Gość: dracula
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
11.03.04, 17:00
Nie wiem, dlaczego tak się wkurzacie na panią prowadzącą
teleturniej "Najsłabsze ogniwo"... Przecież pani Kazimiera jest oryginalna,
nietuzinkowa, potrafi niektórym powiedzieć coś "miłego" - jak najbardziej
pasuje do tej roli! Jej wada wymowy mi nie przeszkadza, da się ją zrozumieć.
Pewnie niedługo zdejmie aparat z zębów, to będzie jeszcze lepiej. Cieszę się,
że nie jest kopią Anne Robinson z BBC - przynajmniej widać, że w Polsce też
są jakieś indywidualności. A tak w ogóle - w takich programach liczy sie gra,
odpowiadanie na pytania, rywalizacja, a nie analizowanie wypowiedzi
prowadzącej i jej dykcja. Może rzeczywiście teleturniej trąci Big Brotherem
(to nominowanie i komentarze), ale przynajmniej pada dużo pytań, nie to co w
Milionerach, gdzie zawodnik nie miał limitu czasu... Nie narzekajcie więc na
polską wersję "Najsłabszego ogniwa", bo naprawdę nie jest tak źle (a
oglądałem też angielską wersję - Anne Robinson również mówi niewyraźnie oraz
poświęca dużo czasu na gadanie o pierdołach).