piszebzdury
18.06.04, 12:51
Przed dopuszczeniem zawodnika do programu każe mu się podpisywać zobowiązanie
do przestrzegania tajemnicy. Czasem jest wymieniona kara pieniężna za
naruszenie tego punktu, niewyobrażalne dla przeciętnego uczestnika, na
przykład 80 tysięcy złotych. Najczęściej nie jest jasno okreśłone, co tej
tajemnicy podlega. To jest bardzo do naciągania, bo zawsze ktoś coś komuś
gdzieś powie, choć by tyle, że było jakieś zdarzenie które potem wycieli, że
reżyser kazał mu się przebrać w telewizyjne ciuchy, albo że podpisał
zobowiązanie o dochowaniu tajemnicy. Czy istnieje możliwość, że jakiś
producent na masową skalę wykorzysta tego haka przeciwko startującym i nagle
posypią się procesy, po których setki Kowalskich będą musiały się
teleturniejowi "odpłacić"?