MODA NA SUKCES -czy Taylor zginęła???

IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.02, 18:10
Nie moge sie doczekać następnych odcinków.
Jaka myslicie -czy Taylor zginęła?
A moze ktoś z was ogladał to na innym kanale?
    • Gość: yagna Re: MODA NA SUKCES -czy Taylor zginęła??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.02.02, 20:01
      gdy byl odcinek 1000 w lodzkiej gazecie bylo napisane jak sie potocza dalsze
      ich losy-aylor nie zginela choc wszyscy tak beda myslec, bedzie porwana przez
      jakiegos szejka ale bedzie chciala uciec do ridga. ridge zwiaze sie z brooke.
      jej corka okaze sie dzieckiem erika. czytalam to 2 lata temu wiec zanim to sie
      wydarzy pewnie mina kolejne 2 lata. a tak w ogole to tworcy serialu nie maja
      juz czego wymyslac....
      • Gość: gazebo Re: MODA NA SUKCES -czy Taylor zginęła??? IP: *.ellaz.pke.pl 21.02.02, 10:45
        Gość portalu: yagna napisał(a):

        > a tak w ogole to tworcy serialu nie maja
        > juz czego wymyslac....

        Oj, z tym to bym się nie zgodził. W porównaniu z naszym, swojskim tasiemcem jakim
        jest Klan, tu przynajmniej coś sie dzieje. Możliwego, niemożliwego ale zawsze coś
        się dzieje. Natomiast Klan nie przedstawia żadnych wartości ani nie potrafi
        wciągnąc widza - typowy serial dla hipochondryków.

        • Gość: yagna Re: MODA NA SUKCES -czy Taylor zginęła??? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.02.02, 18:06
          To powiedz mi jakie wartości niesie ze sobą oglądanie "Mody..." To bardzo
          ciekawe...
          • Gość: Borsuk Re: MODA NA SUKCES -czy Taylor zginęła??? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 22.02.02, 11:05
            Gość portalu: yagna napisał(a):

            > To powiedz mi jakie wartości niesie ze sobą oglądanie "Mody..." To bardzo
            > ciekawe...



            Ja moge powiedziec:
            Piękne kobiety w postaci Brook i Macy.......
    • jhbsk Re: MODA NA SUKCES -czy Taylor zginęła??? 21.02.02, 09:34
      Można poczytać sobie streszczenia najbliższych odcinków www.tvp.com.pl/prasa/omowienia.
Pełna wersja