No i jest trup w Barze...

IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 11.05.04, 20:40
Vincent, wykrakałeś ;) Ale na relacje z prosektorium chyba nie ma co liczyć :(
    • lipa55 Re: No i jest trup w Barze... 11.05.04, 20:43
      ale o co chodzi?
      • Gość: Magnolia Re: No i jest trup w Barze... IP: *.acn.pl 11.05.04, 20:51
        Jezu ktoś tam umarł ?
        • Gość: bb Re: No i jest trup w Barze... IP: *.rene.com.pl 11.05.04, 21:02
          Niestety...:(((
          Została zamordowana drobna istotka, która nadużyła gazowanej wody mineralnej. :
          (((
          • Gość: Magnolia Re: No i jest trup w Barze... IP: *.acn.pl 11.05.04, 21:23
            Tu chodzi o tę rybkę z akwarium ? Toż ona zdechła w ubiegłym tygodniu.
            • ruda_szczurka Re: No i jest trup w Barze... 11.05.04, 21:28
              to tam było jakieś akwarium....?
              zdechła rybka, molestowane seksualnie żaby... Poważnie zastanawiam się nad
              napisaniem donosu do Towarzystwa Opieki nad Zwierzetami!
              :P
              • Gość: Slash Re: No i jest trup w Barze... IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 11.05.04, 21:34
                ...więc usypmy jej przepiękny "kopiec kreta" wg dr ETKiERA
            • Gość: bb Re: No i jest trup w Barze... IP: *.rene.com.pl 11.05.04, 22:15
              Dziś w Barze pokazywali same odgrzewane kawałki, jest tak nudno, że już nie
              mają czego pokazywać i przypomnieli sobie epizod z rybką.
    • ed_norton Re: No i jest trup w Barze... 12.05.04, 02:01
      Gość portalu: Renfri napisał(a):

      > Vincent, wykrakałeś ;) Ale na relacje z prosektorium chyba nie ma co liczyć :(

      tak, stalo sie...

      Otoz, Joanna uprawiala zlota rybke w kulistym akwarium. Często wymieniala jej
      wode, by miala ladnie i czysto mimo, ze ciasno i dos nudno.

      Pewnego wieczora Sebastian pomagal jej wymienic wode w kuli. woda stala od dwoch
      dni w niebieskikich butelkach.

      po wlaniu zawartosci butelek do kuli Asia powiedziala : "no rybko, teraz masz
      ladnie i czysto" po czym nasypala jej jedzenie.

      Kwadrans pozniej z korytarza dobiegl wrzask:
      "seeebaaastiaaaan...chlip chlip...ona nie oddychaaaa noooo!!

      jak sie okazalo kwadrans wczesniej Joasia nalala rybkom gazowanego zywca...
      "ale przeciez ta woda stala dwa dni odkrecona, zeby gaz uciekl..."

      niestety, nie pomoglo usta usta, nie pomoogly elektrowstrzasy.
      pol godziny pozniej rybka stala sie kolorowym zarciem dla zab w stawie.



      jaki z teog moral?
      nie poic rybki gazowanym zywcem, bo sie zepsuje...


      a tak BTW to niezly bylby prodakt plejsment: zlota rybka plywa w polokokcie :)
      • orzels Re: No i jest trup w Barze... 12.05.04, 10:22
        ed_norton napisał:
        > a tak BTW to niezly bylby prodakt plejsment: zlota rybka plywa w polokokcie :)

        Chiba juz sie zrobil prodaktplejsment.. Rybka nie zdzierzyla takiej ilosci kofeiny.
        Jaki z tego moral? Nie karmic rybki kawa.
        • Gość: pn Re: No i jest trup w Barze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.04, 11:20
          i ta idiotka jest po studiach medycznych (??), zgroza (!!)
Pełna wersja