej rockowej piosenki mówiłbym, że jej do tego gatunku nie zaliczam.

            Kłopot w tym, że to nie ty decydujesz, co jest a co nie jest fantastyką.
          • najezyn Re: Całe fantasy to jeden wielki syf! 12.01.20, 21:43
            Problem z Władcą Pierścieni to upiornie nudny, przedwojenny niczym u Żeromskiego, styl narracji. Serio, nie jest to powieść na siły współczesnego czytelnika, który oczekuje choć odrobiny wartkości czy to w akcji, czy w dialogach. Nie powiem, autor przyłożył się porządnie do konstruowania świata. Ale dziś, w wieku XXI to już z lekka ciężkostrawne. Nawet film, który wziął co najbardziej atrakcyjne i upiększył cudnymi obrazami - chwilami nudzi i razi patosem. No właśnie - okropnie to patetyczne. Jak się porówna z narracją Sapkowskiego... No a jak dla mnie to jedno z tych głupich fantasy, gdzie jakiś idiotyczny gadżet decyduje o losach w zasadzie całego świata. Wiem, w tym gatunku tak czasem bywa - ale właśnie czasem. I im rzadziej, tym lepiej, bo jakoś nie kręci mnie świat, który zależy od pierścionka wrzucanego albo nie do wulkanu. Wolę taką "Grę o Tron", gdzie o sile decyduje i armia, i ekonomia, i nie tyle sam smok, co umiejętne zastosowanie smoka na polu bitwy. To opowieść bliższa realizmowi, czyli i prawdy o ludziach i świecie. Dobre fantasy (takie dla mnie dobre - różnie można to widzieć) to po prostu fajna maska nałożona na nas, ludzi i naszą rzeczywistość. I tu Tolkien za mocno odpływa. W ludzkim świecie nigdy żaden pierścień ani w ogóle jakiś pojedynczy przedmiot (choćby to był superpancernik czy megalotniskowiec) nie przesądzał o losach cywilizacji.
      • Gość: Quark Re: Całe fantasy to jeden wielki syf! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.03.02, 09:23
        Zgadzam się. To oczywiste, że w księgarniach jest mnóstwo syfu, bo w
        dzisiejszych czasach masowa kultura produkuje mnóstwo chłamu. Ale to forum
        poświęcone jest sf i fantasy i do tego ostatniego gatunku się odniosłem.

        Z pozycji, które wymieniasz, nie znam ostatniej, pozostałe uważam faktycznie za
        warte polecenia, z jednym zastrzeżeniem:

        Dla mnie JRRT jest klasą sam w sobie i jego kreacja nie ma równej sobie w
        dziejach całej światowej literatury, dlatego uważam, że nie można go zaliczać
        do fantasy. Pozostałe pozycje to literatura lekka i przyjemna.
    • greyrat Re: Całe fantasy to jeden wielki syf! 22.03.02, 14:23
      Gość portalu: Quark napisał(a):

      > Cała literatura fantasy to jeden wielki syf i prostactwo.

      ....wielkim prostactwem jest cały ten mail.....

      > - "Księga szaleństwa. Podręcznik Mroku do Maga: Wstąpienie"

      ....może się najpierw dowiesz co krytykujesz? od kiedy podręcznik do RPG to
      fantasy?......


      > - "Smocze werble", Jeźdźcy smoków z Pern
      > - "Smoczy Tron"

      ....nazywanie Pernu i Pamięci/Smutku/Ciernia(cykl) kupą gówna świadczy o tym,że:
      a)ma się tak wysublimowany gust że nic poniżej Wielkiej Literatury nie jest
      trawione
      b)nie przeczytałeś żadnej z tych książek i plujesz na nie bo jak to miło opluć
      cos o czym ostatnio
      jest glośno

      > - "Smoki jesiennego zmierzchu"
      > - "Smoki letniego płomienia"
      > - "Smoki wiosennego świtu"
      > - "Smoki zimowej nocy"

      ....tak jest! miły cykl post-RPGowych książek które nigdy nie miały ambicji
      bycia czyms wielkim
      ,większym niż miłe czytadło dla miłośników,zostają oplute gdyż CAŁE fantasy to
      syf....


      > Tytuły zaczerpnąłem z internetowej strony księgarni Merlin.

      ...ile z tych książek przeczytałeś?.....opluwanie książek za tytuł i
      przynależność gatunkową
      świadczy tylko o jednym-prymitywiźmie.....

      > Krótko mówią, jest to totalny bełkot i debilna literatura. Prawie żadna
      powieść
      > fantasy nie może się obejść bez mapy, bo inaczej się nie liczy. Każde dzieło
      to
      > fragment jakiejś "epickiej" sagi, która musi się składać co najmniej z pięciu
      > tomów lub lepiej.

      ...nie przeczę że jakieś 60% fantasy dostępnego w księgarniach to taśmowa
      chała....i gdybyś napisał
      o tej chale i to w inteligentniejszy sposób to bym cie nawet pewnie poparł......
      .....w momencie gdy plujesz na cały gatunek nawet go nie znając, to ja pluje na
      ciebie.....

      >Z intelektualnego punktu widzenia jest to kupa g...a,

      ....z intelektualnego punktu widzenia człowiek piszący takie slowa o
      jakichkolwiek książkach jest
      chodzącą na 2 łapach małpą....

      z
      > literackiego... szkoda gadać - syf i popłuczyny miernot uważających się za
      > pisarzy.

      .....rozumiem że Tolkien,Sapkowski,Bradley,Le Guin,Zelazny,Pratchett,Silverberg
      (znasz w ogóle te
      nazwiska? czy tylko przylazłeś doznac orgazmu intelektualnego z okazji oplucia
      cudzych upodobań?
      cholera,coraz więcej tych zboczeńców....)to produkujące syf miernoty.....czekam
      zatem na twoją
      definicję DOBREJ LITERATURY.....choc podejrzewam że twe możliwości kończą sie
      na miotaniu syfem
      i gównem.....

      >Żenujące. Takie szmaciarstwo nie powinno w ogóle znajdować miejsca na
      > półkach księgarni.

      .....taaaa....także kryminał,romans,horror,itp itd.....i wtedy każdy już bedzie
      czytał do poduszki i w
      pociągu Wielkie Dzieła.....

      idę sobie bo juz nie mam siły na takich idiotów

      szczuro zdegustowany
    • Gość: An-Nah Re: Całe fantasy to jeden wielki syf! IP: *.chello.pl 22.03.02, 17:42
      Na tej twojej liście, mój sssssssssskarbie, to tylko
      "Smoczy Tron" zasługuje na uwagę. No i podręcznik do
      Maga. Wiesz, łatywo jest spisać kilka tytułów i na ich
      podstawie twierdzić że książki są "syfne i do dupy". O,
      chociażby "Zbrodnia i Kara". Cóż za głupi tytuł!
      Wypisałeś kilka tytułów ksiażek, których treści nawet
      nie znasz i myślisz, że wiesz wszystko o fantasy? No to
      wypisz sobie tytuły książek z wydawnictwa bodajrze Znak
      - gwarantuje, że to samo ci wyjdzie na temat literatury
      wydawanej przez to wydawnictwo. A może jszcze powiesz,
      że sf też jest do dupy? No to co robisz na tym forum?
    • kha1 Re: Całe fantasy to jeden wielki syf! 07.11.18, 14:25
      Hehe, nie ma to jak Troll.
      Jak nie odpowiadają Ci tytuły to... przejdź na angielskie :D
      Zobacz listę tu: s.click.aliexpress.com/e/bL3v6ebl (oczywiście linkuję nie tylko książki, ale generalnie całą akcję AliExpress na ten rok pod kątem Polaków właśnie)
        • grebor Re: Całe fantasy to jeden wielki syf! 18.12.18, 07:56
          Dokładnie - mogą się bronić tylko sami. Oczywiście naszym biznesmenom nie przyjdzie do głowy, że w dłuższej perspektywie opłaca się wylansować jakieś nazwisko ( wystarczy popatrzeć na kryminał - tam to się trochę zmienia - Mróz czy Bonda ). Póki co, lepiej wydać po raz n-ty jakiegoś typa zza oceanu, piszącego kalkę swoich poprzedników, niż coś ciekawego z własnego podwórka...
          • Gość: robat Re: Całe fantasy to jeden wielki syf! IP: *.dynamic.chello.pl 18.12.18, 15:16
            Tak, w kryminale jest z tym lepiej. Niestety rynek fantastyki ciągle kuleje. I nikt mi nie wmówi, że to dlatego, że tematyka jest niszowa. Jakoś zagraniczne pozycje mogą podbijać listy bestsellerów. Tylko do tego trzeba promocji, której polscy autorzy nie mają. Żeby kupić książkę, trzeba najpierw o niej wiedzieć. Nie każdemu się chce wyszukiwać polskie nowości. W ten sposób wiele rodzimych powieści przechodzi bez echa, a ludzie czytają zagraniczny, reklamowany chłam.
      • pudelkowata Re: Całe fantasy to jeden wielki syf! 25.02.19, 09:56
        hoshino napisał(a):

        > Brawo, oceniles fantasy po jednej frazie wyszukiwania. A co z np. urban fantasy
        > , czyli pojedynczych opowiadaniach dziejacych sie w realiach blizszych naszym?

        no dla mnie to jest śmieszne, ze ktoś w ogóle próbuje rozmawiać wpisując takie coś. są książki lepsze i gorsze, a to, ze pojawia się ich coraz więcej to dobrze i źle.. w gąszczu tych książek kryją się perełki tylko nie trzeba się tak negatywnie do tego nastawiać.
    • momeka Re: Całe fantasy to jeden wielki syf! 07.03.19, 13:21
      Węszę tu trollinga - bo po pierwsze - to co zacytowałeś - to jest niewielki wycinek. Po drugie - są mistrzowie tego gatunku - nawet zaryzykuję i powiem, że większość dobrze piszących autorów miało przygodę z fantasy - np. moja ulubiona Andre Norton i jej świat czarownic ( pomijam całą gamę doskonałych powieści sci-fi ), Ursula Le Guin z cyklem o Czarnoksiężniku, nieśmiertelni J.R.R Tolkien, C.S Lewis, "Trzy serca i trzy Lwy" Andersona (polecam-świetna) i cała masa mniej znanych-dobrze piszących. U nas, poza Sapkowskim też są bardzo ciekawe pozycje - np Dukaj ( chociaż "Lód" wymaga specyficznego czytelnika ), Ania Kańtoch (np. Anatomia Cudu ), "Sherwood" Tomasz Pacyńskiego, "Zerwane kajdany" Biedrzyckiego, Kossakowska, Grzedowicz, Woźniak, Piekara - i można tak wymieniać bez końca.
    • najezyn Re: Całe fantasy to jeden wielki syf! 12.01.20, 21:20
      W temacie map: one są po to, byś miał jakie takie pojęcie o świecie, który nie jest planetą Ziemią. Idiotyczny zarzut: że ci książka funduje dodatkowo mapę, dla ułatwienia orientacji, byś nie musiał tego szkicować wg opisów autora i głowić się, gdzie konkretnie co leży i jak daleko od innych miejsc. A gdy się opisuje odpowiednik np wyprawy Napoleona czy Kolumba - to mapa JEST ważna i bardzo przydatna. Co do tytułów: zgoda, nie wszystkie porażają. Ale są i mniej typowe. "Gdzie księżniczek brak cnotliwych" to raczej nie sztampa, prawda? A tytuły są jakie są, bo często chodzi o hasło wywoławcze: gdy szukasz fantasy, to hasło "smok" podpowiada ci, że to jest ten tytuł i dział. Co do zawartości - więcej prawdy o ludziach znajdziesz w "Grze o tron" niż w połowie "poważniejszej" literatury. Można nie lubić gatunku, OK, ale nie wypada go opluwać, bo komuś konwencja nie pasuje.
    • najezyn Re: Całe fantasy to jeden wielki syf! 12.01.20, 21:26
      Fantasy to potencjalnie najlepsza literatura świata - bo jedyny gatunek, który tak naprawdę nie zna granic. Pomieści wszystko i pozwoli autorowi na wszystko. Oraz - co kluczowe - może zafundować czytelnikowi kompletne NIEZNANE. Kiedy czytamy o wojnie Hitlera ze Stalinem, to z góry wiemy, kto wygra, gdzie i jak (no, poza analfabetami historycznymi). Kiedy mamy księgę o boju Królestw Północy z Nilfgaardem - nie wiemy nic, nie mamy pojęcia, jak się to może skończyć. No, przynajmniej póki nie przeczytamy.
      Więc w ręku dobrego autora fantasy to genialne narzędzie, bardziej poręczne od innych gatunków literackich. Inna sprawa, że jak w każdej branży - pewnie 90% książek to albo chłam, albo przeciętniactwo i nie jest tak łatwo trafić na perełki, gdy rynek sypie setkami tytułów rocznie. Ja tam wiem jedno: przy fantasy usypiam z nudów znacznie rzadziej niż przy kryminałach czy twórczości naszej noblistki ostatniej.
      • esme0001 Re: Całe fantasy to jeden wielki syf! 30.03.20, 18:27
        najezyn napisał(a):

        > Fantasy to potencjalnie najlepsza literatura świata - bo jedyny gatunek, który
        > tak naprawdę nie zna granic. Pomieści wszystko i pozwoli autorowi na wszystko.
        > Oraz - co kluczowe - może zafundować czytelnikowi kompletne NIEZNANE. Kiedy czy
        > tamy o wojnie Hitlera ze Stalinem, to z góry wiemy, kto wygra, gdzie i jak (no,
        > poza analfabetami historycznymi). Kiedy mamy księgę o boju Królestw Północy z
        > Nilfgaardem - nie wiemy nic, nie mamy pojęcia, jak się to może skończyć. No, pr
        > zynajmniej póki nie przeczytamy.
        > Więc w ręku dobrego autora fantasy to genialne narzędzie, bardziej poręczne od
        > innych gatunków literackich. Inna sprawa, że jak w każdej branży - pewnie 90% k
        > siążek to albo chłam, albo przeciętniactwo i nie jest tak łatwo trafić na pereł
        > ki, gdy rynek sypie setkami tytułów rocznie. Ja tam wiem jedno: przy fantasy us
        > ypiam z nudów znacznie rzadziej niż przy kryminałach czy twórczości naszej nobl
        > istki ostatniej.

        Niesamowite podsumowanie! Normalnie ująłeś w słowa moje myśli!
    • Gość: Szczur Re: Całe fantasy to jeden wielki syf! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.20, 23:33
      Jest takie powiedzenie " Nie osadzaj książki tylko po okładce" raczej ja najpierw przeczytaj. Osobiście popełnię ten grzech i odpowiem na powyższe kalumnie. Tą wydumaną opinię a w zasadzie bełkot sformułował jakichś niskich lotów niewrażliwiec, o nie tylko niskim poziomie kultury ale i intelektualnej zapaści. Prymitywizm, który woła o pomstę. Na usta pcha się stwierdzenie: może sam spróbuj coś napisać - choć z poziomu języka i jakości wypowiedzi wnioskuję, że raczej nie jest to możliwe. Jednakże jest jeszcze możliwość, że tą prymitywną refleksję skonstruował jakiś troll (jak na trolla przystało), który sprytnie zamieszczając na forum "przynętę"wywołał "dyskusję" na temat zalet i wad powieści z gatunku fantasy. Wtedy należy mu się ukłon. Osądźcie to sami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka