plejbeckie Opole

30.05.04, 10:43
czy zauważyliście pewną prawidłowość? dosyć niebezpieczną, jeśli miałaby
wejść w krew organizatorom. mianowicie większość, jakieś 90 % a może więcej,
uczestników festiwalu, waliło z plejbeku. w pierwszym dniu tylko Kashmir,
Flinta i Sisars pieśni na żywo śpiewały, reszta-fuszera, ale wczoraj Sistarsy
3 piosnkę tez "zaspiewały" z pleja. i co o tym sądzicie? wg mnie to wstyd i
hańba. Myslovitz powiedziało to zreszta głośno: "przepraszamy, my gramy na
żywo".

beger

chojnacki to pijak wg suprexpresu (i złodziej, bo kazdy pijak to złodziej)
    • thistle1 Re: plejbeckie Opole 30.05.04, 15:53
      niestety Myslovitz na zywośpiewać nie umie,to było kompromitujące,już by lepiej
      z [plejbeku śpiewali
    • Gość: Tawananna Re: plejbeckie Opole IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.04, 17:39
      Jeśli ktoś fałszuje na żywo tak jak Kashmir, to ja już naprawdę dla własnego
      dobra wolę słuchać playbacku. Nie powiem, żebym to lubiła, ale wolę dobry
      playback od tego.
    • Gość: alutka Re: plejbeckie Opole IP: *.kuso.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 30.05.04, 17:43
      Tez tak mi sie wydawalo!!! Opola to juz od lat nie widzialam ale pierwszy dzien
      kilka piosenek tak i mialam wrazenie ze z playbacku zaczynajac od piosenki nr 1
      kogos. Widzialam jeszcze Anię Dąbrowska i Ewelinę Flintę one były na pewwno
      live, ale co do reszty to nie widzialam. Aha Myslovitz na zywo nigdy nie
      slyszalam, ale po wczorajszym chyba lepiej byłoby z playbacku.
    • Gość: gwiazdor Re: plejbeckie Opole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 09:54
      za spiewanie z playbacku te wszystki gwiazdki powinny oddac ludziom za bilety,
      bo rownie dobrze mozna sobie kupic plyte i posluchac w domu, unikajac przy tym
      dowcipow Dancow, Pietrzakow i innych jajcarzy.
      • reniatoja Re: plejbeckie Opole 31.05.04, 10:02
        Jesli ktos nie umie spiewac na zywo i miano piosenkarza zawdziecza pracy sztabu
        ludzi fachowcow od komputerow i innej aparatury, a nie swojemu talentowi,
        glosowi i warsztatowi, to o czym my mowimy... Obecna ?muzyka", z Łzami, Blu
        kafami i Sistarsami na czele, to sieczka, smietnik artystyczny, a nie sztuka.
        Szkoda.
        • sharleena Re: plejbeckie Opole 31.05.04, 10:15
          toż prezecież Pan Sierocki wyjaśniał, że przy takie formule festiwalowej trzeba
          grac z plejbeku bo nie ma czasu na ustawianie coraz to nowego sprzętu dla
          każdego kolejnego zespołu. koncentr trwałby wtedy 4 godziny a tv tego nie
          przełknie. niektórzy tylko wokaliści dostali możliwość bekania przez mikrofon.
          podobno tak jest na całym świecie.
          a swoją drogą to świetnie wszyscy udawali że grają na żywo, gitarzyści robili
          miny i wyginali się jak trzeba, perkusiści trezpali aż miło..
          generalnie uważam, że bez michała w. i jego wesołej gromatki nie jest to już
          ten sam festiwal.
          a publicznośc która frenetycznie fetowała ich3 dwa lata temu przez 2 godziny,
          zasłużyła sobie na to, co dostała w tym roku.
          smacznego
          • Gość: gwiazdor Re: plejbeckie Opole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 11:00
            > toż prezecież Pan Sierocki wyjaśniał, że przy takie formule festiwalowej trzeba
            >
            > grac z plejbeku bo nie ma czasu na ustawianie coraz to nowego sprzętu dla
            > każdego kolejnego zespołu.

            ale mikrofon wyjcowi podlaczyc to chyba nie jest jakas wieksza sztuka? mnie by
            to zajelo pewnie nie wiecej niz 10 sekund ;)
            • sharleena Re: plejbeckie Opole 31.05.04, 11:03
              Gość portalu: gwiazdor napisał(a):

              mnie by
              > to zajelo pewnie nie wiecej niz 10 sekund ;)

              no ale Ty jesteś gwiazdorem!
Pełna wersja