Gość: Misiek
IP: 5.2.* / *.chello.pl
25.01.04, 12:25
Najbardziej telewizyjnymi dyscyplinami (niezależnie od udziału Polaków)są dla
mnie biatlon, tenis, kolarstwo szosowe, a nawet snooker. Nieporozumieniem
jest saneczkarstwo i bobsleje. Tam każdy przejazd jest dokładnie taki sam.
Decydują niezauważalne setne sekundy. Mogliby równie dobrze pokazywać sam
zegar i podać wyniki. Nuda, nuda, nuda.