SHOW-lubię,a Wy?

IP: *.piotrkow.shadows.pl / 80.48.44.* 02.10.04, 20:25
to nie jest głupi film!
    • Gość: gość Pozostaje współczuć filmowego gustu n/t IP: *.dziennik.krakow.pl 02.10.04, 21:16
      • Gość: kioto Re: Pozostaje współczuć filmowego gustu n/t IP: *.infocoig.pl / *.crowley.pl 02.10.04, 22:44
        gościu a może napiszesz nam ci się TOBIE nie podoba w tym filmie, i proszę cię
        żebyś napisał coś od siebie i nie zrzynał argumentów od "krytyków" filmowych
    • Gość: aaa ja też IP: *.biaman.pl / 217.153.182.* 02.10.04, 21:27
      ma coś w sobie, co zastanawia i zostaje w człowieku. uważam, że przez naszą
      krytykę szacowną zdecydowanie niedoceniony został.
    • joolz Re: SHOW-lubię,a Wy? 02.10.04, 22:48
      Dobrze się zaczyna, niestety później jest coraz gorzej.
      Ślesicki nie rozumie, że nie nalezy mieszać thrillera, komedii i filmu
      psychologicznego w jednym obrazie.
    • Gość: Janusz Re: SHOW-lubię,a Wy? IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 02.10.04, 22:55
      Właściwie wszystko ok. Fajny pomysł, fajna historia, przyzwoite aktorstwo.
      Problem jednak tym że nie ogląda się tego filmu zbyt dobrze. Zwyczajnie gdzieś
      w połowie mnie zmęczył i miałem ochotę sięgnąć po pilota. Coś jest w tym filmie
      nie tak, co sprawia że jest tylko niezły, a mógłby być bardzo dobry.
      • riki_i Re: SHOW-lubię,a Wy? 02.10.04, 23:56
        Ślesicki chciał się ścigać z Milosem Formanem, ale nie dorasta mu, niestety....
    • Gość: tom18 Re: SHOW-lubię,a Wy? IP: *.torun.mm.pl 03.10.04, 17:18
      to mój ulubiony film obecnych lat
      • Gość: P-77 Re: SHOW-lubię,a Wy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 17:43
        Fakt, jedna ze scen (ta z głosowaniem) jako żywo zerżnięta z "Lotu nad
        kukułczym gniazdem", zresztą Pazura trochę małpował Nicolsona.
        • Gość: Kosa Re: SHOW-lubię,a Wy? IP: *.acn.waw.pl 03.10.04, 18:19
        • Gość: Kosa Re: SHOW- kawał filmu! IP: *.acn.waw.pl 03.10.04, 19:02
          Witam!
          Znakomity film o zagrożeniach jakie niesie produkcja programów typu BB!
          Jesteśmy społeczeństwem, które jest wyjątkowo podatne na tego typu rozrywkę i
          Ci "mądrzy", którzy ten film krytykują w istocie też należą do zwolenników BB i
          film odbierają osobiście! Zarzuty o mieszaniu gatunków stawiane przez
          przedmówców(żywcem zerżnięte z recenzcji Gazety TV!) są niedorzeczne! Film ma
          tempo jest wciągający, doskonałe dialogi! J.Sz. z GW twierdzi ,że go nie śmieszą
          ciekawe co go śmieszy?! Podejżewam, że W.Allen też go nie śmieszy.
          Świetnie trafiona obsada, Pazura którego jestem umiarkowanym zwolennikiem tu
          rewelacyjny, wiarygodny jak nigdy! Przyznaję, że było w nim coś z Nicholsona z
          Lotu...ale czy to nie wielki komplement?! Show ma lekkość i od pierwszych scen
          uwodzi! Pozornie błachy, niby taka komedyjka a jednak głęboki, poruszający,
          stawia wiele pytań, mówi o nas, o współczesnej Polsce, nie znajdujecie tam
          naszego odbicia! Tacy jesteśmy niestety :niemądrzy, infantylni, bez sumienia,
          pazerni...(może już oszczędzę tej wyliczanki), chociaż niektórzy nie chcą się z
          tym pogodzić, to właśnie my Polacy tacy jesteśmy! Film zaliczam do najlepszych
          polskich produkcji ostatniego 10-lecia! Obok Dnia Świra, Historii miłosnych i
          Siedmiu dni z życia mężczyzny, wcześniej to już był Kieślowski, po nim tylko
          tyle! Brawo realizatorzy!
          Pozdrawiam.
          • Gość: P-77 Re: SHOW- kawał filmu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 20:51
            Ślesicki podpisał list w obronie Lwa Rywina, który wyprodukował wszystkie jego
            wcześniejsze filmy dlatego nie ma co liczyć na przychylną recenzję w "GW".
          • schabomil Re: SHOW- kawał filmu! 04.10.04, 20:05
            "[...]Ci "mądrzy", którzy ten film krytykują w istocie też należą do
            zwolenników BB i film odbierają osobiście"

            -> Uprzejmie prosze o jakies argumenty popierajace powyzsza teze.

            "Zarzuty o mieszaniu gatunków[...] są niedorzeczne!"

            ->sa jak najbardziej usprawiedliwione i prawomocne. Nie zaprzeczysz chyba, ze
            mieszanie owo tu nastepuje?

            "Film ma tempo jest wciągający, doskonałe dialogi!"

            -> Uprzejmie prosze o jakies argumenty popierajace powyzsza teze. W +/- polowie
            film robi sie ciezkostrawny. Bieganiny, potopy, liczne infantylizmy (scena
            usprawiedliwiania sie gl. bohatera)- nawet jesli w ramach pastiszu to nazbyt
            przytlaczajace. Dialogi nie wychodza powyzej sredniej polskiej komediowej.

            "Pazura [...]rewelacyjny, wiarygodny jak nigdy!"

            -> Pazura jest dobrym aktorem. Twoje "nigdy" wskazuje mi na slaba znajomosc
            kinematografii polskiej.


            "J.Sz. z GW twierdzi ,że go nie śmieszą ciekawe co go śmieszy?! Podejżewam, że
            W.Allen też go nie śmieszy."

            -> Proponuje zapytac J.Sz. z GW. Twoje niczym nie poparte podejrzenia na temat
            poczucia humoru pana J.Sz. sa tu zbedne. To nie ma nic do rzeczy.

            "Przyznaję, że było w nim coś z Nicholsona z Lotu...ale czy to nie wielki
            komplement?!"

            -> Oczywiscie, ze bylo. Podobnie jak w calej scenie z telewizorem. Laury czy
            (czy tez baty- zaleznie od zapatrywan) naleza sie jednak scenarzyscie.

            "mówi o nas, o współczesnej Polsce, nie znajdujecie tam naszego odbicia! Tacy
            jesteśmy niestety :niemądrzy, infantylni, bez sumienia, pazerni...(może już
            oszczędzę tej wyliczanki), chociaż niektórzy nie chcą się z tym pogodzić, to
            właśnie my Polacy tacy jesteśmy!"

            -> jacy "my", przepraszam? Demagogia, demagogia, demagogia....

            Twoja ocena filmu jest juz Twoja prywatna sprawa. Argumenty, ktorych uzywasz-
            niekoniecznie, gdy sa niezgodne z prawda, badz "z sufitu wziete".
            Dodatkowo odnosze wrazenie, ze nie do konca zrozumiales pastiszowo- kpiacy
            wydzwiek tego filmu. Niestety, nachalnie pastiszowy i nachalnie kpiacy, co
            wlasnie zarzucaja wyzej wymienionemu filmowi krytycy.

            Film nie daje do zrozumienia, ze jestesmy "niemądrzy, infantylni, bez sumienia,
            pazerni" a wrecz przeciwnie. Zwroc uwage na komentarze widzow podczas ogladania
            programu. Zwroc uwage na pobudki, ktorymi sie kierowali uczestnicy "show"
            biorac udzial "w zabawie".

            Film bylby swietny, gdyby nie byl meczacy. Meczacy jest wlasnie przez owe
            tempo, nazbyt kpiacy charakter i "dowcipasne" momentami dialogi. Lopatologia, w
            moim odczuciu, jest natomiast zarzutem chybionym; film swietnie balansuje na
            granicy taniego moralizatorstwa i prawd oczywistych, a jedak tej granicy nie
            przekracza.

            Uklony: Schabomil
            P.S.: Postaraj sie uzywac mniejszej ilosci wykrzyknikow. Czytelnicy forum nie
            lubia, jak sie na nich krzyczy.
            • Gość: Kosa Re: SHOW- kawał filmu! IP: *.acn.waw.pl 05.10.04, 19:15
              Przekonany, że wątek umarł, nie zaglądałem dzień cały, aż tu patrzę jest! I to
              do mnie! Tatuś mi się trafił. Rozwala moją wypowiedź na atomy, poucza namiętnie
              z poziomu krytyki polskiej i gustu forumowiczów(skąd ta wiedza?!) Ja nie będę
              tak się nad kolegą pastwił i tylko mała riposta! Wiem ,że właśnie kolega(po co
              zaraz uogulniać!) nie lubi wykrzykników, więc te złośliwie będą recenzją
              fragmentu z wypowiedzi kolegi...

              Film bylby swietny, gdyby nie byl meczacy!!!!! Meczacy jest wlasnie przez owe
              > tempo!!!! nazbyt kpiacy charakter i "dowcipasne" momentami dialogi!!!!

              Kochany złote usta są Twoje!!! Wieki nie miałem takiego adwersarza!!!

              Pozdrawiam, nieraz własna krytyka potrafi bawić, dzięki!
              • schabomil Re: SHOW- kawał filmu! 05.10.04, 19:39
                "nie będę tak się nad kolegą pastwił i tylko mała riposta!

                Pastw sie chlopcze, pastw.
                Z nadmiaru emocji zapomniales o malej riposcie. To co dalej nie jest bowiem w
                ogole odpowiedzia, zlosliwe tez raczej srednio... Raczej abstrakcyjne zupelnie.

                Czekam na riposte i -jesli sil i ochoty starczy- pastwienie sie.

                Twoj Tatuś Schabomil
                • surtout Re: SHOW- kawał dobrego kina! 05.10.04, 22:40
                  1. mądry
                  2. przewrotny
                  3. prawdziwy
                  4. obnażający
                  5. lekki, kiedy trzeba
                  6. świetnie nakręcony
                  7. niestety niedoceniony
                  Uważam, że to jeden z najlepszych polskich filmów ostatnich lat.
                  Polecam powtórne obejrzenie wstępu - autentycznych zdjęć z castingu. Nic dodać,
                  nic ująć. I co? Nadal pan uważasz, panie schabomil, że nie ma z czego się
                  śmiać? Może i masz rację, bo nad bezgraniczną głupotą mas w tym kraju trzeba
                  płakać. Brawa dla Ślesickiego, że umiał to ubrać w tak pozornie niewinną i
                  komediową szatkę.
                  • schabomil Re: SHOW- kawał dobrego kina! 06.10.04, 00:33
                    do listy nalezy dodac:

                    8. momentami niepotrzebnie przedowcipniony (dialogi)
                    9. nieumiejetnie laczacy gatunki (watek sensacyjny nieczytelny i nazbyt
                    uwypuklony)

                    10. Nawet jesli dialogi w zamierzeniu byly glupawe (gl.bohater z nich sie
                    tlumaczyl), a watek sensacyjny programowo wrzucony "na sile", to jednak malo to
                    zgrabnie wyszlo.
                    Nie przecze, ze "show" jest filmem b. dobrym, chociazby dlatego, ze posiada
                    drugie, jesli nie trzecie dno. Cos jednak nawalilo przy realizacji- nie wiem,
                    czy scenariusz, czy tez montaz- fakt, ze jest to film widocznie gorszy
                    od "Truman Show" (nie mnie dociekac, czy byl na nim wzorowany), a niewiele
                    brakowalo by byl jemu podobny.
                    Szkoda troche pomyslu, wyszedl film b. dobry a mogl wyjsc swietny.
                    Pozdrawiam: Schabomil
                  • schabomil Re: SHOW- kawał dobrego kina! 06.10.04, 00:36
                    PS: Czy zdjecia pochodza faktycznie z autentycznego castingu?
                    Troche trudno mi w to wierzyc (w moim odczuciu to i tak nie ma znaczenia, pytam
                    z czystej ciekawosci). Bylbym niezmiernie wdzieczny za jakis link, czy zrodlo,
                    gdzie mozna by to potwierdzic.
                    Jeszcze raz pozdrawiam: Schabomil
                    • surtout Re: SHOW- kawał dobrego kina! 06.10.04, 01:33
                      Owszem. Pochodzą z autentycznego castingu. Wiem to z samego źródła, bo od
                      osoby, która film współtworzyła (bez nazwisk może). Poszukaj, może gdzieś
                      znajdziesz "czarno na białym".
                      Ciekawi mnie tylko, dlaczego trudno Ci w to uwierzyć. Czy dlatego, że głupota i
                      bezmiar niewiedzy pokazanych tam osób jest są aż tak porażające? ;-)
                      Moim zdaniem nawet najlepszy aktor świata nie potrafiłby aż tak przekonująco
                      zagrać TAKIEJ głupoty.
                      I jeszcze jedno - nie zgadzam się z Tobą, że "gatunki" zostały nieumiejętnie
                      połączone. Ja bym to nazwała komedią sensacyjno-psychologiczną. I co? Pasuje
                      jak ulał, prawda?
                      Z kolei w "Truman Show" wszystko jest jasne prawie od początku, a tu do samego
                      końca masz niespodzianki. Tu właściwie każdy każdego "oszukuje", każdy gra. Za
                      wyjątkiem Czarka i jego "kumpla alkoholika". Tylko oni są prawdziwi. Nawet
                      Beatka "po wulkanizacji" i jej rodzinka wydają się w końcu być aktorami w tej
                      grze. Majstersztyk.
                      • surtout Re: SHOW- kawał dobrego kina! 06.10.04, 01:35
                        PS
                        I jeszcze ta dbałość o szczegóły. Najbardziej mnie powaliły te timecody u dołu
                        ekranu w ostatniej scenie, kiedy Czarek i "kumpel a." odchodzą w siną dal.
                        Uświadamiasz sobie nagle, że nic nie wiesz. Nie znalazłeś żadnej granicy między
                        rzeczywistością i fikcją.
                      • schabomil Re: SHOW- kawał dobrego kina! 06.10.04, 19:20
                        "[...]komedią sensacyjno-psychologiczną. I co? Pasuje jak ulał, prawda?"

                        Coz, bawiac sie w systematyke mozna tak ten film okreslic. Mniemam jednak, ze
                        jest to ze szkoda dla filmu.
                        Wg. mnie w filmie tym watek psychologiczny jest b. dobry, komediowy sredni, a
                        sensacyjny zostal- niestety- sknocony.

                        Z "Trumanem" bym jednak filmu "show" nie porownywal. Rozdzwiek paru klas.

                        Czarek tez gra. Przestaje, bo ma nadzieje na zycie z pannica stamtad, bo jest
                        zmeczony zaaranzowanymi sytuacjami morderstw, wreszcie- (i to jest kropla ktora
                        przepelnia kielich)- NIE CHCE byc autorytetem dla widowni. Tu jest dramaturgia-
                        zawodowy oszust nie chce pozwolic na to, by widownia sama sie oszukiwala (stad
                        ten wyklad o autorytetach) dowartosciowywujac jego- osobe ktora nic
                        wartosciowego nie pokazala, co wiecej- "zabila" czlowieka.
                        Kumpel "alkoholik" jest prawdziwy tak samo jak reszta- tyle ze jemu nie zalezy
                        w sumie na zosatniu w programie (to tylko kwestia jedzenia), dla reszty- ten
                        program jest szansa.
                        Istotne sa komentarze widowni ogladajace "show na wyspie". To laurka postawiona
                        ludziom- zdajemy sobie doskonale o co w tym programie chodzi, nikt tego nie
                        traktuje jako wartosciowego produktu. Ot- cycki, patrzenie jak ludzie sie
                        kloca, jak wykonuja (czy komentuja) glupie zadania.
                        A jednak mimo wiedzy ludzie ogladaja. Dlaczego? Na to film (moim zdaniem) tez
                        odpowiada, tu trzeba by jednak strzelic dluzszy wyklad.

                        ...i gdyby nie te lazenia po nocy, kalambury o ptakach i dziewucha czarka juz-
                        juz majaca go zabic nozem..... ech

                        Klaniam sie: Schabomil
                        Ps: Casting mi jakos tracil parodiowaniem ludzi z takiego spedu tluszczy.
                        Nazbyt oczywisty, bez "ale". To takie "niezyciowe" troche. Stad zdziwienie.
                        linku poszukam.
                        • surtout Re: SHOW- kawał dobrego kina! 07.10.04, 00:09
                          Właściwie okazało się, że się ze sobą zgadzamy :-)
                          Poza jednym może. Moje porównanie do "Trumana" wynikło z Twojej własnej
                          wzmianki o tym filmie:
                          "jest to film widocznie gorszy
                          od "Truman Show" (nie mnie dociekac, czy byl na nim wzorowany), a niewiele
                          brakowalo by byl jemu podobny."
                          I, wierz mi, miewam co nieco do czynienia z tzw. światkiem artystycznym i parę
                          castingów miałam okazję obserwować. TAK się zachowują dziewczyny, chcące
                          koniecznie zrobić karierę w "szołbiznesie". I SĄ aż tak głupie. Często nie mają
                          jeszcze 18 lat i przyprowadzają je ambitne mamusie, smarując im usteczka
                          błyszczykiem przed wejściem do sali castingowej. Smutne, ale prawdziwe.
                          Zresztą, nie trzeba daleko szukać: przysłuchaj się sondażom, przeprowadzanym
                          przez rozgłośnie radiowe lub TV na okoliczność rozmaitych rocznic. Młodzież
                          (nawet studenci, ale przede wszystkim licealiści) nie ma pojęcia o polskiej
                          historii i literaturze. Nie znają takich podstawowych dat, jak Sierpień, Radom,
                          czy nawet (!) Powstanie Warszawskie, które jest dla nich tożsame (jeśli w
                          ogóle) z Powstaniem w Getcie, o czym ostatnio szeroko się mówiło. Dla nich taka
                          wspaniała postać jak Jacek Kuroń, to zabawny, ochrypły człowieczek w dżinsowej
                          koszuli.
                          To o nich jest ten film. I o ich rodzicach, którzy nie potrafią/nie chcą/nie
                          mogą przekazać im podstawowej wiedzy ani wartości. Bo nie szkoła jest od tego,
                          żeby dawać podstawy, lecz dom. A dom to wiecznie włączony telewizor - albo
                          kilka - i tzw. rodzina, rozsiana po pokojach, nie rozmawiająca ze sobą, każdy
                          we własnym, pustym świecie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja