Dodaj do ulubionych

Właśnie obejrzałam 1.odc."W labiryncie" :))

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 14:58
Totalne "dejavu"! Te ich żółte fartuchy, muzyka akcentująca co bardziej
dramatyczne momenty, "brak dewiz", hihi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Adamski Re: Właśnie obejrzałam 1.odc."W labiryncie" :)) IP: *.crowley.pl 13.09.04, 13:33
      Ludzie, Boze, czekalem na ten film!!!!
      I tak stracilem te 5 pierwszych odcinkow- kto by sprawdzal program TVP 1 okolo
      godz 14.
      Ale dzieki temu forum juz wiem, i dzis mam zaprogramowany magnetowid. Mam
      zamiar nagrac wszystkie odcinki - pojdzie na to 6 kaset 300 minut ( w trybie LP)
      Teraz nie mam czasu, ale mam nadzieje ze bedziemy na biezaco komentowac
      wszystkie odcinki.
      A pierwszy komentarz dam juz dzis po obejrzeniu dzisiejszego odcinka....ludzie,
      to juz 16 lat !!!!!!
      • Gość: Adamski Wrazenia z dzis IP: *.crowley.pl 13.09.04, 18:30
        Czas na wrazenia z dzisiaj!

        Ostatni pomruk socjalizmu :) 1988:

        -pieniadze z puli dewizowej
        -wczasy wymienne z Wegrami (dla Marioli) i sam sposob rozmowy mariolki ze
        stopczykiem( malo kto dzis odwazy sie tak odpowiedziec szefowi i wyjsc z
        trzasnieciem drzwiami)
        -czerwone dresiki w ktorych stewardessa chodzi po domu
        - wspaniale telewizory z mieszkan- a la' Rubin czy Jowisz (wybaczcie, dzis
        pierwszt raz obejrzalem po 16 latach, wy na pewno zauwazyliscie juz to w
        pierwszych pieciu odcinkach)
        -meble i lampka w studio TV Joanny- i ten dywan na podlodze- odlot !!!
        -futro stewardessy- kolejny odlot !!!

        Kurcze, pamietam jak ogladalem ten film zawsze w srode po Panoramie, bylo to o
        21.45, no a potem jeszcze byla Telewizja Noca z Halina Miroszowa i Aleksandrem
        Malachowskim ktory niestety juz nie zyje.
        Bylem wtedy w 2 klasie liceum, i sroda byla dniem, gdy najpozniej kladlem sie
        spac- wow- kolo 23.30 - to bylo przezycie, hehe.
        Pozdrawiam wszyustkich, do jutra !
      • Gość: curly Re: Romanse IP: 213.173.205.* 14.09.04, 16:12
        Romanse, romanse....
        Racewicz (M. Konrad) będzie miał romans z Kamińską. Grający jej męza -
        Strassburger będzie sie przywalał do stewardessy(do której przywalał sie
        wczesniej kapitan Lot-u(Teleszyński)).

        Igor bedzie miał romans z Renatą-kolezanką matki.

        Dyrektor Instytutu(grany przez Niemczyka) podrywał Panią Bożenke(chyba?)- taką
        niedorajdę, co tłukła co chwila cos w laboratorium:D
        Kordek zakocha sie w kulawej(do czasu)koleżance z pracy(Marta Klubowicz).


            • Gość: Adamski Disco IP: 217.153.94.* 16.09.04, 15:31
              No wlasnie...trzeba spojrzec na napisy...mam odcinek nagrany, jutro przesledze
              napisy i sprobuje sprawdzic.
              Dla mnie odlotowa byla cala dyskoteka- wystroj ,swiatla, sposob tanca
              (trzymanki- obracanki- dzis takie juz chyba trudno spotkac nawet w dyskotekach
              po wsiach, kazdy tanczy sam), ale przede wszystkim- stroje dziewczyn- te paski
              na skos, KOZACZKI, ciasne spodnice powyzej kolan- ale dluzsze od mini, zwezane
              spodnie, damskie marynarki no i fryzury....ech, lata osiemdziesiate..a 1988
              wydaje sie tak niedawno...

              I jeszcze jedna rzecz- laska odbiera telefon i do Duraja : "Miedzymiastowa"
              hahaha, to bylo tak niedawno :) Pamietacie tekst pan z centrali : "Mowi sie ?"

              Dla mnie odcinek odlotowy, tylko ugrzeczniona i slodziutka Ewunia budzi we mnie
              odruch wymiotny...ale za to Kondrat- jak zwykle przystojny, i milo popatrzec na
              mlodszego o 10 lat w stosunku do Extradycji, ktora tak naprawde zapoczatkowala
              jego prawdziwa popularnosc.

              Pozdrawiam
        • lezka_z_posen Re: Romanse 16.09.04, 15:28
          Gość portalu: curly napisał(a):

          > Romanse, romanse....
          > Racewicz (M. Konrad) będzie miał romans z Kamińską. Grający jej męza -
          > Strassburger będzie sie przywalał do stewardessy(do której przywalał sie
          > wczesniej kapitan Lot-u(Teleszyński)).
          >
          > Igor bedzie miał romans z Renatą-kolezanką matki.

          a jak Kamińska powie Kondratowi,że jest z nim w ciąży,a potem sprostuje,że to
          nieprawda,to zarobi od Mareczka w lico z liścia;)
          >
          > Dyrektor Instytutu(grany przez Niemczyka) podrywał Panią Bożenke(chyba?)-
          taką
          > niedorajdę, co tłukła co chwila cos w laboratorium:D
          > Kordek zakocha sie w kulawej(do czasu)koleżance z pracy(Marta Klubowicz).
          >
          >
                • Gość: P-77 Re: FORUM SERIALU 'W LABIRYNCIE" - luzna propozyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 19:16
                  Dokładnie, zespół "Fatum". Zdaje się, że reżyser seiralu, Paweł Karpiński był
                  ich menadżerem. W tym samym czasie nakręcił film "Czarodziej z Harlemu" o
                  czarnoskorym koszykarzu grającym w Polsce, gdzie jest dokładnie taka sama
                  muzyka jak w "Labiryncie" i piosenka "Demon" też się tam przewija.
                  Paweł Karpiński w latach 80 był związany ze środowiskiem poprockowym i głównie
                  zajmował się kręceniem teledysków i to nie tylko polskich. Niedawno w
                  programie "Videoteka dorosłego człowieka" opowiadał o teledysku "San Damiano"
                  niejakiego Sala Solo z Wlk. Brytanii jaki nakręcił w Pałacu Kulury. Sal Solo i
                  jego formacja Classix Nouveaux podobnie jak zespół Budgie to byli wykonawcy
                  znani własciwie tylko w Polsce. W każdym razie przyjeżdżali tu średni co roku.
                  No i własnie Karpiński nakręcił w 1984 roku film "To tylko rock" o machniacjach
                  w show businessie, gdzie zadebiutował Jan Jankowski czyli nie kto inny jak
                  Paweł Hanisz z "Labiryntu.
                  • Gość: Seenatra Re: FORUM SERIALU 'W LABIRYNCIE" - luzna propozyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 20:12
                    Serial jest kapitalny. Nie znoszę Klanu, Złotopolskich, Plebanii, "Samych Żyć"
                    itp. ale "W Labiryncie" uwielbiam. Własnie za ten często w tym wątku poruszany
                    specyficzny koloryt lat 80-tych. I wątpię czy któryś z w.w. seriali będzie za
                    lat naście wspominany w taki sam sposób. One się dzieją raczej w umownej
                    rzeczywistości, a "Labirynt" naprawdę jest mocno osadzony w tamtych czasach.
                    Przynajmniej ja tak to widzę.

                    Zwróćcie uwagę jak łatwo było zrobić w tamtych czasach "atmosferę luksusu" -
                    walnąć jakiś plakacik z palmami, oryginalą Coca-Colę w puszkach oraz jakieś
                    fajne pudełko po "egzotycznych" papierosach z Pewexu - Pall Malle, Marlboro czy
                    Kenty. Albo jak Marta bujała bluzą "Pumy" i mangnetofonem które jej ojciec (ten
                    z zagranicy) za $ w Pewexie kupił.
                    A pamiętam też jak się excytowałem tym Mercedesem, którym śmigała (będzie
                    śmigać) Dorota Kamińska. A przecież to była "190", najtańszy model!
                    A dyskoteka z dzisiejszego odc. - faktycznie powalająca :)

