Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginąć ...

IP: *.aster.pl / *.acn.pl 09.04.04, 07:37
Obejrzałem Pasję w kinie.
Film jest bardzo słaby artystycznie, a rola matki Jezusa jest beznadziejna.
Gorsza jest tylko rola diabła, budząca po prostu śmiech.
Są tam tylko dwie sceny wrate obejrzenia: gdy dzieci-diabły ścigają Judasza i
gdy matka widzi jak mały Jezus się przewraca.
Cały film to porażka od początku do końca.
    • Gość: Krz1 Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: *.ipt.aol.com 09.04.04, 08:15
      Ten film nie mial byc dobry artystycznie, (moim zdaniem byl), tylko mial
      pobudzic ludzi do przebudzenia duchowego. Co za ciolek z ciebie, az szkoda
      gadac.
      • Gość: KEMAR Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: *.ne.client2.attbi.com 09.04.04, 08:36
        Dla Pani "Pasja" jest arcydziełem?

        Zdecydowanie tak.

        Trudno mi się z tym zgodzić - za dużo w tym filmie uproszczeń i kiczowatych
        rozwiązań, a zbyt mało Tajemnicy, która od dosłowności woli niedopowiedzenie,
        sugestię, ciszę. Co w takim razie znaczy dla Pani arcydzieło?

        Jestem przerazony interlokutorem. Czy to Sobolewski? Film swietny. Aktorka
        wiecej niz znakomita. A gazetka wyslala debila.
        • Gość: P. Hewlett Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / *.kghm.pl 09.04.04, 08:51
          "Jestem przerazony interlokutorem. Czy to Sobolewski? Film swietny. Aktorka
          wiecej niz znakomita. A gazetka wyslala debila."
          Nie debila, ale pospolitego pismaka, z których składa się cała ta redakcja z
          gazety nie wiadomo dlaczego nadal nazywanej Wyborczą.
          Jezt znana z wielu takich manipulacji za Twoje czytelniku pieniądze.
          Dlatego uderz ich w to, co na pewno ich zaboli - Nie kupuj.
          Nie obrazaj! Bo o to im chodzi aby tak ciebie sprowokowć , aby ukazac Twoją
          malość. Zachecam , przeczytaj wspaniała recenzję w "Rzeczpospolitej"
          autorstwa :PIOTR ZAREMBA, pt:Pozwólcie oglądać "Pasję"
          Chrześcijanin


          • Gość: nemos supiens cogito ergo zum IP: *.aster.pl / *.acn.pl 09.04.04, 09:49
            cogito ergo zum
            myślę więc jezdem - tłumaczenie dla wykszatłconych chrześcijan miłujących
            bliźniego.
            • Gość: pn cos kiepsko z ta twa lacina... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 10:15
              cogito ergo sum, jakie zum ha ha ha, najpierw sie naucz a potem pouczaj czleku. A do wszystkich, co uwazaja ze "Pasja" to nie wilekie dzielo a kicz, tak milo byc, to mial byc kicz ktory zarobi pieniadze... Taka jest prawda ze kino tzw. ambitne rzadko kiedy przynosi kase... A w USA kase musi zarobic kazda produkcja...
              • lezka_z_posen Re: cos kiepsko z ta twa lacina... 09.04.04, 10:18
                przecież nemos zażartował "Zum"-"jeZdem",nie ochrzaniaj go;)
              • Gość: nemo sapiens Re: cos kiepsko z ta twa lacina... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 09.04.04, 11:17
                To z Pana/Pani pomyślunkiem kiepsko, jeżeli Pan/Pani nie dostrzega w tym ironii.
                Film jest po niby-łacinie i niby po aramejsku.
                Poza tym z Pana/Pani polszczyzną jest kiepsko, bo nie wie Pan/Pani, co to są
                znaki diakrytyczne.

                Mogę Panu/Pani zadedykować taki oto wierszyk:
                Pan Cogito i Pan Coito mają siłę niespożytą.

                Jeżeli nie potrafi Pan/Pani użyć swojego mózgu, to niech przynajmniej Pan/Pani
                użyje sobie.
      • Gość: nemo sapiens Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: *.aster.pl / *.acn.pl 09.04.04, 11:33
        do Krz1

        Tak mnie film pobudził, że zasnąłem i się nie obudziłem.
        Wykazałem istną siłę ducha, by wsatć i iść do domu.
        • calm1 Re: do gwiazdora nemosa 10.04.04, 17:04
          Odnoszę wrażenie,że może nie tyle Pasja Ci się nie spodobała, ale po prostu
          lubisz być w centrum uwagi. Masz kompleksy?
    • Gość: marinero Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 09.04.04, 10:36
      Dlaczego my chrzescijanie musimy sluchac wypocin jakiegos zyda z tzw.Wyborczej
      oraz aktorki ktora gra te role tylko dla kasy.Przeciez dla zydow Chrystus
      wogole nie istnieje.Ukrzyzowali Go imaja problem z glowy.Natomiast wszystkim
      ludziom od 2000 lat robia wode z mozgu.Przestanmy intersowac sie tym co mowia
      zydzi o Naszym Bogu Jezusie Chrystusie.Bo zmartwychwstal Pan prawdziwie
      Alleluja!1
      • Gość: tina Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: *.speed.planet.nl 09.04.04, 11:03
        marnio albo jak ci tam!!!!! jak mozesz obrazac zydow!!!!??? i pisac takie
        glupoty!!!!!i do tego dodajesz ze wierzysz w Boga!!!????chyba niewiesz na czym
        polega wiara!!!!
      • Gość: post Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: 193.110.121.* 09.04.04, 17:00
        "Zydzi zabili Chrystusa"
        a Chrystus byl pewnie Polakiem kurwa, i mial legitymacje LPRu:)
        • Gość: Paskuda Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: *.galaxy / *.galaxy-data.com 10.04.04, 04:19
          Bylbys cudo, gdyby jednak nie ta "k..wa"
      • Gość: Olka Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: *.plusgsm.pl 09.04.04, 22:06
    • Gość: marinero Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 09.04.04, 10:43
      Jeden wniosek nalezy wycignac.Niech zydzi przestana robic filmy o Chrystusie.A
      szczegolnie amerykanscy zydzi,ktorzy sa najwiekszym zlem tego swiata.Niech
      licza tylko swoja kase zdobyta krwia i potem milionow ludzi na calym swiecie.
      • tomekjeden Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą 09.04.04, 10:52
        Gość portalu: marinero napisał(a):

        > Jeden wniosek nalezy wycignac.Niech zydzi przestana robic filmy o
        Chrystusie.A
        > szczegolnie amerykanscy zydzi,ktorzy sa najwiekszym zlem tego swiata.Niech
        > licza tylko swoja kase zdobyta krwia i potem milionow ludzi na calym swiecie.

        xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

        Weź jakieś lekarstwo, może końską dawkę Haloperidolu z Largactilem. Twój stan
        lękowy ewidentnie odebrał Tobie, marinero, rozum. A rozumu nigdy za mało.
        Powrotu rychłego do zdrowia życzę.
    • Gość: Andrzej Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 11:46
      Lepszej aktorki do tej roli, chyba Mel Gibson by nie znalazł. Jest bardzo
      naturalna. Tak na marginesie. Spędziłem ostatnie wakacje w Rumunii i jestem
      zafascynowany tym krajem. W szczególności ludźmi i krajobrazami.
    • Gość: Krzysztof K. Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 09.04.04, 12:23
      Sądzę, że aczkolwiek film nie jest wybitnym arcydziełem pojawił się jako
      reakcja na spłycanie i głupie ośmieszanie motywu Męki. Jest w jakimś sensie
      odpowiedzią na np. "dzieło" niejakiej pani Nieznalskiej (przypominam z
      przeproszeniem członek męski na krzyżu). Jako odpowiedź na takie bzdurne
      wypowiedzi psudoartystyczne na pewno film ma sens.
      Po drugie na tle pewnego dołka w jakim utkwiła ostatnio kinemtaografia światowa
      wcale nie jest taki zły. Jednak Spielberg to nie Fellini, ani Antonioni,
      Almodovar to nie Saura etc. etc.
    • Gość: Sober Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: 80.48.150.* 09.04.04, 12:24
      Film nie jest idealny, myslę, że za dużo sie odeń spodziewałeś. uważam też, że
      mało widzisz, jesli w całym fimie warte są dla Ciebie do obejrzenia tylko dwie
      sceny, które wymieniłeś.

      Mi film ten daje możliwośc poczucia marnej zresztą namiastki cierpienia Jezusa w
      dzień jego męki, ale jednak jakaś ona jest. Jeśli skupiłbys się na całym obrazie
      tego cierpienia i starał sie poczuć je jak najmocniej, to wiedziałbyś dlaczego
      film ten jest filmem dla mnie kultowym.
      • Gość: joanna Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: *.icpnet.pl 11.04.04, 22:10
        popieram Twoją opinię, dodam tylko, że moja córka, która twierdzi, że jest
        ateistką poszła na film z ciekawosci i wróciła głęboko poruszona. Jesli nawet
        ten film nie przywrócił jej wiary, to na pewno przywrócił jej wrażliwosć (którą
        do tej pory uważała za objaw słabości). I bardzo się z tego cieszę.
    • Gość: Darktown KICZOWATY I SŁABY ARTYSTYCZNIE FILM POZBAWIONY IP: 212.122.214.* 09.04.04, 12:50
      TAJEMNICY? Ten film jest jak Jezus, wymaga radykalnego opowiedzenia sie za lub przeciw, pieknie to wychodzi chociazby w takich dyskusjach na forach internetowych. mam kilka uwag do niektórych komentujących oraz do dziennikarza prowadzacego wywiad. "Trudno mi się z tym zgodzić - za dużo w tym filmie uproszczeń i kiczowatych rozwiązań, a zbyt mało Tajemnicy, która od dosłowności woli niedopowiedzenie, sugestię, ciszę. Co w takim razie znaczy dla Pani arcydzieło?" Po pierwsze, Flis wyraźnie w tym fragmencie postepuje nieprofesjonalnie, wysuwa sie na pierwszy Plan i jego zdanie jest wazniejsze niz ocena MM; pomine tu grzeczność sugestii, iz grało się w kiczowatym filmie. Gdy chciałbym poznac opinie (wyrok) Flisa to poczekałbym na wywiad z nim a nie z MM. Po drugie; o ile uproszczenia są nieuniknione w takim obrazie filmowym, to trudno sie zfodzić,z e brak tu Tajmenicy czy ze duzo w nim kiczu. Jezeli mozna oskarzyc ten film o scenę kiczowata, to byłaby nia jedynie łza spadajaca z niebios. Czy to jest kicz. jak zwykle sprawa jest dyskusyjna, nie mamy tu do czynienia z kiczem oczywistym a tzw. kicz, który jest nieoczywisty moze kiczem byc lub nie, zalezy to od odbiorcy. Załóżmy jednak iz ta scena była niepotrzebna, nie odejmuje ona jednak piękna, dramatu, własnie tajemnicy reszcie filmu. Moze tak szanowny Flis i inni krytyczni dysktanci powinni uszanować zdanie osób, które po kazdym seansie w milczeniu opuszczają kino, a przynajmniej wziąc to pod uwagę? Film bez watpienia zapisał sie juz do zbioru najważniejszych filmow w XXI wieku i w pzreciwienstwie do tysiecy produkcji bedzie istniał w swiadomosci znawców kina nawet za sto lat. Sporo krytyki tego filmu bierze sie z jednej strony z uproszczen teologicznych i niewiary krytyków, których ten film po prostu boli, po drugie, jest wielu ludzi, których "boli" Chrystus, podswiadomie bowiem czują, iż Bóg i Jego ofiara wymagaja od nich porzucenia tego co tak bardzo kochają. Film ten jednak, niezaleznie od opinii o nim spełnił rolę, jaką była mu przypisana, przypomniał ludzkosci (bardzo popularny wśród muzułmanów) czym była ofiaja Jezusa Chrystusa, ze to nie była wycieczka na wzgórze. Co zrobisz ze swoim życiem wobec tej Ofiary, Bracie i Siostro? Wykpisz, czy zpałaczesz? Jeden wykpi, inny zapłacze. I na tym włąsnie polega dramat tego swiata, dramat wolnosci i cierpienia, dobra i zła. Czyż nie jest piękny? To jest włąsnie Życie, dokonuje sie na naszych oczach.
      • Gość: nemo sapiens Re: do Darktown (ciemne miasto?) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.04.04, 16:13
        Pan/Pani wydaje się mylić dwie rzeczy. Wartość artystyczną i wiarę. Mogę być
        głęboko wierzącą osbą i uważać, że film jest lichy, czy wręcz śmieszny.
        To nieudolna parodia a nie Ewangelia.

        • Gość: Darktown Re: do Darktown (ciemne miasto?) IP: 212.122.214.* 10.04.04, 00:10
          Pan/Pani wydaje się mylić dwie rzeczy. Wartość artystyczną i wiarę. Mogę być
          głęboko wierzącą osbą i uważać, że film jest lichy, czy wręcz śmieszny.
          To nieudolna parodia a nie Ewangelia. Po pierwsze nie mylę, doskonale zdaje sobie sprawe z róznicy, róznica nie wyklucza współwystepowania. MOzliwa jest zatem prawdziwosc zdania trzeciego z zacytowanych. To ze jest mozliwe, nie tłumaczy dlaczego miałoby byc prawdziwe. Lichy, smieszny - i zupełnie brak wyjasnienia, taka nic nikomu nie dająca ekspresja czyjejs oceny. Widze ze argument z odmiennej oceny wiekszosci ogladających, bo ich naprawde jest wiekszość ine ma znaczenia. Jezeli dla Ciebie ten film jest śmieszny, to trudno byłoby nam sie dogadac ;-)
        • Gość: Darktown Re: do Darktown (ciemne miasto?) IP: 212.122.214.* 10.04.04, 00:12
          ale moge spróbowac, moze odezwiesz sie na gg, mozemy porozmawiać o filmie i o chrzescijanach miłujacych prawde no i o cogito
          1206751
          • Gość: nemo sapiens Re: to Darktown (ciemne miasto?) again IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.04.04, 02:11
            It is too dark for me to see anything in Darktown.

            Let there be light, and there was light.

            Use a magic wand, perhaps you'll manage to see my point.

            I'd rather think on my own.
            • Gość: Darktown Re: to Darktown (ciemne miasto?) again IP: 212.122.214.* 10.04.04, 12:50
              nie bój się nie lekaj się ;-)
              widze ze nie pogadamy, ale kochany z Twojego "punktu widzenia" nie zostałoby wiele ;-)
              życze miłego solipsyzmu jednostkowego ego z starąa biblioteczkąa niekrytycznie przyjmowanych frazesów, z motorkiem emocjonalno-wolitywnym czyli your own wishfull thinking
              • calm1 Masz rację... 10.04.04, 17:11
                cieszę się, że nie wszyscy uważają za bezsensowny film, który może skłonić do
                myślenia .I to jest jego wielka zaleta. I chyba zmusza, skoro tak gorące emocje
                budzi. Pozdrawiam,
    • Gość: dyti Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: 62.233.204.* 09.04.04, 12:51
      są tacy którym nigdy nic się nie spodoba - współczuję
      • Gość: Pio Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 13:30
        Nie prawda, ze nic sie nie podoba. Uwazam, ze aktorsko film jest bardzo dobry,
        a gra Pani MM, obok kreacji JC i Piłata jest rewelacyjna. Prostota,
        autentycznosc, brak odpustowego kiczu. To ci wlasnie aktorzy (oprocz samej
        fascynujacej tematyki) sprawiaja, ze film ten warto zobaczyc.

        Natomiast denna jest sama konwencja filmu. Zupelnie jakby za pomoca
        efektownych, acz ogranych i mdlawych ujec i malo oryginalnego podkladu
        muzycznego rezyser chcial ukryc braki w tresci (a przeciez to wlasnie tresc
        jest tu najwazniejsza i ona jest sednem a nie dodatkiem). Konwencja (forma)
        tego filmu rozczarowuje, jest kiczowata, pseudonatchniona, nad wyraz wybujala.
        Kiepska. Tym bardziej, jesli porownac ja z takimi wspolczesnymi dzielami jak
        Pianista, Habla con ella czy La vita e bella, ktorych prostota jest urzekajaca,
        a temat niekoniecznie prostszy.
    • Gość: Bogumila Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.04, 13:34
      Film uderza w emocje kazdego totez mozna nazwac go dzielem a potworna
      ogladalnosc sklania mnie do miana arcydziela.
      • thinka1 Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą 09.04.04, 14:18
        Mow za siebie, w moje emocje ten film nie uderzyl. Raczej mnie wynudzil i
        troche zirytowal. Bo spodziewalem sie wiecej niz tylko ladnych (kiczowatych?)
        ujec i ladnej (kiczowatej?) muzyki. Mel Gibson opowiedzial najbardziej znana
        historie swiata w sposob stereotypowy i konwencjonalny, pragnac widza uwiesc
        wlasnie zdjeciami i muzyka. Poszedl po najmniejszej linii oporu. Wiekszosc
        rezyserow ktorzy filmowali meke Jezusa robila to po to zeby dodac jakis nowy
        element, swoja wlasna interpretacje, starali sie cos wyjasnic, zwrocic uwage
        widza na jakis nowy aspekt. Jednym slowem, mieli cos nowego, oryginalnego do
        powiedzenia na ten temat. Mel Gibson nie mial. Zerowal na sterotypach, ktore
        rozmyslnie wyolbrzymial - Maryja do przesady uduchowiona, Maria Magdalena do
        przesady piekna, Jezus do przesady torturowany, zydowska tluszcza do przesady
        obrzydliwa, Herod do przesady zepsuty i perwersyjny, itd. Mel sfilmowal meke
        Jezusa tak, jak by to zrobiono w sredniowieczu, gdyby wtedy robiono filmy. A my
        w sredniowieczu nie zyjemy.

        Przezyciem duchowym film dla mnie nie byl. Wrecz przeciwnie. Juz raczej oddalil
        mnie od wiary niz do niej przyblizyl.

        A poza tym, "potworna ogladalnoscia" ciesza sie zwykle filmy ktore z
        arcydzielem nie maja nic wspolnego. Wiekszosc arcydziel w historii kina nigdy
        nie zostala doceniona przez szeroka publicznoasc.
        • Gość: ki. Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.04.04, 14:36
          Dla mnnie najbardziej była poruszająca rola Maryi. Generalnie dała mi do
          myślenie o relacji matka- syn.A film wydawał mi się niezwykły- ze względu na
          swój wpływ na widzów.To nie jest rzecz to analizowania ujęcie po ujęciu. A poza
          tym- argument,że jak coś podoba si wielu ludziom jest do niczego, jest bzdurny.
          Nie lubisz fiołków? Albo czekolady? A przecież przepadają za nią miliony...
          • thinka1 Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą 09.04.04, 17:21
            Oczywiscie ze taki argument jest bzdurny (rownie bzdurny jak argument ze jak
            cos jest ogladane przez miliony to jest arcydzielem), tylko nie wiem gdzie go
            znalazlas, bo na pewno nie w moim poscie. Jak tylko mowilem ze popularnosc
            filmu nijak sie ma do tego czy jest arcydzielem czy nie.

            A fiolkow nie lubie. I za czekolada tez nie przepadam. Co to ma do rzeczy ze
            przepadaja za nimi miliony?
        • Gość: Menea Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.04.04, 22:11
          Co za belkot!Tee thinka thanka, idz sie wypaluj to ci ulzy.
    • Gość: jurr Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą IP: 213.17.175.* 09.04.04, 14:35
      Fakt.Wolę Żywot Briana.
    • Gość: PIX Nie Zginął ale UMARŁ .....! IP: *.dc1.56k.execulink.com 09.04.04, 15:01
      • Gość: Wolter nie ma boga IP: *.chello.pl 09.04.04, 19:35
        A poza tym PASJA=KICZ dla chołoty.
        • Gość: Miron Re: nie ma boga IP: *.phys.nd.edu 09.04.04, 20:15
          W takim razie wole chyba byc wsrod tej "Choloty" niz wsrod takich jak ty.
        • Gość: ki Re: nie ma boga IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.04.04, 19:41
          wyrazy współczucia dla wszystkich zbuntowanych.A poza tym- skoro Go Twoim
          zdaniem nie ma- po dyskutujesz? Coś komuś chcesz udowodnić?
    • km1979 Re: Maia Morgenstern: Maryja pyta, dlaczego zginą 09.04.04, 19:34
      Nemos idz szybciutko do lekarza,oby nie bylo za pozno
      • Gość: nemo sapiens do km1979 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.04.04, 02:18
        nemo sapiens nisi patiens...

        Medice, cura te ipsum!
    • Gość: Duncan Niesamowite, Nemos sapiens ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.04, 20:02
      Niesamowite, obejrzałeś film w kinie.
      A ja myślałem, że w latrynie.
      • Gość: poldek Arcykapłan jak Michnik lub vice - versa IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 09.04.04, 21:53
        Kolejna żałosna próba wyciągniecia od kogoś, w tym wypadku aktorki grajacej w
        filmie jedna z kluczowych ról, stwierdzenia, ze to kicz etc. Pismak co zadaje
        pytania to ćwiara, tyle mozna stwierdzić. A GW cóz- zapewne w Wielką Sobote
        opublikuje jakiś traktat obrzydzający Pasję. Kady taki ruch to kolejny gwóźdz
        do trumny teh gazetki, ale oni sa zbyt zaślepieni żeby to zobaczyć. Może i
        dobrze.

        Jeszcze jedno - gdy oglądałem miotającego się i wyjrzywiającego twarz
        Arcykapłana to nie mogłem opędzić się przed obrazem "popisów" Michnika przed
        sądem czy komisją.
        • Gość: Menea Re: Krew jego na koszerna! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.04.04, 22:17
          Hej poldek! Trafiles w sedno.
      • Gość: nemo sapiens do Duncan IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.04.04, 01:51
        Mam nadzieję, że Pan/Pani zna ten wiersz:

        A w nas jak trąbka gra odbyt
        i prze uryna

        Pan/Pani wydaje się zapominać, że jama gębowa to nie anus i należy z niej robić
        właściwy użytek.

        Podoba mi się Pana/Pani pseudonim - czyżby miał/a Pan/Pani do czynienia z
        baletem? A może to za wysokie loty dla Pana/Pani? W latrynie wszak nie puścisz
        się w pląsy, za to można sobie popuścić.
        • Gość: M.M Re: do Duncan IP: *.proxyconn.net 10.04.04, 03:46
          Film nie do zapomnienia. Chocby z tego powodu jest dzielem specjalnym. Maria (
          nie koniecznie Maryja, bo przeciez miala na imie Miriam - i w aramejskim i w
          hebrajskim i arabskim) to bardzo dobra rola, dyskretna,nie narzucajaca sie,
          wazna. Muzyka cudowna, prowadzenie kamer bardzo dobre, okrucienstwo ? - tak,
          ale taki to byl wowczas swiat i Rzymian i Zydow.
          Male, glupawe, plaskie wymadrzania sie zupelnie sa tu nie na miejscu. Na
          dyskusje o tym filmie tak niewiele osob stac. na to trzeba wiecej wrazliwosci i
          artystycznej i tej zwyklej, ludzkiej. Zygac sie chce, gdy niektore wypociny sie
          tu czyta. Nie wystarczy nazwac sie " sapiens",jeszcze trzeba by nim byc. I
          niezle jest umiescic przed tym " homo" , ale niektorym starcza " nemo".
          • Gość: nemo sapiens Re: do MM IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.04.04, 13:19
            Ma Pan/Pani w zupełności rację.
            Mój nik(t) wyraźnie wskazuje, że jestem głupi.

            Skąd Pan/Pani wie, że ja chcę dyskutować o filmie? Ja może po prostu chcę się
            pośmiać?

            A tak na marginesie - o latrynę to mnie oskarżono. Całkiem przyjemne miejsce,
            to właśnie tam przeczytałem o filmie i zdecydowałem się przenieść z latryny do
            kina, które okazało się o wiele droższe niż latryna i mniej wygodne, i co
            zaskakujące o wiele nudniejsze.
    • Gość: SM MAM NADZIEJE ZE NAKRECISZ LEPSZY ;-)) IP: *.udn.pl 09.04.04, 23:05
    • Gość: Immortal Wywiad z Marią << co za bzdura!! IP: *.icpnet.pl 10.04.04, 00:59
      Jeśli już to z Maryją (znacząca różnica). Maria to była Magdalena, dyletanci.

      Niewierzący.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja