Gość: Dario25Net
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
13.06.04, 01:13
Witam
Konferencja zorganizowana przez ZUS w Krakowie wywołała
burzę. Zakład Ubezpieczeń Społecznych wydał na ten cel pół
miliona złotych. Uwaga! poświęciła skandalowi pięć programów.
Kosztowna konferencja wywołała burzę wśród widzów, widzowie
pisząc listy nie szczędzili słów krytyki. Bulwersujące jest również
postępowanie zarządu, program Uwaga! dotarł do sensacyjnych
informacji, że prezes ZUS zakazał urzędnikom kontaktowania się
z mediami: uwaga.onet.pl/331317,archiwum.html
Pół miliona złotych. Ale, czy ktoś mógł wydać większą sumę z
publicznych pieniędzy na bezwartościowy cel? Mógł i sprawa
jeszcze bardziej bulwersuje. Na świętowanie podczas otwarcia
mostu Siekierkowskiego w Warszawie wydano 930 tys. złotych,
prawie milion złotych. Wbudowanie kamienia węgielnego pod
trasę Świętokrzyską kosztowało 163 tys. złotych. Takie są
ustalenia NIK. Wydatki na uroczystości przekraczają dwukrotnie
to co udało się ustalić reporterom Uwagi!.
Jeszcze bardziej bulwersują ustalenia NIK kosztów samej
inwestycji, którą świętowano. Budowa Trasy Świętokrzyskiej
miała kosztować według planu 70 mln zł, a wydano na nią 120
mln zł. Na czterokilometrowej trasie Siekierkowskiej miasto
Warszawa straciło 30 mln zł. Do tego kolejne straty, przekroczenie
przez architektów terminu czterokrotnie kosztowało 8 mln
złotych, przedłużenie terminu wykonania inwestycji przez
wykonawce kosztowało dalsze 2 mln zł. A to wszystko za
publiczne pieniądze świętowane podczas imprezy za 1 mln
złotych.
W przypadku ZUS prezes zakazał urzędnikom informowania
o konferencji, natomiast w przypadku inwestycji Warszawskich
dziennikarzom udało się ustalić, dlaczego doszło do milionowych
strat. Do strat doszło za sprawą funkcjonowania układu biznesowo-
politycznego czołowych stołecznych polityków i firmy z nimi
związanej. Układ polegał na kooperacji polityków Unii Wolności
(potem PO) z SLD. W efekcie stanowiska obsadzano po równo,
a prezydentami miasta Warszawy zostawali liderzy układu Marek
Święcicki, Paweł Piskorski, Wojciech Kozak. Układ uzupełniała
firma biznesmena Wojciecha Ławniczaka, która wygrywała
kontrakty na nadzór budowy mostów, trasy Siekierkowskiej
i trasy Świętokrzyskiej. Tak przebiegały kulisy inwestycji, gdy
prezydentem Warszawy był polityk PO Paweł Piskorski i to on
był głównym gościem kosztownej uroczystości za prawie milion
złotych. Okazuje się, że za pieniądze, które kilkudziesięciu
rencistom przez kilkadziesiąd lat można by wypłacać emerytury
i reny wydaje lekką ręką nie tylko ZUS.
I nie mniej szokujący przykład wydawnia pieniędzy w obszarze
opieki socjalnej i zdrowotnej. W Mielcu miała powstać inwestycja
produkująca preparaty krwiopochodne Laboratorium Frakcjonowania
Osocza. W 1997 roku rząd Włodzimierza Cimoszewicza udzielił
spółce na inwestycje poręczenia kredytu w wysokości 26 mln
dolarów. Opinie o kredytowaniu zaopiniowali pozytywnie Minister
Gospodarki, Minister Zdrowia i Minister Finansów. Inwestycja
nie doszła do końca i po wyprowadzeniu przez przedsiębiorców ze
spółki 21 mln dolarów przerwana. Kredyt w wysokości mln dolarów
miał zaledwie kilkasety tysięcy złotych poręczenia i gwarancje
rządowe. Minstram, którzy zaopiniowali pozytywnie inwestycje
byli Minister Skarbu Wiesław Kaczmarek, Minister Finansów
Marek Belka oraz Ministr Zdrowia Mariusz Łapiński. Wśród
pzedsiębiorców, którzy mieli budować farbrykę był Włodzimierz
Wapiński, zaprzyjaźniony z Aleksandrem Kwaśniewskim,
Wiesławem Kaczmarkiem i Markiem Siwcem. Marek Siwiec
pozostaje nadal w ścisłych kręgach Aleksandra Kwaśniewskiego,
jest Sekretarzem Stanu w Kancelarii Prezydenta od 1996.
Włodzimierz Wapiński na ile był zaprzyjaźniony z Aleksandrem
Kwaśnieskim, niech świadczy udział w kampanii prezydnenckiej
jak również wspólne jachtingi. W sprawie poręczenia przez rząd
kredytu zaangażowany był właśnie Marek Siwiec i mimo początkowego
sprzeciwu wobec negatywnych innych ekspertyz Wiesław
Kaczmarek po miesiącu wydał pozytywną opinię na inwestycje.
Pytany dlaczego zmienił zdanie, mówi, że nie wie. Co do kręgu
towarzysko-biznesowego Marek Siwiec jeździł samochodem
Włodzimierza Wapińskiego, a sprawa wyszła na jaw w 1997,
gdy Markowi Siwcowi skradziono Mitsubishi Pejro Włodzimierza
Wapińskiego warte 150 tys. złotych, gdy jechał na narty w Alpy.
Sprawa miała medialne życie w 2002 r i umarła., teraz prokuratura
po 2 latach chce postawić Wiesławowi Kaczmarkowi (SDPL) zarzut
działania na szkodę interesu publicznego. Na stronach rządowych
znajduje się w sprawie, interpelacja z 2002 roku do premiera Leszka
Millera, w której czytamy "w drodze postępowania prowadzonego
przez NIK i właściwą jednostkę prokuratur pan premier wyciągnie
najostrzejsze konsekswncje wobec panów ministrów Marka
Belki, Włodzimierza Cimoszewicza i Wiesława Kaczmarka?":
bip.kprm.gov.pl/bip/index.jsp?catId=40&nr=630&idI=228
Tutaj inwestycji mającej produkować preparaty ratujące życie
nie świętowano podczas kosztownej uroczystości, za pół miliona,
ani za milion złotych, bowiem to fabryka widmo, ale zostały z niej
dwa murowane budynki i wyprowadzone 21 mln dolarów do rajów
podatkowych.
Reporterzy Uwagi! jakby trochę przepuszczają przez palce jedne
przypadki, o wiele bardziej bulwersujące, wydawania pieniędzy
z publicznych podatków, a inne nagłaśniają. W efekcie choć
przepuszczone sprawy sprzeniewierzenia, marnotrawienia czy
wręcz defraudacji są nie mniej bulwersujące nie są naświetlone.
W efekcie widzowie programu Uwaga! kierują gorzkie komentarze
w to miejsce, w które telewizja TVN im podsunie. Na przykład
zamiast imprezy za milion złotych przedstawiają widzom przez pięć
programów konferencję za pół miliona złotych.
Dario25Net