Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2018 - 10 (vol. 96)

30.09.18, 22:07
aaa tak już dziś troszkę wcześniej zostawiam, żeby było gdzie pisać od rana :)
Obserwuj wątek
    • grek.grek Polska mistrzem świata 01.10.18, 09:25
      no i siatkarze mistrzami świata :]

      obroniony tytuł, rewanż na Brazylii na Igrzyska, same plusy :], zwłaszcza że na wiosnę piłkarzom nie wyszło, więc pod siatką toczył się nierówny pojedynek o polską chwałę w sportach zespołowych, heh.

      Maniu, Czcigodni, jestem pewien, że oglądaliście ten mecz ! jakie wrażenia, jakie to były emocje ?! :]

    • grek.grek aleee... 01.10.18, 09:28
      ... przy okazji cały program został zmieniony, z tego co zauważyłem ? mecz poszedł na Jedynce, a na Dwójce już o 20:00 zaczeły się "Wielkie oczy" Tima Burtona, które pierwotnie zaplanowane były na 22:55.

      no nic, przyczyna była wyjątkowa i szczególna, raz na parę lat, więc... wybaczamy, nieprawdaż ? ;]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Ostatni legion" 01.10.18, 09:34
      ostatnie dni potęgi Rzymu, wewnętrzne podziały i barbarzyńcy u bram, zmierzch imperium.

      I na tym tle rozgrywa się akcja, w której chodzi o rozpaczliwe próby zahamowania upadku, jakie podejmuje zupełnie nieletni, a dokładnie : 12-letni, prawowity cesarz, wraz z pomocą wiernych przyjaciół. Fundamentem kontrofensywy przeciw barbarzyńskiej inwazji ma być tytułowy legion z Bretanii, w poszukiwaniu którego wyruszają.

      brzmi egzotycznie, trochę jak próba rewizji historii, ale może być niezłe, w obsadzie m.n Ben Kingsley i Colin Firth.
    • grek.grek 20:20 Kultura "Geniusz" odc. 4 01.10.18, 09:37
      jak zawsze : fabuła jest znakomicie streszczona i opisana przez Siostrę, odcinki są w archiwum, zdecydowanie warto przeczytać ! :]

      a dziś odcinek 4, w którym w grę zaczyna wchodzić opus vitae bohatera, czyli teoria względności.

      świetnie, że Kultura nie omieszkała kupić tego serialu.

    • grek.grek 21:00 TVP1 "Przerwanie działań wojennych" teatr 01.10.18, 09:42
      spektakl z 2009 r., reżyseria Juliusz Machulski.

      na podstawie opowieści/relacji Kazimierza Iranka-Osmeckiego "Ostatni akt", bo rzecz dotyczy opisu negocjacji warunków poddania się, kapitulacji, powstania warszawskiego, Iranek-Osmecki brał w tym czynny udział, stał na czele polskiej strony.

      w obsadzie : Piotr Fronczewski, Adam Woronowicz, Marek Kalita, Krzysztof Stelmaszyk.
      • grek.grek "Przerwanie działań wojennych" - wrażenia ;] 02.10.18, 11:40
        Czy oglądaliście, Czcigodni ?

        wg mnie - świetny spektakl, aktorsko oczywiście znakomity, ale i fabularnie niejednoznaczny, choć peanów na cześć AK niemieccy oficerowie wyrazili tyle, że ho ho !, momentami brzmiało to wręcz nadskakująco.

        Cała niemal akcja rozgrywa się w czterech ścianach przytulnego mieszkania, w jakimś pałacyku ziemiańskim, gdzie czterej polscy emisariusze i niemiecki generał z oficerami negocjują warunki kapitulacji powstania warszawskiego.

        Trzeba rozstrzygnąc i ustalić kilka podstawowych kwestii : czy Polacy będą mieli prawo wyjść z bronią i flagami ? Kiedy i które ulice niemiecka armia będzie mogła przejąć ? Jak i czy rozebrać barykady uliczne [Niemcy mają w tym interes, bo do miasta dobijają się już Rosjanie i trzeba poprawić szlaki komunikacyjne] ? Czy chcący zostać w mieście warszawiacy będą mieli zagwarantowane takie prawo ? Jak zorganizować ewakuację i zapewnić humanitarne traktowanie cywilom ?

        Kto ma konwojować i rozbrajać Polaków ? Emisariusze obstają przy tym, by odebrano takie prawo oddziałom narodowościowym, które zabijały bezpardonowo ludnośc cywilną, oraz równie bezwzględnym oddziałom SS.

        No i wreszcie - kluczowa jest kwestia przyznania AK statusu "kombatantów", co w myśl konwencji wojennych ma zapewnić żołnierzom nietykalność. Polska strona domaga się także podobnego statusu dla żołnierzy wszystkich organizacji zbrojnych broniących Warszawy. Niemiecki generał dziwi się, ze występują o to w imieniu np. komunistów, ale Polacy są nieugięci, w tej walce nie liczyła się ideologia, stawali przecież ramię w ramię do boju.

        W pewnym momencie Polacy zauważają, ze tutaj generał tytułuje AK "bohaterami", a radio propagandowe III Rzeszy nazywa ich "bandytami", jak to pogodzić ze sobą w kontekście przyznania statusu kombatantów ? Geneerał łapie więc za słuchawkę, dzwoni do pionu propagandy i robi im awanturę, żeby przestali majaczyć o tych "bandytach".

        generał von dem Bach co i rusz musi tłumić irytację, kiedy polscy negocjatorzy nie zgadzają się na pierwotne propozycje i trzeba ustalać kompromisy, ale i sam gra sprytnie, próbując skłonić Polaków, by w tekście umowy znalazł się zapis o kapitulacji całej polskiej armii, a nie tylko oddziałów broniących Warszawy. POlska strona nie daje się jednak na to nabrać. Tak samo jak grzeczenie i z klasą, ale odmawiają mu spotkania z gen. Borem-Komorowskim, słusznie chyba podejrzewając, że z takiego spotkania generał mógłby już nie wrócić.

