zapnij
05.05.04, 01:47
Ona tak wspiera tego Darka, tak się o niego martwi, tak mu serce i duszę
okazuje, tak by bardzo chciała, zeby Cześka mu wybaczyła, tak jej zal tego
Dareczka, tak by mu chciała nieba przychylić. Dziwi mnie to, bo jak Rysiek
mial romansik ze świetliczanką to jakoś taka przychylna nie była, a Darek to
zwykły sq...syn, który zdradził swoją zonę (kto wie ile razy na innych
wyjazdach) i przyznał się jej dotego nie dlatego, ze go tak sumienie gryzło,
nie dlatego, ze nie chciał oszukiwać ukochanej Cześki, tylko po prostu
dzieciak się urodził i spanikował, ze się i tak wcześniej czy póżniej wyda.
Jakby nie to dzieck, to Cześka zyłaby w nieświadomości, a on by sobie sypiał
z kazdą na tych swoich koncertach, bo to przecież, jak sam utrzymuje, nic dla
niego nie znaczy, to była tylko ta jedna noc. Zatem i żone zdradził i Wieśkę
potraktował jak kawał mięsa. Ot - sprawa się skomplikowała, bo to wiadomo
serial i ciąża musi być i dziecko. I teraz taki oddany tatuś, codziennie
jezdzi do tej Wieśki sieroty bożej. Daruś przyprawia mnie o mdłości z
obrzydzenia, a Wiesia z nadmiaru flaków w oleju. A Grażynka, niby taka
katoliczka i taka rozsadna i z zasadami, a wspiera tego Darka i lituje się
nad nim. Gdyby taka sytuacja miała miejsce w życiu, to splunęłabym na takiego
faceta tchórza i popychacza damskich tyłków i jak nie lubię Cześki tak
uważam, ze wreszcie robi coś z charakterem w tym filmie - tylko obawiam się,
że te flaki z olejem muszą się ciągnąć i ona w końcu mu wybaczy.
Ale tak analizując postawę Darka to uważam, ze to zwykły palant.