dziwi mnie postawa Grazynki Lubicz (Klan)

05.05.04, 01:47
Ona tak wspiera tego Darka, tak się o niego martwi, tak mu serce i duszę
okazuje, tak by bardzo chciała, zeby Cześka mu wybaczyła, tak jej zal tego
Dareczka, tak by mu chciała nieba przychylić. Dziwi mnie to, bo jak Rysiek
mial romansik ze świetliczanką to jakoś taka przychylna nie była, a Darek to
zwykły sq...syn, który zdradził swoją zonę (kto wie ile razy na innych
wyjazdach) i przyznał się jej dotego nie dlatego, ze go tak sumienie gryzło,
nie dlatego, ze nie chciał oszukiwać ukochanej Cześki, tylko po prostu
dzieciak się urodził i spanikował, ze się i tak wcześniej czy póżniej wyda.
Jakby nie to dzieck, to Cześka zyłaby w nieświadomości, a on by sobie sypiał
z kazdą na tych swoich koncertach, bo to przecież, jak sam utrzymuje, nic dla
niego nie znaczy, to była tylko ta jedna noc. Zatem i żone zdradził i Wieśkę
potraktował jak kawał mięsa. Ot - sprawa się skomplikowała, bo to wiadomo
serial i ciąża musi być i dziecko. I teraz taki oddany tatuś, codziennie
jezdzi do tej Wieśki sieroty bożej. Daruś przyprawia mnie o mdłości z
obrzydzenia, a Wiesia z nadmiaru flaków w oleju. A Grażynka, niby taka
katoliczka i taka rozsadna i z zasadami, a wspiera tego Darka i lituje się
nad nim. Gdyby taka sytuacja miała miejsce w życiu, to splunęłabym na takiego
faceta tchórza i popychacza damskich tyłków i jak nie lubię Cześki tak
uważam, ze wreszcie robi coś z charakterem w tym filmie - tylko obawiam się,
że te flaki z olejem muszą się ciągnąć i ona w końcu mu wybaczy.

Ale tak analizując postawę Darka to uważam, ze to zwykły palant.
    • Gość: fakt Re: dziwi mnie postawa Grazynki Lubicz (Klan) IP: *.proxy.aol.com 05.05.04, 08:15
      tez sie smieje z tego,taka Grazynka pobozna a broni Dareczka,ze zrobil na boku
      dzieciaka....Czesia biedna-jej to sie chyba nalezy....
      Jaki z tego moral?
    • Gość: magnolia Re: dziwi mnie postawa Grazynki Lubicz (Klan) IP: *.proxy.aol.com 05.05.04, 08:17
      o rety!!! to jest tylko fikcja, serial czy jak wolisz opowiadanie, nie dzieje
      sie to w zyciu realnym, to jest na nibyyyyy!!!!!
      czyzbys zatracil rzeczywistosc? zejdz na ziemie, to jest naprawde NA NIBY
      • zapnij Re: dziwi mnie postawa Grazynki Lubicz (Klan) 05.05.04, 08:29
        Gość portalu: magnolia napisał(a):

        > o rety!!! to jest tylko fikcja, serial czy jak wolisz opowiadanie, nie dzieje
        > sie to w zyciu realnym, to jest na nibyyyyy!!!!!
        > czyzbys zatracil rzeczywistosc? zejdz na ziemie, to jest naprawde NA NIBY


        Ojeju, to dziękuję, że mnie uspokoiłaś. Wprawdzie czytam, ze wszystko jest tam
        fikcyjne, ale nie wierzyłem w to tak dokońca. No, ale skoro TY tak mówisz, to
        teraz już wierzę i wewnetrzny spokój opanowuje mój umysł. dziękuję CI za tego
        posta.
        W tej sytuacji wątek traci sens :)
    • Gość: lilek Re: dziwi mnie postawa Grazynki Lubicz (Klan) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.04, 08:38
      A ja niestety zuważyłam ku własnemu przerażeniu, że w naszych rodzimych
      tasiemcach preferuję się, iż nawet jeśli maż zdradza, odchodzi do innej,itp...
      a potem nagle zapragnie poworotu, to otoczenie oczekuję, iż kobieta przyjmie go
      bez najmniejszych wątpliwości (patrz klany oraz inne "horrory"). PARANOJA! Wiem
      że to serialowa fikcja, ale kto powiela w dzisiejszych czasach takie schematy.
      • zapnij Re: dziwi mnie postawa Grazynki Lubicz (Klan) 05.05.04, 08:50
        Cieszę się, ze się odezwałas. Własnie o to mi chodzi - wiadomo, ze to jest
        serialowa fikcja, ale dlaczego, skoro serial zgrywa się na prawdziwe życie,
        preferuje się takie totalne wybaczenie zdrady, głaskanie po główce
        zdradzającego i własciwie wychodzi na to, ze Cześka to jest głupia, że nie
        wybacza Daruniowi. Przenosząc taką sytuacje jak historia z Darkiem i jego
        dzieckiem do reala to ja widzę zwykłego sukinsyna, faceta niewartego
        spluniecia, który myśli kroczem, przelecenie przypadkowo spotkanej dziewczyny
        nic dla niego nie znaczy, jest oszustem i tchórzem, ktory teraz zgrywa bohatera
        i odwiedza swoje nieślubne dziecko. Ja sie takimi typami brzydzę, a tu grażynka
        Lubicz zparasza go na obiad (serialowy rzecz jasna), bo teraz to Darek nie
        powinien być sam, po tym wszystkim, przecież są swięta i w ogole, moze on
        chcialby o tym porozmawiac. A w dupę go kopnąć to nie łaska. Co by się stało,
        gdyby w serialu pokazano trochę sensownych reakcji na takie zachowania?
        • Gość: fakt Re: dziwi mnie postawa Grazynki Lubicz (Klan) IP: *.proxy.aol.com 05.05.04, 20:58
          kurcze a ja myslalem,ze to prawda...
Pełna wersja