        Von dem Bach aż sypie komplementami pod adresem AK i obrońców Warszawy, podkreśla własne polskie korzenie [urodził się pod Tczewem, wychowywał go polski ksiądz], w luźnej rozmowie z Irankiem-Osmeckim porusza m.in temat kobiet, wyrażając podziw dla ich waleczności, i wspominając złapaną łączniczkę, której zaproponował wolnośc, ale w zamian za doręczenie dowództwu listu z propozycje rozejmu, a ona odmówiła, bo uznała, że taka "misja" byłaby poniżej jej godności.

        Próbuje dodać, ze kobiety walczące tracą swoją kobiecość, i ze niemieckie panie nigdy by na to sobie nie pozwoliły, ale kiedy Osmecki oponuje, że limitujący kobiece funkcje społeczne do "kuchen, kirchen und kindern" model niemiecki nigdy nie musiał mierzyć się z realiami walki obronnej, no i że kobiety w AK pełniły rolę tylko łączniczek i sanitariuszek, Bach wycofuje się ze swoich stwierdzeń i nawet kobiecości im dodaje z uznaniem.

        Tak więc, Niemcy stawiają propozycje, Polacy oponują, rzeczowo i z godnością wysuwając racjonalne argumenty za zmianą zapisów, i obie strony ucierają jeden kompromis za drugim, aż w końcu tekst idzie do przepisania na czysto i do podpisu.

        Pomiędzy rundami negocjacji, generał zaprasza Polaków do stołu, są kanapki, biszkopty, herbata, ale pierwszy kęs przychodzi z trudem : a jesli chcą nas otruć ? Czy wypada od wroga przyjmować ?

        generał czuje się w całej sytuacji jakby swobodniej, może to pochodzenie arystokratyczne pozwala mu na to, a może usposobienie i pozycja zwycięzcy ? POlacy zachowują się powściągliwie, godnie, są opanowani, a obie strony tytułują siebie per "proszę pana", albo wedle szarży oficerskiej, bo poniżej pułkownika nikt tutaj nie schodzi.

        Koniec końców porozumienie zostaje podpisane, w świetle fleszów zaproszonych fotografów.

        Generał proponuje polskim emisariuszom nocleg, ale oni chcą już jechać. Wychodzą do samochodu, razem z niemieckimi oficerami, a przed domem stoi wojsko niemieckie i salutuje. Przedziwna sytuacja, jak musieli się wtedy poczuć, prawda ? W ogole, przez cały czas, i aktorzy świetnie to pokazują, polscy negocjatorzy mają pewien dyskomfort obcowania z dostojnikami armii, która przecież najechała Polskę, zniszczyła Warszawę, wygrała z nimi walkę, nierówną, ale jednak. Trzymają się godnie, ale ani razu nie uśmiechają się, ani razu nie wchodzą z von dem Bachem w jakieś przyjazne stosunki, nie okazują mu więcej grzeczności niż wymaga norma.

        Po podpisaniu aktu kapitulacji von dem Bach znów komplementuje AK, przeprasza za wypaczenia i zbrodnie m.in SS [najpierw, podczas negocjacji czuł się '"dotknięty" sugestiami, że jego dawna formacja mogłaby zrobić to, co się jej zarzuca, ale dostaje papiery dowodzące, ze jednak do aktów zbrodni wojennych doszło, i zamyka się], wyraża nadzieję, ze cała polska armia się podda.

        Iranek-Osmecki mówi tylko o tym, że poddali się z powodu fatalnej sytuacji ludności cywilnej. Dziękuje generałowi za uczciwe podejście do całej sprawy i zyczy mu, aby w przyszłości sam, negocjując warunki poddania się jego armii, trafił na równie wartościowych partnerów.

        Von dem Bach zapewne wie, ze Osmecki przewiduje przyszłośc, w istocie wojna została przegrana już dawno temu.

        Trzeba też dodać, ze w paru miejscach generał popisał się niesłychanym tupetem, choćby sugerując, że zrujnowana i wykrwawiona przez niemieckie wojsko, Polska powinna przyłączyć się do Niemiec w obronie Europy przed Rosjanami.


        w finale widzimy zdjęcia archiwalne z wyjścia polskich oddziałów powstańczych z Warszawy.

        świetne aktorskie występy : głównie Piotra Fronczewskiego/Osmecki i Krzysztofa Stelmaszyka/von dem Bach, pozostali bohaterowie raczej niewiele mówią, no i ciałem grają też w ograniczonym zakresie, bo głównie siedzą, a na twarzy mają niewzruszoną skromność i godnośc osobistą.

    • grek.grek 21:20 TVP Kultura "Kino kontra potwory" 01.10.18, 09:49
      dokument o tym, jak rodziło się kino science-fiction w Ameryce lat 50-tych.

      temat stał się modny, bo następował rozwój technologii, literatura chętnie się nim zajmowała, telewizja również, zainteresowało się kino.

      I o tym jest ten film, jesli wierzyć zapowiedziom, o związkach s-f z kulturą; ciekawe, czy powiedzą coś o tym, że lękach i niepokojach, jakie z czasem te "gwiezdne wojny' zaczeły budzić w społeczeństwie, wiecznie straszonym potencjalną katastrofą nuklearną, wyścigiem zbrojeń z ZSRR, a wszystko po to, by nie protestowało, gdy majątek szedł z kieszeni podatnika na kolejne projekty wojskowe, czyli do kieszeni niezmiennie potęznego lobby zbrojeniowego ?

      coś jak u nas dzisiaj, tylko nam się na razie nie wciska, że dostaniemy atomicą ;]
    • grek.grek 21:35 Puls "Rambo III" 01.10.18, 09:54
      Rambo polityczny ;]

      dawny straumatyzowany weteran wojenny, teraz w Afganistanie ramię w ramię z dzielnymi mudżahedinami przeciw bez wyjatku perfidnym i złowrogim Rosjanom.

      jakoś 30 lat później Rambo nie staje po stronie mudżahedinów, kiedy wojują ;] Ale to zrozumiałe, poniekąd... no może nie do końca... raczej mniej niż bardziej... wcale !

      piękne zdjęcia gór pakistańsko-afgańskiego pogranicza, kręcone w Meksyky ;], niezawodna muzyka Jerry'ego Goldsmitha i niezłe tempo akcji, szpikowane propagandą polityczną, przez co film prezentuje się dość miernie przy oryginale "Pierwsza krew". I pomyśleć, ze oba filmy dzieli jakieś 6 lat.


