Gość: Duncan
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.04.04, 10:17
Widzieliście to ...!? Mikołaj z miną nierozgrzeszonego cierpiętnika błagał
swoją macochę o przysługę, bo jego list musi zostać szybko wysłany do
Edynbourgh’a. Jakież tragiczne jest to jego inwalidztwo !
A potem koleś wziął się i poszedł się przejść. Ciekawe dokąd poszedł się
przejść ? Pewnie na pocztę.
A może on zawsze wrzuca listy prawą ręką, którą akurat teraz ma złamaną.
Albo może wg polskiego prawa inwalidom i niepełnosprawnym nie wolno osobiście
wysyłać listów do Edynbourgh’a ...