Gość: bakunin
IP: *.chello.pl
23.05.04, 10:43
Toż to dopiero gratka i miód na moje ucho.... Jak ona to robi? w zeszłym roku
pamiętam jak wykonywała pioseneczke dla szanownego mężusia "live" i to
było ... no powiedzmy sobie szczerze - nie do słuchania. A teraz? W prawdzie
nie ma głosu ani słuchu, ale od czego jest technika. Wyszło źle, ale nie
beznadziejnie. Co prawda Marta śpiewała z playbacku, ale co tam.. Nawet się
raz "kopnęła". Pewnie zapomniała skomplikowanego tekstu : jesteś ale cie nie
ma albo jakoś tak... podsumowując, trochę treningu pod okiem fachurki Michała
i mamy gwiazdę na Eurowizję, tylko dlaczego wcześniej nie wpadła na pomysł,
że może być nie tylko wspaniałą aktorką i choreografem ale też piosenkarką?