Capital City

IP: 195.145.215.* 22.04.02, 00:21
Pamieta ktos jeszcze ten serial?
Lubilam go nawet!
Taka polska blond aktorka grala w nim Finke-maklera, ale nie pamietam jej
nazwiska...
    • nabialowiec Re: Capital City 22.04.02, 07:53
      Jeden z pierwszych seriali w TV, który pokazywał co nieco w temacie:
      kapitalistyczne sposoby pomnażania forsy - w każdym razie znacznie więcej niż
      blichtr "Dynastii".
      W sumie to naprawdę dało się oglądać!!!
      Świetnie pomyślane postaci (na czele z Maxem Rubinem - ekstrawaganckim maklerem
      geniuszem), sensownie zaplanowana akcja (bez niepotrzebnego nagromadzenia
      taniej sensacyjności, tak charakterystycznego dla amerykańskich seriali
      obyczajowych), no i niepowtarzalny klimat londyńskiego City...
      A aktorka grająca Finkę Sirkę nazywała się chyba Joanna Kaniewska.
      • Gość: just. Re: Capital City IP: 212.160.236.* 22.04.02, 11:49
        nabialowiec napisał(a):

        > A aktorka grająca Finkę Sirkę nazywała się chyba Joanna Kaniewska.

        Joanna Kańska (vel Kanska)

        • nabialowiec Re: Capital City 22.04.02, 12:28
          o właśnie, w samej rzeczy - dzięki!
          • kasiulek Re: Capital City 22.04.02, 23:04
            Ooooooooo, bardzo dziekuje za Kanska! Nie umialam sobie jej nazwiska
            przypomniec:-) Byl nie tak dawno w 'Twoim Stylu' artykul o Londynie, po ktorym
            oprowadzala wlasnie ona, zupelnie fajny do poczytania.
    • Gość: just. Re: Capital City IP: 212.160.236.* 24.04.02, 10:15
      Był tam też taki szalony Max z kucykiem z którym pracował facet (nie pamiętam
      jak się nazywał), od którego odeszła jakaś pszychiczna żona i zostawiła go z
      małym dzieckiem. Byli jeszcze tacy dwaj koledzy, którzy mieszkali razem: jeden -
      drań Jimmy, drugi - O.K. (imię coś jakby Chass... - mój ulubieniec). I była
      jeszcze Michelle - taka blondyneczka, która w ostatnim odcinku się chajta też z
      gościem z pracy (jakieś imię na "D"...).I była Hannah i Leonard, i - potem -
      szefowa Silvia (jakaś półchinka chyba...).
      Fajne to było nawet...
      • empucy Re: Capital City 24.04.02, 15:47
        > Był tam też taki szalony Max z kucykiem z którym pracował facet (nie pamiętam
        > jak się nazywał), od którego odeszła jakaś pszychiczna żona i zostawiła go z
        > małym dzieckiem.

        Ten facet był Amerykaninem sciagnietym do angolskiego banku i zreszta gral go Amerykanin, ktorego
        widuje raz po raz w drugoplanowych rolach w amerykanskich filmach.

        Jeszcze jeden facet z Capital City trafil do amerykanskiego kina (przynajmniej tak sadze).
        Jeden z tych dwoch mieszkajacych we wspolnym mieszkaniu )bodaj grajacy Chassa. Widzialem go w
        Armageddonie (jako naukowca, ktory od strony teoretycznej tlumaczyl w NASA jak rozwalic asteroide, a
        teraz w roli kapitana w ''Helikopterze w ogniu''.
    • Gość: jarek Re: Capital City IP: 195.94.206.* 26.04.02, 14:02
      moja faworytka byla blondynka jezdzaca porsche. samochod byl bardzo porysowany,
      otwierala go kombinerkami. bardzo mi imponowala!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja