Gość: imaz
IP: *.ok.wroc.pl
18.04.04, 20:36
W zyciu nie bylem przed telewizorem tak zazenowany. Nawet jak Gorniak spiewala hymn w Korei nie bylo tak zle. Wisniewski tak stracil glowe (ile razy w chwilach rozpaczy podal mu reke?), ze to juz chyba koniec tego programu.