Berzdej Karolka...

27.05.04, 20:12
Beda darmowe drinki..?!?
Bo jeśli to sie skusze i zachacze dzis nogą miedzy mosty! :)
Jakby co prosze mi ryja za mgła schować jako szwagierce!
    • arricia Re: Berzdej Karolka... 27.05.04, 20:14
      uważaj na fleki w butach i weź duuuuuuuuużo fajek ;)
      • ruda_szczurka Re: Berzdej Karolka... 27.05.04, 21:30
        arricia napisała:

        > uważaj na fleki w butach i weź duuuuuuuuużo fajek ;)

        biere Sokolsa, jakby co poniesie i nagabywaczy rozgoni :D
    • ed_norton Re: Berzdej Karolka... 27.05.04, 21:07
      stoooooooo laaaaaaaaaaaat stoooooooooooooooo hik hik laaaaaaaaaaaaaaaaat

      eee dupa tam, urodziny a nas nie zaprosil...dziura jest i tyle...ale za to we
      wrzesniu to bedzie party :D
      • ruda_szczurka Re: Berzdej Karolka... 27.05.04, 21:31
        Do września to ja bym uschła. Mnie trzeba podlewać. Jak roślinke.
        Wybacz. NIe czekam. Idziem w cug ;))))
    • ed_norton Re: Berzdej Karolka... 28.05.04, 02:16
      ale nudne te berzdej party Karola...Wajola wyskoczyla jak mis z pudelka,
      posciskali sie posciskali i juz...
      a ja myslalem, ze jakas orgia bedzie, rzymskie swice i takie tam, a tu doopa,
      pitu pitu, buzi buzi, cos jak normalnie powitanie burmistrza Uagadugu w 70,
      latach...rąsia, buzia gożdzik, nastepny... ale coz, taka poetyka tego bara,
      chyba jakos nie moge sie przyzwyczaic...
      • ruda_szczurka Re: Berzdej Karolka... 28.05.04, 13:09
        ale i tak najgorszy jest groszek...
        • ed_norton Re: Berzdej Karolka... 28.05.04, 14:19
          dzisiaj party bedzie...wieczorem , po 22 jak Gary skonczy morde drzec w lokalu
          gastronowmicznym wiadomej proweniencji...chyba az sie przejde, bo jedna taka z
          naszej bandy mowi wszystkim ZEGNAJCIE i wyrusza na spotkanie nowych przygod :)
          • ruda_szczurka Re: Berzdej Karolka... 28.05.04, 14:43
            ed_norton napisał:

            bo jedna taka z
            > naszej bandy mowi wszystkim ZEGNAJCIE i wyrusza na spotkanie nowych przygod :)
            >

            kolejna?
            jeszcze troche i nie bedzie komu pracować! Wszyscy uciekacie jak za
            przeproszeniem szczurki z tonącego... (ruda bez obrazy). A co z barem 7,8,9...?
            • ed_norton Re: Berzdej Karolka... 28.05.04, 14:46
              ruda_szczurka napisała:

              > A co z barem 7,8,9...?

              hmm, nie wiem, zastanawiam sie czy ten co broni jakosci tez predzej czy pozniej
              nie zasalutuje okretowi i nie chwyci sie jakiejs beczki, deski szalupy? :)
              ja powoli podplywam juzdo swojej szalupy :)
              • ruda_szczurka Re: Berzdej Karolka... 28.05.04, 14:57
                troche mu ciężko bedzie kotwice przekonać ;)
                • ed_norton Re: Berzdej Karolka... 28.05.04, 15:00
                  ruda_szczurka napisała:

                  > troche mu ciężko bedzie kotwice przekonać ;)
                  >
                  moze argumentem bedzie, ze kotwica tonie pierwsza ?
                  :P
                  • ruda_szczurka Re: Berzdej Karolka... 28.05.04, 15:09
                    O żesz Ty!
                    To nie argument. To proba zastraszenia!
                    Kotwica jest uziemniona na kontynencie. Ma chorobe morską i paniczny strach
                    przed czymkolwiek co lata. Noca o mało palpitacji nie dostałam ze strachu -
                    helikopter we łbie....
                    • ed_norton Re: Berzdej Karolka... 28.05.04, 15:18
                      ruda_szczurka napisała:

                      > O żesz Ty!
                      > To nie argument. To proba zastraszenia!

                      aaaa, tu Cie boli :)


                      > Kotwica jest uziemniona na kontynencie. Ma chorobe morską i paniczny strach
                      > przed czymkolwiek co lata.

                      to cza by bylo spic kotwice do resetu i zapakowac w pojazd i huzia, da sie zrobic :)
                      a w letadlach paliwa mnogo i za darmoszke :) wiec reste da sie utrzymywac :)

                      > Noca o mało palpitacji nie dostałam ze strachu - helikopter we łbie....

                      bos za malo paliwa nalala i jak mu sie konczylo, to bujal :)


                      >
                      • ruda_szczurka Re: Berzdej Karolka... 28.05.04, 15:29
                        > aaaa, tu Cie boli :)
                        wcale że nie e! ;)

                        myślisz, że reset paliwem wystarczy?
                        My kombinowaliśmy w temacie relanium ;)
                        Był też pomysł z ogłuszeniem ceglą oraz ogoleniem na łyso w celu odwrocenia
                        uwagi ;)

                        a paliwa nie było za mało. Zwyczajnie pomieszałam bezołowiową z czystą ropą.
                        Stąd te wycie silnika....
Pełna wersja