Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2018 - 8 (vol. 94)

01.08.18, 18:25
Dzień dobry w sierpniu.

Już wróciłam, ale jeszcze parę dni będę trochę w 'niedoczasie' - wybaczcie.
Obserwuj wątek
    • grek.grek zapowiedzi jesiennej ramówki w CtV 02.08.18, 09:28
      będzie się działo wiele interesujących rzeczy, jak wynika ze zwiastunu, nie wszystko zdołałem odcyfrować, ale jedno jest pewne :

      będzie mini-serial "Młody papież" Paolo Sorrentino i będzie nowy sezon czeskiego serialu "Labirynt" - nie wiem, czy to seria 2, o której już wspominaliśmy, czy też jest i zostanie pokazana seria już nr. 3

      poza tym, wiele obrazków i slajdów z rozmaitych filmów i seriali, sporo kostiumowych, zatem : jesień w CTv będzie godna uwagi.

      mam tylko nadzieję, ze albo wróci Ct Art, której nie odbieram od maja, od kiedy, z powodu dyrektyw unijnych poszerzono pasma nadawania dla internetu i Ct Art wylądowała poza multipleksem, albo zostanie przywrócona [kosztem Ct Sport, jak się mówi] albo... większa część zapowiadanych programów nie będzie jednak pokazywana na tym kanale :]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Sherlock. Upadek z Reichenbach" 02.08.18, 09:39
      fenomenalny odcinek !

      cały serial, nie dość aplauzów !, jest rewelacyjny, pierwsze 6 filmów, to jednak majstersztyki, co tu dużo kryć i "Reichenbach" wybitnie się tutaj wyróżnia.

      sytuacja gęstnieje, atmosferę można krajać nożem, chytrość Moriarty'ego sięga wyżyn, Sherlock musi zaś sięgnąć bruku, aby... no właśnie - finał odcinka jest z jednej strony osłupiający, a drugiej - ... no wiemy, że tak być nie może, że zaraz się wyjaśni, że to była sztuczka !:]

      sceny w sądzie, rozmowa Sherlocka z Jimem w mieszkaniu Holmesa i na dachu szpitala, ten moment, gdy Jim podaje sie za aktora, w ogóle cała ta metoda wciągania Sherlocka w ruchome piaski kolejnych pułapek - mistrzostwo !

      I jaki świetny interpretacyjny pomysł : u Conan-Doyle'a obaj przeciwnicy giną [Sherlock został później przywrócony do życia, bo czytelnicy nie dawali spokoju autorowi] spadając w przepaść przy wodospadzie, tutaj mamy dach szpitala i rozwiązania zgoła inne, a jednak nawiązujące ewidentnie.

      must see :]
    • grek.grek 20:00 TVP Kultura "Kryptonim Maks" 02.08.18, 09:43
      lato z Kobrą :]

      znów nie obejrzę, mam nadzieję, że Wam się udaje śledzić ten cykl ?

      dzisiaj spektakl z 1969 roku. Zdaje się, że będziemy mieli do czynienia z historią szpiegowską, w które śledztwo milicji skupia się na tożsamości tytułowego Maksa, a w tle występują cenne wyniki badań laboratoryjnych, w opisie nie sprecyzowano czego dotyczące ;]

      w głównych rolach : pp. Englert, Karewicz, Kowalczyk
    • grek.grek 18:40 "Ucieczka-wycieczka" odc. 3 i 4/5 02.08.18, 09:46
      Oraz lato z serialami dla młodzieży, idą jak burza, albo jak woda ;] Jeden za drugim.

      "Ucieczka..." już w połowie, pewnie wczoraj były pierwsze dwa odcinki. Ale cóż, zawsze można się jeszcze włączyć :] wątki nie umykają zbyt szybko, a obrazki z dawnych lat - bezcenne !

    • grek.grek 20:45 TVP2 "Córka D'Artagnana" 02.08.18, 09:52
      A także lato z filmami kostiumowymi :]

      Po "Cartouche'u" i "Pannie Maupen" - "Córka D'Artagana", co brzmi samo w sobie bardzo wymownie, od razu można - tak sądzę - naszkicować obrazek epoki.

      Ale to film z 1994 roku, prawie kanon "około[dumasowski]" : w reżyserii Bertranda Taverniera, z Sophie Marceau, Philippem Noiretem & Samim Freyem w głównych rolach.

      bohaterowie znów muszą się skrzyknąć, bo Francja w niebezpieczeństwie, a ściślej : zawiązuje się spisek przeciw królowi, odkrywa go tytułowa córka czwartego [czy... pierwszego ?] muszkietera, więc koniec emerytury, panowie, pora wracać do akcji ! ;]
    • grek.grek 21:15 Kultura "Siedmiu wspaniałych" 02.08.18, 09:58
      Jakbym już słyszał ten muzyczny motyw... ;]

      swoją drogą, ciekawi mnie czemu telewizje tak rzadko decydują się na pokazywanie filmu, z którego amerykańscy twórcy zaczerpnęli ideę przewodnią, a który, wg mnie, jest wybitny, czyli "Siedmiu samurajów" Akiry Kurosawy ?

      czyżby był aż tak trudno dostępny dla telewizji, może jego seans byłby zbyt kosztowny ? argument ekonomiczny ma oczywiście swoją wymowę, ale : warto by było, od czasu do czasu, sięgnąć po japońską wersję oryginalną :]

      ha, jak byłem malcem, to "Siedmiu wspaniałych" był filmem niemal mitycznym ;] dorośli co i rusz wspominali, jaki to western pierwsza klasa, w kategorii kina popularnego naprawdę cieszył się estymą i sympatią.
    • grek.grek 21:35 Historia "Kolumbowie" odc. 3/5 02.08.18, 10:04
      takie seriale docenia się po latach, zwłaszcza gdy dopada człeka myśl, że już nie da się tak nakręcić filmu, aktorów takich nie znajdzie się nigdzie, a i miejscówki zajęte, bo o ile w 60tymktórymś roku czy 70, a nawet w latach 80-tych krajobraz był na tyle surowy, że można było wybierać i przebierać, o tyle dziś, w tym zalewie nowych budynków, reklamowych napisów, coraz trudniej odtwarzać realia wojennych lat, trzeba stawiać dekoracje, a to od razu widać i kłuje w oczy, nawet jeśli są one wysokiej jakości.

      oglądajmy, zatem :]
    • grek.grek "Korzenie" via TVP1, odcinek 3/8, słów kilka 02.08.18, 10:27
      nie sądziłem, że Jedynka wyrobi się na czas, wszak gdyby koncert piosenek powstańczych przedłużył się - nie wypadałoby przerwać transmisji, a tym bardziej miec o o to pretensje.

      Ale udało się.

      cóz, w 3 odcinku Kunta Kinte znów podejmuje ucieczkę z plantacji, trafia w sam środek wojny brytyjsko-amerykańskiej i zaciąga się po stronie Brytyjczyków. przy okazji zabija dozorcę, od którego tak wiele wycierpiał.

      Anglicy przegrywają wojnę, a Kunta zostaje złapany i ląduje z powrotem tam skąd uciekł. Aby mieć pewność, że nie podejmie następnej próby ucieczki... amputują mu toporem palce jednej stopy.

      To go załamuje na długi czas. Nawet nie zauważa dziewczyny, niewolnicy Belle, która się nim troskliwie zajmuje w czasie leczenia i rehabilitacji. Po pewnym czasie dopiero, wspierany przez nią i niezawodnego Skrzypka, podejmuje trud powrotu do życia.

      Skrzypek sugeruje mu, że powinien pogodzić się z sytuacją, musi tutaj żyć, może nigdy nie będzie wolny w sensie prawnym i fizycznym, ale musi w tych warunkach rozwijać się jako człowiek, na ile to tylko możliwe.

      I tak Kunta wychodzi z apatii, staje na kulach, potem na specjalnych butach i wraca do życia. Nowy rządca nie jest lepszy od poprzedniego, a kiedy Kunta obłaskawia dzikiego konia i zyskuje w ten sposób w oczach właściciela plantacji , który mianuje go swoim woźnicą, dozorca zagina na niego parol, pewnej nocy wyciąga go z baraku i pokazuje wisielca, innego niewolnika, sugerując że powiesi go również, ale Belle ratuje Kunta kłamiąc, że rano ma zawieźć właściciela dokądśc. Rządca w takiej sytuacji odpuszcza.

      Impuls każe Kuncie znów myśleć o ucieczce, ale Belle powstrzymuje go, to nie ma sensu, próbówał już dwa razy i jak skończył... Tym razem, jesli go złapią - zabiją. A ona ? Miałaby pójśc z nim ? Przecież to niedorzeczne.

      Kunta z czasem przywiązuje się do Belle, no i dnia pewnego prosi ją o rękę. Najpierw wypowiadając jakieś formułki, któree może i były obowiązujące w jego afrykańskiej wiosce, ale tutaj są zupełnie od rzeczy.

      Za drugim razem mówi więc z serca i zostaje przyjęty, ślub udzielony, a wkrótce rodzi się im córka. Kunta chciał mieć syna, chciał go wychować na wojownika, ale nie jest bynajmniej rozczarowany ! :]

      pewnej nocy wraz ze Skrzypkiem spaceruje po terenie plantacji, z dzieckiem na rękach, kiedy opada ich banda trzech draniów. Nie pomaga próba mediacji, banda chce ich zabić albo... wziąć okup w postaci dziecka.

      Skrzypek prowokuje ich, odciąga, wdaje się z nimi w walkę, dając czas Kuncie na ukrycie dziecka. Ginie w tej walce, ale ocala tym samym dziecko przyjaciela. Kunta wraca i zabija ostatniego z bandytów, dwóch pozostałych zgładził Skrzypek.

      cóż, szkoda że Forest Whitaker już się nie pojawi na ekranie, no chyba że w jakichś retrospekcjach, a może jako wyobrażenie/wspomnienie/duch, z ktorym Kunta będzie się spotykał niebezpośrednio.

      był prawdziwą ozdobą tego serialu. wybitnie grał.

