Dania jest podziemiem

31.03.04, 22:46
Z niecierpliwością czekałam na ten spektakl. Niestety spotkał mnie zawód. Czy
doprawdy reżyser nie był w stanie znależć innego młodego aktora, który
sprostałby wyzwaniu i umiał zagrać rolę Hamleta w tak doborowym towarzystwie?
Jedynym atutem p. Czerneckiego jest jego uroda, lecz to jest jednak za mało.
Dykcja wskazywałaby na naturszczyka, a nie na absolwenta PWST. Wysiłki p.Cz.
dały efekt raczej żałosny. No a "Hamlet" bez Hamleta dobry być nie może. Moje
kondolencje.
    • Gość: i co jest ważne? Re: Dania jest podziemiem IP: 212.106.180.* 01.04.04, 11:53
      Moje odczucia związane z postacią Hamleta są głębsze. Pokazał SOBĄ Czernecki
      postać, którą miał pokazać i to jest najważniejsze....
    • Gość: d Re: Dania jest podziemiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 14:55
      Zamiast krytykować, zastanowcie sie moze nad stroną techniczną calego
      przedsiewziecia. Wasze uszy słyszaly belkot aktora. To nie był problem
      dykcyjny. Warunki dzwiekowe byly bardzo cieżkie. Slychac to bylo momentami
      kiedy pojawial sie szum podczas mowienia i wyciszal sie w odpowiednich
      momentach. Pogłosy sal byly wrecz nie do poskromienia. Spojrzcie tez na to z
      tej strony.

      Mnie Hamlet przekonał. A jak sie nie obejrzy do konca to co mozna mowic na ten
      temat. Może efekt tworzy całość a nie wybrane fragmenty.
      Proponuje następnym razem wogole zrezygnowac z ogladania Teatru Telewizji i
      przełaczyc na POLSAT ALBO TVN.
      • Gość: El Padre Re: Dania jest podziemiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 15:30
        Gość portali:d napisał(a):
        >
        >Zamiast krytykować, zastanowcie sie moze nad stroną techniczną calego
        > przedsiewziecia. Wasze uszy słyszaly belkot aktora. To nie był problem
        > dykcyjny. Warunki dzwiekowe byly bardzo cieżkie. Slychac to bylo momentami
        > kiedy pojawial sie szum podczas mowienia i wyciszal sie w odpowiednich
        > momentach. Pogłosy sal byly wrecz nie do poskromienia. Spojrzcie tez na to z
        > tej strony.

        No tak.Dodajmy do tego jeszcze ciężkie lata okupacji, 40 lat komunizmu,
        no i to że do szkoły pod górkę, a i wiatr też czasem był. No i jak ciężko
        było znosić te kable, żeby tę kopalnię jakoś oświetlić. Acha i jeszcze tyle
        tekstu na pamkę, że o pojedynku nie wspomnę. Qrna, masz rację Gościu.
        To był wybitny spektakl i wszyscy marudzimy. Mnie osobiście najbardziej
        podobały się te pogłosy. Były zarąbiste i nie do poskromienia.
        Na miejscu reżysera odpuściłbym sobie tekst Szekspira i jechał tylko
        na nieposkromionych pogłosach. (zawsze można zrobić seqel :
        Nieposkromione pogłosy 2, 3, itd:-))))
Pełna wersja