the_dzidka
27.01.04, 18:36
LUDZIE!! CZY WY TO SŁYSZELIŚCIE?!
Monika dzwoni do Ryśka i prosi, żeby do niej przyjechał i ją podwiózł, bo ona
złapała gumę. Mniej więcej tak: "Rysiu - tu Monika - mam prośbę - przyjedź -
bo złapałam gumę - a zapasowe tez - mam dziurawe - wiesz jak to - jest w
Liskowie - nie - jestem teraz w Warszawie - no to świetnie - bardzo dziękuję -
pa".
Problemu z wyrażeniem intonacji nie mam - w tym tekście nie było żadnej
intonacji. Dziecko na akademii ma więcej życia w głosie, kiedy recytuje
wierszyki. Czegoś takiego to ja wcześniej nigdy nie słyszałam.