No to mnie sie poukladalo juz...

26.05.04, 15:05
... jak se poklikalem po archiwum postow i poczytalem co mysmy nabredzili,
Norton.
Sie wszystko, kurna, uklada az za piknie. "Z kuchni lepiej widac.."
Ehhh.. Dalismy sie wyrolowac jak sreberka w lapkach swistaka. Nic ino
zaprzestac dzialalnosci...
... przynajmniej pod temi nickami... :P
    • ed_norton Re: No to mnie sie poukladalo juz... 26.05.04, 23:01
      orzels napisał:

      > ... jak se poklikalem po archiwum postow i poczytalem co mysmy nabredzili,
      > Norton.
      > Sie wszystko, kurna, uklada az za piknie. "Z kuchni lepiej widac.."

      no coz chlopaki, nie ozecie byc najmadrzejsi i najbardziej przebiegli na
      swiecie...tak powiedziala...


      > Ehhh.. Dalismy sie wyrolowac jak sreberka w lapkach swistaka. Nic ino
      > zaprzestac dzialalnosci...
      > ... przynajmniej pod temi nickami... :P

      tiaaa, jestesmy spaleni...cza wprowadzic plan B panie SOKOLS :)
      • ruda_szczurka Re: No to mnie sie poukladalo juz... 26.05.04, 23:13
        nigdy do kuńca człowiek nie wie z kim sypia i mieszka, prawda Panie Ponton?
        :P
        • ed_norton Re: No to mnie sie poukladalo juz... 26.05.04, 23:34
          ruda_szczurka napisała:

          > nigdy do kuńca człowiek nie wie z kim sypia i mieszka, prawda Panie Ponton?
          > :P

          moglo byc gorzej, mogla okazac sie facetem, albo innym jakims skinem czy masonem :)
          ale juz teraz wiem, ze Felicjan Andrzejczak nie bez kozery spiewal "nie wierz
          nigdy kobiecie"
          :P
          • arricia Re: No to mnie sie poukladalo juz... 27.05.04, 00:41
            pogadamy o tym w domu!
          • mallina Re: No to mnie sie poukladalo juz... 27.05.04, 13:31
            ed_norton napisał:


            > ale juz teraz wiem, ze Felicjan Andrzejczak nie bez kozery spiewal "nie wierz
            > nigdy kobiecie"
            > :P

            tu sie wtrace i zaprotestuje!
            owa piosenke z plyty "Ona przyszla prosto z chmur" wykonuje Budka Suflera to
            fakt, ale nie spiewa jej Felicjan A.
            wowczas wokalista Budki byl Roumald Czystaw
            :-)
            • Gość: red_ponton Re: No to mnie sie poukladalo juz... IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 27.05.04, 13:57
              aaa, to ja sie w takim razie nie wtracam...moja wiedza na temet Emeryten Bandu
              "Sutki Buflera" jest znikoma :)
              • mallina Re: No to mnie sie poukladalo juz... 27.05.04, 19:08
                no za czasow wspomnianej przez Ciebie piosenki to wcale nie byl zaden Emeryten
                Band(ladna nazwa:P)..calkiem mlody Jan Borysewicz tam sobie brzdakal na
                gitarze, a nawet chyba skomponowal ten utwor..

                oczywiscie teraz to moge stwierdzic ze owczesna BS to mlodzi ludzie byli, bo w
                tamtych czasach dla dziewczynki wszyscy co mieli zapuszczona brode to jak
                dziadki wygladali;-)))
    • ed_norton Re: No to mnie sie poukladalo juz... 26.05.04, 23:40
      baj de łej od 8 godzinn nie pale papierosów. dalem sie pradem wziac w rece i
      mnie ma oduczyc to...poki co ciagnie, ale nie bardzo, da sie zwalczyc potrzebe..
      • ruda_szczurka Re: No to mnie sie poukladalo juz... 26.05.04, 23:44
        Jak? Kto? Gdzie?
        Nie udało się podstępem na forum to pradem cie poraziła?

        kuna....
        • ed_norton Re: No to mnie sie poukladalo juz... 26.05.04, 23:54
          ruda_szczurka napisała:

          > Jak? Kto? Gdzie?
          > Nie udało się podstępem na forum to pradem cie poraziła?
          >
          > kuna....

          a bylo to tak...lat temu ze dwa nasz kolega(zanka ) Siarra kom peel poszedl
          sobie na odwyk metoda biorezonansu cos tam cos tam, w snensie, ze abrakadabra i
          hokus pokus, ale przestal palic...
          i ja mysle dosc juz kurwasz mac rznieta w nikotyne suka tego jarania...plucka
          sie rozklejaja, oskrzela napieprzaja o poranku, 3 pietro= zadyszka jak nie wiem,
          a 3piero + telewizor = masakra jakas...
          wzstalem rano, podnioslem sluchawe w telefonopatorze i dawaj krecic na
          biorezohokus pokus...odebrala kobieta o glosie naduzytem chyba mocno, umowila na
          godzine
          ide na ulice rzeczona, wszedlem do "gabinetu" wszystko oklejone jakimis andean
          herbs czy inna wilkakura...jest niezle se mysle, alem sie wpieredolil...
          siadlem na kozetke, grabie na blaszki, blaszka na durny leb pusty, jakies kable,
          jakies cos, mysle sobie
          ozesz kurwa, cza spieprzac, bo mnie tu mozgu pozbawia a co gorsza moze nawet i
          erekcji...

          kobicina poklikala jakies guziki, cos tam pomruczala pod nosem i opuscila mnie
          na 15 mninut.
          czulem nic, w sensie ze nic, ani pradu ani nic, zero lipa se mysle...

          skonczylem czas swoj na elektrycznosci, i mysle wyjde to se zajaram./..a tu ni
          chuja psze ksiedza...jarac sie nie chce, jakas blokada jest ze mimo, ze w torbie
          paka moich malborkow lezala, tom po nia nie siegnal...o innych skutkach
          ubocznych dowiem sie z czasem, i bede raportowal...
          • ruda_szczurka Re: No to mnie sie poukladalo juz... 27.05.04, 00:01
            Po koledze efekty widać, rozumim.... Nie pali do dziś?
            Jakieś czułka, skrzydełka i inne badziewie mu nie wyrosło...?
            Brak erekcji mnie nie zniechęca.
            Mam w domu ponoć elektryka więc pozwole mu się popieścić prądem - zdam
            relacje ;)))))
            • ed_norton Re: No to mnie sie poukladalo juz... 27.05.04, 00:06
              ruda_szczurka napisała:

              > Po koledze efekty widać, rozumim.... Nie pali do dziś?
              > Jakieś czułka, skrzydełka i inne badziewie mu nie wyrosło...?
              > Brak erekcji mnie nie zniechęca.

              zdziwilbym sie gdyby zniechecal...


              > Mam w domu ponoć elektryka więc pozwole mu się popieścić prądem - zdam
              > relacje ;)))))

              pradem powiadasz...hmmm?!! trza sie napic...
              • ruda_szczurka Re: No to mnie sie poukladalo juz... 27.05.04, 00:14
                ed_norton napisał:
                > zdziwilbym sie gdyby zniechecal...
                jak to było...? nigdy nie wierz kobiecie? ;)

                > pradem powiadasz...hmmm?!! trza sie napic...
                ojoj...
                i to mnie zniechęca do rzucania palenia.
                Nie wyobrażam sobie tajskiego i kawy bez ćmika...
                poki co obie rece mam zajete - zdrofko! ;)
              • orzels Re: No to mnie sie poukladalo juz... 27.05.04, 01:05
                ed_norton napisał:
                > pradem powiadasz...hmmm?!! trza sie napic...

                Uo rany bozkie... Kolege nam popierdolilo. I to pradem...
                Trza sie napic.

                P.S .. mowisz, dziala? Hm..
                • ed_norton Re: No to mnie sie poukladalo juz... 27.05.04, 02:36
                  no kurde, wyglada, ze dziala, Stasiek tez juz nie jaro od dobrego roku wlasnie
                  dzieki popierdoleniu...
                  i jakos nie zauwazam juz teraz, po tych dziesieciu godzinach wiekszej potrzeby
                  palenia...brat Wahofsky wylazi jarac, a ja ni chuchu, Swirosz wychodzi jarac, a
                  ja nie ide...cza sie napic, dobrze ze zaraz wracam do dom, statoil zahacze,
                  tajskie se na droge...

                  jest dziwnie ale da sie zyc bez fajek...jesli chcesz numer to masz:
                  3293370


                  p.s.
                  pierwsze 6.30 laduje w skarbonce :P
                  p.s.2
                  podobno szybko sie zmienia smak i tajskie samuje zupelnie inaczej :) okaze sie
                  za kilka dni czy to prawda czy nie :)
        • arricia Re: No to mnie sie poukladalo juz... 27.05.04, 00:43
          no no! znamy sie mało :) w zasadzie wcale ;) ale taka to nie jestem!
    • arricia Re: No to mnie sie poukladalo juz... 27.05.04, 00:40
      dylu dylu na badylu ;P

      taki pożegnalny żarcik...
      • orzels Re: No to mnie sie poukladalo juz... 27.05.04, 01:46
        Az mi zaczyna byc szkoda tych co to w dobrej wierze wlaza na forum reality
        szołs, a tu jakie takie niewiadomoco sie dobywa..
        Cholera, chyba ich pozamiatalismy...
        Az mi wstyd.
        Zzzzzdrowko!
        • Gość: telewidzka Re: No to mnie sie poukladalo juz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 05:26
          A teraz juz bez wyglupow Edwardzie! Relacja ma byc rzetelna bo od lat probuje
          na rozne sposoby rzucic palenie i jesli sie okaze ze ten prad Ci pomogl to raz
          kozie smierc niech beda i kabelki!!!
          • ed_norton do telewidzki 27.05.04, 13:15
            telewidzko, mija wlasnie pierwsza doba mojego niepalenia...zbyt wiele na temat
            skutecznosci dlugoterminowej CI powiedziec nie moge, ale z tych
            krotkoterminowych doswiadczen:

            - palic sie chce, ale jest to chec kontrolowana, czyli bardzo latwo jest mi
            znalezc inne zajecie zamiast machania reka z petem.
            - dym (co dziwne po 1 dniu :] ) zaczyna smierdziec lekko i przeszkadzac
            - wzmozone jedzenie? chyba niezbyt...a moze nie widze...
            - paczka slonecznika bez lupinek dala rade :)
            • Gość: telewidzka Re: do telewidzki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.04, 14:23
              Dzieki Edwardzie za relacje ale jeszcze poczekam:) Dym smierdzial mi zawsze
              nawet kiedy sama pale, rzucalam juz wiele razy, kiedys nie palilam 2 tygodnie i
              co? Bede czytac z uwaga Twoj dziennik:)
              PS paczke slonecznikowych pestek jakos przetrzymam.
    • ed_norton Ed_Norton walczy nadal 27.05.04, 17:11
      minela juz doba odkad nie wprowadzam w organizm syfu.
      podobno po tym czasie uregulowalo sie cisnienie krwi...rzeczywiscie, chodze
      zamulony od rana do rana, oczy mi sie same zamykaja, ziewy leca jeden za drugim :)
      podobno nie mam juz we krwi tlenku wegla i oczyszczam sie ze sluzu w pluchach :)
      poza tym...no, smak, ma sie porawic...dziwne, bo tyskie smakuje tak samo :) z ta
      tylko roznica, ze kolejne lyki nie przerywane sa sztachnieciami :)

      w ogole to chyba fajnie jest nie palic, zaczyna mi sie to podobac :)


      tbc
      • ruda_szczurka Re: Ed_Norton walczy nadal 27.05.04, 18:06
        Trzymam kciuki!
        tzn jednego bo w drugiej rece mam papierosa ;)
      • ed_norton Re: Ed_Norton walczy nadal 28.05.04, 02:08
        ufff, noc kolejna, jakos sie udalo dotrwac w walce z nalogiem.


        ale o maly wlos chuj strzelilby caly misterny plan...jedna taka,l alez mnie
        zagotowala, o jak mi cisnienie podniosla, az mna zatelepalo w srodku, nosz
        kurwasz mac!
        gdybym tylko znalazl kiepiszcze w zasiegu reki, tona stowe bym
        zajaral...normalnie mnie trzeslo od srodka tak sie wscieklem...poszla sobie
        obrazona, na szczescie nie musze jej sluchac, wkurzac sie dalej...
        niestety niewiem dlaczego pomimo dramatyzmu decyzji i rzucaniu ciagle jeszcze
        jakies nowe propby mnie czkeaj...nie dosc ze juz postanowilem i podjalem
        wyzwanie, to mnie co i rusz jakas nowa pokusa ma dopadac...no w pipe jerza, moze
        juz wystarczy?


        apeluje z tego miejsca do jednej takiej:
        jesli lezy Ci na sercu moje zdrowie i psychiczne i fizyczne, to wez mnie juz
        wiecej nie wkurzaj, wez sie wyluzuj i zacznij wreszcie czytac
        instrukcje...przesz to prostej jak drut!!!
        • Gość: telewidzka Re: Ed_Norton walczy nadal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 07:38
          A jesli ona nie lubi jak lezy tylko woli jak stoi to co bedzie Edwardzie?:))
          Ty sie trzymaj bo jak tobie sie uda i ja pojde na te kabelki. Nie pozbawiaj
          mnie nadzieji na zycie bez smrodu tytoniowego w koncu na stare lata tez mi sie
          chyba cos nalezy?
      • ed_norton Re: Ed_Norton walczy nadal 28.05.04, 14:53
        dzien trzeci

        poranek dosc spokojny, jakis idiota robi remont od dwoch miesiecy i
        napierdala...no chyba nie wytrzymam i mu cos w koncu powiem, mam fleszbek z dnai
        swiara:
        co wy myslicie, ze jak nie podbijam karty w fabryce o 7 rano to nie pracuje??

        ale nie zlamal mnie, nie sprowokowal...z reszta w calym domu nie ma fajek a
        wyjscie z hacjendy w poludnie tylko po to, zeby fajki kupic to ponad moje
        sily...wiec poranna kawa...lyk, drugi trzeci...wchodzi gladko jak nie wiem.
        Jest niezle, choc lapie sie na tym, ze rozgladam sie dookola headquarter, czy
        nie ma gdzies fajek, rzut oka na drzwi na balkon (odkad zaczalem walczyc,
        jeszcze nie bylem na balkonie - budzi skojarzenia)
        dziwnie, bo nie mam potrzeby zassania dymu w pluca...zupelnie mnie nie ssie jak
        kiedys...tylko rece, co zrobic z rekami?
        teraz pisze, jest niezle, maja zajecie, potem porżne w Colnia, kierownica
        pokrece, tez sie da zalatwic a potem wyjde z domu, ma byc party wieczorem...no
        zobaczymy...
        • ruda_szczurka Re: Ed_Norton walczy nadal 28.05.04, 15:04
          ed_norton napisał:

          > poranek dosc spokojny, jakis idiota robi remont od dwoch miesiecy i
          > napierdala
          to nie ja - przysiegam!!!! :)
          u mnie tez nad głową znajome odgłosy udarówki sie rozchodzą...
          z samego rana myslałam że to echo wczorajszej nocy w mojej głowie szaleje...
          ale dopiłam piąta kawe, dojszłam do siebie a odgłosy nadal mnie atakują!

          > zupelnie mnie nie ssie jak
          > kiedys...tylko rece, co zrobic z rekami?

          u mnie są fugi do oskrobania.....
          tak tylko... przypomniało mi sie ;)
          • Gość: telewidzka Re: Ed_Norton walczy nadal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 17:39
            Czy my wszyscy mieszkamy w tym samym domu i mamy tego samego sasiada??????????
            • ed_norton Re: Ed_Norton walczy nadal 28.05.04, 17:49
              Gość portalu: telewidzka napisał(a):

              > Czy my wszyscy mieszkamy w tym samym domu i mamy tego samego sasiada??????????

              khmm, nie mow mi nawet takich rzeczy...juz mialem jedna niespodzianke
              forumowa...moze wystarczy...
              • Gość: telewidzka Re: Ed_Norton walczy nadal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 21:18
                Edwardzie W. spokojnie;))))))))
                • ed_norton Re: Ed_Norton walczy nadal 29.05.04, 22:52
                  Gość portalu: telewidzka napisał(a):

                  > Edwardzie W. spokojnie ;))))))))

                  hyhyhy :) pudlo :)

                  teraz moja kolej tak?
                  • Gość: telewidzka Re: Ed_Norton walczy nadal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 23:31
                    :)))))))))))
                    • ed_norton Re: Ed_Norton walczy nadal 29.05.04, 23:33
                      ale moja propozycja:

                      na priv...

                      to foruum nie jest dobrym miesjcem na slepe strzelanie
                      • orzels Re: Ed_Norton walczy nadal 30.05.04, 15:36
                        Alez dlaczemu? Chetnie popaczymy...
                        Hue hue
                        Tez mam pare typow, ale..
                        Nie na forum :P
                        • ed_norton Re: Ed_Norton walczy nadal 31.05.04, 11:46
                          orzels napisał:

                          > Alez dlaczemu? Chetnie popaczymy...

                          dobra:

                          typ 1 odpadl z zalozenia:
                          MERY, ale ona nie w tych godzinach tam postuje poza tym ip sie nie zgadza z
                          fabrycznym

                          typ 2 jest w trakcie odpadania czyli pani z malego niebieskiego opla...ale ona
                          nie ma neta w domu a nie sadze zeby ganiala do kafe o 5:38 rano tylko po to,
                          zeby odstykac jakiemus Orzelsowi czy innemu pontonowi

                          > Hue hue
                          > Tez mam pare typow, ale..
                          wiecej typow podam ale jak sie Telewidzka zdecyduje grac w gre pt "daj mi jakis
                          punkt zaczepienia a ja ci rozpracuje" :)

                          > Nie na forum :P
                          jak najbardzizej nie na :)
                        • ed_norton Re: Ed_Norton walczy nadal 31.05.04, 11:47
                          p.s
                          nadal nie pale, jest dosc latwo, chcoc mialem dzis koszmarny sen, ze spalilem
                          cala paczke jakis malborgow i mialem potem wyrzuty sumienia ( a co to jest
                          sumienie?) :)
                          na szczescie :) to byl sen koszmarny i sie skonczyl
        • ed_norton Re: Ed_Norton walczy nadal 02.06.04, 02:04
          tydzien strzelil tego niepalenia...nosz jakie to gowno sie z czlwoeikiem robi,
          nerwowy jak sto czlonkow meskich jestem.
          ze swoja tne sie niepotrzebnie i o byle co, wtedy jeszcze bardziej chce mi sie
          zajarac...
          gnoj...mega gnoj

          wpieprzam kmietowe kulki zeby nie miec potrzeby nikotynicznej...pomaga na
          krotko...kryzys byl juz dzis maly...
          najgorzej, ze byle co mnie wpienia do granic mozliwosci i wtedy trzeba sobie
          dawac rade z potrzeba dzika zapalenia peta...grrrr...paranoja jakas...nie wiem
          juz co lepsze, spokojniejsze i lajtowsiejsze znoszenie wszystkiego z petem w
          zebach czy nerwowa i motylko w zoladku bez peta...aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    • Gość: sufler Re: No to mnie sie poukladalo juz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.04, 16:54
      a co sie poukladalo??
      • orzels Re: No to mnie sie poukladalo juz... 31.05.04, 10:54
        Gość portalu: sufler napisał(a):

        > a co sie poukladalo??

        ... przesadziles...
        Ale dzieki za piekny poczatek tygodnia ;)))
      • ed_norton Re: No to mnie sie poukladalo juz... 31.05.04, 12:37
        Gość portalu: sufler napisał(a):

        > a co sie poukladalo??

        sufler, nie zrozumiesz tego nigdy...sprawy rodzinne, damsko-meskie,
        czarno-biale, polsko-radzieckie...nazywaj to jak chcesz :)
        • Gość: telewidzka Re: No to mnie sie poukladalo juz... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 17:46
          telewidzka to telewidzka:)) i spokoj wszystko jest OK.
          sufler puzzle sie nam poukladaly to fajna zabawa, sprobuj koi nerwy:)
          • orzels Re: No to mnie sie poukladalo juz... 31.05.04, 17:56
            Hmm.. I owszem, tylkowki czyta, ale niedokladnie.
            Wiec moze niech jescio raz sprawdzi?
    • agick Ed..:) 02.06.04, 18:17
      prostym tekstem do Ciebie..
      nie pal. ja też rzuciłam - 7 miesięcy temu. najgorsze są pierwsze 2 - 3
      tygodnie. wszystko wpienia i ciężko jest zagospodarować łapki..

      teraz jest pikuś - czasem mnie ciągnie ale nie tak, żebym nie dała rady. ,

      to tak na wstępie.

      a w drugiej odsłonie - czytam Was od dłuższego czasu.. blisko rok - nie
      zabieram głosu. czasem jednak rechot mnie bierze..:)

      do przodu, pozdrawiam, ag
      • ed_norton Re: Ed..:) 02.06.04, 19:32
        agick napisała:

        > prostym tekstem do Ciebie..
        > nie pal. ja też rzuciłam - 7 miesięcy temu. najgorsze są pierwsze 2 - 3
        > tygodnie. wszystko wpienia i ciężko jest zagospodarować łapki..

        aghhhrrr, no letko nie ma...ale tez nikt nie obiecywal ze bedzie rozowo ;)

        > teraz jest pikuś - czasem mnie ciągnie ale nie tak, żebym nie dała rady. ,
        > to tak na wstępie.

        to dzieki za slowa otuchy :) hehe caly narod z edem :) zaczyna mi sie to podobac
        :P


        >
        > a w drugiej odsłonie - czytam Was od dłuższego czasu.. blisko rok - nie
        > zabieram głosu. czasem jednak rechot mnie bierze..:)
        >

        kurde, to znaczy ze jestesmy smieszni...i jak my teraz udowodnimy swiatu, ze tu
        nie bylo zartow, ze wszystko na powaznie?




        > do przodu, pozdrawiam, ag

        alleluja
        • agick Re: Ed..:) 03.06.04, 09:35
          ok - temat palenia fajek, a właściwie ich nie palenia, został wyczerpany.
          tylko nie ściemniaj - jak Cię dopadnie kryzys to radź się znajmowych, gadaj o
          tym do znudzenia. pomaga.


          czy śmieszni - nie. często zabawni. a to podstawowa różnica..:)
          Edek, i tak świat nie wierzy tym co inaczej niż reszta. nie ma o co się
          stresić..

          pozdrawiam,ag
Pełna wersja