Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrac 2014 - 9 (vol. 47)

01.09.14, 19:01
z nowym rokiem szkolnym witam w nowym watku :)
Miejmy nadzieje, ze nowa jesienna ramowka sie nam przysluzy i watek wrzesniowy bedzie bogaty w opisy :)

--
Maniaczytania - blog
Obserwuj wątek
    • maniaczytania KK - wrzesien 01.09.14, 19:12
      chyba nie ma co juz liczyc na pania Torbicka ;)

      4.09 - "Zapasnik"
      11.09 - "Frost / Nixon"
      18.09 - "Lek wysokosci"
      25.09 - "Byla sobie dziewczyna"

      ale od razu zapowiem, ze 25.09 przed KK, ma byc "Jestes Bogiem" - moze tym razem sie uda :)

      --
      Maniaczytania - blog
        • grek.grek Re: KK - wrzesien 02.09.14, 14:57
          no to mnie zastrzeliłaś, Pepsic :]
          muszę sprawdzić, jak i co mi nie pasowało, ale jedno jest pewne - podobała mi się ta brudna, nieuczesana Ameryka daleka od pocztówek z Manhattanu i Venice Beach; a i historia ludzka może poruszyć. aż się zapiszę na powtórkę :]]

          "Dziewczyna" jest świetna. raz - cofnięcie się w czasie o 50 lat, dwa - styl całej opowieści, trzy - aktorka w głównej roli, cztery - interesująca refleksja o tym, co znaczy "żyć pełnią" [nauczycielka szkolna vs główna bohaterka], pięć - love story z przebiegiem dośc typowym, sześć - postaci rodziców głównej bohaterki, zwłaszcza ojciec, uzasadniający jej ciągoty i ambicje, siedem - scena jej urodzinowego przyjęcia, kiedy dwóch jej chłopaków przychodzi z prezentami i jak to wygląda w konfrontacji, osiem - fotki z podróży i nie tylko, dziewięć - kontrast między róznymi formami życia jakich doświadcza bohaterka, dziesięć - puenta, która jest pozbawiona płytkich emocji, a za to ma sensowną refleksję.

          I ciekaw jestem jak wszystko skomentujesz i ocenisz :]
      • grek.grek Re: KK - wrzesien 02.09.14, 14:49
        "Lęk wysokości" - nie widziałem, ale jestem bardzo zainteresowany.

        reszta to są bardzo dobre filmy.
        [ja narzekałem na "Zapaśnika" ? ;)...]

        bardzo dobra ramówka KK... zwłaszcza dla kogoś, kto tych filmów jeszcze nie oglądał :]
        ale i powtórkowo można się skusić.

        wszystkie mamy w archiwum, opisane i rozgadane. nie da zagięcia ;]]

        "Jesteś BOgiem", to już w ogóle dla samej przyzwoitości powinni pokazać - bo zapowiadali szumnie i dotąd nie spełnili obietnicy, hehe.
    • grek.grek "Znów mam 17 lat [17 again]" via TVN [na lato] 02.09.14, 14:13
      Jaka sympatyczna komedyjka... :]

      Mike'owi zaraz stuknie 40-tka. W robocie tyra na piątkę, a awanse dostają długonogie blondyny. Z żoną jest w separacji. Córka go nie słucha. Syn w ogóle nie widzi w nim ojca, czyli mentora, kumpla i autorytetu zarazem. W dodatku musi się wynieśc z dotychczasowego mieszkania. Generalnie rozpadunek życia.

      Instaluje się u kolegi z czasów szkolnych - ten z kolei wybrał wieczne dzieciństwo, jako sposób na dorosłość. W szkole był popychadłem, ale za to bystrym - dorobił się na komputerach i teraz ma szmalu jak lodu. Cały jego dom przypomina marzenie 12-latka : gadżety z filmów i opowieści science-fiction, konsole do gier, Gwiezdne Wojny, Władca Pierścieni itd.

      Mike ma doła i wraca pamięcią do czasów szkolnych, kiedy to był popularnym sportowcem. Zrezygnował z tego wszystkiego, bo jego dziewczyna [a dzisiaj żona] zaszła w ciązę. Oznajmiła mu to na chwilę przed rozpoczęciem najważniejszego meczu koszykówki w jego życiu. A potem rzuciła mu wymowne spojrzenie i ruszyła do wyjścia. Mike musiał decydować : albo pobiec za nią, albo zagrać ten mecz. Symboliczny moment. I wybrał ją odrzucając piłkę i schodząc z boiska. A ten wybór doprowadził go tutaj gdzie jest teraz. I tak sobie myśli : kurde, mogłem wtedy jednak postawić na koszykówkę, college, byłoby inaczej - zmarnowałem szansę. Ale by było świetnie powrócić do tamtej chwili i znów móc zdecydować, marzy się człowiekowi.

      Ofk, wtedy pojawia się aniołek w postaci starego woźnego z jego dawnej szkoły [Mike kontempluje przeszłość oglądając fotki swojej drużyny sportowej sprzed lat na szkolnym korytarzu], szast-prast i Mike budzi się o 20 lat młodszy. Ale tylko fizycznie, w środku jest 40-latkiem.

      Wraca do szkoły, jako "nieślubny syn Mike'a [40-latka]", który właśnie się przeprowadził do miasta". POmaga swojemu synowi zostać lepszym koszykarzem, a także przełamać się i poznać dziewczynę, która mu się podoba. Oraz pozbyć się prześladującego go szkolnego buraka.

      Pomaga córce, która z tym burakiem chodzi - zdemaskować buraka jako... buraka, który tylko czyha na jej cnotę, a wcale jej nie kocha, jak się jej wydaje. Stare grepsy, ale brzmią tutaj nienajgorzej. Zwłaszcza, że jego własna córka zakochuje się w jego 17-letnim nowym wcieleniu.

