mitul
22.04.04, 15:31
nie potrafię tego nazwać, nie umiem określić tego uczucia, ale jest ona tak
silne, że aż sama wariuję... Karol ?? To moja miłość, słodycz, kochanie, i
wszystko co naj na tym świecie, nie myślałam, że mogę coś takiego czuć do
innego indywiduum, ale trafiłam na druga połówkę... już zawsze będziemy razem
(dopiero jak mnie wywalą z programu) i wtedy do końca życia, na zawsze razem
będziemy się miziać i strzelać petardami... a to że cały świat przeciwko
nam ??
Damy radę...
"jeśli kiedyś ktoś spróbuje trafić w nas, staniemy obok siebie by przetrwać
ten ciężki czas"
Tak kiedyś śpiewał nasz ukochany zespół (Tak, tak nawet nie wiecie, że gusta
muzyczne mamy z Karolkiem identyczne, nawet to nas łączy - zresztą przecież
wszystko nas łączy) :P
Chyba nie muszę dodawać o czyje płomienne uczucie chodzi (przynajmniej na tym
forum). Ciekawe tylko co na to superboy Wioli z zamierzchłych czasów kiedy to
jeszcze nie była gwiazdą światowego formatu... pozostaje mu tylko wzdychać i
ewentualnie całować podeszwy Karola (ucieleśnienia ideału). Biedactwo...
Zapalmy nad nim świeczkę, bo nie wiem czy jego serce to wytrzyma... A może
już wylądował na jakiejś intensywnej terapii...??
Ale co z Sebastianem ?? Czy on nie jest zazdrosny ?? Wiolka - to wcielenie
piękna, urody, łagodności, altruizmu, szczerości itp. miał biedny szansę i
co ?? wykorzystał i zauważył tylko fizyczne przymioty, przegapił to co
najważniejsze, jej rozbuchaną "psychiczność"
Takie sobie wynurzenia z nudów...