Ojej, co tu wybrać 2019 - 11 (vol. 109)

    • grek.grek 20:30 Kultura "Paterson" [2016] 08.11.19, 10:18
      wspaniały film ! Jak dobrze, że jest powtórka, nawet dwie, bo następna w nocy ;]

      nie dość przymiotników, by oddać urzekający czar tej opowiastki :]

      Bohaterem jest kierowca autobusu miejskiego : skromny, spokojny dżentelmen, który w swojej codziennej codzienności,. określanej przez szereg aktywności powtarzalnych, które wszelako w swojej rutynie wciąż podlegają drobnym modyfikacjom, które tym większy wywołują reznonans, znajduje nieustannie inspirację do pisania urodziwych, bezpretensjonalnych wierszy, adresowanych prawie zawsze do swojej ukochanej dziewczyny, z którą mieszka, i chowanych do szuflady.

      Ileż tutaj znaczeń, drobnych sensów, możliwości interpretacji, poziomów zanurzenia się, coś wspaniałego, jak zwyczajnośc staje się niezwyczajnością, przestrzenią twórczej ekspresji, i jak bardzo sztuka człowieka czyni lepszym :]

      właściwie to miałem okazję pisać a'propos , nie mogę się nie odwołać do tamtych wrażeń, bo film mnie zupełnie uwiódł ;]

      [9 od góry, może się na coś przyda ?

      czekam z nadzieją na Wasze wrażenia, Czcigodni !] :

      forum.gazeta.pl/w,14,168624562,168624562,Ojej_co_tu_wybrac_2019_9_vol_107_.html?s=6#p168692443

      O, i jeszcze audycję radiową a'propos, jeśli mielibyście ochotę wysłuchać, bardzo ciekawa ! :]

      www.polskieradio.pl/7/4457/artykul/1709909,Paterson-film-o-milosci-do-drugiego-czlowieka-i-sztuki

      Klasa ! :]
      • grek.grek 2:20 [yikes !] Kultura "Paterson" [2016] 09.11.19, 12:52
        grek.grek napisał:

        > wspaniały film ! Jak dobrze, że jest powtórka, nawet dwie, bo następna w nocy ; ]

        nie dość przymiotników, by oddać urzekający czar tej opowiastki :]

        Bohaterem jest kierowca autobusu miejskiego : skromny, spokojny dżentelmen, który w swojej codziennej codzienności,. określanej przez szereg aktywności powtarzalnych, które wszelako w swojej rutynie wciąż podlegają drobnym modyfikacjom, które tym większy wywołują reznonans, znajduje nieustannie inspirację do pisania urodziwych, bezpretensjonalnych wierszy, adresowanych prawie zawsze do swojej ukochanej dziewczyny i wraz z notesem chowanych do szuflady.

        Ileż tutaj znaczeń, drobnych sensów, możliwości interpretacji, poziomów zanurze nia się, coś wspaniałego, jak zwyczajnośc staje się niezwyczajnością, przestrzenią twórczej ekspresji, i jak bardzo sztuka człowieka czyni lepszym :]

        właściwie to miałem okazję pisać a'propos , nie mogę się nie odwołać do tamtych wrażeń, bo film mnie zupełnie uwiódł ;]

        [9 od góry, może się na coś przyda ?

        czekam z nadzieją na Wasze wrażenia, Czcigodni !] :

        forum.gazeta.pl/w,14,168624562,168624562,Ojej_co_tu_wybrac_2019_9_vol_107_.html?s=6#p168692443
        O, i jeszcze audycję radiową a'propos, jeśli mielibyście ochotę wysłuchać, bardzo ciekawa ! :]

        "www.polskieradio.pl/7/4457/artykul/1709909,Paterson-film-o-milosci-do-drugiego-czlowieka-i-sztuki

        > Klasa ! :]


        Czy oglądaliście , Czcigodni ? Jakie wrażenia ? :]


        Nocny replay, od 2:20
      • grek.grek Re: 20:30 Kultura "Paterson" [2016] 13.11.19, 11:12
        tamten link do rozmowy o filmie był niewłaściwy ;]

        oto ten, o który mi chodziło wtedy :

        www.polskieradio.pl/9/396/Artykul/1714121,Paterson-film-ktory-polaczy-nawet-Polakow

        udanego odbioru, Czcigodni :]
    • grek.grek 21:00 TVN7 "Sex Story" [2011] 08.11.19, 10:23
      państwo umawiają się na związek oparty o łózkowe wygibasy, ale po jakimś czasie dociera do nich, że to jednak się nie uda, bo bez namiętności to się jakoś nie sprawdza, a kiedy chcą się rozstać, odkrywają, ze chyba się zakochali w sobie ;]

      Natalie POrtman i Ashton Kutcher w głównych rolach.

      reżyseruje Ivan Reitman.

      na Filmwebie 6.4/ 10 ;]
      • seidici Re: 21:00 TVN7 "Sex Story" [2011] 08.11.19, 10:27
        po jakimś czasie dociera do nich, że to jednak się nie uda
        Zwłaszcza, jak gra Natalie POrtman i Ashton Kutcher ;)
        • grek.grek Re: 21:00 TVN7 "Sex Story" [2011] 08.11.19, 10:44
          seidici napisała:

          > po jakimś czasie dociera do nich, że to jednak się nie uda
          > Zwłaszcza, jak gra Natalie POrtman i Ashton Kutcher ;)


          haha ! ;]
    • grek.grek 22:00 SuperPolsat "Nie ma mocnych" [1974] 08.11.19, 10:26
      komedia nad komediami ! ;]

      bateria kultowych cytatów i sytuacji, rewelacyjni panowie Hańcza i Kowalski w głównych rolach, no i ten urok dawnej polskiej wsi, którego już dzisiaj nie ma, więc trochę ogląda się go jak skansen, ale w dobrym znaczeniu tego słowa, taki folklor prawdziwy i niepodrabiany całkiem ;]

      reżyseria : Sylwester Chęciński.

      Jutro bezcenny replay, o 20:05 ;]
      • grek.grek 20:05 SuperPolsat "Nie ma mocnych" [1974] 09.11.19, 10:25
        grek.grek napisał:

        > komedia nad komediami ! ;]
        >
        > bateria kultowych cytatów i sytuacji, rewelacyjni panowie Hańcza i Kowalski w g
        > łównych rolach, no i ten urok dawnej polskiej wsi, którego już dzisiaj nie ma,
        > więc trochę ogląda się go jak skansen, ale w dobrym znaczeniu tego słowa, taki
        > folklor prawdziwy i niepodrabiany całkiem ;]
        >
        > reżyseria : Sylwester Chęciński.
        >
        > Jutro bezcenny replay, o 20:05 ;]


        otóż i replay :]
    • grek.grek 22:10 TVN "Tożsamość Bourne'a" [2002] 08.11.19, 10:35
      nie ma to jak oryginał :]

      "Bourne'ów" nakręcono bodaj cztery, ale ten pierwszy ma, śmiem twierdzić ;], kluczowe walory fabularne. Bohater nie wie kim jest, odkrywa swoje zdolności i talenty w toku szpiegowsko-sensacyjnej akcji, więc wątek psychologiczny łączy się w sposób zgrabny z dynamicznymi sekwencjami pościgów, skoków, strzelanin, pojedynków. Potem Bourne już głównie wykonuje akcje zlecone albo jest obiektem usiłowań obcej agentury. Tylko w pierwowzorze wszystko jest dla niego nowością, krok po kroku odkrywanym wzorem albo też składanymi puzzlami.

      Dobry Matt Damon w tej roli, ale wiele film zawdzięcza również występowi Franki Potente, którą mam w najlepszych skojarzeniach od czasu "Biegnij, Lola, biegnij !' Toma Tykwera :] ciekawe, że reżyser również kierował się tymi wrażeniami, kiedy proponował jej rolę ;]

      No i pół Europy na zdjęciach : Barcelona, Rzym, Paryż i Praga, która w paru miejscach udaje sam Paryż oraz Zurych ;]

      reżyseria : Doug Liman
      scenariusz na podstawie powieści Roberta Ludluma.
    • grek.grek 23:00 TV6 "Underworld" [2003] 08.11.19, 11:01

      w całkiem współczesnej rzczywistości, na obrzeżach ludzkiego świata, nieustanne boje toczą od wieków wrodzy sobie Lykanie [vel wilkołaki] i wampiry. Prezentujący się całkiem normalnie, ale zdolni do metamorfoz i obdarzeni nadzwyczajnymi zdolnościami psychomotorycznymi.

      co, znooowu ? ;']

      Trochę tak, czego nie da się ukryć, ale film posiada szereg istotnych zalet : kolorystyka - klimatyczne kombinacje odcieni niebieskiego, szarego i ciemnego [akcja dzieje się głównie nocami], interesująca zabudowa i wnętrza, oraz mistrzowsko wykonane przeistoczenia, przede wszystkim Lykanów, wyglądających naprawdę strasznie, ale jednocześnie jakże intrygująco i... jakkolwiek to zabrzmi, wiarygodnie ;] takich wilkołaków nie było od czasu "Thrillera" Michaela Jacksona, ktory sam w sobie był mini-filmem.

      jednocześnie eksploatowany jest wątek odwiecznych plemiennych porachunków, wampiry reprezentują elity , Lykanie - plebs, dawnych niewolników.

      W grze pojawia się jednak ktoś trzeci, potomek obu ras, hybryda ktorej zaaangazowanie w konflikt może zmienić jego losy. Interesuje się nim wampirzyca Selana, która probuje odkryć jego pochodzenie, a w awaryjnej sytuacji wykonuje rytuał szczególny, budząc ze snu najpotężniejszego z wampirów w swoim klanie, przy okazji odkrywając spiski wewnątrz samej organizacji.