      Jako 17-latek odkrywa, że nadal kocha swoją byłą. A była jest zaszokowana "podobieństwem" "nieślubnego syna Mike'a" do Mike'a kiedy miał 17 lat. I tak 17-letni Mike podrywa 40-letnią własną żonę, która umawia się właśnie z jakimś kandydatem do zajęcia miejsca 40-letniego Mike'a, z którym właśnie przeprowadza sprawę rozwodową.

      40-letni Mike w ciele 17-letniego Mike'a jest nie do zagięcia : przerasta swoich rówieśników błyskotliwością i sieje umoralniającymi tekstami o wstrzemięźliwości seksualnej przed ślubem [co ma trafić przede wszystkim do jego córki, wahającej się czy dać "dowód miłości' utlenionemu burakowi]. I do tego w kosza umie grać. I grzywkę ma przepisową zaczesaną. Nic dziwnego, ze ganiają za nim trzy panienki, z których każda gotowa jest zaprzeczyć gorąco jego własnym katechezom ;]

      A na drugim planie, podąża wątek tego jego kolegi, który odgrywa rolę jego wujka i chodzi na wywiadówki do szkoły - zakochuje się w dyrektorce. Sexy as hell pani 40+, zapiętej pod szyję i powściągliwej. Gośc staje na uszach żeby ją zdobyć [scena na schodach - klasyka], a ona ciągle daje mu do zrozumienia, że te dziwaczne stroje, samochody którymi chce ją wozić są infantylne i sensacyjne na tyle, że ona nie chce mieć z nim nic wspólnego.

      No i, jak się domyślacie, musi być happy end.
      Kolega znajdzie płaszczyznę porozumienia z dyrektorką, która okaże się fanką twórczości Tolkiena. A Mike... u Mike'a wszystko sprowadzi się do tego samego punktu, co wtedy gdy miał lat 17 po raz pierwszy.

      Nie mogąc być swoim 40-letnim prawdziwym wcieleniem, pojawi się na rozprawie rozwodowej w jedynie dostępnym 17-letnim wydaniu i odczyta "list od wujka Mike'a" [który oficjalnie wyjechał] do żony, ale w istocie będącym jego własnym wyznaniem jej uczuć. Żona się zorientuje, kartkę z tym "listem" on zostawia na stole i okazuje się, ze nie ma na nim ani słowa z tego, co jej "przeczytał", a więc wszystko powiedział z serca i w dodatku znał fakty z ich młodzieńczej przeszłości. Żona zatem kapnie sie, ze to czary i ten "nieślubny syn", to Mike we własnej osobie, tylko cudownie odmłodzony.

      I oto deja vu - znów dochodzi do sytuacji symbolicznego wyboru i to w identycznym momencie : trwa mecz, on z piłką, ona [40-latka już] wstaje i wychodzi, on to widzi... college i koszykówka czy żona. I... jak sądzicie ? Co zrobi Mike mając drugą szansę ?

      [spoiler - ofk, pobiegnie za nią, dając piłkę swojemu synowi ze słowami "Teraz twoja kolej", a kiedy już ją dogoni, nagle dojdzie do przemiany i znów będzie miał 40 lat]

      Znajomo brzmi ? :]
      Highschool comedy, ale poczciwa i w sympatyczna, czego o wszystkich tego typu filmach nie da się powiedzieć. Może dlatego, ze nie ma tutaje za wiele przegięć i amerykanizmów, stale przybijanych piątek, jakichś standind ovations, jakichś "wow" i pohukiwań, a i nie wszystkie znaczące momenty muszą się odbywać z udziałem widowni i najlepiej komentatora telewizyjnego, heh, a bohaterowie nie są pretensjonalni.

      www.youtube.com/watch?v=CSLVl8-C0pg
    • grek.grek "Hannibal" [1 odcinek] na TV Puls - oglądaliście ? 02.09.14, 14:45
      oglądaliście 1 odcinek ?

      ja pilnowałem jak kwoka kurcząt ;] ile razy via ogólnodostępna TV można zobaczyć taki, heh, hicior.

      1 odcinek, jak się wydaje ?, miał tylko narysować postaci i naszkicować punkt wyjściowy. klasyka : Will Graham, wykładowca uczelniany [nie pamiętam, od czego dokładnie ?], pomaga FBI w śledztwie dot. okrutnych morderstw na nastoletnich dziewczynach. jego zaletą jest zdolność myślenia kategoriami zabójców, imginowania sobie ich motywacji, ale także stanów ducha i umysły w trakcie popełniania zbrodni.

      Hannibal Lecter, lekarz psychiatra prowadzący prywatną praktykę, zostaje polecony przez innego konsultanta i wciągnięty do wspołpracy z Grahamem, chociaż od początku nietrudno się domyśleć [któż nie zna tej historii, hehe], że to on jest poszukiwanym mordercą.

      Ofk, ze strony FBI całych dochodzeniem kieruje Jack Crawford. Kanoniczny przekaz ;]

      Początek niezgorszy. Graham jest przedstawiony jako facet z problemami - jak sam mówi "Bliżej mi do aspergera i autyzmu niż scojopatii i narcyzmu". nie przepada za kontaktami z ludźmi, zamiast tego ma w domu całą sforę psów. zdolność wczuwania się w zbrodniarzy owocuje wizjami jakich Will doznaje na każdym miejscu przestępstwa - podczas gdy inni widzą tylko zwłoki albo ślady krwi, on doświadcza samego momentu śmierci tych zwłok i zwykle sam jest mordercą, odtwarza sposób zabójstwa ze sobą samym w roli sprawczej. I chyba te wizje, w dziwnie zwolnionym tempie rozpryskująca się krew, zgrane z wiecznie nieszczęśliwą facjatą aktora Hugha Dancy'ego- były słabszym punktem tego otwarcia. Aczkolwiek, w pełni rozumiem intencje reżysera. Will jest główną postacią i widz musi poznać jego świat, w którym "płaci on lękiem [i osłabionym do minimum kontaktem z ludźmi] za swój dar".

