Chincz, czy jak jej tam...

15.01.13, 21:33
Czy ktoś z was uważa, że takie cuś bez znanego i pracującego całe życie w dwójce tatusia, dostałoby pracę na wizji?
    • dona.a Re: Chincz, czy jak jej tam... 15.01.13, 23:42
      11anna11 napisała:

      > Czy ktoś z was uważa, że takie cuś bez znanego i pracującego całe życie w dwójc
      > e tatusia, dostałoby pracę na wizji?

      Dosyć złośliwie to ujęłaś, delikatnie mówiąc, ale przyznam, że o ile podobała mi się w krótkich wejściach jako Ula Pedantula o tyle jako współprowadząca PnŚ już zdecydowanie mniej.
    • mozambique Re: Chincz, czy jak jej tam... 16.01.13, 13:24
      pani jest tak doskonale bezbarwna , zarówno wizualnie , emocjonalnie i inetelektualnie , tak przezroczysta , pozbawiona refleksu, pointy i reakcji ze az dziw ze jakis konkurs na tą fuche mogal przejsc ????
    • alicja_123 Re: Chincz, czy jak jej tam... 17.01.13, 18:50
      A potem się dziwią, że ludzie nie chcą płacić abonamentu na towarzystwo wzajemnej adoracji. W TVP króluje zasada jak w dawnym PRL-u: mierny, bierny, ale swój.
    • lajlah Re: Chincz, czy jak jej tam... 20.01.13, 20:02
      Pewnie, że bez tatusia nie dostałaby tej pracy. Jako pocieszenie, znajduję tylko to, że jest naprawdę nieładna;)
    • stokrotka.xx Re: Chincz, czy jak jej tam... 21.01.13, 21:30
      Mnie tam to, że jest ta pani jest paskudna nie pociesza. I właściwie nawet by mi nie przeszkadzało, gdyby ta pani nie była taka, jak ktoś celnie napisał "doskonale przezroczysta". Ona po prostu nic nie wnosi do tego programu. Dorota Wellman też nie jest pięknością, ale jakąś osobowość ma, a tutaj.. "nudy panie, nudy".
      • dona.a Re: Chincz, czy jak jej tam... 22.01.13, 16:42
        stokrotka.xx napisała:

        >Dorota Well
        > man też nie jest pięknością, ale jakąś osobowość ma, a tutaj.. "nudy panie, nud
        > y".

        Trochę nietrafione porównanie, podobnie jak porównywanie początkujących aktorów do bardziej doświadczonych kolegów po fachu. Może Chincz się wyrobi jeśli przepracuje tyle co Wellman;)
        • stokrotka.xx Re: Chincz, czy jak jej tam... 23.01.13, 14:10
          Szczerze mówiąc, mam odwrotne zdanie o Wellman, wydaje mi się, że na początku była jeszcze bardziej wyrazista, a z wiekiem nieco osiadła na laurach. Ale zarówno w wypadku prezenterów jak i aktorów, zasada jest tak, albo się ma to coś, albo się tego nie ma. I żaden wiek, ani doświadczenie tu nic nie pomoże.
          A Chincz ewidentnie jest "tego czegoś" pozbawiona.
          • anika_ic Re: Chincz, czy jak jej tam... 13.02.13, 10:24
            Ula - Pedantula to i tak było telewizyjne powielenie, ale mogło ujść, zwłaszcza, że krótkie, acz z czasem coraz bardziej komercyjne i coraz mniej praktyczne.
            A potem nagle Ula - Tarantula dość zadziwiająco usadziła (przegadała) narcystycznego Kammela. Ma zdolność artykułowania potoku słów dość miłym głosikiem, co nie oznacza, że budzi zainteresowanie tym co mówi, zwłaszcza, że za dużo i wszystko to szybko zlewa się w denerwujące piszczenie. No i te szmaciane dżinsy oraz bezkształtne bluzki sugerują, że w TV znalazła się przypadkiem i na krótko - takie odnoszę wrażenie.
            Ale może się wyrobi, bo mimo wszystko sprawia wrażenie osoby sympatycznej.
            • adio.pomidory Re: Chincz, czy jak jej tam... 17.02.13, 15:14
              anika_ic napisał:

              > No i te szmaciane dżinsy oraz bezkształtne bluzki sugerują, że w TV znalazła się przypadkiem i > na krótko.

              Co daj nam Boże!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja