stara_dominikowa
27.10.10, 10:01
Nie lubię Najsztuba. Sprawia wrażenie narcyza. Odgrywa rolę znawcy życia, znawcy kobiet (wszystkie, rzecz jasna, jadły mu z ręki), radzi, wskazuje kierunki i "nic nie musi". Taki tabloidowy, dziennikarski guru z kieliszkiem (dobrego) wina w ręce, zapatrzony w dal.
Powinien jednak, w swoim własnym interesie, przeprowadzać co dwa dni wywiad taki, jak z Magdą Mołek z okazji zakończenia serii "W roli głównej". Przy niej wydał mi się wręcz fascynujący. Nasza Madzia prawiła o sobie: "Jest we mnie ciekawość dziecka", "Każdy w ważnych momentach życia jest sam" i inne wydumane mądrości rodem z "Alchemika". W końcu, kiedy zabrakło jej złotych myśli - a do końca wywiadu daleko - próbowała się ratować stwierdzeniem: "Jest we mnie tajemnica". Paulo Coelho to małe miki przy naszej Madzi. Kobieta jest faktycznie piękna, ale niestety, tragicznie nudna. Nie trzeba sprzedawać prywatności, żeby mówić ciekawie i własnymi słowami. Najsztub próbował wydobyć "prawdziwą Mołek". Chyba mu się to, cholera, udało.