ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;))

11.06.04, 09:27
z wszystkimi,którzy zamiast rozkoszowac się piękną pogodą na natury
łonie,siedzą w pracy,tak jak ja:((
widać,że większość jednak wybyła,bo ruch na forum niemrawy.nie żebym
zazdrościła,ale szcześciarze z Nich;)
ech,żeby chociaż tiwi w robocie mieć;))
    • Gość: Iza Re: ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;)) IP: *.gronet.pl / 83.16.105.* 11.06.04, 10:25
      wiem co czujesz Lezko,
      tez siedze :)

      pozdrawiam
    • lilianka22 Re: ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;)) 11.06.04, 10:27
      OOoo, widzę że nie ja jedna siedze w robocie. Ale są plusy: firma pusta no i
      nie było korków na drodze. Oby więcej długich łikendów!
      pozdrawiam
      • lezka_z_posen Re: ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;)) 11.06.04, 10:31
        tylko dlaczego wczoraj była taka syficzna pogoda(w Azji przynajmniej)a dziś od
        rana jest piekne słońce??to nie po komsomolsku:)ale fakt-na ulicach puchy,w
        robocie spokój.czymś pocieszyć sie trzeba:)no i 16 niedługo-trzeba sobie po
        południu jakos wynagrodzić tę "harówę";))
        • lilianka22 Re: ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;)) 11.06.04, 10:35
          Macie słońce? W Kraku jest paskudnie więc specjalnie nie żałuję że siedzę.
          przynajmniej jest spokój i można sie wyżyć na forum :)))
          • Gość: Iza Re: ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;)) IP: *.gronet.pl / 83.16.105.* 11.06.04, 10:44
            a w Sosnowcu deszcz od rana
            slonca nawet nie widac
        • the_dzidka Re: ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;)) 11.06.04, 10:36
          Ja wczoraj się byczyłam - mimo nieciekawej pogody było b. ciepło.. Natomiast
          dzisiaj pracuję w domu, co ma ten plus, że w zasięgu jest TV i lodówka :)
          Ale i tak wolałabym wybrać się na łono.
          • lezka_z_posen Re: ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;)) 11.06.04, 10:44
            to TV przeżyję,ale tej lodówki zazdraszczam:))w Azzji wczoraj było
            paskudnie,zimo i padało.a dziś od rana ciepło i słonecznie.podłośc zwykła:)
    • fragile_a ŁĄCZĘ SIĘ W RADOŚCI...:) 11.06.04, 11:11
      Cóż za cudowny dzień... Praca od rana, gdzieś się jeździ, coś załatwia. Czyż
      życie nie jest piękne? Ci wszyscy, nieszczęśliwi, którzy mają dziś wolne nie
      mogą upajać się rozkosznym dniem pracy.

      WRRR.
      • lezka_z_posen Re: ŁĄCZĘ SIĘ W RADOŚCI...:) 11.06.04, 11:16
        w zasadzie mnie przekonałeś,zaczynam współczuć wszystkim,którzy gdzieś
        wyjechali,najbardziej żal mi lahliq,która jest teraz w Gdańsku i pewnie
        konsumuje flądrę popijając Brokiem:)to musi być bardzo nieszczęśliwa kobieta...
        • fragile_a Re: ŁĄCZĘ SIĘ W RADOŚCI...:) 11.06.04, 11:19
          Zniosę wszystko! Tylko nie to, że ktoś bliżej mi nieznany konsumuje rybkę (wolę
          dorsza bądź solę) i popija jasnym, pełnym nad morzem naszym kochanym!
          Niech szlag trafi pracowniczą mać zatem!


          :)
    • lezka_z_posen Re: ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;)) 11.06.04, 11:23
      rybkę mozna sobie zrobić,piwko kupic,ale morza w Azji wyczarować się nie
      da.dolina mnie dopadła z tej zawiści;)
      • the_dzidka Re: ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;)) 11.06.04, 11:25
        A w której Azji jesteś?
        • lezka_z_posen Re: ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;)) 11.06.04, 11:27
          the_dzidka napisała:

          > A w której Azji jesteś?

          no jak to w której??w warszawskiej,ofkorz:)
        • fragile_a Re: ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;)) 11.06.04, 11:28
          A ja w mniejszej jestem ;).
          • lezka_z_posen Re: ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;)) 11.06.04, 11:30
            w mniejszej warszawskiej,znaczy się;)?
            • fragile_a Re: ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;)) 11.06.04, 11:40
              Ja naturlich (gdzie u umlaut sie podział niedobry?). Wspieram duchowo i
              fizycznie dochód narodowy brutto, przyczyniając się tym samym do rozkwitu
              stolicy naszej pięknej, czystej, pachnącej i uroczej.
              • lezka_z_posen Re: ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;)) 11.06.04, 11:43
                oby warszawa rosła w siłę,a ludziom się żyło dostatniej:)też nad tym pracuję;)
    • es_el Re: ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;)) 11.06.04, 12:14
      witaj lezka,
      jak ci zle i niedobrze i zle, zamknij oczy i przywolaj wspomnienie jak mirka
      konstruuje skreta i jak ja wali czy pokazecie to rodzicom czy tez nie
      pozdrawiam,
      pracujacy s_l
      (gdansk nam wlasnie solidnie zlalo, jesli cie to pocieszy, chociaz to zapewne
      chwilowe - ale zawsze mozesz wyobrazic sobie ociekajaca deszczem lahliq,
      trzesaca sie nad rybka i rezygnujaca z piwa na rzecz goracej herbatki z cytryna
      i juz leiej, czy nie?)
      • lezka_z_posen Re: ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;)) 11.06.04, 12:18
        jak tak leje,to herbata ze spirtem wskazana,cytrnyna za dużo witaminy C zawiera
        i jest za zdrowa.wygląda na to,że w Azji pogoda najlepsza.mamy piekne słońce-
        serio:)skręty będą wieczorem-Mąż zadeklarował się do prasowania trawy,ja będę
        skręcać:)
        • es_el Re: ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;)) 11.06.04, 12:20
          jak twierdza na ulicy sezamkowej - grunt to K O O P E R A C J A
    • lezka_z_posen Re: ŁĄCZĘ SIĘ W BÓLU...;)) 11.06.04, 15:57
      fajrant wreszcie:)a jutro znowu do roboty:(mam nadzieję,że ktoś podzieli mój
      smętny los;)
Pełna wersja