                    Do Leona - pomysł na oddzielne forum może i niezły ale ten wątek faktycznie ma
                    duże szanse żeby go ładnie rozwinąć więc raczej się go trzymajmy.
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: Adamski Ewunia IP: 217.153.94.* 16.09.04, 21:37
                      Mysle ze serial ma jedna wade- glowna bohaterke. Zauwazcie ze w ogole nie
                      rozmawiamy tutaj o Ewie- jest ona bowiem taka "klanowa" a wiec jak wiekszoc
                      bohaterow Klanu, Na dobre i na zle czy M jak Milosc- ugrzeczniona, na sile
                      zrobiona na pozytywna bohaterke. Ale sila tego serialu jest wlasnie to, ze
                      wiekszosc bohaterow jest taka, jak w codziennym zyciu, problemy wydaja sie
                      naturalne a nie wymyslone.
                      Ja czekam na pojawienie sie Jowity Miondlikowkiej i calego watku z lady z
                      telewizji, z "wydluzaniem nog" Marty Klubowicz, z Danuta Lato, z Dorota
                      Kaminska, Anna Chodakowska i Igorem itd itd- oj bedzie tego jeszcze, bedzie...
                      A wiec do jutra... do ..zwroccie uwage- jutro wczesniej - 14.15- ale i tak
                      mysle ze wiekszosc z Was jak ja nastawia video.
                      Pozdrawiam
                      • irenka82 Re: FORUM SERIALU 'W LABIRYNCIE" - luzna propozyc 16.09.04, 22:09
                        a mi sie podoba ze tam sie przewijaja piosenki wczesnego Kultu.
                        Racewicz,uslyszawszy ze Marta slucha na caly regulator jednej ich piosenki ("do
                        Ani" jak mniemam),kazal jej "ten jazgot" wylaczyc czy sciszyc. na takie dictum
                        Kazik sie obrazil i powiedzial ze wiecej nie udostepni swych nagran dla filmu.
                          • Gość: P-77 Re: FORUM SERIALU 'W LABIRYNCIE" - luzna propozyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 23:41
                            No nie zgadzam się, że Ewa była tak bardzo idealna - w końcu będąc studentką
                            romansowała z żonatym asystentem i nawet zaszła z nim w ciążę. Swoją drogą
                            widze tu pewną niekonsewkencję - otóż niedoszły teść Ewy był profesorem
                            farmacji a Racewicz jakimś jego protegowanym (bodaj dawnym studentem), i z tej
                            racji często bywał w willi u Sucheckich, gdzie Ewa mieszkała jeszcze przed
                            slubem z ich synem (do którego jak wiadomo nie doszło). Czy to nie dziwne, że
                            po raz pierwszy spotkali się gdy Ewa zaczęła pracę w instytucie?
                            I drugi szczegół - gdy pojawiła się Dorota (Marta Klubowicz) okazało się, że ma
                            żal do Ewy bo kiedyś tam przez nią zginęła ich wspólna przyjaciółka. Tyle że
                            Dorota była o kilka lat starsza, zatem Ewa musiała bardzo długo studiować.
                            A rzeczywiście zgadzam się, że bohaterowie "LAbiryntu" są jacyć
                            bardziej "lidzcy" od tych z dzsiejszych telenowel. Weźmy choćby Duraja i jego
                            temperament - czy wyobrażacie sobie doktora Burskiego wrzeszczącego na żonę?
                            • aasiek Re: FORUM SERIALU 'W LABIRYNCIE" - luzna propozyc 17.09.04, 08:02
                              Ostatni pomysł (o Burskim wrzeszczącym na żonę) jest przedni :D W "NDiNZ" oni
                              tylko patrzą w dal, zero spontaniczności ;) Choć, swoją drogą, jak byłam
                              młodsza, jakoś bardziej Duraja lubiłam...
                              I tak najfajniejszą postacią w serialu była Renata, świetnie zagrana, trochę
                              humoru też dodała (pamiętacie jej rozmowę z teściową Ewy w kuchni? o kieliszku
                              naparu z eukaliptusa? :)))
                              • Gość: walosz Re: FORUM SERIALU 'W LABIRYNCIE" - luzna propozyc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 08:16
                                Zwróćcie uwagę, że w klanopodobnych filmach wszystko się dzieję w jakimś celu.
                                Nie ma niepotrzebnych zdań, przypadkowych zachowań. "W labiryncie" bardzo
                                często ktoś odbierze przypadkowy telefon, potknie się, powie coś niewyraźnie. I
                                dlatego też serial jest ludzki.
                                W serialach współczesnych wszystko musi być zagrane wyraźnie i wyeksponowane,
                                dlatego są one sztuczne.
                                Albo statyści. W klanopodobnych ma się wrażenie, że całe otoczenie (ulica,
                                korytarz w urzędzie) jest podporządkowane głównym bohaterom. We "W labiryncie"
                                mam wrażenie, że nawet w tle ludzie zachowują się naturalnie. Ktoś napisał, że
                                żarty Gutmana już nie bawią. Może nie bawią, ale Drzewicz stworzył b.
                                sympatyczną i naturalną postać. Kiedy trzeba to pożartuje, ale z umiarem, a nie
                                jak pani Surmaczowa i jej mąż, którzy muszą być przerysowani od A do Z.
    • cazioo Re: Właśnie obejrzałam 1.odc."W labiryncie" :)) 20.09.04, 17:11
      Pamiętam, że jak za pierwszym razem leciało "W labiryncie" to miałem 8 lat i
      leciało to w piątek o 19:00 na TVP2. Byłem bardzo zły bo w tym czasie na
      jedynce na dobranockę lecieli "Sąsiedzi" albo Krecik(tego akurat dobrze nie
      pamiętam). Niemniej z czsem się wkręciłem w akcję. Potem oglądałem to z 4 lata
      temu. Zarówno te 4 lata temu jak i teraz strasznie wkurw...a mnie Oleńka.
      Boszszsz kto to dziecko wepchnął. Zapewne tatuś scenarzysta. Zauważcie, że
      zawsze ja w każdej scenie chwalą. To dziecko zapewne cierpiało z powodu jakiejś
      niskiej samooceny:))
      Zauważcie, ze piosenkę "Do Ani" wykonuje Kazolot Staszewski:) Szkdo że nie
      zostawił sobie tego do dzisiaj.
      Jak maiłem to 8 lat to z labiryntu zapamiętałem dobrze jedną osobę: Tadeusza
      Drewno, którego nazwisko zawsze pajawia się na końcu listy płac:)
      *<:)<=<
        • Gość: Adamski Re: Właśnie obejrzałam 1.odc."W labiryncie" :)) IP: *.crowley.pl 20.09.04, 23:15
          Ugrzeczniona i nudnawa impreza u Jana Jankowskiego..jezu, czemu mnie tak
          denerwuje wszystko co zwiazane z Ewunia
          Nudnawe klotnie stewardesy i jej meza i kretynski placz Olenki- jak jakiegos
          obudzonego niemowlaka
          Czerwona zimowa kurteczka Marty powalila mnie na kolana- takie kupywala mi
          mamusia w latach 80 tych na zime- z ortalionu :)
          No i dobrze pamietalem ze bajbus cos zmaluje w tym laboratorium:)
          Mlody Zdzislaw Wardejn :)- pasuja do siebie z racewiczowa tak by the
          way..szkoda ze ona go nie chce :)
          A impreza w klubie osiedlowym...napisy Punks not dead, pacyfa...ech, te czasy :)
          A obraz nacpanej Marty...buhahahahahahahha
          pozdrawiam



          • Gość: walosz Re: Właśnie obejrzałam 1.odc."W labiryncie" :)) IP: 81.210.22.* 21.09.04, 10:45
            wczorajszy odcinek byl w ogole nietypowy, jesli chodzi o realizacje. Najpierw
            minutowy fragment jakiegos reportazu Racewiczowej, potem znowu ujecie
            telewizora (calkiem dlugi fragment) jak Piotrus z ojcem ogladaja film, a na
            koniec to wycie na probie zespolu punkowego.
            W dzisiejszych telenowelach nie ma czasu na tak dlugie ujecia.

            Mnie bardzo zastanawia jeden watek - czy Mariola Kaczorek ma ochote na romans z
            Durajem, czy po prostu jest zabawowa dziewczyna?
        • cazioo Re: Właśnie obejrzałam 1.odc."W labiryncie" :)) 21.09.04, 17:17
          Gość portalu: Adamski napisał(a):

          > Cos Ci sie dziecko pomylilo. Patrz co napisalem wyzej- pierwsza emisja
          > Labiryntu to byly kultowe srody po Panoramie, przed "Telewizja noca"
          > Zapewne ogladales juz jakas powtorke, mimo to milo nam ze do milosnikow tego
          > serialu dolaczyli Ci, ktorzy nie moga juz pamietac lat 80 tych :)
          > A za chwile refleksje po obejrzeniu dzis odcinka, zaraz wlaczam magnetowid :)

          Może była to powtórka. Aż tak dokładnie nie pamietam dziecko drogie:>
          *<:)<=<
          • cazioo Re: Właśnie obejrzałam 1.odc."W labiryncie" :)) 21.09.04, 17:21
            cazioo napisał:

            > Gość portalu: Adamski napisał(a):
            >
            > > Cos Ci sie dziecko pomylilo. Patrz co napisalem wyzej- pierwsza emisja
            > > Labiryntu to byly kultowe srody po Panoramie, przed "Telewizja noca"
            > > Zapewne ogladales juz jakas powtorke, mimo to milo nam ze do milosnikow t
            > ego
            > > serialu dolaczyli Ci, ktorzy nie moga juz pamietac lat 80 tych :)
            > > A za chwile refleksje po obejrzeniu dzis odcinka, zaraz wlaczam magnetow
            > id :)
            >
            > Może była to powtórka. Aż tak dokładnie nie pamietam dziecko drogie:>
            > *<:)<=<
            Przeczytaj pare postów niżej to dowiesz się, że serial nadawano też w piątek.
            Ach, jednak tak źle z moją pamięcia nie jest.
            *<:)<=<
        • Gość: ultra75 Re: Właśnie obejrzałam 1.odc."W labiryncie" :)) IP: 212.160.93.* 21.09.04, 16:55
          No właśnie. Tez mi sie właśnie wydawało, że pierwsze odcinki były wyświetlane w
          piątki po południu (pamiętam, że najczęściej bywałam wtedy u kumpeli z klasy i
          razem śledziłyśmy z zapartm tchem losy bohaterów ;-)). W środowe wieczory już
          się było trudniej "dopchać" do TV, w związku z czym potem już nie oglądałam
          regularnie. Całą serię za to nadrobiłam w 2000 roku, kiedy chyba pr. 3 albo
          może nawet 2 też codziennie wyświetlały po 1 odcinku. Fajnie, że teraz znowu go
          powtarzaja, bo mam wielki sentyment do tego serialu :-)...
              • Gość: Adamski Re: Właśnie obejrzałam 1.odc."W labiryncie" :)) IP: 217.153.94.* 22.09.04, 15:42
                Wczoraj nie zdazylem jeszcze obejrzec ( jest na tasmie, spoko) ale dzis wlasnie
                zaskoczylo mnie to, ze nie bylo w czasie poczatkowej muzyki tego
                charakterystycznego uuuuuuuuu. Ja osobiscie wole wersje z "wyciem" niz sama
                gitare.
                Poza tym- wstyd sie przyznac- dopiero odkrylem, ze piosenke koncowa spiewa
                Grzegorz Markowski :)
                A dzis:
                problem z 500 dolarami na badanie Adoloranu.......buhahahahaha, ale takie to
                byly czasy
                biale skarpetki Duraja ktore widac gdy w klubie rozmawial z Adamem- ale wtedy
                wszyscy takie mieli- sam z duma chodzilem do szkloy w bialych skarpetkach i
                czarnych mokasynach ze skory i koledzy tez starali sie tak nosic :) (ale nie
                mieli takich czadowych mokasynow)
                Acha- czy ktos z Warszawiakow kojarzy dom gdzie mieszkaja racewiczowie oraz
                wiezowiec Durajow? Jestem z wawy ale mieszkam na polnocy, a podejrzewam ze domy
                sa gdzies z okolic Mokotowa.
                No i dzis znow podziwialem kreacje Marty- te czerwone rajstpy i zielone cienie
                na powiekach :)
                Pozdrowka
                • Gość: Ciekawski Gdzie kręcili??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 20:15
                  Dołączam się do pytania przedmówcy. Znacie może miejsca gdzie kręcili serial?
                  Jest sporo przebitek na budynki-blok Duraja, kamienica Racewiczów, potem będa
                  się chyba pojawiać przebitki instytutu itp. Napiszcie jak coś wiecie.

                  Ja kiedyś słyszałem (czytałem?) że któreś z tych miejsc (lokale Duraja,
                  Raczeiwcza?) jest na Powiślu-ul Ludna. Ale nie jestem pewien, w razie czego
                  czekam na sprostowanie.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: wieslawa Re: Gdzie kręcili??? IP: *.aster.pl 22.09.04, 20:57
                    Kamienica gdzie mieszkali Racewiczowie jest na bank przy Rozbracie, vis a vis
                    skweru. Teraz trochę trudno ją poznać, bo ją wyremontowano. Co do wieżowca
                    Duraja- to obstawiam wieżowiec przy Ludnej blisko Wisłostrady.
                    Natomiast wnętrza były zbudowane w hali zdjęciowej.
                    • Gość: Adamski Re: Gdzie kręcili??? IP: 217.153.94.* 22.09.04, 23:06
                      Faktycznie, moze to byc wiezowiec przy Ludnej, pasuje mi jego obraz z tym ktory
                      mam w pamieci (czasem jezdze tamtedy 509) Tyle ze ten jest teraz pomalowany na
                      bialo.... ale przeciez jak oni tam chodza to to wyglada na boczna ulice, nie
                      widac ani duzego ruchu ktory jest przeciez i na Wislostradzie, i na
                      Ludnej...hmmm, teraz bede sie na filnie lepiej przypatrywal okolicy, ale mam
                      watpliwosci. Niestety, slabo znam Powisle i zupelnie nie kojarze takiej
                      samotnej ladnej kamienicy,
                      Pozdrowka
                    • esss Klątwa nad mieszkaniem Racewiczów ;-) 24.09.04, 15:10
                      Gość portalu: wieslawa napisał(a):

                      > Kamienica gdzie mieszkali Racewiczowie jest na bank przy Rozbracie, vis a vis
                      > skweru. Teraz trochę trudno ją poznać, bo ją wyremontowano. Co do wieżowca
                      > Duraja- to obstawiam wieżowiec przy Ludnej blisko Wisłostrady.
                      > Natomiast wnętrza były zbudowane w hali zdjęciowej.

                      W całym serialu tylko dwa wnętrza były zbudowane w hali zdjęciowej:
                      laboratorium i mieszkanie Durajów, a cała reszta to wnętrza naturalne.
                      Natomiast spostrzegawczym podsuwam, że mieszkanie Racewiczów ma w sobie jakąś
                      złą aurę: w dalszych odcinkach Grzegorz Białek (Janusz Bukowski) - ojciec Marty
                      będzie chciał ich stamtąd wyrzucić, a 9 lat wcześniej w tym samym mieszkaniu
                      została zamordowana poprzez utopienie w wannie niejaka Klementyna Nawrocka ("07
                      zgłoś się" - odcinek 12: "Ścigany przez samego siebie")! :-)
      • irenka82 Re: Właśnie obejrzałam 1.odc."W labiryncie" :)) 23.09.04, 19:22
        o wlasnie,ta ola mi dziala na nerwy za kazym razem jak ogladam labirynt.albo
        sie wcina w niewlasciwym momencie(np.dzisiaj jak janko sie migdlalil na lezance
        z kristen),i jeszcze wyje ze chce pic. toz idz sobie przynies z kuchni,ofermo!a
        w ogole to czy ona nie powinna chodzic do szkoly??
        a nuworysz od mariolki mial biale skarpetki i wsuwy meskie czyli mokasynki
        bulgarskie.
        ale i tak mowcie co chcecie-nie ma lepszego serialu,gra aktorska moze czasem
        nezbyt,ale akcje jak popijanie w instytucie...doktorostwo lubicz tak nie umie..
    • Gość: P-77 Re: Mariola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 14:57
      Zastanawia mnie jedna rzecz - otóż niejaka Mariola jest jak można wywnioskować
      zaraz po maturze i praktykuje w instytucie żeby mieć jakieś punkty na egaminie
      wstępnym na Akademię Medyczną. Jak w takim razie wytłumaczyć jej zażyłość ze
      starszymi i bardziej wyedukowanymi kolegami? Jeszcze rozumiem z kilka lat
      starszym Pawłem, ale z Durajem? Nawet jeżeli zaproponował jej przejście na "ty"
      ich relacje i tak są bardzo dziwne.
      • Gość: YANE Re: Mariola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 15:00
        Ja nie wiem czy ona jest tak zaraz po maturze, bo wczoraj jak obchodzila urodziny to p. Leon powiedzial, ze 21, na co Racewicz powiedzial: "Znowu?" Tak czy inaczej mature w normalnych warunkach zdaje sie w wieku 19 lat :) A poza tym, nie roumiem co wiek i wyksztalcenie ma do kontaktow miedzyludzkich?
      • ewamalecka Re: Mariola 21.10.04, 13:37
        Tak sie składa,że przez 2 lata pracowałam w identycznym laboratorium na Wydz.
        geologii UW i tam było wszystko tak samo: ludzie, młodzi i starzy, mówili sobie
        na TY, wychodzili na zakupy w czasie pracy, pili na okrągło kawę i ogólnie sie
        obijali, identico!
        Moja 17 letnia córka jak oglądała ze mną odcinek w którym Gutman mówi:
        Czy dożyjemy czasów gdy takie torciki Wedloskie (które przyniosła baba z
        mięsem) będą w każdym sklepie z napisem E.Wedel, dawniej 22-lipca!
        - to nie kumała o co chodzi!
        Takie były czasy, i to niedawno! Lza sie w oku kręci...
    • e_katt dwie sprawy.. 26.09.04, 19:31
      ..co to mi się przypomniały:

      1. pamiętacie fantastycznie zaaranżowany pokaz mody (Dorotka Kamińska, jesienny
      las, malownicze liście-aplikacje na swetrach z motylymi rękawami.. jezzu!!)

      2. a Oleńka jak zapisali ją do Fasolek??!! Dzięki temu mogliśmy ją podziwiać w
      przepisowym (dla tej kultowej formacji taneczno-śpiewaczej) mundurku, jakim
      były dresy we wściekłych kolorkach z Myszką Miki (poprawćie jak się mylę)
      • e_katt + jeszcze 26.09.04, 20:29
        to z "Labiryntu" dowiedziałam się, że "kto pije i pali, ten nie ma robali"
        (jakiś koleżka do Martusi)

        swoją drogą: Martusia to zawsze trafiała na jakiś drętwych adoratorów: w
        początkowych odc. przystawiał się do niej jakiś wyliniały pancur, co lubił
        sobie pobrzdąkać na pianinie
        a potem przyfajansił się do dziewczyny ten pętak Igor.. uuyhh, dramat! nawet
        szkoła żwawej Renaty niewiele mu dała, takie to było sztywne w umizgach
        • tropiciel_blednego_aha Re: + jeszcze 26.10.04, 11:00
          _katt napisała:

          > to z "Labiryntu" dowiedziałam się, że "kto pije i pali, ten nie ma robali"
          > (jakiś koleżka do Martusi)
          >
          > swoją drogą: Martusia to zawsze trafiała na jakiś drętwych adoratorów: w
          > początkowych odc. przystawiał się do niej jakiś wyliniały pancur, co lubił
          > sobie pobrzdąkać na pianinie
          > a potem przyfajansił się do dziewczyny ten pętak Igor.. uuyhh, dramat! nawet
          > szkoła żwawej Renaty niewiele mu dała, takie to było sztywne w umizgach

          a buuuuu w Igorze sie podkochiwalem... ;-P
          • fka1 Re: + jeszcze 04.11.04, 17:21
            > > sobie pobrzdąkać na pianinie
            > > a potem przyfajansił się do dziewczyny ten pętak Igor.. uuyhh, dramat! na
            > wet
            > > szkoła żwawej Renaty niewiele mu dała, takie to było sztywne w umizgach
            >
            > a buuuuu w Igorze sie podkochiwalem... ;-P

            :))))))) ja tez- i jakiez bylo moje zaskoczenie jak okazalo sie kiedys ze uczy
            mnie prawa:))))) to dopiero byla zaskoczka. az chcialm o autograf poprosic - ale
            stwierdzilam ze pana "profesora" to raczej nie wypada. mam za to autograf w
            indeksie:D
      • e_katt Re: dwie sprawy.. 26.09.04, 20:31
        > były dresy we wściekłych kolorkach z Myszką Miki (poprawćie jak się mylę)

        najpierw to ja sama się poprawię --> oczywiście: 'poprawcie jak się mylę'
        ;-D
            • aasiek Re: Właśnie obejrzałam 1.odc."W labiryncie" :)) 27.09.04, 17:40
              Pawełek czuje się urażony, podejrzewa, ze Ewa jest w ciązy z Racewiczem i
              dzieli się podejrzeniami z Durajem. Duraj zaś dyskretnie, podczas konsumpcji
              tatara i małej wódki, pyta Racewicza czy jest ojcem dziecka Ewy. Kolega
              odpowiada zgodnie z prawdą. Ewa zwierza się Agacie, ze czuje się zawiedziona
              zachowaniem Pawła, po czym dochodzą do wniosku, ze wszyscy faceci to świnie :)
              Adam proponuje Ewie, żeby powiedziała jasno współpracownikom, że jest w ciązy,
              gdyż niedomówienia podnoszą procent czasu spędzanego przez nich na plotkach, co
              osłabia wartość pracowni. Tymczasem Stopczyk przynosi Racewiczowi radosną
              wieść, ze ma pojechać do Stanów jako wymiana naukowa.
              A Joanna pojechała do Krakowa. W czasie jej nieobecności Marta ucieka z lekcji
              i przyprowadza znajomych do domu, gdzie czeka powiadomiony przez nauczycielkę
              Adam. Ot i wszystko :)
              • Gość: P-77 Re: Właśnie obejrzałam 1.odc."W labiryncie" :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 17:54
                > Pawełek czuje się urażony, podejrzewa, ze Ewa jest w ciązy z Racewiczem i
                > dzieli się podejrzeniami z Durajem. Duraj zaś dyskretnie, podczas konsumpcji
                > tatara i małej wódki, pyta Racewicza czy jest ojcem dziecka Ewy. Kolega
                > odpowiada zgodnie z prawdą. Ewa zwierza się Agacie, ze czuje się zawiedziona
                > zachowaniem Pawła, po czym dochodzą do wniosku, ze wszyscy faceci to świnie :)
                > Adam proponuje Ewie, żeby powiedziała jasno współpracownikom, że jest w
                ciązy,
                > gdyż niedomówienia podnoszą procent czasu spędzanego przez nich na plotkach,
                co
                >
                > osłabia wartość pracowni. Tymczasem Stopczyk przynosi Racewiczowi radosną
                > wieść, ze ma pojechać do Stanów jako wymiana naukowa.
                > A Joanna pojechała do Krakowa. W czasie jej nieobecności Marta ucieka z
                lekcji
                > i przyprowadza znajomych do domu, gdzie czeka powiadomiony przez nauczycielkę
                > Adam. Ot i wszystko :)
                A to wtedy MArta krzyknęła Adamowi oczywistą prawdę - "Nie jesteś moim ojcem"?
                Z tego co pamiętam później relacje między Adamem a Martą stały się wzorowe
                pewnie dlatego że Racewicz zorientował się, że to ona jest właścicielką
                mieszkania, które zapisała jej babka ze strony ojca a on w razie czego nie ma
                się gdzie podziać (poza obskurną kawalerką).
                • Gość: Adamski Do P 77 IP: *.crowley.pl 27.09.04, 21:24
                  do P 77 i innych milych uczestnikow dyskusji o naszym serialu
                  Bardzo prosimy o niecytowanie w calosci listu poprzedzajacego, chyba ze
                  odnosimy sie konkretnie do pewnych stwierdzen. To strasznie wydluza i
                  niepotrzebnie zasmieca watek
                  Dzieki!
                  • Gość: Adamski A dzis... IP: *.crowley.pl 27.09.04, 22:21
                    Tak, to w tym odcinku Marta krzyczy na koniec " Nie jestes moim ojcem!" Ja tez
                    zapamietalem ten fragment przed laty, to jedna z bardziej charakterystycznych
                    scen z filmu.
                    A poza tym
                    --grupa mlodziezy z Marta, czesc z nich w pamietnych chustach arafatkach- wtedy
                    szczyt mody, teraz wygladaja jak pieluchy
                    --paniusia w barze z zepsutym expressem= cudne zwezane spodnie w bialo czarne
                    pasy, niczym Lady Pank na koncercie- i przydluga i niepotrzebna scena z panem
                    jakimstam naprawiajacym express
                    --kto dzis mowi kawa po turecku???? obciach, mowi sie kawa parzona :)
                    --no i kreacja pani doktor, kolezanki ewy- niebieska bluzeczka w swiecaca
                    krateczke, no i oczywiscie obowiazkowy paseczek :) i te jej rady o piciu w
                    ciazy- co za bzdura !
                • Gość: zapomniałem kto ja Re: Właśnie obejrzałam 1.odc."W labiryncie" :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 16:22
                  Joanna Racewicz wraca z redakcji do
                  domu. W kuchni myje gary jej mąż - Adam Racewicz. Joanna pyta:
                  - Jest coś do jedzenia? Strasznie jestem głodna!
                  Adam pełen zachwytu odpowiada:
                  - No pewnie, że jest! Dziś kupiłem parówki!!!
                  - Naprawdę??? To wspaniale!!! - odpowiada rozanielona Joanna i
                  szybkim krokiem podąża do lodówki skosztować rarytasu:))))
            • Gość: Artur Re: Właśnie obejrzałam 1.odc."W labiryncie" :)) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.09.04, 17:45
              No ja nie jestem najlepszy w streszczeniach :) ale...
              Na poczatku domowa sprzeczka u racewiczow o Marcie (raczewicz narzekal ze nie
              slucha ze nie uczy sie ze Joanna zawsze broni..itp takie tam pierdoly) Pozniej
              byla rozmowa Ewy z Pawlem chyba w bufecie ona miala jakies pretensje do niego
              ze wygadal o tym ze jest w ciazy , ze to nie raceiwcz jest ojcem jakos nie byl
              chetny do rozmowy bo stwierdzil ze pierwsza dochodzi i zaraz zebranie.Pozniej
              jakas zbiorka w instytucie odnosnie urlopow racewicz prowadzil,pod koniec Ewa
              powiedziala ze ojcem dziecka jest jej niezyjacy maz - zeby zakonczyc domysly na
              ten temat.pozniej chyba rozmowa u durajow ze krystyna leci do rio .Pozniej
              jakas wizyta jakiegos doktora ze szwajcarii w instytucie pozniej wizyta tego
              doktora u haniszow (bo to jakas rodzina nie wiem nie pamietam :)hanisz mlody
              mowil ze mieszkal u nich jak tam byl) .pozniej duraj odwiozl krystyne na
              lotnisko,pozniej racewicz zaprosil duraja na kolacje i pozniej babcia usypiala
              olenke i na koniec byl komunikat o awarii samolotu - wielki dramat ,duraj
              wrocil do domu wszystko pogaszone nikt sie nie odzywa znajduje matke ktora
              zemdlala? w lazience,po ocuceniu:) sluchaja jeszcze komunikatu o awarii
              samolotu,ze sztucznym zakonczeniem bo nagle ola weszla z pytaniem a gdzie
              mama ? jakos tak :)