Gość: jaromir
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
21.09.04, 22:59
To nieuczciwe, co producenci zrobili! Najpierw przyjęli do gry "Kenia", a
później mogli podziwiać cudowne konsekwencje swojego wyboru. Cudowny "Kenio"
postanowił zdezerterować. A producenci, aby nie utracić wszystkich zawodników
kilkanaście dni przed planowanym finałem, postanowili zaproponować sierocie
wyeliminowanej przez swoją grupę (mowa o Gosiaczku-Prosiaczku) powrót do gry.
To skandal...
Bo powrót Gosiaczka-Prosiaczka oznacza pozbawienie sensu ostatniego (a
zarazem pierwszego i jedynego) zwycięstwa Zielonych. Przecież po to wygrali,
aby nie zostali osłabieni przez eliminację i aby została osłabiona grupa
Żółtych. Zieloni zostali skrzywdzeni. Powtórzę - to skandal...