dlaczego Lis rozczarował?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 21:16
myślę, że dlatego, iż dla wielu z nas był ostatnią nadzieją na rzetelne,
wnikliwe i dobre warsztatowo dziennikarstwo.
a tu wychodzi nasza kompletna przeciętność. bez ikry, bez dociekliwości, bez
chęci WYJAŚNIENIA czegokolwiek.
myslę też, że - wobec upadku instytucji demokratycznych - chcemy mieć chociaż
reprezentujące nas media: nie chcemy, żeby nas bawiły, ale żeby dociekały
sedna spraw.
Lis umyślił sobie show - tego już mamy po dziurki w nosie.

sorry - ale nie rozumiem, jaki dziś sens odtwarzać pojedynek Ziobro-Miller w
sposób, który nas nie poprowadził ani krok do przodu?
jaki sens POKAZYWAĆ Jankowskiego i jego znaną chorą mentalność bez bodaj próby
skonfrontowania Go z rzeczywistością wartośći niezakłamanych (po prostu ręce
mi opadły jak Lis bez słowa przyjmował te gadki prałata o mercedesach, których
On "nie posiada"!)

mam nieodparte wrażenie, że poziom programu był absolutnie średni, każdy tam
mógł za Lisa wystąpić - z podobnym efektem.
a zawód, głęboko teraz odczuwany i "wylewany" na forach, tudzież gdzie indziej
- płynie z tęsknoty za "dziennikarzem sprawiedliwym", wolnym od chamstwa i
napastliwości, ale też stroniącym od tolerancji dla kitu i pustego, acz
błyskotliwego krasomówstwa (Miller)
    • newsstand Re: dlaczego Lis rozczarował? 02.10.04, 01:57
      w angielskim jest na to okreslenie - ego trip
      • Gość: elka Re: dlaczego Lis rozczarował? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.10.04, 15:38
        no faktycznie cos tak rozczarował...
        • Gość: Zoil Re: dlaczego Lis rozczarował? IP: *.c.net.pl 03.10.04, 19:26
          Lis rozczarował, bo:
          1.jego program był po prostu nudny
          2.formuła programu, którą wybrał, już się opatrzyła i zbanalizowała
          3.wywiady nie miały żadnej dramaturgii, nerwu, a rozmowa z ks. Jankowskim była
          szczególnie miałka, właściwe bezsensowna
          4.prowadzący nie miał żadnej charyzmy
          I jeszcze jedno, moim zdaniem K. Durczok programy utrzymane w podobnej
          konwencji prowadzi znacznie lepiej od T. Lisa.
          • Gość: poldek Re: dlaczego Lis rozczarował? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 01:23
            chyba tak. Durczok nie kreuje się na guru, on po prostu pyta - i nie odpuszcza.
    • Gość: myśliwy Re: dlaczego Lis rozczarował? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 08:43
      Tak to jest, kiedy czytacz newsów bierze się za dziennikarstwo. Teraz nie
      pomogą hordy PR-owców ani bycie moderatorem forum dyskusynjego na swój temat
      (tomaszlis.wp.pl/forum_viewforum.html?f=6) hahahaha. Samozachwyt sięgnął
      gwiazd i powiedział Tomkowi: "Tomek jesteś wielki, przyj na urząd prezydenta",
      a Tomek wziął to za dobrą monetę i prze. A my patrzymy na to i się
      zastanawiamy. Co z tym Lisem? Staramy się znaleźć wytłumaczenie, chwytamy się
      brzytwy, że to niby scenografia zła i Polsat, że może to pierwszy raz, że
      później będzie lepiej, bierzemy udział w dyskusjach na forach gdzie walczą
      zaciekle zastępy PRowców i moderatorów :), a to wszystko, bo nam wmówiono, że
      Lis wielki jest, a to tylko jego samozachwyt jest wielki. Dajmy człowiekowi
      spokój, niech robi swoje, w Polsacie nawet taki program pójdzie i będą
      zachwyceni wszystkie słabizny jakie tam się załapały, bo jaki zarząd taka
      stacja, czego można się spodziewać po Solorzu ???
    • schabomil Re: dlaczego Lis rozczarował? 05.10.04, 12:56
      Mnie Lis nie rozczarowal, a wrecz przeciwnie.

      Ciesze sie, ze jest w mediach osoba, ktora potrafi rozmawiac z goscmi starajac
      sie byc obiektywna, nie uzywajac blazenskich gadzetow i unikajac
      populistycznych sztuczek (np. sprawienia, by gosc poczul sie zaszczuty).

      Agresywne dziennikarstwo, tak modne obecnie, ktore stalo sie juz wzorem
      dziennikarstwa jako-takiego (wystarczy postudiowac zarzuty stawiane na tym
      forum) juz mnie meczy.
      Nie chce, by dziennikarze pytali: "dlaczego pan ukradl?", gdy nie ma na to
      dowodow. Niech raczej pytaja "czy pan ukradl?", dokladnie tak, jak robil to Lis.
      Sprawa ks. Jankowskiego jest sprawa polityczna (chyba nikt choc srednio
      rozgrarniety temu nie zaprzeczy) i jako taka przedstawiana jest diametralnie
      inaczej po obu stronach barykady. Nie Lisowi wydawac autorytarne wyroki (chocby
      pytajac "z teza") telewidzom, ktore spojrzenie jest blizsze prawdy. On niech
      pyta, telewidzowie niech oceniaja.

      Wywiad z Millerem i Ziobro tez bardzo udany. Pokazal ludzka twarz obydwu
      poslow.
      Oby tak dalej.

      Uklony: Schabomil.
      • bokaj Re: dlaczego Lis rozczarował? 05.10.04, 13:44
        no cóż, rożne mogą być oczekiwania wobec dziennikarstwa.
        ja tam nie chcę, by Lis wcielił się w "dawną" Olejnik i był zaczepny do bólu.
        ale wolałbym, by nie zostawiał ważnych kwestii niedopowiedzianych.
        np. sprawa ks. Jankowskiego absolutnie polityczna nie jest. jest to spór o
        wartości: czy ksiądz może byc człowiekiem pełnym pychy, ostentacyjnie
        kultywującym bogactwo i luksus (zostawmy samochody, bo to dla mnie poza
        dyskusją - ale te meble!), szczującym ludzi przeciw ludziom, wreszcie
        deprawującym młode pokolenie? pytań miałbym do księdza więcej - Lis ich nie
        zadał. pozwolił się wygadać księdzu i nie skonfrontował go z żadną
        chrześcijańską wartością. a - przypomnę - pokora do tych wartości należy.

        nie myslę, żeby potrzebne było nowe wcielenie dziennikarza "agresywnego" - ale
        wciąż mamy niedostatek dziennikarzy DOCIEKLIWYCH.

        liczyliśmy na Lisa (myślę o tych, których rozczarował) - teraz musimu sobie
        powiedzieć: znowu jeszcze nie ten człowiek, nie ten dziennikarz.

        p.s. zgadzam sie z przedmówcą, który zauważył że ego Lisa rozrosłosię poza
        granice trzeźwej samooceny - i on sam pewnie nie ma świadomości swoich
        zawodowych ograniczeń, więc sądzi, że cokolwiek zrobi, będzie świetne.

        • schabomil Re: dlaczego Lis rozczarował? 05.10.04, 14:59
          Sprawa ks.Jankowskiego jest sprawa absolutnie polityczna.
          Nie jeden to ksiadz (niestety) wynoszacy sie standardem zycia ponad stan.
          O nim jednym jednak wiemy, reszta- dziwnym trafem jest pomijana.
          Zarzutow o pedofilie stawianym ksiezom bylo mnostwo. Ks. Jankowski jako jeden z
          nielicznych doczekal sie komentarzy na pierwszych stronach gazet, mimo iz
          zarzuty (co sie okazalo niedlugo pozniej) byly cokolwiek malo wiarygodne.
          Nie popuszczono jednak- i dawaj go za libacje, deprawacje mlodego pokolenia.
          Skad to wiemy? Ano z "GW", jako zywo. Sa dowody? Nie ma. Znamy zdanie drugiej
          strony? Nie, ale po co, przeciez GW musi miec racje.
          Zarzuty o antysemityzmie H. Jankowskiego pojawialy sie, owszem, ale tak niby-
          miedzy. W zadnym wypadku antysemityzm- pedofilia, deprawacja!
          To jest wlasnie polityka.

          Wole, gdy Lis jest stonowany. Zapytal o przepych, bogactwo, antysemityzm.
          Jankowski co chcial, to powiedzial. Gdyby Lis dociskal dalej- pralat dalej by
          sie wypieral i krecil. A tak- mamy kwiatek (tendencyjnie dosc pokazany, fakt) o
          Jaguarze, mamy obraz Jankowskiego z medalami. Czy wazne to, czy domalowane
          wczesniej, czy pozniej? Jaki Jankowski jest- kazdy widzi.
          Dzieki wywiadowi Lisa ja widze w Jankowskim wielkiego bobasa, ktory chyba nie
          bardzo wie co sie dookola niego dzieje.
          Lis skonfrontowal ksiedza z chrzescijanska wartoscia- chocby z pokora i
          autorefleksja.

          Dziennikarstwo dociekliwe moze byc stonowane, nie musi byc zaczepnych, badz tez
          majacych zbijac rozmowce z pantalyku pytan. To drugie dziennikarstwo- przyznaje-
          tez jest wartosciowe i potrzebne, a jednak zle sie dzieje, gdy tylko takie
          istnieje.

          Na Lisa bylem (jestem pewnie naldal troche) ciety. Za bezmyslna momentami
          proamerykanska postawe, za brak dystansu do wlasnej osoby. Ale wywiad zrobil
          swietny. Zarowno z duetem Miller-Ziobro, jak i Jankowskim.
          Bawiac sie w metafory: Wilki daja swoim mlodym pokarm pol-strawiony.
          Lis podal postacie na talerzu. Trza je tylko strawic. Wymaga wiecej wysilku,
          ale wiemy, co jemy, dodatkowo lepiej smakuje.
          Radujmy sie.

          Uklony: Schabomil

          • Gość: ale Re: dlaczego Lis rozczarował? IP: 193.111.166.* 05.10.04, 15:18
            Spór nie jest o antysemityzm, pedofilie i deprawację, to spór Kościoła po
            soborowego (tego, który reprezentuje papież, episkopat itd) z przedsoborowym
            (Rydzykowym, Jankowskiego). To nie polityka, ale kontrreformacja, którą
            reformatorzy eliminuja. Jeśli Jankowski tego nie zaakcaptuje to musi z Kościoła
            odejść, a niestosowanie sie do poleceń ordynariusza jest nieposłuszeńsytwem, a
            to w Kościele grzech największy.
            Nie ma to nic w spólnego z polityką, jesli juz to w wewnetrzna polityka
            Kościoła.
            • schabomil Re: dlaczego Lis rozczarował? 05.10.04, 15:46
              "To nie polityka, ale kontrreformacja, którą reformatorzy eliminuja."

              Czepiam sie glupio: kontrreformacja eliminuje reformacje. Eliminowac
              kontreformacje moze co najwyzej retroreformacja. To o jezyku.


              Czepiam sie mniej glupio: Reformcje (Lutra, Kalwina, Henryka VIII), czy tez
              kontreformacje nastepujaca po nich BYLY natury politycznej. Teologiczne
              roznice, na ktore sie powolywano, byly pretekstem. To o historii.

              "[...] niestosowanie sie do poleceń ordynariusza jest nieposłuszeńsytwem, a to
              w Kościele grzech największy."

              Nie zagalopowales sie zanadto? Przypominam, ze Tischner tez nie byl do konca (=
              bezmyslnie) posluszny. Ekskomunikowac?
              Albo cos jeszcze gorszego. W koncu, NAJwiekszy grzech...

              "Nie ma to nic w spólnego z polityką, jesli juz to w wewnetrzna polityka
              Kościoła"

              Jak myslisz, czy obecnosc na pierwszych stronach gazet, szum medialny, wywiady
              i komentarze (czego to forum swiadectwem) spowodowalby spor Kosicola z jednym
              nieposlusznym?
              Czy wobec tego mozna liczyc, ze tyle samo przestrzeni medialnej zajmie
              proboszcz z Dziebolki Malej, gdy okaze nieposluszenstwo?

              Uklony: Schabomil
              • Gość: ale Re: dlaczego Lis rozczarował? IP: 193.111.166.* 05.10.04, 16:08
                Bardzo przemądrzały to był wywód, ale jak to zwykle bywa z dużej chmury mały
                deszcz:)
                Nie mówimy to o poprawności leksyklanej i stosowaniu odpowiednich prefixów, ale
                o pewnej analogii historycznej - dośc luźnej. Może warto na chwilę wyłaczyć
                czujnik purysty, a właczyc inteligencję?

                O ile wczesniejsze zmiany w Kościele miały rzeczywiście głównie polityczne
                przyczyny i wydźwięk, to teraz jest inaczej - mamy XXI wiek - przypominam i
                wiekszości państw gdzie przeważaja chrześcijanie , czy nawet chrześcijanie-
                katolicy jest rozdział państwa i Kościoła. Tak jak to ma miejsce w Polsce - nie
                maja wpływu członkowie empiskopatu np na personalna obsadę najwyższych
                stanowisk w Polsce, nie istnieje niegdysiejsza instytucja "interrexa" itp.
                Polska polityka może ewentualnie nawiązywac do pewnych wartości, które Kościół
                reprezentuje, ale nic poza tym.
                Nie mówimy o Tischnerze (intelektualiście i poecie snujacym swoje poezje i
                wywody gdzieś na uboczu popkultury), ale o człowieku będącym proboszczem i o
                jego ideologii, którą prezentuje w kazaniach, których echa często pobrzmiewają
                w polskich i nie tylko polskich mediach. A te treści nie sa zgodne z
                Katechizmem, nie są zgodne z ustaleniami, jakie zapadły podczas Soboru
                Watykańskiego Drugiego, sa wreszcie sprzeczne z nauka papaieża, który jest
                najwyższą władzą kościelną. Fakt, że komentuje to GW mnie absolutnie nie dziwi -
                to przeciez ciekawa rzecz, że w polskim Kościele do tej pory tolerowano
                te "wybryki". I co znaczące - nauke Kościoła znają chyba lepiej ateiści i
                żydzi, niz sami katolicy...
                i nie mówimy to o proboszczu parafii na prowincji, ale o duszpasterzu opozycji,
                osobie, która dazono i niektórzy nadal dażą szacunkiem - nie widze żadnej
                analogii.
                Głupota, buta czy fanatyzm sa zawsze złe i niebezpieczne, ale gdy sa
                nagłaśniane i dotycza osoby publicznej to nalezy je pietnować ze zdwojona siłą.
                Zgodzimy się chyba, że ksiądz Jankowski jest osoba publiczną, zaś proboszcz z
                Dziebolki Malej raczej nie.
                • schabomil Re: dlaczego Lis rozczarował? 05.10.04, 17:49
                  "Bardzo przemądrzały to był wywód, ale jak to zwykle bywa z dużej chmury mały
                  deszcz:)"
                  "Może warto na chwilę [...] właczyc inteligencję?"

                  Cieszy mnie Twoja autorefleksja, tym bardziej ze umiesciles ja na poczatku
                  tekstu- od razu wiedzialem czego sie spodziewac.

                  "O ile wczesniejsze zmiany w Kościele miały rzeczywiście głównie polityczne
                  przyczyny i wydźwięk, to teraz jest inaczej"

                  O swieta naiwnosci!

                  "Nie mówimy o Tischnerze [...]ale o człowieku będącym proboszczem"

                  Mowilismy o posluszenstwie w Kosciele, ktorego brak okresliles
                  mianem "najwiekszego grzechu". Zacytowac?

                  "nie mówimy to o proboszczu parafii na prowincji, ale o duszpasterzu opozycji,
                  osobie, która dazono i niektórzy nadal dażą szacunkiem"

                  To nie Ty wczesniej pisales, ze cala sprawa nie ma wydzwieku politycznego?

                  "nalezy je pietnować ze zdwojona siłą"

                  Moze i nalezy, nawet z sila wodospadu. Na pewno nalezy wskazywac na czym "zlo i
                  niebezpieczenstwo" owej "głupoty, buty czy fanatyzmu" polegaja.
                  Co wlasnie uczynil T. Lis. "Co z ta Polska" jest programem dla widowni
                  rozumnej, ktora chce miec wlasne zdanie; to nie jest program w ktorym a priori
                  mozna zalozyc, ze "nasz" zmasakruje "ichniego". (z gory kajam sie za
                  formulowanie tez ogolnych po emisji jednego odcinka programu, ale skoro juz sie
                  jakos tak fanatycznie zrobilo...)
                  Patrzcie-myslcie-wyciagajcie wnioski.

                  Klaniam sie: Schabomil
                  • schabomil Re: dlaczego Lis rozczarował? 05.10.04, 17:54
                    "Co z ta Polska" jest programem dla widowni rozumnej, ktora chce miec wlasne
                    zdanie"

                    Przepraszam wszystkich za splodzenie powyzszego potworka (nie za tresc, ale za
                    slowa- fuj!)

                    Kajam sie i klaniam: Schabomil
                  • Gość: ale Re: dlaczego Lis rozczarował? IP: 193.111.166.* 06.10.04, 15:25
                    Dyskusja wydaje mi się zupełnie pozbawiona sensu, bo moge dyskutowac na
                    argumenty, nie na obelgi.
                    Mysl dalej i ogladaj w wypiekami na twarzy program Tomasza Lisa. U mnie
                    wywołuje senność.
                    • schabomil Re: dlaczego Lis rozczarował? 06.10.04, 18:58
                      W sumie mialem nieodpisywac, ale podczas drzemki przyszedl do mnie aniol i
                      rzekl "Jesli ty, Schabomile, bratu swemu, Ale'owi, reki nie pokazesz, azali kto
                      ze sciezki glupoty chronicznej go nawroci? Kto mu wskaze, ze pierdoly pisze bol
                      oczu u czytelnikow powodujace? Brata swego chcesz zostawic na pastwe
                      samoukojenia sie glupota wlasna? Nieladnie Schabomile, nieladnie!"

                      W punktach wiec, bracie moj:

                      "Dyskusja wydaje mi się zupełnie pozbawiona sensu, bo moge dyskutowac na
                      argumenty, nie na obelgi."

                      1) Przejrzyj wymiane zdan toczona na forum. Sprawdz kto pierwszy zaczal szastac
                      obelgami (podpowiedz: to to o wlaczaniu inteligencji)
                      2) Argumentuj. Stawiasz tezy, do ktorej mam watpliwosci. Ja umieszczajac te
                      watpliwosci na forum podpieram je argumentacja wlasna. Zbij ja. Na tym wlasnie
                      polega dyskusja.

                      "Mysl dalej i ogladaj w wypiekami na twarzy program Tomasza Lisa. U mnie
                      wywołuje senność."

                      3) Bede myslal, czego i Tobie zycze. Twoje myslenie nie jest mi obojetne- swiat
                      jest maly, w jakis dziwnie spraparowany przez Boga sposob od Ciebie moze
                      zalezec moja egzystencja.
                      4) Nie ogladam z wypiekami na twarzy, ale z zainteresowaniem. Co i Tobie
                      proponuje.
                      5) Na sennosc niektorym pomaga mocna kawa, niektorym herbata.

                      Brat Twoj w forum "wyborczej", Schabomil.
      • Gość: ale Re: dlaczego Lis rozczarował? IP: 193.111.166.* 05.10.04, 14:24
        schabomil napisał:
        > Agresywne dziennikarstwo, tak modne obecnie, ktore stalo sie juz wzorem
        > dziennikarstwa jako-takiego (wystarczy postudiowac zarzuty stawiane na tym
        > forum) juz mnie meczy.

        he he he he, a kto jest jednym z ojców takiego dziennikarstwa w polskich
        mediach? Czy przypadkiem nie Tomcio Lis?
    • narazka Re: dlaczego Lis rozczarował? 05.10.04, 15:11
      Te jego witanie się z publicznością i zagadywanie bogu ducha winnych widzów
      trąca, jako żywo, Drzyzgą i Rozmowami w toku.


      Nara
      • Gość: ewa Re: dlaczego Lis rozczarował? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 19:11
        rozczarowanie wynika glownie z konfrontacji szumnych zapowiedzi z tym co
        zobaczylismy. Mialo byc wyjatkowo, bez demagogii, wnikliwie etc. A bylo
        1. dziwny pomysl godzenia politykow na wizji (Lis to lubi kiedys chyba probowal
        godzic Kwasniewskiego i Walese z podobnym skutkiem) I nawet jak by sobie rece
        politycy podali to czy to mialoby jakies znaczenie dla ich wzajemnych relacji i
        dla publicznosci?
        2.niezbyt rozumne pytania bo do takich nalezy zaliczyc np pytanie skierowane do
        Ziobry czy jako minister sprawiedliwosci bedzie tepil wszystkich kretaczy czy
        tylko 'obcych'. A coz on mial niby powiedziec, ze tylko 'swojch' ;-)
        3 Wywiad z Jankowskim w ktorym p Lis zadawal pytania ale juz odpowiedzi nie
        sluchal, pytanie 2 byly dziwnie oderwane od odpowiedzi na pytanie 1, No i czy
        naprawde z tego wywiadu cos nowego sie nie dowiedzielismy? To ze ksiadz jest
        antysemita i lubi ladne samochody wiedzialam juz od paru lat.
        A nadomiar zlego jeszcze dziwna 'oprawa' tego programu. Fatalna scenografia,
        niechlujna realizacja i megalomania prowadzacego - Lis w tle na ekranie
        telewizra, Lis mowiacy o Lisie ...
        itd itd
        • Gość: co z tym Lisem? Re: dlaczego Lis rozczarował? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 20:32
          spokojnie pytam: dlaczego tak "studiujemy' ten przypadek?
          bo nie możemy się doczekać dziennikarza, który bez zadęcia, bez autoreklamy i bez zamulajacego "jajcarstwa" stawiał trafne pytania , dociekał prawdy i nie dał się zbyc byle czym. który popchałby nas odrobinę w naszej świadomości tego, co dzieje się wokól nas.

          powtórzę: część programu dot. animozji Miller-Ziobro była kompletnie niepotrzebna, była publicystycznym odgrzanym kotletem.
          część programu dot. ks. Jankowskiego - j.w.
          co było nowego zatem? fryzura Lisa - i pare innych wizualnych drobiazgów. merytorycznie ten program niczego nam nie wniósł: cosmy wiedzieli przed - wiemy i po. ani krzyny więcej.

          to po co to było?
          • Gość: ewa czekamy na.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 21:04
            polskiego Larry King?
            • Gość: kto nastepny? Re: czekamy na.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 22:13
              dokładnie. ot co!
              potrzebny polski Larry King (chodzi o typ dziennikarskiej wnikliwosci i
              profesjonalizmu)
              • Gość: 4x Re: A mnie nie rozczarował..... IP: *.crowley.pl 06.10.04, 14:37
                Śmieszą mnie teksty mądrali forumowych które siedząc jednym półdupkiem na
                obrotowym krześle w pracy, klepią w klawiaturę butne zdania (oczywiście tylko
                tak żeby szef nie zauważył), że program taki mógłby poprowadzić KAŻDY! hmmm...
                może i każdy mógłby, tylko nie każdemu dają taką szansę...... Przede wszystkim
                trzeba coś sobą reprezentować, mieć doświadczenie i duży dorobek zawodowy, żeby
                ktokolwiek zechciał takiej osobie powierzyć projekt prowadzenia autorskiego
                programu w komercyjnej telewizji. Czy wam się to podoba czy nie, Lis taką osobą
                jest – taka jest prawda.....
                • Gość: obsi A ja mam nadzieję IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 06.10.04, 19:22
                  1. To był pierwszy program. Zwykle po pierwszym programie i to na żywo wiadomo
                  co zmienić (realizatora przede wszystkim!!!) więc poczekajmy na drugi.
                  2. Lis ma ogromny kredyt zaufania nie tylko u widzów, ale i potencjalnych gości
                  (nie pamiętam z kim ostatnio gadał tak długo Jankowski), a zatem na pewno Lis
                  jeszcze nie raz nas zaskoczy chociażby w obsadzie swoich gości.
                  3. Oswoiwszy się ze studiem i współpracownikami Lis będzie odważniejszy.

                  Martwi mnie jedynie brak poczucia obciachu jakim było w przypadku I programu
                  pytanie do publiczności co powinni teraz zrobić politycy i ugadana wcześniej
                  odpowiedź że podać sobie ręcę. Trochę żenada, i myślę że to był ostatni raz.
                  Ja mam nadzieję że to będzie jeszcze dobry program.
Pełna wersja