      Brzmi może nieszczególnie, ale w trakcie oglądania składa się to w jedną całość i to nawet całkiem interesujacą, bo nawiązuje do waśni i rewolucji na tle etnicznym, ustrojowym czy wyznaniowych, których przecież w historii ludzkości od metra, a nurty separatystyczne takze dzisiaj odżywają na coraz większą skalę.

      Może trochę przemocą szukam alibi dodatkowego dla, po prostu, dobrze zrobionej fantasmagorii ;]

      grają : jakże atrakcyjna Kate Beckinsale, Michael Sheen, Bill Nighy, a zatem aktorzy bynajmniej nie podrzędni ;]

      powtorka : 21:40, TV4 - we wtorek.

      Reżyseria : Len Wiseman
      • grek.grek 21:40 TV4 "Underworld" [2003] 12.11.19, 10:21
        grek.grek napisał:

        > w całkiem współczesnej rzczywistości, na obrzeżach ludzkiego świata, nieustanne boje toczą od wieków wrodzy sobie Lykanie [vel wilkołaki] i wampiry. Prezentujący się całkiem normalnie, ale zdolni do metamorfoz i obdarzeni nadzwyczajnymi zdolnościami psychomotorycznymi.

        co, znooowu ? ;']

        Trochę tak, czego nie da się ukryć, ale film posiada szereg istotnych zalet : kolorystyka - klimatyczne kombinacje odcieni niebieskiego, szarego i ciemnego [akcja dzieje się głównie nocami], interesująca zabudowa i wnętrza, oraz mistrzowsko wykonane przeistoczenia, przede wszystkim Lykanów, wyglądających naprawdę strasznie, ale jednocześnie jakże intrygująco i... jakkolwiek to zabrzmi, wiarygodnie ;] takich wilkołaków nie było od czasu "Thrillera" Michaela Jacksona, ktory sam w sobie był mini-filmem.

        jednocześnie eksploatowany jest wątek odwiecznych plemiennych porachunków, wampiry reprezentują elity , Lykanie - plebs, dawnych niewolników, a zatem jest to całkiem pojemna znaczeniowo konstrukcja.

        W grze pojawia się jednak ktoś trzeci, potomek obu ras, hybryda ktorej zaaangazowanie w konflikt może zmienić jego losy. Interesuje się nim wampirzyca Selena, która probuje odkryć jego pochodzenie, a w awaryjnej sytuacji wykonuje rytuał szczególny, budząc ze snu najpotężniejszego z wampirów w swoim klanie, przy okazji odkrywając spiski wewnątrz samej organizacji.

        Brzmi może nieszczególnie, ale w trakcie oglądania składa się to w jedną całość i to nawet całkiem interesujacą, bo nawiązuje do waśni i rewolucji na tle etnicznym, ustrojowym czy wyznaniowych, których przecież w historii ludzkości od metra, a nurty separatystyczne takze dzisiaj odżywają na coraz większą skalę.

        Może trochę przemocą szukam alibi dodatkowego dla, po prostu, dobrze zrobionej fantasmagorii ;]

        grają : jakże atrakcyjna Kate Beckinsale, Michael Sheen, Bill Nighy, a zatem aktorzy bynajmniej nie podrzędni ;]

        > Reżyseria : Len Wiseman


        Niezmiennie zachęcam do projekcji :]
      • grek.grek 22:55 TV6 "Underworld" [2006] 15.11.19, 10:31
        sequel alias kontynuacja, w zasadzie fabuła jest drugoplanowa, wg mnie :], najważniejsze że postaci, charakteryzacja, gotycka kolorystyka i symbolika, specjalne efekty [metamorfozy wilkołaków i wampirów] i aktorzy są ci sami. Reszta może być już mniej lub bardziej fantasmagoryczna i komiksowa, aczkolwiek z pewnymi odniesieniami do zagadnień ciekawych i współczesnych [konflikty plemienne, etniczne, bunt niewolników przeciw władzy reżimowej, wykluczonych przeciw elicie, etc.].

        reżyseria : Len Wiseman.

    • grek.grek 22:35 TVP1 "Błętkina głębia" [2005] 08.11.19, 11:09
      poszukiwacze skarbów znajdują na dnie morza wrak statku, a obok niego samolot, który spadł katastroficznie był, wraz z załogą oraz... całą baterią kokainy.

      naradzają się, co też z tym fantem począć : zabrać narkotyki i sprzedać korzystnie ? Zawiadomić policję ? Zostawić tak jak jest i zapomnieć ?

      oczywiście, biały proszek należy do mafii, która już jest na tropie zagubionego towaru i w zasadzie cokolwiek zrobią państwo nurkowie, to będzie źle, bo samego świadkowania szmuglerce też gangsterka nie wybacza ;]

      grają : Scott Walker, Jessica Alba, Scott Caan
      reżyseria : John Stockwell

      na RT : 21 % z recenzji krytycznych i 57 % od widowni; ponoć scenariusz jest tak marnej jakości, że nawet urodziwe panie i przystojni panowie nie są w stanie zrekompensować negatywnych wrażeń ;] ? '
      • grek.grek Re: 22:35 TVP1 "Błękitna głębia" [2005] 08.11.19, 11:09
        a jednak "Błękitna" ;]
    • grek.grek 0:35 Polsat "Złodziejka książek" [2013] 08.11.19, 11:19
      premiera ?

      akcja ma miejsce w Niemczech podczas II wojny światowej.
      Państwo inteligenci adoptują 9-letnią dziewczynkę i uczą ją czytać, dzięki czemu kolejne lektury pomagają jej przetrwać najtrudniejsze chwile.

      ukochane ksiązki pani bohaterka zdobywa za pomocą kradzieży :]

      na podstawie powieści Markusa Zusaka, z muzyką Johna Williamsa.

      w obsadzie : Geoffrey Rush, Emily Watson, w głównej roli zaś Sophie Nelisse.

      pan recenzent Filmwebu przyznał 4/10, doceniając aktorstwo głównej bohaterki, ale odejmując za schematyzm, zbytnią "literackość" i niespójnośc stylistyczną.

      tylko 36 % z 422 konsumentów tej recenzji uznało przytoczoną argumentację, a publika w całej swej rozciągłości podwyższa notę do 7,5 / 10 :]

      na RT : ten sam konflikt - z krytycznych recenzji : 47 %, z ocen widowni : 73 % :]


    • seidici Z cyklu nowości kinowe: "Nieplanowane" 08.11.19, 11:29
      Film jak wiadomo dotyczy aborcji. Pomimo, że nie najlepiej zagrany i słabo poprowadzony, zwłaszcza w drugiej części, zasługuje na wyróżnienie budząc nadzieję, że zrobi więcej dobrego dla kobiet, niż artykuły gazety wyborczej w wysokich obcasach gloryfikujące aborcję. Licznym projekcjom towarzyszy ogromnie zainteresowanie, co stwierdziłam naocznie (2 równoczesne seanse i wszystkie bilety sprzedane - Cinema City), czyli sukces. Tak więc: "dobrze jest". Gdyby o produkcję pokusił się hollywoodzki producent, to z racji nośnej historii wyszłaby prawdziwa perła. Oczywiście jest to niemożliwe ze względów ideologicznych. Tak wiec pozostaje produkcja niskobudżetowa.

      • grek.grek Re: Z cyklu nowości kinowe: "Nieplanowane" 08.11.19, 11:39
        seidici napisała:

        > Film jak wiadomo dotyczy aborcji. Pomimo, że nie najlepiej zagrany i słabo popr
        > owadzony, zwłaszcza w drugiej części, zasługuje na wyróżnienie budząc nadzieję
        > , że zrobi więcej dobrego dla kobiet, niż artykuły gazety wyborczej w wysokich
        > obcasach gloryfikujące aborcję. Licznym projekcjom towarzyszy ogromnie zaintere
        > sowanie, co stwierdziłam naocznie (2 równoczesne seanse i wszystkie bilety sprz
        > edane - Cinema City), czyli sukces. Tak więc: "dobrze jest". Gdyby o pro
        > dukcję pokusił się hollywoodzki producent, to z racji nośnej historii wyszłaby
        > prawdziwa perła. Oczywiście jest to niemożliwe ze względów ideologicznych. Tak
        > wiec pozostaje produkcja niskobudżetowa.


        Dzięki, Pepsic ! :]

        faktycznie, spore zamieszanie jest z tym filmem, podobnie jak z "Klerem" czy "Polityką", które również nie miały najwybitniejszych recenzji kiedy chodzi o walory artystyczne, ale za to reklamę zrobiła im medialna gorączka wokół premiery ;]

        Pozwolę sobie uczynić pewną uwagę a'propos samego wątku :]

        wg mnie, środowiskom liberalnym nie tyle chodzi o zachęcanie do aborcji, ile o wolność wyboru dla kobiet, wraz z ustanowieniem europejskich standardów w korzystaniu z edukacji seksualnej, antykoncepcji, poradnictwa medycznego, dostępności zabiegów wszelakich.

        U nas jednak ideologia katolicka mocno pewne rzeczy utrudnia. Skoro już nawet zapłodnienie in vitro stało się obiektem szykan, a do Sejmu wjeżdza projekt ustawy przewidującej 5 lat więzienia za poinformowanie młodzieży szkolnej o tym, że seks moze być przyjemny, to chyba jednak cofamy sie w rozwoju zamiast dostosowywać do wymagań współczesności :"]

        • seidici Re: Z cyklu nowości kinowe: "Nieplanowane" 08.11.19, 17:23
          Jesli ktos decyduje sie na seks, to dokonuje wyboru i musi sie liczyc z konsekwencjami, a zatem?
          Ps.
          Projekt ustawy, o którym wspominasz, pokreslam obywatelski, przewiduje kary, ale za nakłanianie do seksu małoletnich.
          • grek.grek Re: Z cyklu nowości kinowe: "Nieplanowane" 09.11.19, 09:21
            seidici napisała:

            > Jesli ktos decyduje sie na seks, to dokonuje wyboru i musi sie liczyc z konsekw
            > encjami, a zatem?

