Dodaj do ulubionych

Strugaccy "Poniedziałek zaczyna się w sobotę"

26.04.02, 19:38
Nie jestem znawcą twórczości Strugackich, oprócz "Poniedziałku..." czytałem
tylko "W krainie purpurowych obłoków" i "Piknik na skraju drogi", ale z tego co
się orientuję, "Poniedziałek..." jest zupełnie inny od pozostałych książek
braci. Ba! Można powiedzieć, że to nie SF tylko fantasy. Nie ma tu propagandy
komunizmu - zamiast tego jest komizm :-)) To w ogóle jedna z najdowcipniejszych
książek jakie czytałem, może i dlatego, że legendy i baśnie rosyjskie są w
pewien sposób swojskie i dość dobrze u nas znane, co pozwala natychmiast
rozpoznać charakterystyczne postacie. Mnie zabiło, kiedy szanowna gospodyni
Chatnakurnóż dopytywała się Priwałowa "czy aby nie cmyka", albo w którymś z
wydziałów Inbadczamu zajmowali się m.in. dzieleniem zera przez zero (i chyba
jeszcze czymś, ale nie pomnę...).

Chcieliście dyskusji krytycznoliterackiej więc proszę ;-)
Obserwuj wątek
    • brezly Re: Strugaccy 08.05.02, 10:13
      kuba# napisał(a):

      > Nie jestem znawcą twórczości Strugackich, oprócz "Poniedziałku..." czytałem
      > tylko "W krainie purpurowych obłoków" i "Piknik na skraju drogi", ale z tego co
      >
      > się orientuję, "Poniedziałek..." jest zupełnie inny od pozostałych książek
      > braci. Ba! Można powiedzieć, że to nie SF tylko fantasy. Nie ma tu propagandy
      > komunizmu - zamiast tego jest komizm :-)) To w ogóle jedna z najdowcipniejszych
      >
      > książek jakie czytałem, może i dlatego, że legendy i baśnie rosyjskie są w
      > pewien sposób swojskie i dość dobrze u nas znane, co pozwala natychmiast
      > rozpoznać charakterystyczne postacie. Mnie zabiło, kiedy szanowna gospodyni
      > Chatnakurnóż dopytywała się Priwałowa "czy aby nie cmyka", albo w którymś z
      > wydziałów Inbadczamu zajmowali się m.in. dzieleniem zera przez zero (i chyba
      > jeszcze czymś, ale nie pomnę...).
      >
      > Chcieliście dyskusji krytycznoliterackiej więc proszę ;-)

      Zgadzam sie. Ta ksizaka jest przede wszytki smieszna. Ale siedza w niej IMHO
      rowniez pewne elementy satyry na ZSRR. Nieby takiej niewinnej, na srodowisko
      naukowe, ale ludzie pokroju docenta Wybiegałły mieli w systemie sowieckim duze
      szanse na uzyskanie bardzio znaczacej pozycji i realziacji swoich planow. No, a
      sam "czloweik nowego typu", doskonalego kadawra - czy to niewspolbrzmi
      z "czlowiekiem radzieckim"?
      B/Y
      • Gość: Anna M Re: Strugaccy IP: *.chello.pl 08.05.02, 23:33
        Ale trohę pochwały radzieckiego życia też jest... Jak chociaby to że wszyscy
        nic, tylko by pracowali, czy to weekend, święto, własny pogrzeb... Czytałam ją
        z 15 razy (zresztą nadal czytam). Od innych książek Strugackich różniło ją dla
        mnie głównie to, że się śmiałam, a po innych nie mogłam spać...
        • brezly Re: Strugaccy 10.05.02, 10:27
          Gość portalu: Anna M napisał(a):

          > Ale trohę pochwały radzieckiego życia też jest... Jak chociaby to że wszyscy
          > nic, tylko by pracowali, czy to weekend, święto, własny pogrzeb... Czytałam ją
          > z 15 razy (zresztą nadal czytam). Od innych książek Strugackich różniło ją dla
          > mnie głównie to, że się śmiałam, a po innych nie mogłam spać...

          Hmmm, myslisz ze to jest pochwala radzieckiego zycia? Ja bym to razej widzial
          jako naigrywanie sie z zyjacych praca naukowcow, co to wieczorami wykradaja sie
          do laboratorium z domu :-)

          • Gość: Anna M Re: Strugaccy IP: *.chello.pl 10.05.02, 20:16
            Radziecka satyra nie zawirająca elementów konstruktywnych? Oj, chyba nie.
            Satyry jest mnóstwo (wydawanie Księgi Losów, zaświadczenia Wybiegałły jak to
            był więźniem caratu, gazetka zakładowa... zresztą co ja ci będę wyliczać, sam
            przecież wiesz :)). Ale jest też wspaniały pean na cześć pracowników
            Inbadczamu, jacy to są mądrzy i jak kochają pożyteczną pracę... W moim wydaniu
            (Iskry 1989) zaczyna się na str. 182. Przyznaję się bez bicia, że zazwyczaj go
            omijałam :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka