Gość: boss
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.10.04, 21:16
myślę, że dlatego, iż dla wielu z nas był ostatnią nadzieją na rzetelne,
wnikliwe i dobre warsztatowo dziennikarstwo.
a tu wychodzi nasza kompletna przeciętność. bez ikry, bez dociekliwości, bez
chęci WYJAŚNIENIA czegokolwiek.
myslę też, że - wobec upadku instytucji demokratycznych - chcemy mieć chociaż
reprezentujące nas media: nie chcemy, żeby nas bawiły, ale żeby dociekały
sedna spraw.
Lis umyślił sobie show - tego już mamy po dziurki w nosie.
sorry - ale nie rozumiem, jaki dziś sens odtwarzać pojedynek Ziobro-Miller w
sposób, który nas nie poprowadził ani krok do przodu?
jaki sens POKAZYWAĆ Jankowskiego i jego znaną chorą mentalność bez bodaj próby
skonfrontowania Go z rzeczywistością wartośći niezakłamanych (po prostu ręce
mi opadły jak Lis bez słowa przyjmował te gadki prałata o mercedesach, których
On "nie posiada"!)
mam nieodparte wrażenie, że poziom programu był absolutnie średni, każdy tam
mógł za Lisa wystąpić - z podobnym efektem.
a zawód, głęboko teraz odczuwany i "wylewany" na forach, tudzież gdzie indziej
- płynie z tęsknoty za "dziennikarzem sprawiedliwym", wolnym od chamstwa i
napastliwości, ale też stroniącym od tolerancji dla kitu i pustego, acz
błyskotliwego krasomówstwa (Miller)