"Warto rozmawiać" - cd.

IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 03.06.04, 08:10
Puls Pospieszalskiego

W programie "Warto rozmawiać" pana Pospieszalskiego nie tylko nie można
rozmawiać, ale nie warto - mówi Wanda Nowicka, przewodnicząca Federacji na
rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Poniedziałkowy program "Warto rozmawiać"
emitowany w TVP 2 wywołał ogromne poruszenie zwolenników edukacji seksualnej
w szkole. Oskarżają oni prowadzącego dyskusję w studiu Jana Pospieszalskiego
(do niedawna dziennikarza katolickiej telewizji Puls) o manipulację,
niepoinformowanie zaproszonych gości o rzeczywistym temacie dyskusji. Choć -
jak zapewniano m.in. prof. Zbigniewa Izdebskiego - program miał dotyczyć
edukacji seksualnej, Pospieszalski zaczął rozmowę od szkodliwości
przeprowadzonej w szkołach przez Izdebskiego ankiety o przemocy seksualnej.

- Wszyscy zostaliśmy świadomie wprowadzeni w błąd. Druga strona dyskusji była
doskonale poinformowana i przygotowana. Mogła cytować pytania, jakie były w
ankiecie - zaznacza Nowicka. Oburza ją, że w programie jest z góry ustalony
scenariusz, który zmierza do jednego celu. W liście do Niny Terentiew,
dyrektor II Programu TVP, szefowa federacji protestuje przeciwko "koncepcji i
sposobowi realizacji programu emitowanego przez telewizję publiczną". Nowicka
zarzuca Pospieszalskiemu naruszenie etyki zawodowej, wykorzystywanie
telewizji publicznej "do realizacji własnych celów propagandowych, tj. do
narzucania telewidzom własnego światopoglądu pod pozorem prowadzenia
dyskusji".

- Druga strona może tylko próbować przebić się z własnym głosem. Prowadzący
nie udziela go przeciwnikom, uprzywilejowany jest tylko jego pogląd na
poruszany temat i goście, którzy podobnie myślą - podkreśla Nowicka.

Podobnie wypowiada się Anna Kamińska, koordynatorka z Przedwyborczej Koalicji
Kobiet: - Jestem przerażona tym, że taki program jest w telewizji publicznej.
Mogą być programy pokazujące określony światopogląd, ale w takim razie
powinno się też zapewnić równowagę. Druga opcja też powinna mieć swój program.

Według feministki Kazimiery Szczuki, telewizja publiczna emituje programy
propagandowe: - Materiały, które są przygotowywane do programu, są starannie
dobierane. Widz od razu ma dostrzegać strukturę zgodną z myśleniem katolicko-
prawicowym. Aborcja, homoseksualizm, edukacja seksualna - przy każdym z tych
tematów chodzi o to, by widz zrozumiał, że to zło.

Katarzyna Kądziela z Biura Pełnomocnika Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i
Mężczyzn brała udział w jednym z porogramów "Warto rozmawiać". Przyznaje, że
nie jest to odpowiednie pole do dyskusji: - Panu Pospieszalskiemu nie chodzi
o dobro dzieci, ani o rozmowę o edukacji seksualnej. Służy tylko do
przedstawienia swojego stosunku do tematu.

Według Kamińskiej, Pospieszalski nie tylko obraził profesora Zbigniewa
Izdebskiego. Popełnił też błąd; przyznał się, że prowadząc program nie jest w
stanie oddzielić roli dziennikarza od roli ojca i chrześcijanina: - Jeżeli
tego nie potrafi, to powinien wrócić do telewizji Puls.


KAROLINA CHMIELEWSKA

    • Gość: Yogi Re: Popieram w 100% IP: *.crowley.pl 03.06.04, 16:30
      Pospieszalski nie powinien prowadzić tego praogramu bo nie jest obiektywny.
      Należy zwolnić Pospieszalskiego i zatrudnić dziennikarza, który nie będzie
      miał "przechyłów" ani w prawą, ani w lewą stronę - MA BYĆ NEUTRALNY!!!
    • Gość: Pipi Pampersi - come back. Nie warto rozmawiać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 16:56
      Niestety, przypuszczam, że nie ma szans na zmianę oszołoma. Ninka T.
      dobrze wie jak wiatry wieją. Przetrzymała pięciu prezesów TVP i wie, że
      nadchodzące wybory jebną wahadłem w prawo i nie wolno się narażać.
      Trzeba zacząć znowu lizać dupę czarnemu. Qrwqa! Ona jest niezatapialna.
      Dworak też ma pełne gacie. Z takim temperamentem to można żółwie
      hodować. W tym wywiadze ujawniła się cała jego bezradność.
      A wracając do programu, przecież REŻYSEREM tego widowiska (tak, tak,
      reżyserem, a co tu jest do reżyserowania to widać, natomiast jest pozycja
      na liście płac i kolejna kaska) jest poprzedni szef jedynki pampers Maciej
      Pawlicki. Najpierw rozwalił RTL7, wywalili go, przyszedł do TVP z pampersami,
      wywalili go, potem rozje... TV Puls (chłopcy kasowali po 45 tyś na miech to
      nikt by tego nie wytrzymał) i wyje... go i już więcej nie ma gdzie iść. No to
      teraz kroczy do tyłu. Bo publiczną można dymać bez ustanku jak jelenie
      ciągle płacą abonament. Teraz do władzy dojdzie Pis i PO więc chłopcy liczą,
      że da się wrócić. A wasze zastrzeżenia, że nieobiektywna, że stronnicza, że
      siaka i owaka mają w czarnej dziurze. Tak więc, trzeba się przyzwyczajać.
      Ten palantino P. będzie nas straszył dalej. Beze mnie. NIE WARTO ROZMAWIAĆ.
      • Gość: Jabi Re: Pampersi - come back. Nie warto rozmawiać IP: *.crowley.pl 04.06.04, 14:23
        Błąd! nie można się przyzwyczaić! Telewizja jak sama nazwa wskazuje jest
        publiczna - czyli nasza, a nie pampersów i czerwonych komisarzy, którzy na
        zmianę zawłaszczają publiczny majątek i używają go do swoich celów
        propagandowych! Oni muszą nam oddać telewizję publiczną!
Pełna wersja