Dobre Ksiązki - denny program

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.04, 23:50
właśnie to oglądam, z przyzwyczajenia i masochizmu chyba. bo tak beznadziejnego programu o książkach "ze świcą" szukać.
osobowosci kompletnie zniechęcacjące: jakaś zmaskulinizowana babochłopka, istny "kobieton", której głos straszyć może po nocach, że o wyglądzie nie wspomnę; jakis pieprzony palant w brudnym zeszmaconym podkoszulku, z włosami nie mytymi wieki - i między nimi jeden normalny, starszy elegancki pan: Tomasz Łubieński.

dwójka niestrawnych ma dar GLĘDZENIA, pieprzenia dyrdymałów, w sposób toatlnie przynudzający.

do cholery ciężkiej!
tylko takie dupki czytają w Polsce?
normalnych ludzi, w normalnej scenografii, potrafiących mówić piękną, potoczystą polszczyzną w sposób intrygujący, wzbudzający zaciekawienie - znaleźć się nie chce?
toż raz to obejrzy jakaś młoda dziewczyna i wystraszy się, co dzieje się z kobietą pod wpływem czytania: brzydnie i nudnieje!

zdjąć to w końcu z ramówki! wysilić się - i zrealizować dobry, żywy program bez antytelewizyjnych osobowości!
    • Gość: trampek smrodek Re: Dobre Ksiązki - denny program IP: *.it / 62.233.189.* 15.06.04, 21:59
      a mi sie własnie podoba i scenografia i osoby a zwłaszcza to , że ich
      wypowiedzi są ucięte w połowie , bo wiem , ze puścili to co uznano za sedno ,
      bez sztucznego dogrywania gadek tak , aby ładnie sie skonczyły własciwą
      intonacja i "pieknie" się to prezentowało jako całość
Pełna wersja