"Klan" i jego wpływ na moje sny

15.01.04, 10:41
Dzisiaj w nocy podrywał mnie profesor Stiepan Vujkovic - no tego już za
wiele!!
A moja mama, która na to patrzyła (zaznaczam, że profesor podrywał, a nie że
robił coś innego) co chwila zmieniała się z mojej mamy w zatroskaną
Kotulankę. I na odwrót.
    • es_el Re: "Klan" i jego wpływ na moje sny 15.01.04, 10:49
      dzidka
      jestem z toba
    • chris1970 Re: "Klan" i jego wpływ na moje sny 15.01.04, 13:43
      the_dzidka napisała:

      > Dzisiaj w nocy podrywał mnie profesor Stiepan Vujkovic - no tego już za
      > wiele!!
      > A moja mama, która na to patrzyła (zaznaczam, że profesor podrywał, a nie że
      > robił coś innego) co chwila zmieniała się z mojej mamy w zatroskaną
      > Kotulankę. I na odwrót.
      >

      Ciesz się, że pani Stenia nie zagościła we śnie wygłaszając swoją wczorajszą
      opinię na temat związków siks z panami starszymi o 40 lat :)
      • the_dzidka Re: "Klan" i jego wpływ na moje sny 15.01.04, 14:34
        > Ciesz się, że pani Stenia nie zagościła we śnie wygłaszając swoją wczorajszą
        > opinię na temat związków siks z panami starszymi o 40 lat :)

        Pewnie dlatego, że w moim przypadku ta różnica wieku nie byłaby aż tak
        drastyczna i może nawet przez Steńkę do przyjęcia :)

        Dzidka1971 ;)
    • Gość: maritt Re: "Klan" i jego wpływ na moje sny IP: *.icpnet.pl 15.01.04, 14:28
      Vujkovic to jeszcze nic! Mnie sie kiedys przysnilo, ze do restauracji na
      kolacyjke i male tete-a-tete zaprosil mnie ni mniej, ni wiecej tylko sam...
      Jacques Chirac! Brrr... co za podryw... Ot, co. Do dzis mi slabo hehehehhe....
      • the_dzidka Re: "Klan" i jego wpływ na moje sny 15.01.04, 14:32
        Gość portalu: maritt napisał(a):

        > Vujkovic to jeszcze nic! Mnie sie kiedys przysnilo, ze do restauracji na
        > kolacyjke i male tete-a-tete zaprosil mnie ni mniej, ni wiecej tylko sam...
        > Jacques Chirac!

        E, moim numerem jeden był sen, w którym Urban proponował mi bruderszaft
        oryginalnym szampanem. Miał na sobie biały smoking i różową muszkę i pewnie
        dlatego tak dobrze ten sen zapamiętałam - to wprost nie do opisania :)
Pełna wersja