      Lectera gra Mads Mikkelsen. Przypadkowo wciągnięty do sprawy, w której o niego samego chodzi, zbliża się do Willa Grahama, niczym pierwowzór ekranowy do Clarice Straling, chociaż w innych okolicznościach przyrody. Będzie to, jak można sądzić, bardzo interesująca gra dwóch inteligentnych zawodnikow, z których jeden taki jak wyżej, a Lecter - zdystansowany, chłodny, czujny i na równi z tym opanowaniem imponujący manierami, wygadaniem oraz stylem bycia [posiłki jada w gustownym pokoju/kuchni, odziany w przednie garnitury, przy dźwiękach z repertuaru muzyki klasycznej] - dokładnie jak Hannibal Anthony'ego Hopkinsa, ale jakiś taki wyższy i bardziej skandynawski. Aktor jest znakomicie dobrany, a momenty w których Lecter na chwilę wychodzi ze swojego emploi - zwłaszcza wobec GRahama - i wiemy, że robi to specjalnie, a nie dlatego że tak lubi, tym większy mają walor ekranowy.

      Pod względem fizycznym nieuchronne porównania postaci kultowego Lectera wypadają niezręcznie, ALE z kolei pod względem scenariuszowym ten serial może [mógł], ma szansę wymazać wszystkie nieudane pełnometrażowe sequele i prequele "MIlczenia owiec" i sprawić, ze za 15 lat zostaną na boisku tylko te dwie wersje opowieści o psychiatrze-kanibalu.

      1 odcinek zachęcający. Trochę makabreski pod tytułem " damskie zwłoki zawieszone na rogach jelenich" i ze dwa pomniejsze, ale ciekawie wygląda wątek zawiązującej się znajomości Grahama i Lectera. GRaham jest szczególnym człowiekiem, może wyśledzić, zdemaskować Lectera, i Hannibal o tym wie. Mając okazję współuczestniczyć w śledztwie musi więc znaleźć sposoby wpływania na Grahama. Na razie próbuje się z nim zakolegować i przychodzi do niego do domu ze śniadaniem dla nich obu. Zapewne, Lectera zaciekawia także sama osobowość Grahama, tak po ludzku, albo "zawodowo". Zbyt wysmakowany to koneser, żeby chcieć tylko i wyłącznie sabootować dochodzenie policyjne i być przy Willu i całej sprawie, by być na bieżąco, wyprzedzać o krok policję i skwapliwie zacierać za sobą ślady. Na to przynajmniej liczę ;]

      A jak Wasze wrażenia ?
      • pani_lovett Re: "Hannibal" [1 odcinek] na TV Puls - oglądaliś 02.09.14, 17:58
        Nie oglądałam. Nie zauważyłam zapowiedzi przypominającej, że serial już startuje!?
        (Na drugą połowę TAP MODEL trafiłam wczoraj. :/)

        Pamiętam, że kiedyś wspominałeś o Hannibalu, że serial ma się pojawiać w naszej telewizji, ale wyleciała mi z głowy ta informacja.
        W dodatku jak na złość zapomniałam kupić piątkową Wyborczą z programem TV na ten tydzień. Jednak trzeba zagadać do programu.

        Serial zapowiada się interesująco.
        Ostrożnie deklaruję , że będę oglądać. ;)

        • grek.grek Re: "Hannibal" [1 odcinek] na TV Puls - oglądaliś 03.09.14, 12:53
          Siostra zapowiadała "American Horror Story" [też na Pulsie], a ja wspominałem o "Hannibalu" przy okazji, ale fakt - osobnej zapowiedzi zabrakło.

          1 odcinek daje nadzieję. i oby to poszło w stronę psychologicznych gier i rozwijania nietuzinkowych osobowości bohaterów, a nie popisów pod tytułem "a tak spreparowanych zwłok, to jeszcze nie widzieliście !" ;]
          • pani_lovett Re: "Hannibal" [1 odcinek] na TV Puls - oglądaliś 03.09.14, 23:28
            grek.grek napisał:

            > Siostra zapowiadała "American Horror Story" [też na Pulsie], a ja wspominałem o
            > "Hannibalu" przy okazji, ale fakt - osobnej zapowiedzi zabrakło.

            Tak, pamiętam Twoje i Siostry zapowiedzi. Nawet szukałam w necie informacji na temat serialu "American Horror Story".
            Moja wina , nie sprawdziłam dokładnego terminu emisji "Hannibal" po przeczytaniu Twojego postu.
            • grek.grek Re: "Hannibal" [1 odcinek] na TV Puls - oglądaliś 04.09.14, 13:30
              veto ! zgłaszam veto ! - żadna "twoja wina" :]

              powinienem był zapowiedzieć termin, skoro zacząłem wątek tego serialu, więc - moja wina i kropka :]
              ale - pierwsze koty za płoty, dalej może być już tylko lepiej.

              wiesz, 1 odcinek był typowo wprowadzający - przedstawienie postaci, lekki szkic ich osobowości, co starałem się opisać. no i w tle sprawa zabójstw młodych dziewczyn, ktore są do siebie podobne. w którymś momencie Will GRaham w końcu zaczyna podejrzewać, ze morderca... zjada części swoich ofiar ["on kocha kobiety; tak bardzo, ze pragnie by stały się jego częscią, a może to osiągnąć poprzez aktg kanibalizmu"].

              od następnego odcinka będę je zapowiadał, zwłaszcza że są w dobrym tele-czasie, bo o 22:00, może się skusisz/skusicie, może was wciągnie ?

              przy okazji 1-szego była tylko jedna przerwa reklamowa, za to 10-minutowa ;]

              co innego widzowie amerykańscy... tym nie zazdroszczę, sądząc i podejrzewając z ilości krótkich zaciemnień między kadrami, to oni tych przerw zapewne muszą zaliczać po 5-6, hehe [o ile wyciemnienie jest właśnie po to, by weszły reklamy ?]

              stay tuned :]
              • pani_lovett Re: "Hannibal" [1 odcinek] na TV Puls - oglądaliś 06.09.14, 14:57
                Nie ma co szukać winnego! Wszystko wiem już z Twojego wprowadzenia. :)

                Kupiłam wczoraj GW z programem telewizyjnym, a tam elegancki, czytelny przegląd nowości i kontynuacji serialowych w sezonie jesiennym. Podają tam, że "Hannibal" ma też powtórki w środy o 23:00 w TVPuls.

                >Will GRaham w końcu zaczyna podejrzewać, ze morderca... zjada części swoich ofiar ["on >kocha kobiety; tak bardzo, ze pragnie by stały się jego częscią, a może to osiągnąć poprzez >akt kanibalizmu"].

                I zdaje się, Graham ma rację ...

                POTWORNOŚĆ!

                Też nie zazdroszczę takiej ilości reklam.
                • grek.grek Re: "Hannibal" [1 odcinek] na TV Puls - oglądaliś 06.09.14, 17:15
                  orajt ! :]

                  oczywiście, znamy tę historię.
                  wiemy od samego początku kim jest Hannibal Lecter i jakie ma hobby, któremu się oddaje bez umiaru po godzinach :]

                  w sumie, ciekawe jak to przeprowadzą scenarzyści. czy tylko postawią na energię i osobowośc aktorów czy będą pogłębiać bohaterów i oryginał pana Harrisa potraktują dośc umownie, czyli : bierzemy fundamentalne założenia [Lecter doktor i kanibal, Graham zmysłowy fenomen i to on złapie Hannibala], ale resztę dopisujemy wedle własnej fantazji.

                  mam tylko nadzieję, że nie skupią się na malowniczych obrazkach zbrodni, bo to by było chyba jednak najmniej ambitne.

                  jak sądzisz ?
    • grek.grek Wenecja 2014 [dzień 6] 02.09.14, 16:34
      coś to na razie pachnie festiwalem "filmów niezłych", ale bez "petard" ;]

      film.onet.pl/wiadomosci/71-festiwal-filmowy-w-wenecji-dzien-szosty-triumf-telewizji/6d1w2
      www.rp.pl/artykul/1135846,1137699-Lars-von-Trier-chce-nakrecic-serial.html
      www.filmweb.pl/article/WENECJA+2014%3A+Dwie+kobiety-107016
    • siostra_bronte "M -morderca" 02.09.14, 18:27
      Wypatrzyłam w Stopklatce, jutro o 15.55. Aż nie mogłam uwierzyć własnym oczom!

      Klasyk niemieckiego ekspresjonizmu w reżyserii Fritza Langa z 1931 r. W pewnym mieście (zdjęcia kręcono w Berlinie) grasuje seryjny zabójca dzieci. Policja i mieszkańcy robią wszystko, żeby go schwytać...

      Niesamowity klimat Niemiec u progu faszyzmu, reżyserska maestria Langa i wspaniały Peter Lorre. Szkoda, że taki rarytas będzie pokazany o tak fatalnej porze!!
    • pani_lovett Druga wojna światowa. Pierwszy dzień TVP1 20:20 02.09.14, 19:27
      Polsko-niemiecki dokument z 2014 roku, odpowiedź na niemiecki miniserial "Nasi ojcowie , nasze matki". Na dokument składają się liczne archiwalia, niepublikowane dotąd zdjęcia oraz inscenizacje z udziałem aktorów. Scenariusz do filmu napisał prof. Tomasz Szarota, który był również głównym jego konsultantem. O swoich doświadczeniach związanych z wojną opowiadają m.in. Andrzej Wajda i Roman Polański oraz wybitni polscy i europejscy historycy: Paweł Machcewicz, Ian Kershaw, Richard Overy, Soenke Neitzel czy Jochen Böhler. Film wyreżyserowali Christian Frey i Peter Hartl.

      Część pierwsza produkcji - „Druga wojna światowa. Pierwszy dzień” prezentuje wydarzenia poprzedzające wybuch II wojny światowej, świadczące o konsekwentnych przygotowaniach Hitlera do napaści na Polskę oraz sam początek działań wojennych. [...] Druga część dokumentu nosi tytuł „Pierwsza ofiara” i koncentruje się na relacjach osób, które w początkach wojny były dziećmi. Emisję zaplanowano na 9 września na godz. 20.20.


      Dokument ten obejrzą dziś równocześnie widzowie w Polsce i w Niemczech, dokument pokazywać będzie niemiecka telewizja ZDF.

      www.wirtualnemedia.pl/artykul/druga-wojna-swiatowa-tvp-i-zdf-zrealizowaly-wspolnie-dokument-o-ii-wojnie
    • pepsic Wczoraj "Świadek koronny" & dziś "Nie mów nikomu" 02.09.14, 20:15
      "Świadek koronny" - relacja z wczorajszego powtórkowego seansu na Stopklatce. Film powszechnie krytykowany, ale ja mam słabość, w czym niewątpliwie tkwi zasługa wybitnie utalentowanego Roberta Więckiewicza. Największy minus filmu - niepotrzebny, ckliwy wątek nijak zagrany przez Małaszyńskiego. Dopiero przy konfrontacji widać przepaść nie do pokonania pomiędzy wymienionymi aktorami. Panie na drugim planie niepotrzebnie przystrojone w peruki. Zwłaszcza Foremniak, która wyglądała, jak upiór w operze, bądź w kuchni. Rozumiem uzasadnienie, ale można to było przeprowadzić bardziej zręcznie.

      * * *
      "Nie mów nikomu" francuski thriller. Dzisiaj późno na kulturze, bo o 23:05. Zjechałam w swoim czasie, być może pochopnie i bezwzględnie, bo na bezrybiu i rak ryba, zwłaszcza francuskojęzyczna. Jednak nie mogę nie zauważyć, że znane gwiazdy tylko w niewielkimi stopniu uatrakcyjniają nieśpieszną narrację i wydumaną fabułę.
    • grek.grek Wenecja 2014 [dzień 7] 03.09.14, 14:53
      następna dawka :

      film.onet.pl/wiadomosci/71-festiwal-filmowy-w-wenecji-dzien-siodmy-mamy-faworyta/9nmjq
      www.rp.pl/artykul/1135846,1137899-Relacja-Barbary-Hollender-z-Wenecji-.html
      www.filmweb.pl/article/WENECJA+2014%3A+Tragedie+codzienne+i+niecodzienne-107036
      wyborcza.pl/1,75475,16574533,Prosto_z_Wenecji__Festiwal_kina_podbity_przez_serial.html
      może to jest właśnie najciekawsze, że najlepsze noty [wczorajsze i dzisiejsza recenzja zgodnie bardzo pochwalne] zbiera serial HBO "Olive Kitteridge" z Frances Mc Dormand, ale on jest chyba pokazywany poza konkursem.
    • mozambique Re: Ojej, co tu wybrac 2014 - 9 (vol. 47) 04.09.14, 11:34
      "Bez skrupułów" na canal +
      chiwla z zycia Trumana Capote , gdy pisal swa najslynniejsża książkę "Z zimną krwią"
      w obsadzie dzieisątki gwiazd w epizodach, ( Gwyneth Paltrow, Sigourney Weaver, Jeff Daniels, Sandra Bullock,) doskonaly Toby JOnes w roli Capote'a ale najbardziej zaskakujący Daniel Graig , w charakteryzacji trudny do rozpoznania
      Capote to w ogóel niezwykle malownicza postac była , mocno przegięty gej, przerysowany, wsciekle inteligentny , doskonaly rozmówca , dusza towarzystwa , bon-vivant , przyjaciel smietanki nowojorskiej i holiłódzkiej , gwaizdorskeij jak i inteligenckiej , tez politycznej
      Zaprzyjazniony z autorką "Zabić drozda"- doskonala scena gdy razem z Pamelą Lee Harper wysiadają na malej stacyjce kolejowej - ona ma dwie male walizeczki , on elegancki komplet kilkunastu waliz i kufrów , od najwiekszego do najmniejszej kosmetyczki - razem pisali "Z zimną krwią'

      POlecam bo duet aktorski Craiga -Jones'a jest niezwykle smakowity, a finał ich kontaktów zaskakujący .


      --
      ojciec A - "moje dziecko zjadło peta spod ławki"
      ojciec B - "moje wpadło do sedesu"
      ojciec C - " a ja raz odebrałem cudze dziecko z przedszkola"
        • pani_lovett "Bez skrupułów" 04.09.14, 17:41
          Jak opowiadałeś nam o filmie "Capote", poszukując dodatkowych informacji , trafiłam w necie na ten tytuł. "Bez skrupułów", opowiadający tę samą historię, co "Capote" , miał pecha, bo wszedł na ekrany jako drugi i już w cieniu sukcesu pierwszego, pozostał więc trochę niedoceniony, a jak piszą recenzenci jest równie dobrym filmem, co najmniej!

          Trumana Capote'a zagrał Toby Jones, a w Harper Lee, o której niedawno wspominaliśmy w związku z filmem "Zabić drozda" wciela się ... Uwaga! Sandra Bullock. ;)
          • grek.grek Re: "Bez skrupułów" 05.09.14, 15:47
            jestem zaciekawiony, choćby właśnie porównaniem tych dwóch filmów. historia niby ta sama, ale kto powiedział, że fakty muszą się zgadzać ;]] poza tym, "Capote" Millera generalnie ciężkie klimaty serwował, możliwe że "Bez skrupułów" jest jakiś inny i koniec końców te dwa filmy uzupełniałby się ? chociaż, jak widzę tę Sandrę w obsadzie... ;]
    • grek.grek nie ma Kobry, jest "Million Dollar Hotel" [Kultura 04.09.14, 13:19
      sięgam po program, żeby tradycyjnie zapowiedzieć Kobrę, a tutaj... Kobry niet :] fakt - przecież miała być do końca wakacji tylko. szkoda, jak to się człowiek przyzwyczaja, prawdaż ?

      za to jest "Million Dollar Hotel" - o 20:20 [z powtórką o 2:30].

      wg opisu, w zrujnowanym tytułowym hotelu, niegdyś dla luksusowej klienteli - dzisiaj pustostanie dla społecznego martginesu, znalezione zostają zwłoki syna multimilionera. wchodzi tam FBI starając się ustalić czy to samobójstwo czy morderstwo. namolność i metodologia pracy agenta Skinnera wprowadza niepokój i burzy porządek życia w tym hotelowym mikrokosmosie.

      reżyserem Wim Wenders, a główną rolę agenta gra Mel Gibson. rzecz z 2000 r.

      na Rotten Tomatoes 26 % pozytywnych z 43 recenzji.
      na Metacritic 25 % z 15.

      zatem, decyzja należy do nas :]
        • siostra_bronte Re: nie ma Kobry, jest "Million Dollar Hotel" [Ku 04.09.14, 18:58
          Hehe, Barbasiu, to prawda :)

          Szkoda Kobry, to były jedne z nielicznych premier :)

          Widziałam kiedyś kawałek "Million...", nie pamiętam na jakim kanale. Film wydał mi się pretensjonalny i przekombinowany, a Mel Gibson należy do nielicznych aktorów, którzy zniechęcają mnie do oglądania filmu. Dałam sobie spokój.
        • grek.grek Re: nie ma Kobry, jest "Million Dollar Hotel" [Ku 05.09.14, 13:20
          idąc tym tropem obejrzałem :]
          a po obejrzeniu stwierdziłem, że będę musiał obejrzeć raz jeszcze, aby mieć jakieś zdanie na temat tego filmu.

          postać Gibsona nie mniej dziwna niż tych "piątych Beatlesów", "facetów, wierzących że są wodzami Navaho" i całej reszty menażerii hotelowej. co on tam miał wstawione pod skórę ? jakiś implant kręgosłupa ? wyglądał jak cyborg albo hybryda człowieka i maszyny ;].

          wątek czystej, platonicznej miłości opóźnionego, ale wrażliwego chłopaka do prostytuującej się dziewczyny, która "wieczorami znika ze swojego ciała i oddaje je innym" - byłby nawet dobry, gdyby nie to, że zabrakło w nim kierunku. do czego to zmierzało ? do jakiejś ucieczki we dwoje ? a może miało być czymś wyzwalającym dla obojga ?

          do tego upoetyzowane teksty narratora z offu. niektóre można by żywcem na makatkę przenieść.

          w ostateczności zupełnie przestało być ważne, kto zabił tego syna multimilionera, i że zrobił to narrator alias ten zakochany w szlachetnej prostytuce, bo - z tego co załapałem - chciał mu pomóc przenieśc się do lepszego życia, a tym lepszym życiem było to, ze po śmierci [z powodu tego, że był synem milionera] zaczęły się interesować jego osobą media, a dzięki temu jego obrazy czy w ogole sztuka którą tworzył zyskały na wartości. tylko - co to za sukces, skoro nie o sztukę chodziło, a o pochodzenie malarza i jego śmierć ?

          generalnie - coś w tym wszystkim było, jakaś atmosfera, jakiś typ narracji, postaci. poczekam na powtórkę, może mi się jakiś klucz do oceny wyświetli. feeling ;]]

          a jak Twoje wrażenia ? jak Wasze odczucia ?
      • pani_lovett Re: "Muszkieterowie" [i nie tylko], czyli co w St 04.09.14, 17:56
        Muszkieterów zawsze bardzo lubiłam, więc postaram się oglądać tę najnowszą wersję. Szkoda tylko, że dwa odcinki naraz będą pokazywać.

        Ładnie się zapowiada jesień w Stopklatce. :)

        I serial „Z pamiętnika położnej" jeszcze mnie zaciekawił.

        Drugi nowy serial na antenie Stopklatki także przenosi nas w czasie – tym razem na koniec lat 50. XX w. „Z pamiętnika położnej", obsypana nagrodami seria z 2012 r., jest ekranizacją bestsellerowych wspomnień angielskiej położnej, pracującej w biednych dzielnicach wschodniego Londynu. Fascynujące medyczne przypadki mieszają się tu z poruszającymi historiami rodzinnymi. Twórcy, zachowując ciepły ton znany z brytyjskich seriali, odważnie mierzą się z trudnymi nieraz tematami. Premierowy odcinek już w niedzielę 7 września o 17.55.

        www.rp.pl/artykul/55361,1138162-Brytyjscy-muszkieterowie-w-Stopklatce.html
    • grek.grek Wenecja 2014 [dzień 8] 04.09.14, 15:34
      zapewne dzień przedostatni :]

      film.onet.pl/wiadomosci/71-festiwal-filmowy-w-wenecji-dzien-osmy-altman-i-szekspir/tjhq9
      www.filmweb/pl/article/WENECJA+2014%3A+W+Ameryce+kryzys%2C+w+Szwecji+smutek-107051
      esensja.stopklatka.pl/film/recenzje/tekst.html?id=19027
      esensja.stopklatka.pl/film/recenzje/tekst.html?id=19029
      • grek.grek Re: Siatkówka MŚ 05.09.14, 13:01
        niestety, nie mam tych specjalnych programów polsatowskich :] a jak u Ciebie ?

        rozumiem względy biznesowe, potrzebę i prawo do zarobienia na tym interesie, ale parę meczów mogliby pokazać w otwartym kanale. tak naprawdę, sprawa zakodowania tego mundialu zdominowała wszelkie dyskusje o nim, siatkówki to już w ogóle w tym temacie nie ma :] chyba nie o to w tym wszystkim chodziło ?

        tak sobie wspominam, co by było, jakby te MŚ w piłce nożnej, które przeżywałem jako dzieciak i nawet później, nigdy by się nie wydarzyły z powodu zakodowania przez jakichś biznesmenów - i tak sobie myślę, że coś bym stracił. wszyscy tym żyli, całe otoczenie, to się czuło namacalnie, biegło się na boisko zaraz po meczu, a potem z boiska do domu na mecz w telewizji. mundial wyznaczał rytm życia i temat rozmów. był w powietrzu i wypełniał przestrzeń.

