Gość: Duncan
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.06.04, 11:58
Egoista Figo schodził z boiska wyraźnie wkurzony, nie podziękował ani
trenerowi ani zmiennikowi, a nie miał do tego podstaw. Grał przeciętnie, żeby
nie powiedzieć kiepsko, podobnie jak i od samego początku turnieju i gdyby
nie to, że wczoraj zszedł, to więcej juz by w ogóle nie pograł. to była
słuszna zmiana (pamiętam jak Helder Postiga jeszcze za czasów Porto i Pucharu
UEFA był mistrzem wykańczania akcji w polu karnym).
Boski David powtórzył swój wyczyn z meczu z Turcją.
Ale nic dziwnego. Jacek Gmoch ma rację. Tego gościa wykreowały takie zjawiska
jak Victoria Beckham, reklamy Pepsi, kretyńskie fyzury no i oczywiście
bezmyśni pseudofani. Wczoraj widziałem kilka akcji, kiedy biegł przez pół
boiska i oglądął sobie pięty Portugalczyków. Zgadzam się z tym, że do
Lamparda sie nie umywa. Piechniczek zupelnie zaslużenie bluzgal na niego przy
kazdej okazji.
No i wreszcie strzał Postigi z rzutu karnego.
To niesamowite, że w takim meczu, przy takiej presji i niepewności wyniku,
mozna tak strzelić i zdobyć bramkę.