bm_ka
25.01.10, 10:06
Lubię (lubiłam..?) Ibisza za profesjonalizm i za długi czas spędzony
w telewizji, po prostu przywiązalam sie do niego jak do domownika,
bo odkad sięgam pamięcią przewijal sie gdzies po ekranie telewizora
moich rodziców a potem moim. Nie zabraniam mężczyznom dbania o ciało
(w tym także o twarz operowaną przez chirurga, pompowanie ust,
podcinanie podbrodka..). Należy się to (wg ich własnego uznania) tym
mężczyznom ktorych wizerunek medialny jest częścią sukcesu
zawodowego, jednak mam wrażenie, ze Krzysztof Ibisz
błądzi gdzies po manowcach rejonów o ktorych mówię! :)
Przyjście w niedzielę, do programu o dużej oglądalności,
z brązowymi, wysmarowanymi samoopalaczem dłoniami i wymachiwanie
nimi przed nosem telewidzów, prezenterów jest , co najmniej,
niesmaczne. Wyglądal i zachowywał się jak podstarzały lowelas, na
siłę starający się przypodobac młodym kobietom, z tym że w jego
przypadku kobiety zamienił na widownię telwizyjną. Obrzydliwe ..
Jadłam śniadanie i apetyt mi odebrało. Na szczęście obok Ibisza
siedział Saleta :-)) - skończyłam więc moje jajeczko na miękko
i popilam kawusią z mleczkiem!