        niby można oglądać w internecie, ale to już nie tworzy wspólnoty. telewizja miała taką moc, i ma dzisiaj także. czy stacja na P. nie zarobiłaby dostatecznie dużo na samej sprzedaży praw do [ponoć] 160 krajów świata i na reklamach przy okazji meczów w otwartym kanale ? nie mówię, że wszystkich, bo łącznie ma ich być ponad 100, ale przynajmniej tych najważniejszych, najciekawszych plus meczów Polaków, na które gros kibiców czeka wyłącznie albo przede wszystkim.

        rozpisałem się trochę :], ale te mistrzostwa wyznaczają zmianę epoki. to pierwszy sygnał. zazwyczaj nie życzę nikomu źle, ale jesli stacja na P. zanotuje poważne straty finansowe na tym przedsięwzięciu, to będzie dobrze dla nas wszystkich. potencjalni naśladowcy dostaną mocny message : kodowanie wydarzeń sportowych się nie opłaca w liczbach wymiernych, a strat wizerunkowych nikt nie policzy.

        podobała mi się reakcja trenera rep. Bułgarii, który zbojkotował stację na P. nie udzielając jej wywiadu, właśnie z powodu tej zakodowanej transmisji :]

        Bułgar może sobie pozwolić na szczerość, Polak niekoniecznie :]



        • pepsic Re: Siatkówka MŚ 05.09.14, 13:57
          Nie wystarczy mieć. Trzeba wykupić abonament za 100 zł na cyfrowy polsat. Relatywnie nie sa to wielkie pieniądze, ale jednak są. I jak b. słusznie podkreślasz, głównie chodzi o wspólnotę. W tym niewątpliwym skandalu, jakim jest brak transmisji MŚ w siatkówce winiłabym jednak telewizję publiczną, tę która ma szerzyć misję, bo przespała ostatnie 6 lat i obudziła się w ręką w nocniku na miesiąc przed mistrzostwami oferując polsatowi śmieszne pieniądza za transmisję (te prawdziwe sa przekazywane na wynagrodzenia prezesów i członków zarządu etc.). Gdzie w tym wszystkim jest minister sportu, kimkolwiek jest? Co zrobił rząd w tej sprawie? Moze trzeba było prowadzić negocjacje z Solorzem przy ośmiorniczkach, i pomyśleć o igrzyskach dla społeczeństwa, jeśli chleba się nie daje. Na koncert Madonny znalazło się kilka zbędnych milionów, nawet wbrew przeznaczeniu, a na siatkówkę rozgrywana w naszym kraju na stadionie wybudowanym za pieniądze podatników już nie? Wszak polska siatkówka stała się w tej chwili naszym dobrem narodowym, a drużyna ma realne szanse na medal. To się nie liczy? Polsat wydeptywał siatkówkę latami. Wyczuł pismo nosem, że można zarobić, a że jest telewizja prywatną, to mu wolno. Polsatu bym aż tak nie winiła. Choć jakiś tam żal pozostaje. Naprawdę szkoda straconych emocji w naszym smutnym, mało perspektywicznym kraju, któremu brakuje jakichkolwiek sukcesów, nie tylko sportowych.
          Sorki za chaos. Jako laik tak widzę sprawę.
          • grek.grek Re: Siatkówka MŚ 05.09.14, 15:41
            wg GUS prawie 10 mln ludzi w Polandzie żyje w w ubóstwie albo na jego skraju. tacy na pewno nie zapłacą Polsatowi. mamy momentum - chwilę, w której organizuje się w Polsce MŚ w popularnej masowo uprawianej dyscyplinie i mówi wprost : kto ma kasę - ten ogląda, kto nie ma - niech się oblizuje. sport w TV awansował do rangi "dóbr luksusowych".

            TVP wydrukowała jakieś oświadczenie, czytałem w Telegazecie, z którego wynika, że rzekomo Polsat ich po prostu wyrolował, nie poszedł na współpracę itd. Na ile w to wierzyć... ;]

            yup, niestety górka rozrządowa nic nie zrobiła w tej sprawie. ale czy spodziewałaś się, że coś zrobi ? :}

            do tego ten cały PZPS, który oddał Polsatowi za bezdurno wszystkie prawa do emisji meczów i nie zastrzegł w umowie, że POlsat zobowiązany jest pokazać mecze Polaków [o te głównie kibicom chodzi] w kanale otwartym. znów wyszła prowizorka polskiego ustawodawstwa.

            wiesz, ja rozumiem to, ze Polsat zapłacił za prawa do transmisji [pytanie : czy nie przepłacił ?] i chce na tym zarobić, taka jest istota działalności stacji komercyjnych - nie mają obowiązku fundować za friko komukolwiek czegokolwiek, a do tego bilans musi wyjśc na plus. a przy okazji, z rozbawieniem obserwuję jak w dzienniku POlsatu opiewa się wspaniałe mistrzostwa, skrzętnie pomijając fakt, że ludzie mowią o nich głównie w kategoriach zażenowania faktem ich zakodowania :] prezenterzy są w swoich rolach nie gorsi od tych, którzy ogłaszali sukces za Gierka. historia bierze zaiste komiczny zakręt, nie sądzisz ? z tym,że kiedyś te brednie wygłaszali ludzie autentycznie zaangażowani, a dzisiaj za pieniądze.

            • pepsic Re: Siatkówka MŚ 05.09.14, 18:32
              Nie zapłaca też ci, których na to stać z psychologicznego punktu widzenia.
              Czytałam stanowiska obydwóch stron. Publiczna całkowicie sie kompromituje, bo kto zaczyna negocjacje na miesiąc przed mistrzostwami, kiedy powinny być już wydrukowane grafiki spotkań.
              • grek.grek Re: Siatkówka MŚ 06.09.14, 14:15
                coś tak czuję, że ewentualny finał z udziałem Polaków mogą puścić w otwartym. i jestem gotów na bojkot :] nie te lata, żebym nie mógł się bez meczu w telewizorze obejśc ;]

                TVP ma swoje za uszami, ale, wg mnie, jakby OBIE strony wykazały minimum dobrej woli i wzięły pod uwagę przede wszystkim interes kibiców, to by się dogadały choćby i w 48 godzin.

                • pani_lovett Re: Siatkówka MŚ 06.09.14, 15:31
                  > TVP ma swoje za uszami, ale, wg mnie, jakby OBIE strony wykazały minimum dobrej
                  > woli i wzięły pod uwagę przede wszystkim interes kibiców, to by się dogadały c
                  > hoćby i w 48 godzin.


                  Oczywiście.


                  Jak wiesz, mam tylko podstawowy zestaw kanałów telewizji cyfrowej, więc nie mam możliwości oglądania MŚ.

                  Sądziłam, że Ty może oglądasz co ciekawsze mecze w czeskiej telewizji?

                  • grek.grek Re: Siatkówka MŚ 06.09.14, 17:11
                    w czeskiej Ct4 [ichni sportowy kanał publicznej tiwi] nie ma tych MŚ :]

                    wiesz, ja w sumie nie żałuję - jakaś nadprodukcja tych siatkarskich mistrzostw wydarzyła się w ostatnich latach. a to jakaś Liga światowa, a to MŚ - co roku chyba ?, a jak nie MŚ, to znów mistrzostwa Europy - też co roku ;]... i mam wrażenie, że co miesiąc Polska gra z Rosją "najważniejszy mecz w historii", a jak nie z Rosją to już na pewno z Brazylią. i w pewnym momencie można, z mojego punktu widzenia, nabawić się syndromu dnia świstaka.

                    dlatego - bardziej mnie zaciekawia cała ta storyline z zakodowaniem całego jubla niż onże sam we własnej osobie.

                    poza tym, ma wrażenie, że jakby grali do 15 te sety, to cała zabawa by zyskała na atrakcyjności. wtedy każdy punkt miałby znaczenie i rangę. do 15 i np. 4 wygranych setów - co o tym sądzisz ?

                    w pingpongu kiedyś grano seta do 21, teraz gra się do 11 i bodajże 5 setów. od razu zrobiło się ciekawie.

    • grek.grek Wenecja 2014 [dzień 9] 05.09.14, 15:12
      ostatnia prosta :

      www.filmweb.pl/article/WENECJA+2014%3A+Pamięć+absolutna-107097
      www.filmweb.pl/article/WENECJA+20143A+Między+piwnicą+a+Itaką-107072
      www.rp.pl/artykul/1135846,1138543-Barbara-Hollender-z-Wenecji-o-Pasolinim.html
      www.rp.pl/artykul/9146,1138530-Relacja-Barbary-Hollender-z-Wenecji.html
      www.onet.pl/wiadomosci/71-festiwal-filmowy-w-wenecji-dzien-dziewiaty-willem-dafoe-jako-pier-paolo-pasolini/lmjre
      wyborcza.pl/1,75475,16586343,Prosto_z_Wenecji__Gwiazda_Pasoliniego_i_filmy_zapowiadajace.html
      stopklatka.pl/wiadomosci/-/133455009,wenecja-2014-zawodza-nawet-znane-nazwiska
    • maniaczytania Mini przeglad tego tygodnia :) 05.09.14, 18:19
      Obejrzalam dwa filmy w tv i kawalek ;)
      Te dwa to zupelnie dla relaksu - wtorkowy "Raj dla par", komedia, troche glupawa, ale tez troche z przekazem, piekne widoczki rajskiej wyspy na Pacyfiku, a w jednej z glownych rol, nieoczywiscie przystojny, z jakims takim lobuzerskim urokiem Vince Vaughn (nic nie poradze, mam do niego jakas taka slabosc :))) )
      Drugi to tez komedia, z Adamem Sandlerem, ktorego tez lubie, choc nie za czesto ;) Ale komedie z nim najczesciej tez sa nieglupie (choc bywa, ze poziom zartow sytuacyjnych po drodze jest ciut ciezki ;) ) , wiec dla odprezenia polecam. Tym razem byla to "Zona na niby" z Jennifer Aniston i ... Nicole Kidman w komediowej, a wiec rzadko u niej spotykanej, roli.

      A ten kawalek to wczorajszy "Zapasnik", ktorego tak tu jednak zachwalaliscie, ze postanowilam dac szanse KK. Ale niestety pora jest fatalna, po drugim przysnieciu zrezygnowalam ...

      --
      Maniaczytania - blog
      • pani_lovett Re: Mini przeglad tego tygodnia :) 06.09.14, 16:40
        >Tym razem byla to "Zona na niby" z Jennifer Aniston i ... Nicole Kidman w komedio
        > wej, a wiec rzadko u niej spotykanej, roli.

        Czy Nicole Kidman ma talent komediowy? Podobała Ci się w tym filmie.

        Jak już Cię tu mamy rozpisaną, to poproszę jeszcze jakąś zabawną scenę z "Żony na niby" albo, jeśli wolisz, z "Raju dla par".

        :)
        • maniaczytania Re: Mini przeglad tego tygodnia :) 06.09.14, 16:46
          ja za Nicole nie przepadam ogolnie, ale ona ma moim zdaniem dosc duzy, acz niewykorzystany talent komediowy, co udowodnila rowniez w "Australii".

          Oj, ze smiesznymi scenami bedzie ciezko, bo jakos nie moge ich sobie przypomniec ;)

          --
          Maniaczytania - blog