bene_gesserit
03.03.10, 02:31
Coraz bardziej bezradny w miare wywiadu Najsztub rozmawia z
Miszczakiem, dyrektorem programowym TVN.
Podczas czytania cisnely mi sie na mysl wyrazenia takie
jak 'sekciarstwo', 'pranie mózgu', 'korporacyjny fanatyzm' i tym
podobne.
Jestem lekko przerazona, ze ktos taki ma tak wielka wladzę:
>>(...)Pojawiła się moda na nieposiadanie telewizora, ale czy to
znaczy, że ludzie, którzy nie mają telewizora, nie oglądają
kontentu telewizyjnego? Oglądają, tylko według nowej filozofii
trzech ekranów: dużego telewizyjnego, średniego komputerowego i
malutkiego telefonu komórkowego. A VoD co mi daje? Idę do toalety i
nie rozkładam „Polityki” ani „Przekroju”, tylko biorę sobie na
kolana kompa.
Czym powodujesz mój niepohamowany wybuch śmiechu, bo żeby
maszerować do toalety z komputerem?! I co to ma wspólnego z
rozwojem?
– Ma, bo dawniej musiałem ustawić deskę do prasowania przed
telewizorem, jeśli chciałem sobie oglądać i prasować. Teraz na
desce lub obok stawiam kompa.
Budzenie w ludziach wolności, kultywowanie tej wolności nie
polega na udostępnianiu im w różnych dziwnych miejscach kontentu
telewizyjnego.
– Mówię o swoim podwórku. A na nim dajemy ogromną wolność wyboru
swojemu widzowi. Dawniej musiał czekać na newsy o 19, a teraz ma
newsy przez całą dobę. A jeśli nie chce ich na okrągło oglądać, bo
uważa to za stratę czasu, włącza sobie komputer i spokojnie
przeglądnie je hurtowo, bo mamy cały magazyn newsów z danego dnia.
Potrzebuje obejrzeć swój ukochany serial amerykański albo
premierowe odcinki naszych nowych seriali? Dajmy mu szansę na życie
w legalnej strefie w domu! Przez całe lata słyszeliśmy, jeśli
jest „zły dotyk” dziecka, „zły dotyk” żony, pojawia się policja i
musimy zrozumieć, że jeśli będzie „zły dotyk” komputera, to też
będzie policja.
(...)
– Dlaczego zakładasz, że człowiek chce skorzystać z czegoś coraz
gorszego, a nie z biegiem czasu lepszego? Kai Diekmann,
naczelny „Bilda”, pokazywał nam kiedyś badania, z których wynikało,
że od „Bilda” lekturę prasy zaczynają wszyscy profesorowie na
uniwersytetach i politechnikach w całych Niemczech.
Bo to jest dla nich jak pójście do zoo.
– Czy do cyrku. I czy oni się tym chwalą, czy czytają
tylko „Bilda”? Nie, czytają także duże tygodniki opinii, bo ludzie
nauczyli się konsumować media. Wiedzą, że są przystawki, pierwsze
danie, drugie i desery.
Po co jest dzisiaj telewizja? Czy tylko, żeby sprzedać?
– Ma pomóc człowiekowi znaleźć się w tym wirtualnym świecie na jego
sposób.
Ale po co on ma się znajdować w tym wirtualnym świecie?
– Bo chce.
To mu nie zaszkodzi?
– Może czasem szkodzimy, ale biorę gazetę do ręki i też muszę umyć
ręce.<<
itd itd itd, niestety.
Calosc - polecam! - tu:
przekroj.pl/ludzie_rozmowy_artykul,6388.html?print=1