            To zależy, czy ktoś do tych konsekwencji podchodzi racjonalnie :] w niemal całej Europie aborcja do 12 tyg. jest dopuszczalna, więc, mówiąc oględnie, coś w tym musi być, jakieś naukowe bezsprzeczne ustalenia muszą za tym stać. Chyba, że Europa dokonuje "holokaustu nienarodzonych", o czym mowią fundamentaliści ;]


            > Ps.
            > Projekt ustawy, o którym wspominasz, pokreslam obywatelski, przewiduje kary,
            > ale za nakłanianie do seksu małoletnich.

            Tak, ale pojęcie "nakłaniania" jest nieczytelne, można pod nie podciągnąć wiele zachowań czysto informacyjnych , a decydować będzie prokurator albo sędzia. wg mnie, to wystarczy żeby zastraszyć ludzi i w ogóle odebrać im chęć do poruszania tematu seksu, czyli zamknąć dyskusję.
        • seidici Re: Z cyklu nowości kinowe: "Nieplanowane" 08.11.19, 17:28
          Co do in vitro. Skoro 5 przykazanie - nie zabijaj znajduje sie w dekalogu, to trudno sie dziwić, ze kosciol jest przeciw.
          • grek.grek Re: Z cyklu nowości kinowe: "Nieplanowane" 09.11.19, 09:24
            seidici napisała:

            > Co do in vitro. Skoro 5 przykazanie - nie zabijaj znajduje sie w dekalogu, to t
            > rudno sie dziwić, ze kosciol jest przeciw.


            Przy zwykłym zapłodnieniu także obumiera wiele plemników, więc generalnie dla ochrony życia Kościół powinien zakazać rozmnażania się ;]
    • grek.grek "Grzesznica" via Ct2 - odc. 1, 2/ 8 08.11.19, 12:27
      Wczoraj obejrzalem pierwsze 2 odcinki [ma być łącznie 8] w CtV. Interesujący serial się zapowiada !
      Z tego co widzę, w Stanach debiutował 2 lata temu, u nas był w zeszłym roku w płatnym kanale.

      scenariusz na podstawie powieści [?] Petry Hammesfahr. Dowodzi Derek Simonds.

      Może spróbuję trochę opowiedzieć.

      Zatem : w introdukcji widzimy 30-letnią Corę [Jessica Biel]. Żona męzowi, matka małemu dziecku, synowa rodzicom męża, z którymi mieszkają i wspólnie prowadzą rodzinnę firmę, chyba meblarską.

      Normalne życie : praca, posiłki, wychowanie dziecka, wieczorem łóżkowa gimnastyka, rozmowy... ale coś nie gra na tym obrazku. I tym czymś jest wyraz twarzy i mowa ciała Cory. Tak jakby zapadła w zamyślenia, jakby stawała się nieobecna.

      I oto następuje moment krytyczny. Dzień jest letni, słoneczny, państwo idą na miejską plażę. Najpierw Cora wypływa daleko poza ograniczenia kąpieliska. Jakby chciała na pełne morze się wyrwać. Kiedy wraca, a mąż pyta, dlaczego wypuściła się tak daleko, ona mu odpowiada : "Bo tam miałam trochę spokoju".

      Na kocu parę metrów od nich siedzi czworo młodych ludzi, dwie pary. Blondynka i jej kolega obciskują się niedwuznacznie, a w pewnym momencie ona puszcza muzykę, piosenkę, mówiąc że to utwór kapeli w której jej chłopak się udziela.

      Cora słucha tego, patrzy, i coś w niej wzbiera dyskretnie. Nagle wstaje, bierze za nożyk do obierania jabłek i rzuca się na tego chłopaka. Jest bardzo agresywna. Zadaje mu siedem ciosów tym nożem. Pełno krwi. Chaos. Panika. Wrzaski.

      Mąz obezwładnia żonę. Inni plażowicze wzywają karetkę, niosą pomoc chłopakowi, ale jegomośc umiera jeszcze przed przyjazdem medyków.

      Szok ! Co się stało ? Przypomina to zabójstwo z "Obcego" Camusa.

      Policja aresztuje Corę, dowody są aż nazbyt oczywiste, świadków od metra.

      Badania wykazują, że jest poczytalna, zdaje sobie sprawę z tego co zrobiła, nie brała żadnych narkotyków. Zatem : dlaczego ? Co się stało ? Ona sama mówi tylko : "To ta piosenka...", czyli dokładnie jak Meursault : "Słońce mnie oślepiło".

      Z ramienia policji sprawę prowadzi dwóch śledczych, z których tym głównym jest AMbrose [Bill Pullman]. Dociekliwy, opanowany, racjonalny, z bystrym spojrzeniem. Prywatnie pasjonat ornitologii, z problemami małzeńskimi, razem z żoną chodzą na terapię i próbują zwalczyć kryzys we wzajemnych relacjach, które na oko nie wyglądają tak znowu strasznie. A może to jakas forma rutynowych działań w tym związku ? Nie złapałem tego jeszcze, ale to drugorzędny wątek ;] Aha, pan detektyw ma romans z dorodną panią kelnerką i możliwe iż jakieś ciągoty do masochizmu.

      Akcja odbywa się teraz na kilku planach czasowych : aktualnie, czyli po zabójstwie, oraz w ramach wspomnień poszczególnych postaci oraz głębokich retrospekcji Cory, sięgających do czasów jej dzieciństwa.

      Wychowała się w bogobojnej rodzinie, przy czym matka niezmiennie dawała jej do zrozumienia, że nie jest jej wymarzonym dzieckiem. Przede wszystkim : bardzo jej zależało na urodzeniu drugiego, a kiedy Phoebe przyszła na świat i okazało się, że choruje, matka zaprzęgła Corę do modlitw i ascezy w imię wyzdrowienia siostry. "Phoebe choruje, bo twoje urodzenie i wychowanie kosztowało mnie tak wiele sił, teraz sama musisz mi pomóc, by twoja siostra wyzdrowiała", powiada z uśmiechem matka. Co może czuć dziecko w ten sposób uświadomione ?

      Matka zamiast zdać się na lekarzy, stawia na modły,. a kiedy one nie dają rezultatu, oskarża Corę o spowalnianie boskiej interwencji. Powód ? Cora dostała czekoladę od ciotki. Ukradkiem, żeby matka nie widziała. Ukryła ją zatem, ale matka wyszperała i właśnie posiadanie tej grzesznej czekolady uznała za występek ze strony Cory, który wpłynął na pogorszenie się zdrowia Phoebe. Zupełny odlot.

      Ojciec jest jakby mniej opresyjny, ale kto wie co może jeszcze wyjść w trakcie dalszych odsłon wspomnień.

      Mąż wspomina jak poznał Corę. Stała za ladą w jakimś bistro. Od słowa do słowa, zaiskrzyło. Zostali parą, potem małżeństwem. Jeden moment byl niepokojący, teraz mu się wyświetla : podczas pierwszego seksu Cora zaczeła go dusić nogami, przez chwilę, zaraz się przywołała do porządku, ale jakiś impuls bardzo dynamicznie się w niej uruchomił.

      Policja nie ma żadnego motywu. Nie mogą dojśc, jak to się wydarzyło. Morderstwo w stanie pełnej poczytalności, a zarazem bez motywu, to zmora śledczych.

      Ambrose bierze na spytki świadków i parę światełek przebijać zaczyna przez gęstą mgłę.

      Kolega zabitego Franka, ten który był obok całej sytuacji, mówi że Frank po pierwszym ciosie chwycił Corę za rękę, ale kiedy na nią spojrzał - puścił i wtedy ona zadała kolejnych sześć ciosów. Poznał się ? Znali się ?

      Z kolei inny świadek, chyba mąż Cory, sugeruje że żona powiedziałą do dziewczyny Franka : "Już jesteś bezpieczna". Tak jakby chroniła ją przed nim ?

      A kiedy policjant mówi do Cory, że "[gdybyś współpracowała] mogłabyś wyjść i wrócić do normalnego życia", ona mu odpowiada : "Skąd pewność, ze ja chcę tam wrócić ?".

      Zatem, kilka tropów zostaje rozrzuconych. I oto co następuje dalej.

      Dziewczyna zabitego Franka mowi, że znał jakąś inną kobietę. 5 lat wcześniej. Zerwali.

      Podczas przesłuchania Cora wyznaje, że znała Franka. Mieli krotki romans. Ale on się jej wtedy przedstawił jako "JD". Poznali się w barze, była wtedy również jej koleżanka, resztę wieczoru spędzili u niego. I on jej puszczał tę piosenkę, którą słyszała wtedy na plaży.

      Cora zaszła z nim w ciążę. Próbowała się skontaktować, ale bezskutecznie. Zupełnie skołowana chciała popełnić samobójstwo albo przypadkiem wpadła pod jadący samochód. Nie odniosła poważnych obrażeń, w szpitalu stwierdzono jednak, że poroniła.

      To już jakiś trop.

      Tylko cóż z tego, skoro za moment wszystko okazuje się być kłamstwem ? świadkowie z baru pamiętają dwie dziewczyny z chłopakiem, ale chłopak był blondynem, podczas gdy Frank vel JD był brunetem. A od rodziców Franka detektyw dowiaduje się, ze syna w ogóle nie było wtedy w pobliżu, był na drugim końcu Ameryki, na stażu medycznym [był lekarzem].

      Na dodatek, żaden szpital w całym stanie nie potwierdza, że wtedy-a-wtedy przyjmował Corę. Nie ma żadnego zapisu dowodzącego, że istotnie padła ofiarą jakiegoś wypadku i odniosła kontuzję.

      Cora zeznała również, że jej rodzice nie żyją. Partner Ambrosego ustala jednak, że oboje żyją i mają się dobrze.

      W finałowej sekwencji : najpierw Cora przypomina sobie, jak tę czekoladę, o którą była taka afera, a matka kazała jej zakopać w ziemi - odkopała i zjadła ją, i to z taką mściwą miną, jakby przeciwko matce i... Bogu, którego starotestamentową wersję matka jej wciskała.

      Ambrose odwiedza Corę w areszcie. Teraz już bez żartów chce sie dowiedzieć : dlaczego zabiła ? I nie chce słyszeć o wpływie piosenki. Uważa to za nonsens.

      Cora odpiera jego naciski, aż on puszcza jej tę melodię. I ona znów nie wytrzymuje. Rzuca się na niego i zadaje serię ciosów. Dopiero strażnicy odciągają ją od powalonego detektywa.

      Wieczorem w mieszkaniu Ambrose rozbiera się do spania i przed lustrem zdejmując koszulę doznaje nagle olśnienia. Eureka !

      Natychmiast wzywa swojego partnera. Pokazuje mu ślady po ciosach Cory. Porównuje z ciosami, które zadała na plaży, gdy zabiła. Uderzała dokładnie w te same miejsca na ciele ! Zadała tych samych siedem ciosów !

      Ambrose uważa, że zrobiła to nieświadomie, sama nie wiedząc o tym że powtarza wzór.
      Na tej uwadze kończy się drugi odcinek.

      Niezły początek :]
      • grek.grek "Grzesznica" via Ct2 - odc. 3, 4 / 8 15.11.19, 11:27
        Wczoraj upolowałem kolejne dwa odcinki :]

        Przypominając : rzecz dotyczy zabójstwa, jakiego dopuszcza się w kuriozalny zupełnie sposób młoda matka i żona, Cora [Jessica Biel]. Atakuje nożem mężczyznę na plaży, wobec wielu świadków, w tym własnych bliskich. Pytanie : skąd ten ruch ? Jakby na moment straciła kontrolę, a do tego usłyszała piosenkę, która wprowadziła ją w odpowiedni stan, czegoś w rodzaju transu. Trafia ofk do aresztu, czeka na proces, przechodzi badania i przesłuchania, w retrospekcjach poznajemy jej przeszłośc, dzieciństwo i wczesną młodośc spędzone w domu zarządzanym przez matkę-dewotkę, jak z "Carrie", w cieniu choroby młodszej siostry, Phoebie, za którą Cora jest obwiniana.

        Sledztwo prowadzi bystry detektyw Ambrose [Bill Pullman], który sam funkcjonuje między żoną, a kochanką, u której znajduje zaspokojenie swoich, zasygnalizowanych, potrzeb sado-maso [w wersji light, na razie ;)].

        A zatem, staneło na tym, że Ambrose prowokuje Corę do ataku na siebie i zdumiony odkrywa, że zadała mu dokładnie tyle samo ciosów, co temu nieszczęśnikowi na plaży, w dokładnie te same miejsca. Dobrze, że nie miała noża, a tylko pięści, bo i on już by nie żył. Skąd u niej ta powtarzalność gestów ?

        Odcinek 3.

        zaczyna się więc od dociekania w tej sprawie, które przecina szybko pani doktor sądowa, która tłumaczy Ambrosemu, że to może być wynik szoku postramumatycznego.

        W retrospekcjach głębiej pokazane zostają relacje w rodzinie Cory, kiedy ma ona już naście lat. Ojciec wdaje się w romans z sąsiądką, matka w dewocji osiąga rekord świata, ale co ciekawe : młodsza siostra, chorująca niezmiennie, Phoebie okazuje się być jakże frywolna i śmiała.

        To ona namawia Corę na rzeczy w domu zakazane : czasopisma młodziezowe, w którym są wątki seksualne [Phoebie dostała je w szpitalu, od pielęgniarek i przemyciła do domu], albo jedzenie słodyczy. Kiedy matka znajduje w ich pokoju te frykasy, oskarża oczywiście Corę, w ramach ekspiacji każe jej klęczeć na grochu przez krucyfiksem i modlić się.

        Scena, w której obie dziewczynki leżą na podłodze, obejmując z obu stron krzyż z figurą Chrystusa, pijąc z butelki wino i zajadając ciastka, patrząc sobie w oczy i szepcząc modlitwę zmysłowo : jest zupełnie niecodzienna.

        Odwiedzając najpierw rodziców, a potem ciotkę Cory, Ambrose odkrywa kolejne elementy przedziwnej układanki : Cora odeszła z domu przed 5 laty, licząc sobie 23 wiosny, w zasadzie : uciekła ! Po 2 miesiącach znalazła się - nieprzytomna leżała na ulicy.

        Odnalazł ją niejaki Kaleb Walker, który okazuje się poczciwym starszym ciemnoskórym mężczyzną. Zawiózł ją do szpitala.

        Cora wyznaje Ambrosemu, że była uzależniona od heroiny, za ktorą płaciła swoim ciałem. Spędziła jakiś czas w ośrodku leczenia uzależnień.

        Ambrose odkrywa jednak, że to są albo kłamstwa albo zmyślenia : Cora niby ma na przedramionach ślady jak po aplikacji narkotyków, ale kiedy zostaje o to poproszona, nie potrafi zrobić sobie zastrzyku ! Tak jakby nigdy nie miała strzykawki w ręku.

        A lekarz z tego ośrodka, w ktorym przebywała, powiada, ze była pacjentką wyjatkową, ponieważ w odróżnieniu od zwykłej klienteli... była czysta, wyprasowana, umyta, nakarmiona i wolna od nałogu.

        Sama Cora nie ma zielonego pojęcia, gdzie spędziła te 2 miesiące. Ma dziurę w pamięci.

        KOjarzy tylko noc z 4 lipca, tę podczas której ostatni raz była, rzec by można, przytomna, ostatnią którą pamięta. Ale nie są to wspomnienia jasne i oczywiste, przypominają raczej fragmenty jakiegoś filmu Davida Lyncha : jakaś obca stopa miażdy jej mostek, więc Cora budzi się, dostaje szału i strażnicy muszą ją uspokajać, widzi jakieś wzorki, jakby obraz czy coś, migawki z dzieciństwa... Nie wiadomo ; co, z czym, do czego.

        Detektyw absolutnie wciąga się w tę sprawę, nawet broni Cory na jakimś spotkaniu ze znajomymi we własnym domu.

        W sądzie pani sędzia domaga sie od Cory podjęcia decyzji : przyznaje się do winy czy nie ? Od tego zależy dalsze postepowanie procesowe. Cora na moment odwraca się, widzi rodziców siedzących wśród widowni. Od razu rzuca : "Jestem winna". Ambrose nie przegapia tego momentu.

        Zdaje sobie sprawę z tego, że Cora nie brała nigdy narkotyków i nie płaciła ciałem, to histeryczna wersja jej matki, w którą Cora uwierzyła, kiedy próbowała wrocić do domu, ale została odtrącona i uznana za 'zmarłą".

        Inna rzecz, że jako "winna" Cora może zostać skazana na 30 lat więzienia, a proces ma się zacząc za 2 tygodnie.

        Mąż Cory szuka człowieka winnego jej dramatu. Zna część zeznań żony, bo ma w środku wtyczkę, koleżankę policjantkę.

        Wie,że Cora wspominała, iż wieczór 4 lipca spędziła w towarzystwie niejakiego "J.D". Znajduje tego gościa, jest on handlarzem narkotyków. Wdaje się z nim w rozmowę i bójkę, kiedy tamten sugeruje, że Cora za narkotyki płaciła seksem.

        W ostatniej scenie - jakby przełom : wzorki, które ciągle Cora widzi w snach i wizjach, to tapeta w jakimś pokoju. Jej wzrok wreszcie rusza z miejsca, idzie w bok, widać ten pokój, a na krześle siedzi ktoś w kominiarce.

        Cięcie.

        4 odcinek za moment :]
        • grek.grek "Grzesznica" via Ct2 - odc. 3, 4 / 8 15.11.19, 11:56
          A zatem, w odcinku 4 :

          Ambrose przepytuje męża Cory i tego "JD", o co im poszło, a kiedy się dowiaduje - JD zrzuca swoje słowa o Corze na karb brzydkich fantazji, niż czegokolwiek wspolnego z realiami. Co ciekawe, gośc chodzi o lasce, cierpi na jakieś powikłania po boreliozie.

          W retrospekcji : Phoebie namawia Corę, by wdała się w romans z chłopakiem z sąsiedztwa. I Cora robi to. Wraca i opowiada jej detalicznie, zaczynając od "Miałam dwa orgazmy". Przy okazji Cora próbuje zastopować romans ojca z sąsiadką, ale ojciec udaje że o niczym nie wie, na jej prośbę, żeby tam nie szedł - odpowiada : "tam jest awaria, muszę iśc pomóc". A jeśli ten romans, to jej fantazja, a nie rzeczywistość ?

          W rozmowie z Ambrose, Cora przyznaje się do romansu z JD. To z nim była w tym barze, 4 lipca, podczas nocy, po której nastąpiły te 2 miesiące, których nie może odtworzyć w pamięci. Ma jakąś blokadę.

          Ambrose prosi lekarkę sądową, żeby podjęła się hipnozy. PO krótkim wahaniu - pani się zgadza.

          Podczas 1 sesji Cora przypomina sobie, że w nocy 4 lipca nie była tylko z JD, była tam też eks-dziewczyna JD - Maddie. Potem razem znalazły się gdzieś w lesie, utkneły w jakimś bagnie, w miejscu z którego widziała taką wieżyczkę ze zbiornikiem na wodę.

          Te wspomnienia są rwane, fleszowe, wskakują w nie obrazki małoletniej Cory czekajacej na szkolny autobus.

          Sesja jest nagrywana, więc Ambrose podąża wskazanym tropem. Z tych niejasnych fleszów wynika, że Cora wyjechała z JD i Maddie za miasto. JD tankował. Typ auta jakim dysponował i pojemność jego baku tworzą kolejną wskazówkę, dzięki której AMbrose typuje teren, na którym tamte wydarzenia mogły się rozegrać.

          I faktycznie znajduje jedno jedyne takie miejsce w okolicy, do której JD - z tą zawartością paliwa - mógł tamtej nocy dojechać.

          W okolicy mieszka pewna pani. Znała JD i Maddie. Wynajmowali pokój. I okradli ją. A Maddie znikła znienacka, z dnia na dzień, zgadnijcie kiedy... yes, yamtej nocy sprzed 5 lat - 4 lipca. Znikła bez śladu, zostawiając wszystkie swoje rzeczy. Pani podaje te, że JD miał na nią zauważalny wpływ.

          Mąz Cory tak bardzo chce, żeby policja zamknęła JD, że nawet urządza na własną rękę prowokację i dokonuje kontrolowanego zakupu narkotyków, ktorymi JD handluje. U aktualnej dziewczyny dilera, która demaskuje go jednym telefonem do JD.

          Zaprzyjaźniona policjantka domaga się do męża Cory, żeby przyhamował, bo już raz ją wpuscił w maliny : ona mu przekazała w zaufaniu zeznanie Cory, a on zaraz zrobił z tego aferę i naraził ją na nieprzyjemności.

          Podczas 2 sesji hipnotycznej, Ambrose jest w pokoju razem z Corą. Kiedy jej wspomnienia zaczynają się intensyfikować, niepomny obietnicy złożonej lekarce - włącza się do akcji i dopinguje Corę, by nie wyłączała "transmisji".

          Wynika z tych rwanych, lynchowskich strzępków, ze Cora i Maddie utknęły w tym bagienku w lesie, ktoś za nimi szedł, z latarką, strzelajac w powietrze, one chciały uciec, ale Maddie nie mogła wydostać nóg z tego błota, w dodatku zbiera ją na wymioty i mówi, że "ktoś ją otruł", a w tle przygrywać zaczyna ta feralna piosenka... niezly mętlik, ale coś już sugerujący.

          Dodatkowo, Cora opowiada Ambrose o tym zamaskowanym człowieku i pokoju z tapetą we wzorki.

          Ambrose niezmiennie lawiruje między wzorową relacją z żoną - wspólne romantyczne kolacje z widokiem na morze/jezioro, seks, przyjmowanie znajomych - a jednocześnie spotyka się z kochanką, która spełnia jego zachcianki sado-maso, np. w sklepie widzą się nagle oko w oko, ona wymownym gestem upuszcza na podłogę karton z pomarańczami, a on na kolanach je zbiera. Potem są u niej w domu i tam zdaje się mają miejsce rzeczy bardziej dosadne, ale pokazane dyskretnie.

          Detektyw znów wybiera się w to miejsce, które, de facto - wskazała mu Cora. Jest z nim żona. Ambrose widocznie prowadzi tu śledztwo nieoficjalnie.

          Idzie dalej w ten lasek, i znajduje... stary wrak autobusu szkolnego ! To już powazny trop. POtem : oczko bagienne - zgadza się. I to mu wystarczy.

          Pojawia się ekipa policyjnych techników. W tym oku bagiennym odkrywają... lekko tylko przykrytą i pod warstwą ziemi : dłoń kościotrupa. Mocne !

          Tak kończy się ten odcinek.

          Zaletą tego serialu, póki co :], jest sugestia, że bohaterka prowadzi z otoczeniem jakąś grę, ku czemu wiedzie trop nastepujący : kiedy, w dzieciństwie, matka znajduje u dziewczynek ciastka i pisemka młodzieżowe, Cora od razu do wszystkego się przyznaje, a poźniej Phoebie zwraca jej uwagę : "Na drugi raz - kłam, Bóg i tak nas nie słucha".

          Już w pierwszych odcinkach Cora kłamała, teraz pojawia się sugestia, że próbuje tylko wypełnić dziurę w pamięci, ale jaka jest prawda - nie wiadomo. Dlaczego zabiła ? Może sama nie wie, ale jednocześnie i ona próbuje odnaleźć racjonalne powody ? A moze to jedna wielka intryga aby sie zemścić, na kim ?, za co ?

          Dużo pytań, wartkie tempo, aktorzy w formie - jest nieźle :]





    • grek.grek 12:10 Kultura "Blanka" [2015] 09.11.19, 09:41
      pełna ciepła i kolorów, ale i podejmująca problem biedy i wykluczenia dzieci w krajach biedniejszych.

      tytułowa bohaterka ma 11 lat i jest rezolutną, sprawną złodziejką, która operuje na ulicach oraz w zaułkach Manilii. Ma nawet swój gang, z którego pomocą okrada chytrze turystów, a dorabia żebractwem. Forsę ukrywa w najbezpieczniejszym miejscu : pod kapliczką Matki Boskiej. Śpi w zrobionym z kartonów "domku", a pieniądze zbiera na... kupno matki. Wie, że dorośli kupują dzieci, płacą za adopcję, więc ona chce kupić sobie matkę.

      Któregoś dnia rankiem wrzuca parę drobniaków niewidomemu muzykowi, który zbiera datki do puszki, przy okazji sprawdzając czy on widzi, a wieczorem próbuje ukraść mu tę puszkę. A on do niej : "Rano dałaś mi pieniądze, a teraz kradniesz ?".

      Cytując klasyka, jest to początek pięknej przyjaźni. Blanka interesuje się losami ulicznego grajka, odwiedza go częściej, a on zauważa, że dziewczynka ma ładny głos, więc proponuje jej stworzenie zespołu : on będzie grał swoje melodie, a ona zaśpiewa.

      Perypetii będzie wiele, a puenta taka, że rodziny nie można sobie kupić, ale można ją odnaleźć wśród całkiem obcych ludzi, którzy po prostu mają serce po właściwej stronie :]

      reżyseruje Kohki Kasei, grają głównie aktorzy naturszczycy oraz Manila, tyleż intrygująca, co groźna i pełna pułapek czyhających na wypędzone przez los na ulicę dzieci.


    • grek.grek 12:35 TVP1 "Królik po berlińsku" [2009] 09.11.19, 09:54
      Na rocznicową okoliczność :]

      w dwóch odsłonach :

      w Jedynce, 12:35
      w Historii, 22:40

      dobry dokument, którego reżyser wszechstronnie opisuje losy dzikich królików zamieszkujących okolice Muru Berlińskiego, ale w taki sposób, aby połączyć je z powojenną historią miasta, powstaniem i upadkiem Muru, dzielącego symbolicznie zachodnią Europę od wschodnich demoludów.

      Bardzo ciekawa formuła, interesujący punkt widzenia. Jesli dobrze pamiętam, tekst czyta pani Czubówna :]

      Film jest w YouTube, a był kandydatem do Oscara :

      www.youtube.com/watch?v=8S4Vqt9XJi8
    • grek.grek 16:20 Kultura "Zaćmienie" [1962] 09.11.19, 10:10
      wspaniałe kino !

      uwodzicielskie czarno-białe zdjęcia Gianiego di Venzano, subtelny nastrój pustki i znużenia wymieszany ze sztucznym rwetesem giełdowych szaleństw, wykreowany przez samego mistrza Antonioniego, piękna i depresyjna Monica Vitti w głównej roli, towarzyszy jej Alain Delon.

      I romans, który gdzieś tam leniwie raczkuje, lecz właściwie nie może się zacząć na dobre, a już się kończy, o czym zaświadcza fenomenalnie zrobiona sekwencja finałowa, kiedy to kamera przez cały dzień obserwuje w milczeniu róg ulicy, na spotkanie przy którym wczoraj umówili sie on i ona, ale żadne z nich nie przyjdzie.

      To jest świat tak urzekająco sfilmowany, bohaterowie tak atrakcyjni, a jednocześnie wszystko i wszyscy po szyję siedzą w apatii, nie mogą wykonać ruchu, są całkowicie obojętni, udają jedynie zainteresowanie i aktywność, w środku nic sie nie dzieje. Nie są w stanie zaangażować się w relację z drugim człowiekiem, próbują przykryć ten dowód marazmu ekscesami albo pracoholizmem, ale im bardziej próbuję, tym mocniej się on uwypukla.

      Wielkie piękno filmowe.
    • grek.grek 20:05 Polsat "Czarownica" [2014] 09.11.19, 10:36
      Kolejny przebój polsatowski :]

      Czarownicę gra pani Angelina, która w filmie nazywa się : Diabolina ;], a podstawą scenariusza była "Śpiąca królewna".

      Diabolina najpierw jest postacią szlachetną. Zmienia się w złą wiedźmę z powodu zawodu miłosnego, właściwie : zdrady, za którą chce się zemścić na córce mężczyzny, który się od niej odwrócił.

      w innych rolach : Elle Fanning, Imelda Staunton, Sharlto Copley.

      97 minut filmu za 180 mln dolarów ;] niezła cena za minutę , hehe.

      Nominacja do Oscara za kostiumy Anny Sheppard, chodzi chyba głównie o te rogi, z którymi paraduje pani Angelina ? :]

      pani recenzentka Filmwebu przyznała 7/10, dodając za interesujace wątki fabularne i złożoną osobowośc głównej bohaterki.

      na RT : 53 % z recenzji krytycznych i 70 % od widowni; w podsumowaniu odjęte zostają punkty za... przerost formy nad treścią ;]

      jak to dobrze, że krytykom zdarza sie oglądać dwa rózne filmy :]

      reżyseria : Robert Stromberg.
      • grek.grek 13:40 Polsat "Czarownica" [2014] 10.11.19, 09:22
        grek.grek napisał:

        > Kolejny przebój polsatowski :]

        Czarownicę gra pani Angelina, która w filmie nazywa się : Diabolina ;], a podstawą scenariusza była "Śpiąca królewna".

        Diabolina najpierw jest postacią szlachetną. Zmienia się w złą wiedźmę z powodu zawodu miłosnego, właściwie : zdrady, za którą chce się zemścić na córce mężcz yzny, który się od niej odwrócił.

        w innych rolach : Elle Fanning, Imelda Staunton, Sharlto Copley.

        97 minut filmu za 180 mln dolarów ;] niezła cena za minutę , hehe.

        Nominacja do Oscara za kostiumy Anny Sheppard, chodzi chyba głównie o te rogi, z którymi paraduje pani Angelina ? :]

        pani recenzentka Filmwebu przyznała 7/10, dodając za interesujace wątki fabularne i złożoną osobowośc głównej bohaterki.

        na RT : 53 % z recenzji krytycznych i 70 % od widowni; w podsumowaniu odjęte zostają punkty za... przerost formy nad treścią ;]

        jak to dobrze, że krytykom zdarza sie oglądać dwa rózne filmy :]

        > reżyseria : Robert Stromberg.


        Replay w samo południe. No , prawie :]
    • grek.grek 20:30 Kultura "Pokój" [2015] 09.11.19, 10:58
      bardzo dobry film !

      w pierwszej części nietypowy thriller, w drugiej zajmujace studium psychologiczne.

      W zasadzie głównym bohaterem jest dziecko, kilkuletni chłopiec, który wraz z matką przebywa w miejscu zamkniętym i w zasadzie nie zna świata na zewnątrz. Matka, aby w jakiś sposób ochronić go przed możliwym dramatem, wmówiła mu, że ledwie umeblowana przestrzeń niewielkiej komórki jest całym światem, innego nie ma, zaś człowiek który ich odwiedza, by przynosić jedzenie, to jakby postać z innego wymiaru, którego istnienie ich akurat nie dotyczy.

      Jest to niecodzienna okolicznośc, zdesperowana matka na krawędzi załamania nerwowego gra swoją rolę dla dobra syna, który dzięki niej w tej rzeczywistości znajduje się całkiem nieźle; próbuje mu zorganizować życie, tak by zżył się z tym miejscem, traktował je po domowemu, zadawał jak najmniej pytań, jak najmniej z tej całej przerażającej sytuacji rozumiał, bo tylko tak może i ona nie zwariuje, choć znalazłyby się ku temu bardzo solidne podstawy.

      Intrygująca pierwsza część zmienia się w możliwe, że jeszcze ciekawszą drugą odsłonę. Linia podziału jest zaznaczona grubą kreską, a poza nią, realia i role zmieniają się diametralnie.

      Jak dla mnie, jest to film o sile jaką ma dziecko, które potrafi uwierzyć, pokonać szok, tragedię, naturalnym instynktem przywiązania, ciekawością i niepamięcią zwalczyć zagrożenie, oraz o oddaniu i poświęceniu matki, ona może zemdleć, stracić głowę, osunąć się w całkiem osobistą noc, zapaść się w siebie, ale dopiero wtedy i tylko wtedy , gdy ocali swoje dziecko.

      wybitna role Brie Larson - Oscar, Glob, Bafta i wiele nagród od stowarzyszeń krytyków, świetny jest też mały Jacob Tremblay.

      reżyseruje Lenny Abrahamson, scenariusz : Emma Donoghue, oboje nominowani oscarowo i nie tylko :].

      a tak dla sprawdzenia zaglądam na RT i... 93 % - od krytyków i od widowni ;]
      Zasłużenie zasłużone !

      klasa !
      • grek.grek 2:00 [ops !] Kultura "Pokój" [2015] 10.11.19, 11:22
        grek.grek napisał:

        > bardzo dobry film !

        w pierwszej części nietypowy thriller, w drugiej zajmujace studium psychologiczne.

        W zasadzie głównym bohaterem jest dziecko, kilkuletni chłopiec, który wraz z matką przebywa w miejscu zamkniętym i w zasadzie nie zna świata na zewnątrz. Matka, aby w jakiś sposób ochronić go przed możliwym dramatem, wmówiła mu, że ledwie umeblowana przestrzeń niewielkiej komórki jest całym światem, innego nie ma, zaś człowiek który ich odwiedza, by przynosić jedzenie, to jakby postać z innego wymiaru, którego istnienie ich akurat nie dotyczy.

        Jest to niecodzienna okolicznośc, zdesperowana matka na krawędzi załamania nerwowego gra swoją rolę dla dobra syna, który dzięki niej w tej rzeczywistości znajduje się całkiem nieźle; próbuje mu zorganizować życie, tak by zżył się z tym miejscem, traktował je po domowemu, zadawał jak najmniej pytań, jak najmniej z tej całej przerażającej sytuacji rozumiał, bo tylko tak może i ona nie zwariuje, choć znalazłyby się ku temu bardzo solidne podstawy.

        Intrygująca pierwsza część zmienia się w możliwe że jeszcze ciekawszą drugą odsłonę. Linia podziału jest zaznaczona grubą kreską, a poza nią, realia i role zmieniają się diametralnie.

        Jak dla mnie, jest to film o sile jaką ma dziecko, które potrafi uwierzyć, pokonać szok, tragedię, naturalnym instynktem przywiązania, ciekawością i niepamięcią zwalczyć zagrożenie, oraz o oddaniu i poświęceniu matki, ona może zemdleć, stracić głowę, osunąć się w całkiem osobistą noc, zapaść się w siebie, ale dopiero wtedy i tylko wtedy , gdy ocali swoje dziecko.

        wybitna role Brie Larson - Oscar, Glob, Bafta i wiele nagród od stowarzyszeń krytyków, świetny jest też mały Jacob Tremblay.

        reżyseruje Lenny Abrahamson, scenariusz : Emma Donoghue, oboje nominowani oscarowo i nie tylko :].

        a tak dla sprawdzenia zaglądam na RT i... 93 % - od krytyków i od widowni ;]
        >Zasłużenie zasłużone !
        >
        > klasa !

        Replay bardzo późny, ale... może się uda ? :]
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Układ zamknięty" [2013] 09.11.19, 11:08
      "Trafny, acz zerojedynkowy stan III RP, gdzie rządzą układy, umoczeni politycy, "niezależne prokuratury" i "bezstronne media". Film na faktach zrealizowany za prywatne pieniądze w reż. R. Bugajskiego.

      Po drugim razie stwierdzam, że to majstersztyk. Smutne że taki film nie otrzymał żadnej nagrody ze strony środowiska"

      to zapowiedź i recenzja Pepsic :]

      "Temat układów na szczytach władz, nadużycia władzy i niszczenia przedsiębiorców, nieuczciwego przywłaszczania pieniędzy jest bardzo interesujący i stale aktualny, jak pokazują różne programy interwencyjne, niestety w tym filmie przeszkadzała mi toporna, uproszczona wizja świata i nachalne lansowanie tezy, że to ludzie dawnego systemu (w dodatku antypatyczni myśliwi i ateiści) są winni wszelkiego zła i to oni usiłują zniszczyć tych prawych, uczciwych, wierzących (sic !) polskich przedsiębiorców.

      Film byłby imo lepszy, gdyby powstała bardziej uniwersalna opowieść, demaskująca mechanizmy układów i sposoby ich działania"

      to opinia Barbasi :]


      Voila :]

      Powtórrka w poniedziałek o 22:55.
      • grek.grek 22:45 Stopklatka "Układ zamknięty" [2013] 11.11.19, 11:09
        grek.grek napisał:

        > "Trafny, acz zerojedynkowy stan III RP, gdzie rządzą układy, umoczeni politycy, niezależne prokuratury" i "bezstronne media". Film na faktach zrealizowany za prywatne pieniądze w reż. R. Bugajskiego.

        Po drugim razie stwierdzam, że to majstersztyk. Smutne że taki film nie otrzymał żadnej nagrody ze strony środowiska"

        to zapowiedź i recenzja Pepsic :]

        "Temat układów na szczytach władz, nadużycia władzy i niszczenia przedsiębiorców, nieuczciwego przywłaszczania pieniędzy jest bardzo interesujący i stale aktualny, jak pokazują różne programy interwencyjne, niestety w tym filmie przeszkadzała mi toporna, uproszczona wizja świata i nachalne lansowanie tezy, że to ludzie dawnego systemu (w dodatku antypatyczni myśliwi i ateiści) są winni wszelkiego zła i to oni usiłują zniszczyć tych prawych, uczciwych, wierzących (sic !) polskich przedsiębiorców.

        Film byłby imo lepszy, gdyby powstała bardziej uniwersalna opowieść, demaskująca mechanizmy układów i sposoby ich działania"

        to opinia Barbasi :]

        > Voila :]


        Voila ponownie :]
    • grek.grek 21:30 TVP1 "Człowiek w ogniu" [2004] 09.11.19, 11:23
      główny bohater kiedyś był płatnym kilerem na usługach służb specjalnych, teraz najmuje się jako ochroniarz dla małoletniej córki biznesmena z Mexico City.

      oczywiście, na jegomościa czyhają źli ludzie, którzy chcą porwać jego dziecko, a były kiler vel aktualny ochroniarz zrobi co w jego mocy, by ją ocalić, dlatego że to jedyny sposób, by zmazać we własnym sumieniu grzechy z przeszłości.

      Denzel Washington, Dakota Fanning, Christopher Walken w głównych rolach, reżyseria : Tony Scott, czyli solidna marka w kinie akcji i sensacji :]

    • grek.grek 22:05 "Ghostbusters" [2016] 09.11.19, 11:34
      nowa wersja dawnego przeboju, co interesujące : w zasadzie tytuł powinien zostać zmieniony na "Pogromczynie duchów", bo męski zespół wojujący z niesfornymi duchami i upiorami, zastępuje drużyna kobieca !

      Kristen Wigg, Melissa McCarthy, Kate McKinnon i Leslie Jones , kwartet grozy !

      coś jednak czują, że pomimo sporego potencjału komediowego aktorek, oryginał będzie się bronił zaciekle, niczym przebiegła ektoplazma przed strzałami z laserów ;]

      walka z kultowymi pierwowzorami, to zazwyczaj batalia z wiatrakami, czysta donkiszoteria, jedyna szansa by wybrnąć cało z tej potyczki, to po prostu nakręcić film "w nawiązaniu", całkiem inny i nowy, wtedy może coś z tego będzie.

      A i tak złośliwa widownia, kinomani, krytycy będą tropić ślady zapożyczeń, inspiracji oraz cytatów, by znęcać się nad twórcami i wmawiać im, że zrobili coś, co próbuje naśladować oryginał i robi to beznajdziejnie.

      na RT : 74 % z recenzji krytycznych i 50 % od widowni, czyli : publiczność bardziej się rozeźliła na próbę kręcenia czegoś, co już było ;]]

      Replay, czy - seans właściwy, jutro o 20:00.
      a dzisiaj rozbiegówka :]
      • grek.grek 20:00 SuperPolsat "Ghostbusters" [2016] 10.11.19, 10:06
        grek.grek napisał:

        > nowa wersja dawnego przeboju, co interesujące : w zasadzie tytuł powinien zostać zmieniony na "Pogromczynie duchów", bo męski zespół wojujący z niesfornymi duchami i upiorami, zastępuje drużyna kobieca !

        Kristen Wiig, Melissa McCarthy, Kate McKinnon i Leslie Jones , kwartet grozy !

        coś jednak czują, że pomimo sporego potencjału komediowego aktorek, oryginał będzie się bronił zaciekle, niczym przebiegła ektoplazma przed strzałami z laserów ;]

        walka z kultowymi pierwowzorami, to zazwyczaj batalia z wiatrakami, czysta donkiszoteria, jedyna szansa by wybrnąć cało z tej potyczki, to po prostu nakręcić film "w nawiązaniu", całkiem inny i nowy, wtedy może coś z tego będzie.

        A i tak złośliwa widownia, kinomani, krytycy będą tropić ślady zapożyczeń, insp iracji oraz cytatów, by znęcać się nad twórcami i wmawiać im, że zrobili coś, co próbuje naśladować oryginał i robi to beznajdziejnie.

        > na RT : 74 % z recenzji krytycznych i 50 % od widowni, czyli : publiczność bardziej się rozeźliła na próbę kręcenia czegoś, co już było ;]


        otóż i powtórka aka seans właściwy :]
    • grek.grek 22:00 TVN "Sztuka kochania.Historia M. Wisłockiej" 09.11.19, 11:49
      fertyczne, brawurowe, śmiałe, dokładnie takie jak pani Michalina, która w czasach niezupełnie przyjaznych ideologicznie dla propagowania przyjemnośc i zadowolenia z seksu, owszem : przyjemność i zadowolenie z seksu propagowała, informowała, uczyła, pomagała, doradzała, ale jako fachowiec z dziedzinie problemów swoich pacjentów, sama pozostawała wierną fanką staromodnej miłości romantycznej, w jej przypadku seks prawdziwie namiętny i udany warunkującej.

      potyczki dynamicznej oraz elokwentnej bohaterki z zapyziałym towarzystwem wąsatych urzędników, polityków, nie pamiętam czy księżowskim równie , a przydałoby się ;] - mistrzowsko zabawne, romansowe wątki - na miarę czasów oraz współczesnej dopuszczalności w mainstreamowym obiegu, wigor i werwa oraz sugestia, że udany seks zwalcza wiele chorób, odświeża psychikę, zbliża ludzi, daje im radość w czasach trudnych.

      czyli, generalnie : przesłanie wywrotowe i niebezpieczne dla każdej władzy apodyktycznej i pozbawionej poczucia humoru, takiej jak tamta wtedy i jej dzisiejsza dumna restauracja zrodzona z syndromu sztokholmskiego :]

      scenariusz : Krzysztof Rak i jest to kino w stylu, jego również, "Bogów", równie wartkie i efektowne, równie atrakcyjne werbalnie, po amerykańsku konfrontujace bohatera wolnościowca z systemem opresji i zakazu.

      Magdalena Boczarska - brawooo !, brawo również wszyscy aktorzy, choć ta eksponowana golizna męska miejscami utrudnia odbiór ;]

      reżyseria : Maria Sadowska, brawooo !

      zdjęcia :Michał Sobociński, muzyka : Radzimir Dębski, brawooo !

      I generalnie, jakby to ująć... brawooo ! :]

      Replay, poniedziałek 23:00.
      • grek.grek 23:00 TVN "Sztuka kochania.Historia M. Wisłockiej" 11.11.19, 11:11
        grek.grek napisał:

        > fertyczne, brawurowe, śmiałe, dokładnie takie jak pani Michalina, która w czasach niezupełnie przyjaznych ideologicznie dla propagowania przyjemnośc i zadowolenia z seksu, owszem : przyjemność i zadowolenie z seksu propagowała, informowała, uczyła, pomagała, doradzała, ale jako fachowiec z dziedzinie problemów swoich pacjentów, sama pozostawała wierną fanką staromodnej miłości romantycznej, w jej przypadku seks prawdziwie namiętny i udany warunkującej.

        potyczki dynamicznej oraz elokwentnej bohaterki z zapyziałym towarzystwem wąsatych urzędników, polityków, nie pamiętam czy księżowskim równie , a przydałoby się ;] - mistrzowsko zabawne, romansowe wątki - na miarę czasów oraz współczesnej dopuszczalności w mainstreamowym obiegu, wigor i werwa oraz sugestia, że udany seks zwalcza wiele chorób, odświeża psychikę, zbliża ludzi, daje im radość w czasach trudnych.

        czyli, generalnie : przesłanie wywrotowe i niebezpieczne dla każdej władzy apodyktycznej i pozbawionej poczucia humoru, takiej jak tamta wtedy i jej dzisiejsz a dumna restauracja zrodzona z syndromu sztokholmskiego :]

        scenariusz : Krzysztof Rak i jest to kino w stylu, jego również, "Bogów", równie wartkie i efektowne, równie atrakcyjne werbalnie, po amerykańsku konfrontujace bohatera wolnościowca z systemem opresji i zakazu.

        Magdalena Boczarska - brawooo !, brawo również wszyscy aktorzy, choć ta eksponowana golizna męska miejscami utrudnia odbiór ;]

        reżyseria : Maria Sadowska, brawooo !

        zdjęcia :Michał Sobociński, muzyka : Radzimir Dębski, brawooo !

        > I generalnie, jakby to ująć... brawooo ! :]


        Otóż i replay, więc... brawooo !
    • grek.grek 22:20 Puls 2 "Krzyk" [1996] 09.11.19, 12:05
      kult :]

      typowe amerykańskie miasteczko, przedmieścia, a tam trawniki, liceum, młodzież i grasujący wśród niej zabójca w idiotycznym kostiumie, ale za to z nożem wielkości tasaka.

      już pierwsza sekwencja [dziewczyna sama w domu, dzwoni do niej tajemniczy mężczyzna i proponuje grę, która zamienia się w zupełnie upiorną rozgrywkę na śmierć i życie], to w zasadzie kanon kina grozy, choć nie jest to horror, lecz dreszczowiec, w dodatku nafaszerowany pastiszem po brzegi :]

      jedną z najważniejszych postaci jest chłopak pracujący w wypożyczalni kaset video, który zna wszystkie filmy z gatunku horroru i próbuje straszne zdarzenia, jakie mają miejsce wśród jego znajomych, dopasować do zasad i reguł wedle ktorych takie opowieści funkcjonują.

      Całą strukturę wywraca do góry nogami walor komiczny, gdyż zabójca oraz ofiary, a co za tym idzie scenarzyści filmu oraz reżyser, celowo wycinają szablony i posługują się zestawem zgranych numerów, które w świadomie zaprezentowanym stylu nagle wyglądają całkiem inaczej niż wtedy, gdy stosowane były bezrefleksyjnie, jako dobry gotowiec pod kolejny "hit". Używają zasad gatunku by gatunek rozbroić . Taka stragegia posiada tarantinowski wydźwięk nowatorski oraz ironiczny. Biorą zgrane klisze i świadomie je powtarzają, komentując złośliwie swoje kolejne posunięcia. Motywacje, krew, okropne zabójstwa - to wszystko wzięte zostaje w nawias, w cudzysłów, może kąsać w oko, ale jeśli głowa potrafi przetlumaczyć sens tych obrazków - ich sztucznośc w ramach filmowego spektaklu jest prawie rozczulająca ;]

      dlatego : wypada zapowiedzieć i to nawet z sympatią, wg mnie ;]

      reżyseria : Wes Craven, a w tle niezawodny motyw z "Red Right Hand" Nicka Cave'a.

    • grek.grek 22:35 Stopklatka "Pachnidło.Historia mordercy" '06 09.11.19, 12:18
      Angazetka była "pod ogromnym wrażeniem roli Bena Whishawa".

      Siostra napisała, ze "obejrzała tylko kawałek i odpadła. Cięzki film i jakoś sztuczny, może nie dało się tej prozy inaczej przełożyć na ekran".

      Barbasia obejrzała wówczas część, ale zadeklarowała, ze "Podobało mi się", a więc była na tak :]

      wg mnie, klasa, forma i kultura filmowa zostały zachowane, aktorzy doskonale dobrani, natomiast nie udało się pokazać na ekranie największej, wg mnie, zalety ksiązki, czyli monologów głównego bohatera, szczegółówych opisów tworzenia perfum i osiąganych zapachów, zaś scena orgii pozbawiona została zmysłowości, w zamian otrzymała kostium symbolicznego triumfu artysty nad tłumem i krytykami ;], bo chyba o tym właśnie jest to historia ?

      reżyseria : Tom Tykwer

      na podstawie powieści Patricka Suskinda.

      reeplay w czwartek, 21.11, o 22:45.
      • grek.grek 22:45 Stopklatka "Pachnidło.Historia mordercy 21.11.19, 10:40
        grek.grek napisał:

        > Angazetka była "pod ogromnym wrażeniem roli Bena Whishawa".

        Siostra napisała, ze "obejrzała tylko kawałek i odpadła. Cięzki film i jakoś sztuczny, może nie dało się tej prozy inaczej przełożyć na ekran".

        Barbasia obejrzała wówczas część, ale zadeklarowała, ze "Podobało mi się", a więc była na tak :]

        wg mnie, klasa, forma i kultura filmowa zostały zachowane, aktorzy doskonale dobrani, natomiast nie udało się pokazać na ekranie największej, wg mnie, zalety ksiązki, czyli monologów głównego bohatera, szczegółówych opisów tworzenia perfum i osiąganych zapachów, zaś scena orgii pozbawiona została zmysłowości, w zamian otrzymała kostium symbolicznego triumfu artysty nad tłumem i krytykami ;], bo chyba o tym właśnie jest to historia ?

        reżyseria : Tom Tykwer

        > na podstawie powieści Patricka Suskinda.


        Replay ! :]
        • seidici Re: 22:45 Stopklatka "Pachnidło.Historia mordercy 21.11.19, 12:18
          Wg seidici: film z gatunku mocno porąbanych, być może dla koneserów. Dla mnie niekoniecznie.
          • grek.grek Re: 22:45 Stopklatka "Pachnidło.Historia mord 22.11.19, 09:44
            seidici napisała:

            > Wg seidici: film z gatunku mocno porąbanych, być może dla koneserów. Dla mnie n
            > iekoniecznie.


            Cześć, Pepsic :]

            Dzięki za korektę :]
    • grek.grek 23:55 Kultura "Kierowca" [1978] 09.11.19, 12:23
      w jakimś amerykańskim mieście rozrabia gang rabusiów, który ucieka zawsze autem prowadzonym przez niezawodnego mistrza kierownicy.

      jest to postać tyleż enigmatyczna, co kultowa, człowiek żywiący się afektem towarzyszącym kryminalnym akcjom i robieniu w konia policji.

      po drugiej stronie znajduje się więc detektyw, który postanawia namierzyć i złapać zuchwalca. Zamierza posłużyć się mistyfikacją i prowokacją z pomocą urodziwej współpracowniczki.

      grają : Ryan O'Neal, Bruce Dern, Isabelle Adjani
      reżyseruje porządny fachowiec , Walter Hill
    • grek.grek 0:00 TVP1 "Good bye Lenin" [2003] 09.11.19, 12:38
      przebojowa komedia na miarę czasów !

      oto pani zawodowa komunistka z ideału i postawy, dostaje nagle zawału i zapada w śpiączkę, z której budzi się... już po upadku Muru Berlińskiego wraz z komunizmem, co stanowiłoby dla niej niesłuchany szok, potencjalnie zagrażąjący kolejnym zawałem , a nawet innymi wydarzeniami, znacznie bardziej tragicznymi, gdyby...

      nie pomysłowość jej syna i córki, którzy w trosce o zdrowie matki organizują zakrojone na szeroką skalę przedstawienie, które ma ukryć przed nią prawdę i upewnić w przekonaniu, że wciąż żyje w komunistycznym NRD i nic sie nie zmieniło :]

      zatem, specjalnie dla niej przygotowuje wydania prasy, wiadomości telewizyjnych, zachowują się i ubierają odpowiednio, znoszą rozmaite informacje, zdaje się również aranżują wizyty zaufanych ludzi, sąsiadów, których wciągają w spisek, jednocześnie pilnie trzymając matkę z daleka od odgłosów ulicy i życia miasta.

      cudownie zabawne, inteligentne, nawiązujące wstępnie nieco do równie rewelacyjnego "Underground" Emira Kusturicy, a im dalej w las, tym jakby zmierzające w stronę poczciwego sentymentu za minionymi czasami, bo kiedy trud i troska ulatują, nagle to co wtedy było ich przedmiotem, a nawet je wyzwalało, ukazuje się nam w zupełnie innych barwach. Taką konstrukcją jest człowiek :]

      reżyseruje : Wolfgang Becker, jest też współscenarzystą [wraz z Berndem Lichtenbergiem]
      grają : Daniel Bruhl, Maria Simon, Katrin Saab

      wspaniały film :]

      Idealny na dzisiejszą okolicznośc, szkoda tylko, że tak późno, frekwencja nie będzie zbyt wysoka.

      powtórka, owszem, o 3:00 z niedzieli/poniedziałek :]
      • grek.grek 3:00 [aaa !]TVP1 "Good bye Lenin" [2003] 10.11.19, 11:23
        późny replay, późny replay bardzo ;]

        ale można nagrać może ? :]

        No i jutro wolny dzień, więc... :]
    • grek.grek 0:35 TVN "Coś" [1982] 09.11.19, 12:49
      kanon horroru, bezapelacyjnie :]

      naukowcy ze stacji polarnej przygarniają psa, zaraz po tym, jak w zdumieniu obserwowali kolegów ze stacji norweskiej, którzy tego psa próbowali zabić.

      tamci giną, ci tutaj sprawdzają ich opustoszałe lokale, nic nie znajdują. O co mogło chodzic ? Stracili rozum ?

      nie wiedzą, ze mają do czynienia z psem, w którego ciele zagnieździła się obca forma życia z kosmosu, bardzo niebezpieczna.

      mamy więc nastrój surwiwalu, bohaterowie są w rzeczywistości odizolowanej od świata, wokół mróz, śnieg, pustka, a wkrótce również niedobór środków transportowych, przeciwko sobie zaś mają przerażajacego stwora, który chętnie wkrada się w organizmy nosicieli, a zatem - kiedy już sie kapną z czym maja do czynienia - atak moze nastąpić ze strony każdego z nich, zatem jeden drugiemu nie ufa, mnożą sie podejrzenia, spiski, intrygi, co przenosi całą historię na poziom zgrabnej metafory, wedle której zagrożeniem równie dużym, co zło namacalne i materialne, może być deficyt kapitału społecznego, chytra dezinformacja i manipulacja emocjami społecznymi.

      bezbłędnie stworzona atmnosfera przez Johna Carpentera, narastająca groza, uparte nakręcanie spirali dzikiej paranoi, podczas gdy na dworze szaleje śnieżyca, więc albo wypracujemy jakiś model działania i zlikwidujemy zagrozenie albo już po nas.

      Kanoniczny film w swoim gatunku :]
    • grek.grek 11:50 Kultura "Cyrulik syberyjski" [1998] 1,2 /2 10.11.19, 09:29
      Czy mieliście okazję obejrzeć, Czcigodni ?

      mnie się jakoś nie udaje zasiąść, a wypadałoby obie części zobaczyć, przepisowo :], skoro są wypuszczane. Dziś też jakoś niekoniecznie. MOże Wam się uda ?

      fabuła koncentruje się wokół losów Amerykanki przybywającej do Rosji w końcówce XIX wieku. Jest tajną bronią przedsiębiorcy, który chce korzystnie sprzedać swoje machiny do wycinania lasu. Na drodze tym aspiracjom staje romantyczne uczucie, które lączy jego przyjaciółkę i rosyjskiego oficera ze szkoły kadetów.

      reżyseruje Nikita Michałkow.

      grają : on sam , Julia Ormond, Richard Harris, Oleg Mienszikow
      oraz Daniel Olbrychski :]
    • grek.grek 14:05 Puls 2 "Żandarm z St. Tropez" [1964] 10.11.19, 09:33
      ależ to kiedyś była frajda, obejrzeć komedię francuską z przekomicznym, ekspresyjnym, nieokiełznanym Louisem de Funesem :]

      Do tego słoneczne plenery Saint Tropez, a kiedy do akcji wkraczała pani zakonnica vel Postrach Szos, to już w ogóle poziom ukontentowania i rozbawienia sięgał zenitu :]

      dzisiaj pewnie już trudno spodziewać się takich reakcji, kontakt z kinem wszelkim i wszelakim zepsuł widownię ;], ale z racji sentymentalno-nostalgicznych, zdecydowanie warto zobaczyć taki film, tak mi się wydaje.

      reżyseria : Jean Girault
Pełna wersja