      • maniaczytania Re: 21:55 TVP2 "Syn" odc. 2/10 06.10.18, 14:28
        ten odcinek był dużo spokojniejszy w akcji, niewiele posunęło się do przodu ;)

        Eli ze swoim synem przesłuchują pojmanego zięcia Garcii (złapali go przy tym wybuchu szybu) - próbują z niego wydobyć informacje, na czyje zlecenie to było i gdzie jest planowany kolejny atak. Eli jest bezlitosny, tortury wyszukane (ech, naprawdę parę razy się 'wzdrygłam'), np. obcina mu ... ucho, brr. Jego syn ma więcej litości. Po tym, gdy wyciągają z niego, co się dało i wiadomo, że niczego więcej nie wie, syn Eli'a pod osłoną nocy w tajemnicy przed ojcem, wywozi go z posiadłości chcąc go wypuścić nad rzeką. Każe mu wyjechać jak najdalej i nie wracać, ma zapomnieć o żonie i dzieciach. Niestety zięć Garcii nie wykorzystuje szansy i rzuca się na Pete'a. Szamotanina, którą wygrywa Pete, zabijając tego drugiego. Grzebie go nad brzegiem rzeki.
        Zarysowany jest kolejny nowy wątek - Eli ma jeszcze jednego syna - Phineasa, który chyba romansuje lub flirtuje z żoną brata. W którymś momencie ona nawet mówi do niego, że wyszła za niewłaściwego brata i chce, żeby razem uciekli.

        No i na koniec wątek retrospekcyjny, w którym obserwujemy, jak Eli jest poniżany i poszturchiwany przez indiańskie dzieci / młodzież, szczególnie przez jedną dziewczynę. Jest np. zawieszony nad ogniskiem, stopy zaczynają mu się przypalać, 'zabawę' przerywa dopiero jego indiański opiekun - Toshaway. Później namawia go zresztą, żeby postawił się dziewczynie. No i na koniec jest scena, gdy Eli bije się z dziewczyną powalając ją na ziemię, reszta dzieci uznaje go wreszcie za 'swojego', dziewczyna wściekła odchodzi.

        Chyba to wszystko, choć była jeszcze rozmowa Eli'a z Garcią.
        • grek.grek Re: 21:55 TVP2 "Syn" odc. 2/10 06.10.18, 16:41
          dzięki, Maniu ! :]

          nieźle rozwija się ten serial, ciekawe wątki, dobrze splecione to wydobywanie zeznań za pomocą radykalnych metod perswazji z powrotem do dzieciństwa, gdzie bohater, na to wygląda, nauczył się sięgania po nie, a może : został nauczony.

          wygląda to jeszcze bardziej interesująco, jeśli uznać, że cała okolicznośc wskazuje na to, ze pionierzy Dzikiego Zachodu i ojcowie kapitalizmu zawdzięczają swój sukces m.in Indianom, którzy padli pierwszymi, i największymi ofiarami, tego bezwzględnego dążenia.

          interesujacy wątek romansowy, czyżby zaangażowana w niego pani nie chciała mieć nic wspólnego z tym "bardziej kochanym" synem, gdyż podejrzewa go o wspólnotę mentalną z ojcem, którego ona się obawia albo brzydzi się nim ?

          co też wydarzy się w 3 odcinku ?

          Maniu, będę, będziemy, wygladać Twojej relacji, oraz relacji z kolejnych odcinków ! :]
    • grek.grek 23:15 Kultura "Kret" 01.10.18, 10:07
      nie macie wrażenia, że ten film w Kulturze, to tak na urodziny pana Wałęsy ? ;]

      koniec końców jednak, na końcu pojawia się pytanie : czy można zrozumieć historię nie będąc wówczas w jej uchwycie ?

      czy mozna oceniać zachowanie ludzi, nie będąc poddanym tej samej presji ?

      o tym myśli syn głównego bohatera, kiedy patrzy na ojca w finałowej scenie, to jest moment zastanowienia, z którym chyba każdy, kto porywa się na ocenę tamtych wydarzeń i postaw, musi się zmierzyć.

      mam jednak intuicję, ze dla wielu najważniejsze będzie to, że w filmie okazuje się, iż dawny opozycjonista donosił na kolegów, oskarżenia były prawdziwe, a jego życie od dawna było w garści byłego oficera SB, który szantazował go teczkami z dokumentacją jego agenturalnych powiązań.

      w pewien sposób, może niechcący ?, film potwierdza zatem teorie zwolenników spisku przy Okrągłym Stole : że po 89 roku Polską rządził układ z Magdalenki, że liderzy opozycji, a później urzędnicy państwowi, podejmowali decyzje pod wpływem swoich uwikłań z dawnym systemem.

      ale i tu pojawia sie pytanie : dobrze, a a nawet jeśli, to co ? jaka była alternatywa ? wojna domowa ?

      czy aż tak źle na tym wyszliśmy jako państwo ? czy gdyby nie wałkowano tego tematu, to w ogole kogokolwiek by to obchodziło ?

      no i najważniejsze : czy rozgrywki ambicjonalne podstarzałych "solidarnościowców" powinny organizować życie polityczne, przyszłość następnego pokolenia Polaków ?

