Dodaj do ulubionych

"Godzina W"...

01.08.04, 18:54
Oglądałam to już kilka razy. Zawsze mam tak samo przy końcowych scenach.
Kluchy w gardle i zaszklone oczy.
A niby "to tylko film"...
Obserwuj wątek
    • Gość: KIRA Re: "Godzina W"... IP: *.crowley.pl 02.08.04, 10:43
      Tym razem nie oglądałam bo byłam na Powązkach...jednak zawsze jak oglądałam to
      rzeczywiscie "kluchy w gardle i zaszklone oczy"......
      "kluchy w gardle i zaszklone oczy" miałam też wczoraj podczas uroczystości na
      powązkach i jak byłam świadkiem jak ojeciec opowiadał siedmioletniemu chopcu
      przy grobie Zoski i Rudego historię....mały strała się wszsytko rozumieć tylko
      pojąc nie mogł dlaczego Zośka skoro to był chłopak......
      ...............................................................
      Nie czas na zastanawianie się czas na pamięć o Nich!
      • anmanika Re: "Godzina W"... 02.08.04, 10:58
        Tez bylam na Powazkach i nie ogladalam.
        Lzy mi sie laly w piatek jak obserwowalam marsz powstancow z p. Bankowego.
        Patrzylam na tych starych ludzi ktorzy swoje zycie oddali Polsce (tak,
        swiadomie uzylam tego zwrotu). Przezyli okupacje, powstanie, 50 lat komunizmu a
        teraz walcza o godne zycie czesto na glodowych emeryturach. Za nimi szli
        harcerze i tak sobie myslalam, ze powstancy walczyli o to by ci mlodzi ludzie
        zyli w wolnym kraju.
      • Gość: KIRA Re: "Godzina W"... IP: *.crowley.pl 03.08.04, 09:11
        Oj x-men, zarzucasz mi pustote a Ty nawet polemizować nie potrafisz, bo jak
        ktoś ma inne zdanie od Twojego to od razu KRZYK.....
        Radzę raz jeszcze jak nasjserdeczniej NIE AFISZUJ SIĘ TAK ZE SWOJĄ GŁUPOTĄ BO
        AŻ W OCZY RAZI!!!!!!!!!!!!!!!!
    • czarna_jagodka Re: "Godzina W"... 02.08.04, 21:52
      A mnie się zawssze chce ryczeć przy tej scenie kiedy E.Błaszczyk
      mówi... "chciałabym, żeby już było jutro". Oni pewnie wsyscy tak wtedy
      myśleli... żeby już było jutro. Nie sądzili, że tragiczne "jutro" będzie
      dopiero za dwa miesiące.

      I jeszcze wzrusza mnie kiedy Andrzej żegna się z dziewczyną, a ona mówi, że
      zobaczą się po powstaniu. Aa w chwilę potem..... :-(((
      • Gość: Madex Re: "Godzina W"... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 12:45
        Przez caly weekend chodzilam po warszawie, robilam zdjecia. zdazylam nawet
        dostac sie do muzeum - nie dkonczonego, ale dadza rade.Kaczyski naprawde sie
        popsisal.

        To piekne co Ci ludzie dla nas zrobili.

        Warszawe w ten weekend naprawde byla piekna i naprawde mozna byc dumnym.
        Bylam tez na koncercie w niedziele i slyszalam kazde przemowienie. Kazde bylo
        madre i kazde wzruszalo.

        Najpiekniej jednak mowil profesor Bartoszewski ktory ma w sobie tyle werwy i
        ducha i naprawde mozna powiedziec ze jest on wzorcem dla wielu mlodych ludzi.
        Szkoda ze tak rzadko widzimy takie polaczenie pokolen w naszym kraju...

        Nie ma chyba slow by okazac wdziecznosc za to jak Ci ludzie walczyli o wolnosc.
        Lza w oku sie kreci i serce bije mocniej widzac jakie wielu znich ma teraz
        zycie.

        A film??? Piekny...ale wiadomo ze to tylko maly ulamek tego, jak bylo
        naprawde...

        pzdr.
        M

        miasta.gazeta.pl/warszawa/0,54181.html
    • agata_to_ja Re: "Godzina W"... 03.08.04, 12:44
      A ja co roku oglądam film "Dzień czwarty" poświęcony pierwszym dniom powstania
      i zarazem ostatnim z życia Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. Przez lata jeździłam
      4 sierpnia pod pałac Blanka z kwiatami. Wielka postać, którą wszyscy chcieli
      chronić, ale on wolał iść do powstania jak inni. W tym filmie jest taka scena,
      kiedy Krzysztof chce zjeść jabłko, ale po namyśle odkłada je gdyż zaczyna się
      ostrzał. Już go nie dokończył.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka