krzysiekm20
01.08.10, 13:07
Wczorajszy kabareton w Koszalinie to była totalna porażka. Poziom obecnych kabaretów sięga dna. Choć było nieco lepiej niż w Mrągowie. Ale po kolei:
- prowadzenie przez kabaret Koń Polski beznadziejne i nudne, w ogóle pomysł z tym kosmosem nieciekawy, a ich przerywniki pomiędzy kolejnymi kabaretami w ogóle nie były zabawne
- kabaret młodych panów: mimo że nie przepadam za nimi to wczorajszy ich skecz dało się oglądać, więc ok
- pod wyrwigroszem: moze być, ale też nic specjalnego
- kabaret skeczów męczących przedstawił stare, znane skecze po raz kolejny z hymnem na euro 2012 i będą to grac chyba do samych mistrzostw
- Daniec czyli Jaś pierdoła, następca Pietrzaka po prostu, pieprzył bez sensu i podlizywał się publiczności non stop, dobrze że się nie smiał sam ze swoich "żartów" jak Pietrzak, ale jego wystepy od paru lat to żenada, co najważniejsze nie śmieszna w ogóle
- kabaret Rak: o dziwo dało się to oglądać
- Nowaki: jak na nich to całkiem fajne
- Moralny niepokój to chyba najmocniejszy punkt tego Kabaretonu, oni go uratowali i nie zawiedli choć mieli lepsze skecze
- Piasecka, cóż dwoiła się i troiła na tej scenie, gadała różne bzdety a i tak mało kogo to smieszyło, najbardziej chyba tylko ją
- reszta pseduokabaretów czyli formacja Chatelet, Czesuaf i Widelec to przykład na to że nie każdy powinien się brac za kabaret, jak się do tego nie nadaje, żenujące skecze, które zamiast śmieszyć tylko wkurzały.