      oni sami nie dadzą sobie tego przetłumaczyć, tam już nie ma z kim rozmawiać, ale najgorsze, ze podczepia się pod to część dziennikarzy i historyków średniego pokolenia, by na tym budować swoje wątpliwej jakości karyjery.

      no cóż, poleciałem w politykę, ale film ten absolutnie z polityką jest związany :]
    • grek.grek 23:30 TVN "Piraci z Karaibów. Na krańcu świata" 01.10.18, 10:15
      Hej ha/kolejkę nalej/hej, ha/kielichy wznieśmy/to zrobi doskonale/morskim opowieściom ! ;]

      szanta owa ma jakieś 64 zwrotki ;], i ta zacytowana jest jedną z nielicznych, które nie zawierają niecenzuralnych, acz wesołych, nawiązań, sugestii i objawień ;]

      "Piraci..." odsłona kolejna, świetne kino przygody, z największym hipsterem wśród piratów i najznakomitszym piratem wśród hipsterów.

      zdjęcia Dariusza Wolskiego, muzyka Hansa Zimmera, no i budzęt rzędu 300 mln dolarów, bagatela !

      ale od dawna inwestycje w ten biznes są pewne i bezpieczne, film przyniósł niemal miliard zielonych prezydentów dochodu !

      w 2017 "Zemsta Salazara", najnowsza odsłona przygód pirackich, znów była rekordowo chętnie oglądana, w kasach kinowych widownia zostawiła ponad 800 mln.

      jesli zdrowie dopisze, to zapewne prędko ten statek do portu nie zawinie ;]

      a niech tam, do stu tysięcy beczek śledzi !, niechaj płynie po morskiej krainie i radośc daje publice kinowej, zwłaszcza młodzieżowej ;]

      hej ho !

      • grek.grek 21:45 TVN "Piraci z Karaibów.Na nieznanych wodach" 06.10.18, 10:18
        dzisiaj znów "Piiraci...", tym razem mozna sie z nimi wybrać na "Nieznane wody", oczywiście w towarzystwie sporych ilości rumu oraz wyraźnie będącego pod jego wpływem kapitana Sparrowa, pirata nietypowego, a jednocześnie być może jakże prawdziwego, a już na pewno aktualnie ikonograficznego :]

        Tym razem kapitan odrzuca propozycję legalnej pracy dla Korony Brytyjskiej , wpada od razu w kłopoty i przymuszony przez innego wybitnego pirata - Czarnobrodego, wyrusza na poszukiwanie Fotanny Młodości, która dla jego nowego "kolegi" ma znaczenie fundamentalne.

        w ogóle, na szlaku poszukiwań Fontanny robi się całkiem tłoczno, ponieważ jest ona celem dwóch innych wypraw.

        w tle jeszcze łowy na łzę syreny czy na zatopiony wrak okrętu, klątwy i inne elementy pirackiej mitologii, tutaj wcielone w życie ;]

        reżyseruje Rob Marhsall, obsada pierwszorzędna z , a jakże !, Johnnym Deppem na czele, muzykuje Hans Zimmer, fotografuje Dariusz Wolski, a inwestor wyłożył całe ćwierć miliarda dolarów, żeby to kino przygody było wystawne, dbało o detale i wszyscy mieli komfort pracy oraz radość przy odbiorze czeków ;]

        recenzenci złośliwie piszą, że "Piraci..." idą na dno, ale widownia wyraziła inne zdanie, film zarobił ponad miliard ;]

        jeśli publiczność bawiła się dobrze, są to pieniądze zarobione absolutnie uczciwie :]

    • grek.grek 23:10 Super Polsat "Zmartwychwstanie Adama" 01.10.18, 10:24
      główny bohater przed wojną był komikiem.

      trafił do obozu koncentracyjnego, i został tam zabawką w rękach komendanta, kimś na podobieństwo psa i klauna w jednym, przeszedł upokorzenie i utratę godności osobistej.

      po wojnie, mieszka w Izraelu, w ośrodku dla ofiar Holocaustu, gdzie uchodzi za optymistę mocno stąpającego po ziemi. W istocie jednak, wciąż zmaga się z przeszłością i balansuje na krawędzi emocjonalnego rozpadu.

      w takich okolicznościach poznaje małego chłopca, sierotę, i poświęcając mu czas, opiekując się nim, biorąc za niego odpowiedzialność, znajduje zbawienie dla samego siebie.

      temat zawsze trudny i delikatny, reżyseruje Paul Schrader, scenarzysta "Taksówkarza", "Wściekłego byka" czy "Ostatniego kuszenia Chrystusa" oraz reżyser ponad 20 filmów.

      główna rola : Jeff Goldblum, jest Willem Dafoe, jest Derek Jacobi, jest Moritz Bleibtreu.
    • grek.grek Późną nocą filmy się złocą vol. 2 ;]] 01.10.18, 10:30
      w październiku zapewne też złocić się będzie okazale ;]

      dzisiaj :

      0:55 TVp2 "Wielkie oczy", zapowiadane wczoraj, i zaskakująco wyemitowane wcześniej niż zakładano

      1:25 Kultura "Pułapka", pastisz kina noir, w przeuroczych okolicznościach przyrody nadmorskich plaż, z niezłym klimatem, cytatami z kina światowego, no i z cameo Leona Niemczyka w roli amerykańskiego gliniarza; świetna zabawa kinem, wyraźnie niedoceniona, skoro leci w srodku nocy, hehe...; w głównej roli niezawodny Marek Kondrat oraz plaża, drewniana willa i zieleń nadmorska, wśród której bohater spotyka kobietę swoich marzeń oraz wplątuje się w intrygę kryminalną, a także łapie się na wędkę, mimo że w ogole nie przypomina ryby, a przynajmniej nie takiej jadalnej ;]

      no i grecki "Park", dzisiaj o 2:50, wciśnięty w ramówkę w godzinach, które, można by zażartować, będąc miłośnikiem czarnego humoru, służą docenieniu martyrologii kinomanów gotowych poświęcić się dla obejrzenia ambitnego kina ;]


    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Superprodukcja" 02.10.18, 09:44
      haha, no to jest interesujący film ;]

      pewny siebie, wygadany szalenie krytyk filmowy zostaje "poproszony" przez mafiosa o napisanie scenariusza, a wkrótce także o wyreżyserowanie filmu; i nie chodzi o wiekopomne dzieło artystyczne, ale o prostą komercyjną historyjkę, taką żeby młoda żona pana mafiosa mogla sobie w niej zagrać główną rolę.

      I pan krytyk wpada w panikę, bo raz, że siedzi pod kluczem i właściwie staje się więźniem swojego "dobroczyńcy", a dwa : absolutnie nie ma pojęcia, jak się scenariusze filmowe pisze, nie mówiąc o reżyserowaniu filmów.

      pierwszorzędna komedia, przy której, tak coś czuję, ze śmiechu i uciechy zwijali się w fotelach kinowych wszyscy reżyserzy, a płonęli rumieńcem wstydu krytycy, bo faktycznie ich robota jest tyleż potrzebna i ważna, co prowokująca do podejrzeń, że są po prostu niespełnionymi filmowcami, którzy nie nadawali się do robienia kina, więc postanowili przy nim zostać, ale w roli zupełnie odwrotnej, co i rusz dając upust swoim uprzedzeniom, zwłaszcza wobec kina polskiego.

      reżyseruje Juliusz Machulski, który akurat na kiepskie recenzje chyba nie narzekał zbyt często ?

      świetny jest Piotr Fronczewski jako nowobogacki gangster znad Wisły, dobrze do niego pasuje Rafał Królikowski, dzielny krytyk o lansiarskim imieniu-ksywie "Yanek", przedstawiony jako maminsynek i chuchro, któremu nieustannie ziemia zapada się pod nogami ;]

      świetnie zdjęcia Edwarda Kłosińskiego, a ozdobą jest sekwencja, w której Krystyna Janda, jako Krystyna Janda, udziela lekcji aktorstwa niezbyt lotnej żonie pana mafiosa - klasyka ! ;]
    • grek.grek 20:00 TVN7 "Wykonać wyrok" 02.10.18, 09:52
      jeden z filmów ery VHS ;] to były czasy... ech !

      pan Van Damme gra policjanta, który incognito udaje się do więzienia o zaostrzonym rygorze, zeby przeprowadzić śledztwo w sprawie zagadkowych śmierci kilku więźniów.

      oczywiście, w środku styka się ze ścianą milczenia, musi nawiązać kontakty, szybko przysparza sobie wrogów, a przede wszystkim przeciwko sobie ma kierownictwo, które, im bohater bliżej jest rozwiązania sprawy, tym bardziej nastaje na jego zdrowie i życie, oczywiście nie własnoręcznie, ale za pomocą swoich sługusów. Wiadomo, że cały ten układ chodzi na pasku kogoś z zewnątrz.

      o co w nim chodzi ?

      warto się przekonać :]

      lepszy jest to film, niż by się mogło wydawać; wracam czasami do tych hitów from VHS Era, podchodzę do nich z całym bezlitosnym krytycyzmem na jaki mnie stać ;] i najczęściej ze zdziwieniem stwierdzam, że to są naprawdę niezłe filmy, rzecz jasna : w swoim gatunku, w swojej branży, niemniej : zazwyczaj spodziewam się gorszych wrażeń niż te, które mnie spotykają.

      sentyment tylko czy jednak coś w tym jest ? ;]

      u Was też tak to działa, kiedy wracacie do filmów z dzieciństwa ? :]
    • grek.grek 20:00 Puls "Igrzyska śmierci" 02.10.18, 10:06
      TVP i Puls ścigają się w konkurencji : kto częściej pokaże "Igrzyska..." ? ;]

      niezły film, bez dwóch zdań, ale w ostatnim roku puszczany właściwie bez przerwy.

      świat przyszłości podzielony na bogaty KApitol, zamieszkiwany przez elitę, oraz biedne Dystrykty, gdzie pracują na dobrobyt Kapitolu i własną nędzę masy robotnicze, świat jak z "Kapitału" Marksa.

      raz do roku Kapitol urządza Igrzyska, do których z każdego Dystryktu losuje się dwójkę młodych ludzi, a potem wszyscy 24-ro walczą między sobą, aż tylko jeden pozostanie przy życiu. I tego jednego czeka lepsze życie, gdyż sukces jest przepustką do wygodnej egzystencji na kapitolińskich salonach.

      cały ten układ, rzecz prosta, umożliwia fakt, że Kapitol posiada aparat przymusu i terroru w swoich rękach, a Dystrykty nie mają ze sobą kontaktu, więc trudno im wzniecić wspólnie powstanie.

      główna bohaterka zgłasza się do tych Igrzysk sama, w zastępstwie młodszej siostry, więc od razu zyskuje zainteresowanie, a potem bierze udział w całej reklamie i promocji tych "zawodów" na Kapitolu, gdyż tam traktowane są one jak reality show, wydarzenie "sportowe", świetna rozrywka dla wypomadowanych mieszkańców, którzy jakoś muszą zapełniać sobie czas, skoro na ich dobrobyt zasuwają w pocie czoła robotnicy.

      kino wystawne, z przekazem, aktorzy nieprzypadkowi, akcja wartka, choć wiadomo, że główna bohaterka jest tam po to, by wygrać, ale w finale nie brakuje zaskoczeń i interesujących rozwiązań fabularnych, a poza tym ciekawe jest to zderzenie dziewczyny z biednych "przedmieść" z przepychem i blichtrem świata, o którym zaledwie dotąd słyszała; i to zapewne same złe rzeczy, a tutaj widzi szałowo odzianych ludzi, z których niejeden okaże się dla niej miły i pomocny.

      w sumie : very good :]

      I powstaje pytanie : kiedyż wreszcie któraś telewizja pokaże ostatnią część całej sagi, czyli "Kosogłos, część 2" ? ;]

      I czy to będzie na końcu tego "okrążenia" czy czeka nas jeszcze kilka powtórek poprzedzających 3 filmów ? ;]
      • grek.grek 20:05 Polsat "Ślad" [ serial ] 09.10.18, 09:34
        dziś kolejne 2 odcinki.

        czy oglądacie, Czcigodni ?

        kiedyś Polsat miał "Falę zbrodni", kilka odcinków zahaczyłem, był to całkiem nienajgorszy serial kryminalno-policyjny; może ten nowy też ma swoje zalety ?
    • grek.grek 20:20 Kultura "Genitrix" [teatr] 02.10.18, 10:13
      spektakl z 1988 roku.

      pan mieszka z matką i służącą w bogatym domu, kontrolowany przez obie kobiety, które dzięki temu realizują swoją potrzebę władzy, a może i toksycznej miłości.

      dnia pewnego pan oznajmia, że się żeni, wybranką jest guwernantka; po ślubie zamieszkują razem w domu pana młodego, a matka [z pomocą służącej] wypowiada żonie wojnę o synowskie uczucia.

      czy to komedia ? dramat ? komediodramat ?

      na podstawie sztuki Francoisa Mauriaca, w głównych rolach : Jerzy Bińczycki, Ryszarda Hanin, Halina Gryglaszewska, Beata Paluch.

      reżyseria Irena Wollen.

      awansem gratuluję Kulturze pomysłu sięgnięcia do archiwum :] Oby częściej.
      • grek.grek "Genitrix" [teatr]- wrażenia ":] 03.10.18, 11:05
        Czy oglądaliście, Czcigodni

        wg mnie - pierwszorzędny spektakl, głównie dzięki wspaniałym aktorom.

        Jako się rzekło w opisie : 50-letni Ferdinand mieszka z matką Felicją i, od 57 lat służącą w ich domu, gosposią Marią.

        Matka sprawuje nad Ferdinandem aksamitną władzę, czyli niby pan jest człowiekiem wolnym i niepodległym, ale matka wpływa na niego w niemal każdej dziedzinie życia. Ferdinand zaczynał karierę w polityce, ale zrezygnował, bo matka mu ją wyperswadowała, chciał się żenić, ale matka go powstrzymała sugerując, że brak mu pojęcia o zdradzieckiej naturze kobiet, które tylko czyhają na mężczyznę, by go oplątać i zdusić.

        Ale oto Ferdinand poznaje młodszą od siebie guwernantkę MAtyldę i bierze z nią ślub, stawia matkę przed faktem dokonanym. Wygląda to na niedojrzały akt buntu niedojrzałego mężczyzny, który w ten sposób próbuje zaznaczyć swoją niezależność.

        Matka wita synową obcesowo i oschle, i tak też ją traktuje. Matylda, młoda i energiczna, nie składa broni i wiedząc, że nie ma nic do stracenia, podejmuje walkę o... kontrolę nad Ferdinandem ? tak przynajmniej może to zabrzmieć, gdy rozmawia z Marią, którą częstuje czekoladkami, jakby chciała zaskarbić sobie jej przychylność.

        Ferdinand nie wykazuje oznak uczuć wobec żony, wygląda na to zresztą, ze oboje wzięli ślub z rozsądku : on, żeby matce pokazać, iż ma własne zdanie, a ona - jak później wyzna : bo widziała w tym swoją szansę życiową, przy czym nie kochała Ferdinanda nawet przez minutę.

        Matylda próbuje zbuntować męża przeciw matce, ciągle mu wypomina, że jest pod jej butem, że nic tutaj, w tym pięknym, ale niezbyt przyjemnym domu, nie należy do niego, że w istocie jest całkowicie bezbronny, pozbawiony ambicji i stłamszony.

        Efekt osiąga przeciwny do zamierzonego : Ferdinand zamiast się matce przeciwstawiać i brać stronę żony, przechyla się na stronę matki i wkrótce Matylda staje się ofiarą ostracyzmu ze strony ich obojga. Jej próba wyzwolenia Ferdinanda z podległości matce, kończy się zacieśnieniem więzów między nimi.

        Matylda traci dziecko, popada w chorobę, aż w końcu umiera. Felicja raz jeden zagląda do jej sypialni, aby odbębnić obowiązek, i pyta : czy jej czegoś nie trzeba, wiedząc, ze Matylda zaprzeczy, bo niczego od niej nie przyjmie, nawet gdyby miało to kosztować ją życie. No i tak to się zresztą kończy.

        Ferdinand ma wyrzuty sumienia po śmierci żony. Nawet jeśli lekarz przekonuje go, że nie ma w tym ani cienia jego winy, a matka powtarza to bez przerwy. Ferdinand ma po prostu moralnego kaca giganta. NIe można go oderwać od łózka Matyldy, klęczy i wpatruje się w jej twarz.

        Odsuwa się od matki, ponoć wyczynia jakieś histerie na pogrzebie [wiemy to tylko z rozmowy Felicji z Marią, bo akcja nie wykracza poza cztery ściany domostwa], a później nie je, tylko zdawkowo rozmawia z matką i wpatruje się mechanicznie w zdjęcie Matyldy.

        W tym właśnie okresie czasu Ferdinand zdobywa się na asertywność, parę razy wyprasza władczym tonem matkę z pokoju, gwałtownie umie jej zaprzeczyć, kiedy wg niego źle się wyraża o zmarłej jego żonie.

        Kulminacja następuje podczas rozmowy, w której Ferdinand próbuje matce przypisać odpowiedzialność za śmierć Matyldy. Matka nie wytrzymuje i zwala winę na niego; mówi : "znam cię od 50 lat, i ja jedna wiem, jak jesteś nieznośny, ile krwi umiesz napsuć, więc wiedziałam, ze to długo nie potrwa" i dodaje "wystarczyło ci pół roku, by ją wykończyć..." za co Ferdinand policzkuje ją.

        cdn
        • grek.grek Re: "Genitrix" [teatr]- wrażenia ":] 03.10.18, 11:33
          Zaraz jednak wpada w szloch i kładzie głowę na kolanach matki, a ona głaszcze go po głowie. "Zawsze będę przy tobie", powiada.

          Wraca temat śmierci ojca i brata Ferdinanda. Po latach, Ferdinand zaczyna rozumieć, dlaczego matka nie płakała po ojcu i powiedziała "Teraz zaczyna się nowe życie", w domyśle : lepsze. Bo wreszcie mogła mieć Ferdinanda dla siebie, na wyłączność, jego uczucia, a może i jego życie ? Jej pierwszą decyzją wówczas, było zabranie syna z internatu szkoły, do której wysłał go ojciec. Od tej pory już nigdy się nie rozstali.

          Ten związek jest nie do przerwania, nie do naruszenia, rzucony o podłogę, odbija się i wraca do właściwej formy. Ze strony matki jest to... miłość ? Ze strony syna : przywiązanie ? Patologiczne ? Toksyczne ? A może przeciwnie wręcz : w tej relacji jest absolutna siła naturalnego związku matki i jej dziecka ?

          Tak więc, po okresie buntu, związanym z żałobą po Matyldzie, Ferdinand znów jest synem swojej matki, ale matka źle zniosła te ostatnie miesiące i to ona zaczyna słabnąć, wygląda gorzej, nie jest już tak chłodna, władcza i wyniosła, czym zapewne maskowała wewnętrzne lęki przed możliwością utraty swojego syna, może przed samotną starością, nie tyle pozbawioną jego obecności, co świadomości, że jego uczuć nie ma już na wyłączność, musi się nimi dzielić z inną kobietą.

          Co ciekawe, w tym okresie żałoby, oboje szukali wsparcia u Marii : oboje pragneli się upewnić, ze zrobili co w ich mocy, by Matylda nie umarła, choć oczywiste jest, ze oboje przyczynili się do jej śmierci.

          I ta współwina tylko zacieśnia ich na moment rozluźnione więzi. Są mocniejsze niż kiedykolwiek. Wg mnie, na tym polega mistrzostwo tekstu, wszystko co się dzieje między bohaterami potwierdza ich związek, stanowi on całość, której nie sposób naruszyć w żaden znany ludzkości sposób, każdy gest, słowo, wydarzenie ostatecznie staje się spoiwem dla tej relacji, bez względu na intencje i moralny wydźwięk.

          Matka mówi "Kochasz mnie, kochasz swoją starą matkę", a Ferdinand odpowiada : "Ona mi tak podpowiada, ona tu jest, czuję jej obecność", mówi o Matyldzie. I to być może zwycięstwo Matyldy zza grobu.

          I faktycznie, świadoma utraty wyłączności uczuć syna - Felicja umiera, a Ferdinand wpada w cichą rozpacz i w ostatnim słowie, stojąc pośród skał, wyznaje swoją miłośc do niej, tytułując ją "genitrix' - "rodzicielką", sugerując że siła wiążąca matkę z synem jest wydarzeniem spoza sfery ludzkiej psychiki i emocji, czymś co nie podlega negocjacji, zmianie, sytuuje się w porządku niemalże boskim.

          A zatem : śmierć matki teoretycznie czyni go wolnym, lecz w istocie teraz właśnie popada on w całkowitą niewolę, nigdy już nie wyjdzie spod jej cienia, jej postać cementuje się w jego umyśle, co potwierdza jego myśl, że "im dalej są od nas ludzie nam najbliżsi, tym potężniejszy ich wpływ i nasza do nich miłość. Obecni nie mają racji, wbrew temu co się mówi : rację mają nieobecni".

          wybitne aktorstwo Jerzego Bińczyckiego, chłodnej, posągowej, ale tylko po to, by uwypuklić ukrytą wrażliwość i lęk bohaterki, Haliny Gryglaszewskiej - Felicji; stonowana i skromnie na drugim planie Ryszarda Hanin/Maria oraz Beata Paluch przekonująco grająca gasnącą w oczach i z kazdą chwilą coraz bardziej pewną swojej klęski Matyldę.

          Akcja rozgrywa się w pokojach domu wytwornego, ale pozbawionego ornamentyki, ducha, tonącego w cwierćciemnościach, doskonale oddającego klimat relacji między postaciami i ich emocjonalnych rozterek.

          świetne !

          oby Kultura częściej sięgała do archiwalnych zbiorów, zawsze wychodzi to jej na dobre :]

    • grek.grek 21:40 TVP1 "Kompania X" odc. 4/8 02.10.18, 10:16
      już 4 odcinek.

      może choć jeden udałoby się nam obejrzeć i zrecenzować ? ;]

      akcja ma miejsce w czasie II wojny światowej, a tytułowa Kompania, to zespół agentów na terenie całej Europy wykonujący rozmaite zadania na rzecz, oczywiście, aliantów.

      tym razem : szukają zaginionego porucznika RAF, którego samolot został zestrzelony nad Francją.


    • grek.grek 21:55 TVN7 "Ucieczka z Los Angeles" 02.10.18, 10:28
      oryginał, w którym bohater uciekał z Nowego Jorku, to też był chętnie oglądany film w czasach VHS-owych :]

      Snake Plissken, z opaską na oku, był bohaterem niejednej opowieści ;]

      W pierwowzorze Snake szukał zaginionego prezydenta, którego wehikuł awaryjnie lądował w kontrolowanym przez zorganizowaną przestępczośc NYC.

      W remake'u zmieniają się tylko szczegóły ;]

      akcja dzieje się w przyszłości, czyli w roku... 2013 ;], kiedy zniszczone trzęsieniami ziemi Los Angeles zostało kolonią karną, a właściwie odciętym od świata miejscem zesłania rozmaitej maści przestępców.

      I nikt by się więcej tym towarzystwem nie interesował, gdyby nie fakt, że wchodzi ono w posiadanie broni masowego rażenia, a to za sprawą córki prezydenta Ameryki, która wykrada ją i zawozi tej całej czeredzie przyjemniaczków.

      rząd musi wysłać kogoś, kto niepostrzeżenie wykona akcję i rozbroi bombę. Tym kimś jest cyniczny i sardoniczny policjant Plissken. Oczywiście, rząd ubezpiecza się na okoliczność ewentualnej zdrady, więc Snake nie ma za wiele czasu na dylematy pt : A może przyłączyć się do tamtych ? Poza tym, jest cynikiem, ale jest też gliną z krwi i kości.

      ofk, Kurt Russell w głównej roli, ofk John Carpenter reżyseruje, a budżet wyniósł okrągłe 50 mln.

      recenzje były chyba jednak słabe, ew. reklama nieprzesadnie trafiona, albo też zadziałała poczta pantoflowa i w sumie film nic nie zarobił, a nawet stracił, bo box office wyniósł ledwie 40 mln.

      może na rynku DVD odbił sobie część strat ? ;]
    • grek.grek 21:55 Kultura "Serce do walki" [na bis] 02.10.18, 10:41
      świetny film !

      ani to komedia romantyczna, ani komediodramat, ani prosta obyczajkówka", film jedyny w swoim rodzaju.

      młodzian Arnaud, szukający swojego miejsca w życiu, po śmierci ojca, pracując w rodzinnej firmie budowlanej, pewnego dnia poznaje intrygującą Madeleine, dziewczynę z dobrego domu, marzącą o karierze w wojsku.

      Z wolna, ukradkiem, ale stopniowo nawiązują ze sobą kontakt, i kosztem zajęć w firmie, Arnaud pomaga jej w treningach i zaciągnięciu się na obóz wojskowy, a nawet postanawia jej w nim towarzyszyć.

      postaci, zwłaszcza Madeleine, są świetnie napisane, aktorzy grają bezbłędnie, a cała konstrukcja ma postać spotkania charakterów, osobowości, temperamentów, ludzi którzy niekoniecznie pasują do otoczenia, chłopak do swojego brata, szefa firmy, a Madeleine - do wojskowej rutyny, gdzie nie można myśleć i improwizować, co jest dla niej rozczarowaniem, bo nigdy nie sądziła, ze tak to wygląda z bliska, przez całe życie sądziła, ze do kariery w wojsku wystarczy tęzyzna fizyczna.

      odkrywają więc swoje miejsce w świecie, redefiniują swoje myślenie o życiu, a możę pogłębiają tylko poczucie, że wciąz muszą szukać ?

      I jest to zabawne momentami, inteligentne w rozmowach i zaaranżowanych scenach, w finale prawie ironiczne. świetne !


    • grek.grek 22:00 Stopklatka "Agora" 02.10.18, 10:54
      cenny poznawczo, wystawny, doskonale nakręcony film.

      akcja ma miejsce w 391 roku w Aleksandrii, gdzie religia zyskuje coraz większy poklask tłumów, a ludzie nauki stają się mniejszością narażoną na prześladowania; punktem kulminacyjnym całej awantury staje się splądrowanie i podpalenie Biblioteki Aleksandryjskiej przez zbuntowaną tłuszczę.

      w centrum całej historii są losy Hypatii, filozofki, pasjonatki astronomii i matematyki, do końca stojącej na straży świata, który ulega rozpadowi.

      znakomite sceny zbiorowe, imponujące dekoracje [starożytny Egipt, wiadomo], trudne wybory i uczuciowe zawirowania kilkorga głównych bohaterów, świetna główna rola Rachel Weisz, równie dobre role wspierające [Davus/Max Minghella, Ammonius/Ashraf Barhom], reżyseria Alejandra Amenabara, no i tragedia swoista zawarta w samej wymowie filmu, bo jak inaczej nazwać upadek świata postępu i wiedzy w starciu z fanatyzmem i szowinizmem mas zarażonych irracjonalnymi wizjami.

    • grek.grek 22:40 Historia "Miasto 44" 02.10.18, 10:58
      chętnie pokazywany, ale po to w końcu powstał.

      zaskakujący rozmach, wiele świetnie napisanych scen, upiornych momentami, ale jednocześnie uderzająco realistycznych, panoptikum wojennego koszmaru, krwi, zwłok, łuny nad miastem, pożarów, ruin, zgliszczy, umazanych sadzą twarzy, samosądów, chaosu moralnego. Żadnych laurek, chociaż trzeba uznać, ze dwojgu głównym bohaterom udaje się zachować przywoicie aż do końca.

      duże osiągnięcie polskiego kina, wg mnie.
    • grek.grek 22:55 Puls "Połączenie" 02.10.18, 11:03
      pani pracująca w infolinii odbiera telefon od napadniętej we własnym domu i porwanej dziewczyny, próbuje jej pomóc, ale kontakt się urywa, a kilka dni później dziewczyna zostaje znaleziona martwa. Pani przeżywa traumę i decyduje sie zmienić profil swojej pracy w firmie : zostaje przewodniczką dla wycieczek i szkoli rekrutów.

      któregoś dnia jest świadkiem, jak jedna z telefonistek odbiera dokładnie taki sam telefon, jak ona kiedyś. Znów chodzi o porwanie. Pani ulega impulsowi, przejmuje rozmowę i próbuje odkupić swoje rzekome winy - bo w istocie nie była przecież niczemu winna - pomagając porwanej.

      Akcja wyjdzie poza hangar z telefonami, od razu można uprzedzić.

      dobra rola Halle Berry, schematyczna nieco fabuła, ale za to puenta jakże zaskakująca :]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka