Dodaj do ulubionych

Aktorzy w reklamie

IP: *.localdomain / 212.244.170.* 26.01.04, 10:04
Co sądzić o tym zjawisku? Według mnie jest to forma frymarczenia nazwiskiem,
twarzą etc. — jedna z odmian prostytuowania się, przecież chodzi o
spieniężenie popularności i sympatii zdobytej u widzów. (Mała dygresja: jako
kilkuletni brzdąc rozprułem pięknego pluszowego misia — z jego wnętrza
posypały się wątpliwe urody trociny...) Oczywiście nie twierdzę, że jest to
nieuczciwy sposób zarabiania pieniędzy, przecież nikomu nie jest wyrządzana
krzywda i dlatego moje uwagi są jedynie natury estetycznej. Ale moja sympatia
jest zdecydowanie po stronie tych, którzy w reklamach się nie udzielają, nie
potrafię znaleźć w sobie uznania dla różnej maści wyrobników najstarszego
zawodu świata. Obmierzli mi ludzie, którzy drugiego postrzegają jedynie jako
źródło pieniędzy, czego doświadczyłem na przykład podczas moich podróży.
Tutaj nie mamy co prawda bezpośrednio do czynienia z taką sytuacją, ale w
gruncie rzeczy o to chodzi. Jakaś fałszywa nuta pobrzmiewa, kiedy widzę
aktora udającego lekarza (teraz to już chyba nie jest możliwe), albo
reklamującego produkty, których, jak się domyślam, nigdy przedtem nie używał.
(Co innego kiedy idę na film albo spektakl, wówczas kupując bilet wyrażam
zgodę na umowność oczekując dobrej rozrywki lub (rzadziej) kontaktu ze
sztuką. Tu jest inaczej — reklamowane produkty są jak najbardziej realne,
podobnie jak zachęta do ich zakupu.) Można powiedzieć: cóż, taki jest świat,
ale świat jest taki, jakim czynimy go my, ludzie.
A Wy co o tym myślicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: P-77 Re: Aktorzy w reklamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 10:20
      100 lat temu zawód aktora nie cieszył się zbytnim poważaniem sytuowano go
      niewiele wyżej.
      Dziś mówi się jakieś teksty o etosie zawodu, ale dla mnie to bzdura. Aktor to
      po prostu człowiek do wynajęcia.
    • Gość: P-77 Re: Aktorzy w reklamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.04, 10:22
      Uzupełnienie tekstu - chciałem napisać niewiele wyżej niż profesję polegającą
      na świadczeniu uslug erotycznych co zresztą często szło w parze.
    • Gość: Cygnus X-1 Re: Aktorzy w reklamie IP: *.localdomain / 212.244.170.* 02.02.04, 14:41
      gala.onet.pl/4,1147963,gwiazdy.html
      Mam wrażenie, iż jest to robienie dobrej miny do złej gry. Mnie nie przekonała.
    • bm_ka Re: Aktorzy w reklamie 02.02.04, 15:49
      Dlaczego nie? Aktorstwo, profesja jak każda inna i jakie zapotrzebowanie taka
      reakcja na nie, a Ty wymagasz poświęceń w imię sztuki, artyzmu? Dlaczego nie
      nazywasz frymaczeniem nazwiskiem, talentem np. 'zjawiska' prywatnych gabinetów
      słynnych lekarzy-specjalistów? Mozna tu mówic o prostytuawaniu się? Wszak w tym
      wypadku waga jest nieco cięższa, zdrowie a czasem życie ludzkie! Czy owi
      lekarze powinni przyjmować wyłącznie w przychodniach i leczyć w szpitalach bo
      otwierajac prywatne gabinety uprawiają prostytucję zawodową?Czy wówczas
      spieniężają zaufanie pacjentów i umiejętności wcześniej zdobyte podczas ich
      leczenia?
      Nawet jeśli Twoje rozważania mają naturę stricte estetyczną, znajdź proszę
      odrobinę sympatii dla ludzi którzy wykonują swój zawód, dobrze wykonują, w tym
      wypadku odgrywają powierzoną im rolę (sprzedawcy, zadowolonego klienta, amatora
      określonej marki np. kawy lub innego produktu) i biorą pieniądze za tę dobrze
      wykonaną robotę!Odsądzanie aktorów od czci i wiary, nazywanie prostytucją ich
      zachowań tylko dlatego ze (czasami będąc w prawdziwej potrzebie) podejmują
      próbę uczciwego zarobku pracą, być może, nie najwyższego lotu - jest
      delikatnie mówiąc obraźliwe!
      • Gość: Cygnus X-1 Re: Aktorzy w reklamie IP: *.localdomain / 212.244.170.* 03.02.04, 12:14
        bm_ka napisała:

        > Dlaczego nie? Aktorstwo, profesja jak każda inna i jakie zapotrzebowanie taka
        > reakcja na nie, a Ty wymagasz poświęceń w imię sztuki, artyzmu? Dlaczego nie
        > nazywasz frymaczeniem nazwiskiem, talentem np. 'zjawiska' prywatnych
        gabinetów
        > słynnych lekarzy-specjalistów? Mozna tu mówic o prostytuawaniu się? Wszak w
        tym
        >
        > wypadku waga jest nieco cięższa, zdrowie a czasem życie ludzkie! Czy owi
        > lekarze powinni przyjmować wyłącznie w przychodniach i leczyć w szpitalach bo
        > otwierajac prywatne gabinety uprawiają prostytucję zawodową?Czy wówczas
        > spieniężają zaufanie pacjentów i umiejętności wcześniej zdobyte podczas ich
        > leczenia?

        Oczywiście, że tak. Lekarze to w ogóle temat - rzeka, ja skupiłem się na
        aktorach. Mam jednak informacje z wiarygodnych źródeł, że niektórzy lekarze
        postępują dużo perfidniej - robiąc złudne nadzieje wyciągają pieniądze od
        rodziny pacjenta, którego wyleczyć już się nie da.

        > Nawet jeśli Twoje rozważania mają naturę stricte estetyczną, znajdź proszę
        > odrobinę sympatii dla ludzi którzy wykonują swój zawód, dobrze wykonują, w
        tym
        > wypadku odgrywają powierzoną im rolę (sprzedawcy, zadowolonego klienta,
        amatora
        >
        > określonej marki np. kawy lub innego produktu) i biorą pieniądze za tę dobrze
        > wykonaną robotę!Odsądzanie aktorów od czci i wiary, nazywanie prostytucją ich
        > zachowań tylko dlatego ze (czasami będąc w prawdziwej potrzebie) podejmują
        > próbę uczciwego zarobku pracą, być może, nie najwyższego lotu - jest
        > delikatnie mówiąc obraźliwe!

        Wracając do aktorów: prostytutki też z reguły robią to co robią "będąc w
        prawdziwej potrzebie", to nie jest usprawiedliwienie. K. Janda wspomina o
        szacunku, jaki zdobywa się swoją pracą na scenie, ale ten szacunek można
        również stracić np. sprzedając go w reklamie. I tak się dzieje w moim przypadku.
        Nie uważam, abym kogokolwiek obrażał, to raczej mnie się obraża mając za
        głupiego (odbiorcę reklam).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka