the_dzidka
15.04.04, 20:19
Niedawno po raz pierwszy w życiu miałam okazję obejrzeć to
arcydzieło psychologii. Obejrzałam i - na długo straciłam wiarę w ludzkość...
Gwałtownie za to zapragnęłam zaszyć się w domku, w jakichś wyśrubowanych
naukowych klimatach, z odłączonym od sieci telewizorem, najlepiej pogrążona w
jakiejś mądrej dyspucie... Tylko po to, żeby zapomnieć o tym, co widziałam.
Kto to oglądał, wie, o czym mówię. Kto zaś nie - oto próbka z jakiegoś forum.
"Wiec wyglada to tak. Tytul programu jest (na przyklad) - "Jest pewna rzecz,
ktora chce ci powiedziec".
Pozniej przychodzi jakas dziewczyna i mowi, ze ma chlopaka, ale chcialaby mu
wyznac, ze go zdradzila z innym chlopcem. Publicznosc siedzaca w studio bije
brawo. Wchodzi chlopak, ona mu wyznaje sekret i przyprowadza tego innego
chlopaka, wtedy zaczynaja sie wszyscy razem prac, a publicznosc wyje z
zachwytu. Pozniej wszystko sie uspokaja i wtedy chlopak mowi, ze on tez
chcialby jej wyznac tajemnice. Okazuje sie, ze spal z dziewczyny matka.
Wchodzi mamusia i wtedy wszyscy zaczynaja sie prac od nowa.
Pozniej chwila uspokojenia, i kiedy chlopiec mowi, ze jest w mamusi
zakochany, ona mu wyznaje tajemnice, ze wlasciwie to ona jest lesbijka.
Pranie zaczyna sie (jak sie mozna domyslac) od nowa. Publicznosc nie
wytrzymuje i dostaje orgazmu."
Wczoraj wieczorem doszłysmy z przyjaciółką do wniosku, że nie znamy
_ani_jednego_ Amerykanina, który byłby normalny - w sensie "europejskim".
I nie mamy tu na myśli Amerykanów znanych nam z TV czy programów. Tylko tak
ogólnie, a trochę ich jednak znamy. _Żaden_ nie jest "normalny".
Program zaś... Wiecie co, przy nim nasza telewizja - każda, nawet Polsat!! -
wydaje się super inteligentna, poważna, edukująca i bardzo, ale to bardzo
delikatna i wyciszona...