      A cały serial robi bardzo dobre wrażenie, jest kameralny, a perfekcyjnie zrealizowany, szpilki nie da się wcisnąć między kolejne sceny, inscenizacja na połowę XIX wieku również wyjątkowo udana, no i nie ukrywa się okrucieństwa względem niewolnikow : czarna dziewczyna umiera podczas porodu na polu, bo biały rządca uznał, ze może ona pracować w zaawansowanej ciąży, scena z ciosem topora ucinającym palce u nóg czy potem z tą stopą bez palców - naturalistyczne, ale i strona liryczna ma swoje mocne punkty : miłośc która się pojawia dyskretnie i bez gestów z harlekinów czy przyjaźń, której wystarczą dwa słowa, cud narodzin i dramat śmierci, a wreszcie walka samego głównego bohatera o swoją tożsamość, powolne uświadamianie sobie, ze nigdy nie wróci do Afryki, do wioski, gdzie był kimś, zostanie tutaj, jako niewolnik i będzie żył w ustawicznym lęku, już nie tylko o siebie, ale o żonę i córkę również; teraz naprawdę nie ma już wyjścia, nie może uciekać, musi zaakceptować rzeczywistość, zjeśc własną dumę.

      szkoda, że tak późno w ramówce, ale cóż poradzić.
    • grek.grek "Wniebowzięci" via Historia... parę dni temu :] 02.08.18, 10:47
      1973 rok i jak wino, jak dobre wino ":]

      duetu Maklakiewicz & Himilsbach nie da się podrobić, to pewne. Ten film, to ich rekordowe chyba osiągnięcie.

      dwóch kolegów, trochę blue birds takich, wygrywa w totka i zamiast wydać kasę na "alkohole świata" ;], postanawiają zafundować sobie wycieczkę samolotem. Tak im ona przypada do gustu, że powtarzają ją raz za razem. I mają gest, skoro za pierwszym razem obsługa poczęstowała pasażerów cukierkami, to podczas drugiego lotu : oni szarmancko częstują stewardessę bombonierką i proszą, zeby wziąć więcej, dla obsługi i pana pilota ;]

      Po drodze poznają dwie dziewczyny, z którymi dzielą przez moment swoje zainteresowania, trochę taki "chichotki", za to niedostępne, które w wynajętych hotelowych pokojach zamykają się na klucz i nici dla panów z ciągu dalszego tej quasi randki :]

      koniec końców, wydają wygraną na samoloty, koleżanki, a kończą siedząc w piasku nad morzem, sami dwaj i nikogo jak okiem sięgnąć - piękna, nostalgiczna, sentymentalna scena, zwłaszcza w kamerze, która wolno się cofa i pokazuje coraz szerszy i szerszy plan. Klasyczne zakończenie dla filmów p. Kondratiuka. Marzenia zostały zrealizowane, punkt na wysokości dotknięty, ale... czy naprawdę stało się coś niezwykłego ? Bohaterowie znów siedzą razem, jak przedtem, i nie czują się wyróżnieni czy zrealizowani. Ten rys nostaligii, melancholii, jest niezwykle sugestywnie podany i odmalowany. Z wielką subtelnością.

      I jaka wspaniała męska przyjaźń !

      rozbawiła mnie scena kontroli przed lotem, kiedy milicjant odkrywa u nich rulon banknotów i interesuje go, skąd mają tyle kasy ;] muszą się wylegitymować i pokazać kwitek z kolektury poświadczający, ze faktycznie są to pieniądze z wygranej w Totolotka. PO wszystkim milicjant salutuje, gratuluje i ze skruchą wyznaje, ze on sam również gra, ale szczęścia nie ma ;]

      trochę to momentami przypomina fabularyzowany dokument, głównie przez sposób w jaki aktorzy wygłaszają dialogi, zarówno męska dwójka w głównych rolach, jak i dwie panie w rolach towarzyszących, niemniej : wrażenie robi wspaniałe ! :]

      swoją drogą, oglądając te filmy sprzed lat, dostrzegam jak niektóre grepsy z nich są używane przez współczesnych. Np. ten charakterystyczny zaśpiew, jaki prezentują w scenie na trawniku Himilsbach i Maklakiewicz, wykorzystał Kabaret Moralnego Niepokoju w jednej z serii swoich krótkich skeczów, których bohaterami są właśnie tacy dwaj "wniebowzięci"-podobni panowie, Gwidon i Romek [czyli, pp. Cieślak i Górski]. Ale KMN akurat znany jest z tego, że chętnie inspiruje się kinem, kabaratem i poezją sprzed 89 roku :]
      • mala_ciekawostka Re: crime stories :] 03.08.18, 18:00
        Dzięki za link:) Mam obejrzane 70% pozycji z listy:) Nie znam "Miasteczka Twin Peaks" (to pewnie spore przeoczenie z mojej strony;), ale dla mnie David Lynch jest jakiś dziwny...), "Hannibala" (podobno za bardzo krwawe i przesadzone są te jego zbrodnie, jakoś mnie to nie zachęca do obejrzenia) i "Fargo" (może kiedyś uda mi się obejrzeć). Do samej listy nie mam zastrzeżeń, bardzo fajne i wciągające seriale się na niej znajdują:)
        • grek.grek Re: crime stories :] 04.08.18, 09:26
          miło mi ! :]

          o, świetnie, 7 na 10, znakomicie !

          "Hannibala", zaryzykuję, mogę polecić :] ostrożnie, ale jednak; to prawda, zbrodnie upozowane są na sztukę i to barokową ;], ale poza tym serial ma świetny klimat; trochę pisaliśmy o nim, razem z Barbasią, kiedy TV Puls pokazywała dwa pierwsze sezony [na trzeci, ponoć ostatni, wciąż czekamy ;)]

          "Fargo" również nie widziałem [ale film Coenów wydaje mi się nie do zastąpienia], podobnie "Breaking Bad", "Peaky Blinders" czy "Detektywów", "Twin Peaks" słabo pamiętam, a do "Rodziny Soprano" jakoś nigdy nie mogłem się załapać :"]

          A jak oceniasz "Dextera" ?


          • mala_ciekawostka Re: crime stories :] 04.08.18, 12:11
            Dzięki:)

            A więc jednak te zbrodnie są okrutne, no właśnie - i to mnie jakoś zniechęca. Tak jak mogłam to przeżyć w "Milczeniu owiec" to przez dłuższy czas oglądania serialu chyba bym była tym zmęczona. Może kiedyś mi się "odwidzi";)

            "Rodzina Soprano" to bardzo, bardzo dobry serial - trzeba tylko przekonać się do "mafijnej" konwencji (mi się prawie udało). Może kiedyś będziesz miał możliwość obejrzenia, polecam:) Muszę się przyznać, że nigdy nie opuściłam piosenki rozpoczynającej ten serial - przez wszystkie 86 odcinków;) Jest wspaniała:)

            Lubiłam "Dextera" miał dobre i słabsze momenty, może czasami trochę brutalny i krwawy, ale całościowo dobrze się go oglądało:) Poza tym grała tam nasza rodaczka (a moja imienniczka;) ) o której wspominałam przy okazji "Opowieści podręcznej".

            Pozostałe seriale też są fajne, myślę, że warte obejrzenia, w miarę możliwości spróbuj je zobaczyć, może jakaś nasza TV je kiedyś puści, albo Czesi:))
            • grek.grek Re: crime stories :] 04.08.18, 16:07
              witaj, Mała Ciekawostko ! :]

              miło mi ! :]

              to prawda, jest to serial epatujący obrazkami, które można tytułować makabreską, ale jednocześnie jakoś dziwnie są one wciągające, interesujące jak chodzi o kreatywność showrunnerów tego serialu, albo autora oryginału literackiego, bo zdaje się częściowo na nim oparty jest scenariusz [?]. Zatem, na dwoje babka wróżyła :"]

              dzięki ! :] jeśli będą powtarzali "Sopranos" : spróbuję się włączyć do oglądania :]
            • grek.grek Re: crime stories :] 04.08.18, 16:14
              yes, mam taką samą ocenę "Dextera", jak Ty :] w sumie, podziwu to godne, że udało im się przeciągnąć ten serial aż do 8 sezonu, nie sądzisz ? :] momentami mocno musieli "szyć", żeby np. uwiarygodnić sytuację, w której siostra Dextera nadal nie wie nic o jego "hobby", mimo że już parę razy, na zdrowy rozum, powinna przynajmniej zacząć go śledzić; sprytnie włączali nowe postaci, m.in Hannę Mc Kay o której wspominasz :], to trzeba im przyznać, cóż : widownia dopisywała, ratingi sugerowały, że na serialu wciąż można zarobić, więc pisano kolejne sezony :}

              czy to nie jest tak, że gros tworzonej tzw. sztuki, od książek, przez malarstwo po seriale telewizyjne, to nie są właśnie produkty na zapotrzebowanie ? :]

              świetnie by było, gdyby pojawiły się te seriale w otwartych kanałach, zgadzam się z Tobą :]

              PS : Czesi zaczynają już reklamować jesienną ramówkę, ma być "Młody papież" i kolejna seria "Labiryntu", ale na razie są same obrazki, zadnych tytułów, więc trudno mi powiedzieć, czy to będzie sezon 2, o którym wspominaliśmy już, że wyszedł jak dotąd na DVD, czy może sezon 3. Kiedy będę wiedział coś więcej o szczegółach tych planów - dam od razu znać :]
              • mala_ciekawostka Re: crime stories :] 04.08.18, 16:24
                No właśnie, też mam wrażenie, że w przeciąganiu "Dextera" (i innych niektórych seriali również albo wskrzeszaniu jak np. "Z Archiwum X" głównie chodziło o pieniądze;) Masz rację, to często są to produkty na zapotrzebowanie:)

                Koniecznie daj znać, jaki sezon "Labiryntu" dadzą!:)
                • grek.grek Re: crime stories :] 05.08.18, 09:22
                  cześć, Mała Ciekawostko :]

                  o yes, kasa najpierw. Ale tak sobie pomyślałem, że... widz, który zżył się z bohaterami jest w stanie wiele znieść i zaakceptować.

                  sam się na tym przychwyciłem, w paru sytuacjach ;] A Ty ?

                  ofk, z punktu widzenia obiektywnego obserwatora, który ogląda seriale dla ich jakości i poziomu, niektóre momenty finałowych sezonów bywają nieznośne, w końcu... sami też przecież orientujemy się, że zbyt dobrze nie jest, tyle że umiemy często nad tym zapanować, prawda ? :]

                  dzięki ! dam znać, oczywiście ! :] będę pisał, co i jak, no i może trochę opowiem ? :]
                  • mala_ciekawostka Re: crime stories :] 05.08.18, 09:58
                    Cześć:)

                    Ja też tak mam, pierwszy lepszy przykład: "Z Archiwum X":)) Wszystko zniosę, wszystko wytrzymam w przypadku tego serialu;)

                    Dokładnie, obiektywnie widzimy różne niedociągnięcia, ale nam to nie przeszkadza;)

                    Super:) Oby to był kolejny sezon, a nie powtórka pierwszego - musisz go wtedy opisać, koniecznie:)!
                    • grek.grek Re: crime stories :] 05.08.18, 10:07
                      :]]

                      o właśnie ! dlatego zawsze staram się powściągać przy krytyce nawet najmniej udanych sezonów seriali czy sequeli filmów :]] z jednej strony, skok na kasę jest widoczny z lotu ptaka nawet, ale z drugiej... dla wielu prawdziwych miłośników - jest to filmowe święto i przyjemnośc kontaktu z ulubionymi bohaterami.

                      yes ! :]

                      dzięki ! Będę się starał jak najlepiej poradzić sobie z tym zadaniem ! :]]
    • grek.grek 17:00 Kultura "Jak utopić doktora Mraczka" [powt] 03.08.18, 10:40
      żyje sobie rodzina wodników, nazwiskiem Wasserman, na oko takich samych ludzi jak inni, ale jednak ani takich samych, ani chyba jednak nie ludzi w ścisłym tego słowa znaczeniu ;]

      ich kamienica ma zostać zajęta, z powodu starości i zalania, a oni sami przeniesieni zostać mają do nowoczesnego, suchego mieszkania , słowem : dla Wodników : tragedia !

      familia podejmuje więc niezbędne działania, by fatalny los odwrócić : przede wszystkim muszą pozbyć się doktora Mraczka, urzędnika który podjął decyzję o ich wysiedleniu i nadzoruje cała procedurę. Jego następca chętnie pójdzie Wassermanom na rękę, jesli tylko dopadnie stołka, który Mraczek zwolni.

      zabawne kino ! poczciwe efekty specjalne wodników wychodzących z wszelkiego rodzaju otworów kanalizacyjnych, przemiany człowieka w karpia oraz cała seria zgrabnie przeprowadzonych pomyłek, które prowadzą do nieoczekiwanych sytuacji i pchają akcję naprzód.

      czeska surrealistyczna opowiastka z podtekstem, wszak starania wodników o pozostanie w swoim środowisku naturalnym, są niczym innym jak próbą uniknięcia asymilacji kulturowej, przymusu wyrzeczenia się własnej tożsamości, konformizmu, który ma ich stopić w jedno ze społeczeństwem tzw. oficjalnym.

      a w istocie jest to przepyszna, dobroduszna i w najlepszym guście nakręcona komedia :]

    • grek.grek 20:00 Kultura "Pod elektrycznymi chmurami" 03.08.18, 10:44
      kolejny raz i znów nie obejrzę, aaa ! ;] najpewniej.

      mam nadzieję, że Wam się uda ! :]

      rzecz się dzieje na prowincji we współczesnej Rosji, a wątek główny kręci się wokół przerwanej budowy monumentalnej wieży czy wieżowca ?, który pozbawia miejscową ludność pracy i... marzeń ?

      szkielet wieżowca wygląda na symbol upadłego komunizmu, a poszczególne postaci snujące się na filmowej scenie wokół niego mają chyba za zadanie oddawać zagubienie wielkiej części rosyjskiego społeczeństwa, które pozbawione celu, który wmawiano mu przez tak wiele dekad, nie może się odnaleźć w nowej rzeczywistości.

      musi to być niezwykle zajmujący film.

      Mam nadzieję, że uda się Wam zobaczyć ! :]
    • grek.grek 20:00 Puls "Człowiek pies" 03.08.18, 10:51
      zły gangster przygarnia azjatyckiego chłopca, sierotę, i robi z niego... tytułowego psa : szkoli w sztukach walki i tresuje na zabójcę.

      po latach prowadza go na smyczy [i tak dobrze, że nie chodzi on na czworaka] i szczuje nim nieuczciwych kontrahentów albo niewwygodną konkurencję.

      wrażliwą nutę w zdominowanym chłopaku-"psie", budzi kontakt z niewidownym stroicielem fortepianów, dzięki niemu zabawka gangstera podejmuje staranie o uczłowieczenie samego siebie.

      stroiciel i gangster rywalizować będą zatem o duszę bohatera, choć z tego co pamiętam gangster jakoś tak mało subtelnie się do tego zabiera, aczkolwiek... człowiek wychowywany na "psa' posiadać musi jakieś cechy lojalności właściwe temu gatunkowi wobec swojego pana/opiekuna, zatem jest co przezwyciężać.

      jesli potraktować rzecz całą na gruncie realizmu, to tak sobie wygląda, ale jeśli odłożyć to "spsienie", smycz i inne przerysowania, wychodzi z tego całkiem zgrabna metafora chwaląca rolę sztuki w życiu człowieka, a może nawet całej ludzkości.

      plus karate kung fu w wykonaniu pana Jeta Li ';] i aktorstwo Boba Hoskinsa [gangster] oraz Morgana Freemana [stroiciel]
    • grek.grek 20:10 Polsat "Gwiezdne Wojny.Imperium kontratakuje 03.08.18, 10:57
      byłem w kinie na "Imperium..." ! pewnie z 6 lat miałem, góra 8, nic nie pamiętam, choć kino pamiętam bardzo dobrze, jaka szkoda, ze już nie istnieje, że filmów nikt tam już nie wyświetla, że nie ma komu inwestować w ten przybytek, miastu tym bardziej. Ech !!!

      2 Oscary.

      nadal złe Imperium próbuje spacyfikować dzielnych rebeliantów, którzy zakładają bazę w śnieżno-górskich okolicznościach przyrody, na planecie Hoth.

      to w "Imperium..." Luke pojedynkuje się z ojcem, Lordem Vaderem, prawda ?

      ależ mistrzowska rzecz, spróbuję obejrzeć choć część, a co tam ! z zasady nie oglądam filmów, na które spóźniam się więcej niż 10 minut, ale nic to, tym razem zamierzam się włączyć do akcji ! po stronie rebeliantów, oczywiście ! ;]

      oglądacie także ? mam nadzieję !! :}
    • grek.grek 20:10 TVP2 "Terminator" [1984 r.] 03.08.18, 11:04
      no to TVP konkurencję tworzy :]

      "Terminator", jakby nie było, ma swoją markę, film z 1984 roku, ale wciąż ogląda się nieźle, efekty dobre, a jednocześnie film nie jest nimi przeładowany, nie przytłaczają akcji, która skupia się na próbach dopadnięcia przez przybyłego z przyszłości The Terminatora ;] Sary Connor, która ma urodzić syna, w przyszłości przywódcę buntu ludzi przeciw maszynom [więc do tego dojdzie, ze to my przeciw nim, a nie one przeciw nam, chociaż chyba najpierw to one przeciw nam jednak ?].

      jest więc sensacja, jest futuryzm, futurologia, jest kino dzisiaj już kultowe.

      I pytanie : czy maszyny już dziś nas nie zdominowały ? niby my je kontrolujemy, używamy ich, ale czy to że bez nich niemal nie możemy się obejść nie dowodzi, że to one naszym życiem zarządzają ? :]

      Polski dystrybutor premierowo tłumaczył "Terminatora" jako "Elektronicznego mordercę", ciut to zabawnie brzmi, ale...kiedy się zastanowić, jak to inaczej przetłumaczyć ? :] Nie ma chyba lepszego odpowiednika, a kto wówczas wiedział, że tytułu najlepiej nie ruszać i zostawić tak jak jest w oryginale ? I tak dobrze, że nie zdecydowano się np. na... "Czeladnik" ? ;]
    • grek.grek 23:00 Kultura "Nie jestem twoim murzynem" 03.08.18, 11:29
      wspaniały dokument.

      rzecz polega na czytaniu przez narratora, którym jest aktor Samuel L. Jackson, fragmentów eseju autorstwa Jamesa Baldwina, afroamerykańskiego literata, który szykował się do napisania ksiązki, w której połączyłby losy i poglądy aktywistów walczących o prawa czarnoskórych w Ameryce : Martina Luthera Kinga, Malcolma X i Medgara Eversa.

      Baldwin nie skończył ksiązki, napisał 30 stron, ale i bez finalizacji mają one swoją wartośc i rangę, porusza w nich szereg istotnych wątków dotyczących pozycji czarnych w Stanach i sposobu budowania stereotypowego obrazu czarnoskórego w oczach białej większości.

      Cytaty są ilustrowane odpowiednimi zdjęciami, filmami i obrazami, a film uzupełniają fragmenty występów Baldwina : na uniwersytecie czy w telewizji, gdzie w błyskotliwy sposób bronił swoich poglądów w róznych dyskusjach.

      szczególną rangę mają te passusy, w którym Baldwin mówi o sobie, że jako małe dziecko wszędzie, w filmach, w popkulturze, w społecznym dyskursie, widział białych bohaterów, czarnych sługusów i złoczyńców, i doznał szoku na wieśc, że sam jest czarny, a nie biały, co jego zdaniem było udziałem mnóstwa czarnych dzieciaków w przed- i powojennej Ameryce.

      opowiada o kształtowaniu takiego wizerunku czarnego przez kulturą masową, ale też opisuje swoje spotkania z ww. aktywistami, którzy w komplecie zostali zastrzeleni przez biaałych zamachowców, a także stawia ważne tezy, np. taką, że Ameryka musi w końcu uznać wkład czarnoskórych w budowę ogólnego dobrobytu i pozycji kraju w świecie, bo jeśli tego nie zrobi, jeśli będzie ich spychać na margines, to ryzykuje, że 15-20 % społeczeństwa będzie żyło w niechęci do ogólnych norm, zasad i reguł, niejako poza zbiorowością, a to zagraża nie wszystkim, a przede wszystkim : jest niegodne.

      nie brak obrazów prześladowań jakich doznali czarni Amerykanie, wisielców, ofiar linczów, bicia, brutalnych pacyfikacji uczestników pokojowych manifestacji, zabójstw motywowanych rasowa nienawiścią, to smutna karta nie tylko historii Ameryki, ale i całego świata cywilizowanego.

      wspomniana zostaje Dorothy Counts, pierwsza czarna dziewczyna, która poszła do liceum w Charlotte, i spotkała się z szykanami, pluciem, szarpaniem, wyzwiskami. Same zdjęcia są przejmujące.

      padają tytułu i fragmenty filmów, które służą jako przykłady do analizy sposobu przedstawiania czarnych przez popkulturę, fragmenty reklam american dream, gdzie idealna rodzina to białe małzeństwo z dwójką białych dzieci w domku na przedmieściach,

      przypomniany zostaje fakt, że mieszane małzeństwa były obiektem ataków i agresji otoczenia, że czarny chłopak ryzykował życie próbując wyjśc na randkę z białą dziewczyną, nie brakuje także cytatów z raportów FBI, która śledziła Baldwina i sporządziła jego "portret psychologiczny", w którym przedstawia go jako "potencjalnie niebezpiecznego wichrzyciela", podczas gdy Baldwin jakiego widzimy, to skromny, niepozorny, przyjazny czarny mężczyzna, którego największą "zbrodnią" jest inteligencja i oczytanie, które zresztą, jak sam wspomina, zawdzięcza swojej nauczycielce.

      oskarża telewizję z jej kretyńską tzw. rozrywkę, oskarza obojętnośc i tępotę przekazywaną w szkołach, oskarża Amerykę o martwicę duchową, a Zachód jako taki o brak moralnego autorytetu.

      I ma rację.

      Pytanie tylko, czy to o czym mówił James Baldwin, to przeszłośc ? Ameryka niby daleko, ale postawy rasistowskie i ksenofobiczne, obłuda i moralne dno nie dotyczą tylko jej, to powszechne schorzenie, u nas też coraz bardziej widoczne w ostatnich latach.

      wspaniały dokument, z zasłużoną nominacją do Oscara.

      reżyseria Raoul Peck.

      mogę tylko gorąco zachęcić do obejrzenia ! :]

    • grek.grek 16:55 Kultura "Na nabrzeżach" 04.08.18, 09:40
      wybitne kino.

      stocznia, szefowie związków zawodowych powiązani z mafią, zabójstwo robotnika i jego świadek, chłopak który do tej pory trzymał się swojego brata, kolegi tych złych, ale teraz może przejść na dobrą stronę, wykazać się charakterem i położyć kres patologicznym związkom mafijno-związkowym, decydującym o losie całej rzeszy robotników, jeśli tylko w sądzie złoży zeznania obciązające morderców.

      bohater jest byłym bokserem, ma mocne poczucie przegranego życia, mentalnie tkwi w beznadziei, nie wie co ze sobą począć i jak zachować się w tej opisywanej sytuacji.

      wspomagają mu nowo poznana dziewczyna, siostra tego robotnika zabitego w dokach, i mądry ksiądz, wygłaszający do robotników kazania o potrzebie zrzucenia jarzma ucisku, parę lat później pewnie uznano by go za komunistę ;].

      Marlon Brando w niezwykłym aktorskim występie, za który dostał Oscara, pokazuje archetypiczną męskośc zmieszaną z pierwiastkiem kobiecej wrażliwości; mistrzowska reżyseria Elii Kazana - też oscarowa, oscarowy scenariusz Buda Schullberga i pięć innych Oscarów.

      wybitny film, surowe, piękne przestrzenie podmiejskich doków [tytułowe "nabrzeża"], knajpy, wspaniale filmowane sceny we wnętrzach, doskonały drugi plan aktorski, niezwykły finał - film bez słabych momentów, bez słabych punktów.

      perfekcja !
    • grek.grek 20:00 KUltura 'Sekrety i kłamstwa" 04.08.18, 09:59
      kolejny kanoniczny film :]

      tym razem okoliczności przyrody brytyjskie, bo reżyseruje Mike Leigh i to emblematyczna dla jego kina opowieść, trochę jak telenowela, przystępna i bezpretensjonalna, a jednocześnie dogłębnie opisująca środowisko społeczne, jakieś formy kulturowej przynależności, z taką trochę czeską manierą życzliwości, chociaż chwilami iskry się sypią.

      tutaj mamy czarnoskórą okulistkę, Hortensję, panią elegancką, wykształconą, która po latach postanawia odnaleźć swoją biologiczną matkę.

      okazuje się nią Cynthia, pani w średnim wieku, raczej bez zawodu, mieszkająca w czynszówce i nie przejawiająca ani dobrego gustu ani ambicji kulturalnych, no i... biała !

      zanim jednak obie panie się spotkają, możemy popatrzeć na to, jak wygląda życie Cynthii, która mieszka z [drugą, młodszą] córką, w widoczny sposób podązającą śladami matki i urządzającą sobie życie na jej podobieństwo, ciągle się z nią sprzecza, niezmiennie narzeka, utyskuje i biadoli, generanie jej życie wygląda na porażkę, niekoniecznie dlatego, że się nie "dorobiła", ale dlatego że nie sprawia jej żadnej przyjemności i satysfakcji.

      spotkanie z Hortensją jest dla Cynthii najpierw niezręczne, potem jednak coraz bardziej zbliża się do córki, a ona - w cudowny sposób dobrodusznie przyglądając się słabościom matki - nie daje jej ani przez moment odczuć, ze dzieli je tak wiele, że w istocie pochodzą z róznych klas społecznym, nie wytyka jej także, że oddała ją do adopcji, moze dzięki temu Hortensja nie poszła w jej ślady, zdobyła wykształcenie i pozycję finansową.

      wybitna jest scena uroczystego rodzinnego spotkania, na które zostaje zaproszona Hortensja, a zamienia się ono w jedną wielką awanturę, rozliczenia i wyciąganie trupów w szaf. Kapitalna, długa, doskonale rozegrana sekwencja. Katharsis familijne :]

      cóż, rewelacyjne kino, koniecznie warto obejrzeć :]

      Złota Palma w Cannes 1996, wiele nominacji oscarowych, kapitalna rola Brendy Blethyn, dzięki której Cynthia, kiczowata i nieogarnięta, wykazuje jednocześnie taki potencjał potrzeby bliskości i przyjaźni, że jej relacja z opanowaną i taktowną Hortensją [Marie Jean-Baptiste] prezentuje się absolutnie ponadczasowo. Tak wyglądałyby telenowele, gdyby ambicje ich twórców i widowni sięgały nieco wyżej ;]
    • grek.grek 20:00 TVN "Cast Away : Poza światem" 04.08.18, 10:06
      czy oglądaliście ?

      współczesna robinsonada, a w jej centrum jegomość, który w normalnym życiu robił karierę, pracował ponad siły i zaniedbywał rodzinę.

      no i po katastrofie samolotu ląduje sam jeden na bezludnej wyspie i musi sobie radzić, bo obecności Piętaszka scenariusz nie przewiduje.

      tam daleko, hen, wszyscy uznają że facet zginął razem z innymi pasażerami samolotu, bliscy zapominają o nim, ale jemu nigdy nie mija pragnienie powrotu do świata.

      I podczas tego wyspiarskiego bytowania ma czas przewartościować swoje podejście do życia, ludzi i rodziny.

      Robert Zemeckis reżyseria, Tom Hanks główna rola, no i chyba efektowne fotografie przyrody rajskiej wyspy ? :"]
    • grek.grek 20:00 Puls "13 dzielnica" 04.08.18, 10:10
      przyszłośc Paryża : zamknięta dzielnica , w której rządzą gangi, handel bronią i narkotykami, policja dba raczej o to, by cała ta aktywność nie wyszła poza mury owego getta niż żeby zaprowadzać tam jakieś porządki.

      sytuacja się zmienia, kiedy przestępcy wchodzą w posiadanie kodów do rakiet nuklearnych. Wtedy dopiero rząd decyduje się wysłać tam agentów, którzy pomogą odzyskać kontrolę nad wydarzeniami.

      dużo parkouru, muzyki hip hopowej, "stylówy" ulicznej ;], no wartka akcja. Nic złożonego, ale ogląda się nieźle :]
    • grek.grek 20:05 Polsat "Karate Kid" z 2010 r. 04.08.18, 10:18
      to remake chyba ?

      oryginał był, rzecz jasna, z lat 80-tych :]

      chłopiec z Ameryki przeprowadza się do Chin [matka dostała pracę w Pekinie, dziwnie brzmi, wydaje się, ze kierunek migracji jest chyba odwrotny ? ;), na miejscu nie mozę się zaadaptować w środowisku szkolnym, i nie tylko, ale znajduje mentora, która uczy go sztuk walki, ale, co jeszcze ważniejsze, takze cennych wartości etycznych i dobrych manier oraz sympatii dla kultury chińskiej.

      trochę inaczej było w oryginale chyba ? to znaczy, tego culture clash między Chinami i Ameryką nie było ? ;]

      No i w remake'u nie ma pana Miyagi, a bez pana Miyagi, czyli Pata Mority, to już zupełnie inna bajka... ;].

      ale może warto spróbować, kto wie :]

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka