Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2020 - 4 (vol. 114)

02.04.20, 15:25
Najmocniej Was przepraszam, że tak późno zakładam nowy wątek!

Koronawirus wywrócił trochę wiele rzeczy, między innymi to, że teraz pracuję już jakieś 2 tygodnie w domu i mam ... mniej, a nie więcej czasu wolnego ;)

Mam nadzieję, że jesteście zdrowi, w dobrym humorze i życzę nam wszystkim, żeby tak było nadal!
Obserwuj wątek
    • grek.grek Re: Ojej, co tu wybrać 2020 - 4 (vol. 114) 03.04.20, 09:15
      maniaczytania napisała:

      > Najmocniej Was przepraszam, że tak późno zakładam nowy wątek!

      > Koronawirus wywrócił trochę wiele rzeczy, między innymi to, że teraz pracuję już jakieś 2 tygodnie w domu i mam ... mniej, a nie więcej czasu wolnego ;)

      > Mam nadzieję, że jesteście zdrowi, w dobrym humorze i życzę nam wszystkim, żeby tak było nadal!


      Cześć, Maniu ! :]

      Dzięki ! :]

      Póki co, forma dopisuje.
      Mam nadzieję, że u Ciebie i u Wszystkich jest i będzie nadal doskonale ! :]

      Zdrowia, zdrowia i raz jeszcze - zdrowia, Czcigodni ! :]
    • grek.grek po świetnym marcu, z werwą w tele-kwiecień :] 03.04.20, 09:23
      A więc : w kwiecień ruszamy ! :]

      Oby wirus trochę przyhamował, a telewizja rozpędzała się tym mocniej im on słabszy :]

      Warto podsumować dobry marzec : z paroma cennymi premierami : np. "Milczenie", "Płomienie", "Steve Jobs", "Słodki kraj", "Gra cieni", "Imigranci", "Fatima" czy "Ayka", u Czechów "Pokot", który miejmy nadzieję i u nas za moment będzie.

      świetne powtórki : "Czas apokalipsy", "Victoria", "Wielki błękit", "Bardzo poszukiwany człowiek", "Podróż do Indii", "Spotlight", "Cena strachu", czy wyczekiwany ;] "Birdman", a Czesi podrzucili "Amadeusza".

      w ATM kino chaplinowskie w dużych dawkach, w Stopklatce "Narcos", a w Zoom TV "Z Archiwum X" od pierwszego odcinka.

      Niechby kwiecień dorównał marcowi, a - wg mnie - można będzie o sukces go posądzić ;]
    • grek.grek 15:45 Kultura "Ferdydurke" [1985] 03.04.20, 09:31
      Oczywista, na podstawie powieści Witolda Gombrowicza, to chyba uśmiech w stronę dziatwy szkolnej, dla której w Kulturze i Historii uruchomione zostało specjalne pasmo edukacyjne ?

      Rezyseruje Maciej Wojtyszko,

      grają : Jan Peszek, Jerzy Radziwiłowicz, Jerzy Bińczycki, Ewa Ciepiela.

      Szkoda, że nie zdołam upolować, mam nadzieję że Wam sie uda, Czcigodni :]

      [chyba, że na VOD ewentualnie ?]
    • grek.grek 13:45 Kultura "Dama pikowa" [1972] 03.04.20, 09:36
      A wcześniej odrobinę : świetna nowela Janusza Morgensterna, na podstawie opowiadania Aleksandra Puszkina.

      główny bohater, nałogowy gracz hazardowy, intryguje i spiskuje celem pozyskania niezawodnego sekretu zapewniającego serię triumfów w rozdaniach karcianych, który strzeże wiekowa pani hrabina. Aby się do niej zbliżyć i wymanewrować, stara się uwieść jej naiwną młodszą krewną.

      Klasa !

      Jan Englert, Halina Giza, Halina Mikołajska w czołowych rolach.

      Absolutnie zachęcam do seansu :]
    • grek.grek filmy Charliego Chaplina w ATM Rozrywka ! 03.04.20, 09:50
      Miejmy nadzieję, że seria będzie kontynuowana również w kwietniu, na co nadzieję dają pierwsze jego dni.

      Dzisiaj trzy propozycje :


      18:00, wspaniałe "Światła wielkiego miasta" [1931 r.], jeden z największych filmowych sukcesów Charliego Chaplina, reżysera i odtwórcy głównej roli.

      Jego bohater gubi się w metropolii, poznaje niefrasobliwego bogacza, którego ratuje od najgorszego i zostaje jego przyjacielem [choć to zależy od formy dnia jegomościa], ulega również romantycznemu afektowi do niewidomej kwiaciarki, której pragnie pomóc odzyskać wzrok, najlepiej dzięki fortunie swojego znajomego, bo po cóż komu majątek, jeśli nie po to, by czasami kogoś wesprzeć w potrzebie ? :]

      Film dostępny również w YouTube :

      www.youtube.com/watch?v=TkF1we_DeCQ

      19:50 - "Charlie jest zadowolony z siebie" [1914] w reż. Henry'ego Lehrmana : debiut Chaplina i jego Trampa, który znajduje się na torze wyścigowym i tak się jakoś po nim plącze, szuka dobrego dla siebie miejsca, że ciągle przeszkadza widzom, zasłania, włazi w kadr, blokuje, budząc powszechną grozę oraz rozpacz ;]

      Można awansem obejrzeć w YouTube :

      www.youtube.com/watch?v=nUptPWbE88

      1:25 - "Zarabiać na życie" [1914] również w reżyserii p. Lehrmana.

      Mistrz gra oszusta i naciągacza, który wdaje się w wojnę z gazetowym reporterem : najpierw chodzi o dziewczynę, a potem o kradzież efektów pracy :]

      Również i ten film oferuje YouTube, z uwagą iż to jest faktyczny debiut Chaplina :

      www.youtube.com/watch?v=7LoLw4TJKdU

      Voila :]

      Chaplinada ! :]


      • grek.grek Re: filmy Charliego Chaplina w ATM Rozrywka ! 04.04.20, 09:38
        Od 9:00 prawdziwa rewia pod wezwaniem Chaplina :

        9:00 - "Gorączka złota" [1925] wybitny sukces, w reżyserii i z główną rolą mistrza, którego bohater dzielnie stawia czoło losowi poszukując złota na Alasce, a znalazłszy je zachowując głębię człowieczeństwa i wspaniałomyślności wobec tych, którzy niekoniecznie zasłużyli się wobec niego, gdy był biedny.

        www.youtube.com/watch?v=f8v79UCDq6l

        10:35 - "Generał" [1927] Bustera Keatona, z nim samym w roli głównej : motorniczego tytułowej lokomotywy, w czasie wojny secesyjnej brawurowo angażującego się działania po stronie Konfederatów, głównie jednak po to, by zdobyć uznanie córki generała, w której jest zakochany :]

        www.youtube.com/watch?v=F36S9E8Pi8E

        12:20 - "Dzisiejsze czasy" [1936 r.] - pierwszy dźwiękowy film Chaplina, od razu niebagatelny sukces, w swoim stylu - bazując na grotesce i hiperboli oraz niezrównanym komizmie ilustrującym istotne dramaty i celne krytyczne obserwacje - mistrz zderza swojego romantycznie zagubionego bohatera z bezduszną machiną pędzącej na oślep cywilizacji przemysłowej, gdzie liczy się tylko : więcej, szybciej, głośniej, a człowiek staje się tylko dodatkiem do coraz wymyślniejszych maszyn.

        Klasyka ! :

        www.youtube.com/watch?v=HAPilyrEzC4
        14:00, wspaniałe "Światła wielkiego miasta" [1931 r.], jeden z największych filmowych sukcesów Charliego Chaplina, reżysera i odtwórcy głównej roli.

        Jego bohater gubi się w metropolii, poznaje niefrasobliwego bogacza, którego ratuje od najgorszego i zostaje jego przyjacielem [choć to zależy od formy dnia gustującego w mocnych trunkach jegomościa], ulega również romantycznemu afektowi do niewidomej kwiaciarki, której pragnie pomóc odzyskać wzrok, najlepiej dzięki fortunie swojego znajomego, bo po cóż komu majątek, jeśli nie po to, by czasami kogoś wesprzeć w potrzebie ? :]

        Film dostępny również w YouTube :

        www.youtube.com/watch?v=TkF1we_DeCQ

        15:55 - "Idylla na wsi" [1919] : reżyseruje Chaplin, on również w głównej roli ": poczciwego farmera, zakochanego córce sąsiada, który zajadle broni jej przed jego zalotami, uznając, że zasługuje na lepszego kandydata na męża :]

        film również w YouTube dostępnym jest :

        www.youtube.com/watch?v=zkfEdcPrZks

        Wieczorem :


        21:25 - "Charlie i manekin" [1914] w reż. Macka Sennetta

        mistrz w roli dżentelmena, który widząc zainteresowanie żony wysportowanym bokserem, sam postanawia wzmocnić kondycję i rozpoczyna treningi : pewnego wieczora wraca na lekkim rauszu i w warunkach niekorzystnego oświetlenia bierze ćwiczebnego manekina za prawdziwego rywala, wdając się w zażarty z nim pojedynek :

        www.youtube.com/watch?v=_SBCF9lMT1s

        I na deser :

        0:55 - "Charlie i Józef są rywalami" [1914] w reż. Chaplina, oczywiście, z nim samym w roli głównej : jego bohater konkuruje z innym panem o względu uroczej damy :]

        www.youtube.com/watch?v=2788zs_V3e8

        Uff ;]

        Voila ! :]
      • grek.grek Re: filmy Charliego Chaplina w ATM Rozrywka ! 11.04.20, 09:39
        Dziś trzy filmy :


        16:00 - "Charlie się kocha" [1914] w reż. samego Chaplina

        Mistrz gra zakochanego poczciwego pijanicę, któremu wybranka próbuje uciec, aż w końcu wplątuje się w tę awanturę jej... osobisty mąż ;

        Film również w YouTube :"

        www.youtube.com/watch?v=bNH6LGYV2S8

        16:20 - "Charlie tańczy" [1914] w reżyserii i z główną rolą samego Chaplina

        występuje on w roli bywalca klubu tanecznego, który wraz z konkurentami rywalizuje o sympatię i uznanie pewnej urodziwej damy, na polu : otóż właśnie - tanecznych wygibasów ;]

        I ten film znajduje się w YouTube :

        www.youtube.com/watch?v=ffmqi8k-zik

        0:55 - "Gorączka wiosenna" [1914] , podobnie tutaj Chaplin zajmuje się reżyserią oraz bezbłędnie wciela się w głównego bohatera.

        Jest nim klasyczny tramp uwikłany w nieporozumienie z parą osobistości poznanych w miejskim parku.

        Także w YouTube można obejrzeć ten film :

        www.youtube.com/watch?v=rPm2UfdZAi8
        • grek.grek Re: filmy Charliego Chaplina w ATM Rozrywka ! 12.04.20, 11:04
          Dziś :

          21:55 "Pani Charlie" [1914 r.] w reż. Macka Sennetta.

          Mistrz Chaplin gra zazdrosną damę, która zasadza się na mężą i jego kochankę, aby zniweczyć dobrze zapowiadający się romans ;]

          Film jest również w YouTube :

          www.youtube.com/watch?v=_gfMWt1oj7c
          oraz :


          0:50 - "Charlie tańczy" [1914] w reżyserii i z główną rolą samego Chaplina

          występuje on w roli bywalca klubu tanecznego, który wraz z konkurentami rywalizuje o sympatię i uznanie pewnej urodziwej pani : na polu : otóż właśnie - tanecznych wygibasów ;]

          I ten film znajduje się w YouTube :

          www.youtube.com/watch?v=ffmqi8k-zik
      • grek.grek Re: filmy Charliego Chaplina w ATM Rozrywka ! 18.04.20, 09:43
        Dziś dwa filmy :

        16:20 - "Charlie jest zadowolony z siebie" [1914 r.] w reż Henry'ego Lehrmana.

        Pierwsza rola mistrza, występuje jako krnąbrny widz na wyścigach konnych, nieustannie zasłaniający widok innym uczestnikom wydarzenia, wchodzący w kadr, ustawiający się wiecznie tam gdzie komuś to przeszkadza - sytuacja komediowa, ale czy również nie egzystencjalna ?

        Film dostępny również w YouTube :

        www.youtube.com/watch?v=nUptPWbE88


        0:45 - "Wśród ulewy" [1914 r.] również autorstwa H. Lehrmana.

        pan Chaplin w roli dżentelmena, który wdaje się w intensywny spór z innym jegomościem, na tle udzielenia pomocy w pokonaniu błotnistej kałuży na drodze pewnej atrakcyjnej pani.

        Również w YouTube :] :

        www.youtube.com/watch?v=gePDdK7zSQs
      • grek.grek Re: filmy Charliego Chaplina w ATM Rozrywka ! 23.04.20, 10:39
        Dziś :


        0:10 - "Charlie tatusiem" [1914 r.] w reżyserii i z główną rolą samego mistrza :]

        Akcja tej groteski wynika z nieporozumienia, wskutek którego jedna żona oskarża swojego męża o zdradę,. a druga swojego : o posiadanie nieślubnego dziecka ;]

        Film jest również w YouTube :

        www.youtube.com/watch?v=d9006cRqn2U
        • grek.grek Re: filmy Charliego Chaplina w ATM Rozrywka ! 28.04.20, 11:22
          Dziś , w dzisiejszej ramówce - rzecz dokładnie ujmując :

          2:15 - "Charlie tatusiem" [1914 r.] w reżyserii i z główną rolą samego mistrza :]

          Akcja tej groteski wynika z nieporozumienia, wskutek którego jedna żona oskarża swojego męża o zdradę,. a druga swojego : o posiadanie nieślubnego dziecka ;]

          Film jest również w YouTube :

          www.youtube.com/watch?v=d9006cRqn2U

          oraz :

          2:50 - "Charlie dozorcą" [1914] w reżyserii i z główną rolą samego Chaplina.

          Bohater pracuje jako stróż nocny i zmuszony jest do zdecydowanej interwencji, gdy pani sekretarka przyłapuje kierownika na okradaniu firmowego sejfu :]

          Film również jest w YouTube :

          www.youtube.com/watch?v=4B2GhSzaSBs

      • grek.grek Re: filmy Charliego Chaplina w ATM Rozrywka ! 24.04.20, 10:06
        dziś dwa filmy :


        21:50 - "Młotek Charliego" [1914] w reż. Macka Sennetta,

        w którym Charlie wdaje się w awanturę z konkurentem do względów pewnej atrakcyjnej pani, na co jejmość obu panów pozostawia, by spór rozstrzygnęli między sobą i oddala się z tym trzecim ;] :

        Jest w YouTube :

        www.youtube.com/watch?v=e0da0OWlpcs

        Oraz :

        2:20 - "Charlie i Fatty na ringu" [1914 r.], również w reżyserii Macka Sennetta.

        Poczciwiec, chcąc zaimponować damie swojego serca, wyzywa na pojedynek mistrza zapasów :] Mistrz Chaplin w roli sędziego tego nierównego meczu.
        Jak to się skończy, można sprawdzić również w YouTube :

        www.youtube.com/watch?v=_MmgUnQPZAk

        • grek.grek Re: filmy Charliego Chaplina w ATM Rozrywka ! 27.04.20, 10:00
          Dziś :

          21:45 - "Młotek Charliego" [1914] w reż. Macka Sennetta,

          film w którym Charlie wdaje się w awanturę z konkurentem do względów pewnej atrakcyjnej pani, na co jejmość obu panów pozostawia, by spór rozstrzygnęli między sobą i oddala się z tym trzecim ;] :

          Jest w YouTube :

          www.youtube.com/watch?v=e0da0OWlpcs
      • grek.grek Re: filmy Charliego Chaplina w ATM Rozrywka ! 25.04.20, 09:23
        Dziś :

        16:20 - "Charlie pielęgniarzem" [1914 r.] w reżyserii i z główną rolą mistrza.

        Chaplin gra jegomościa, któremu młody dżentelmen powierza chwilowo opiekę nad swoim wujem na wózku, co oczywiście wiedzie do licznych zdarzeń komicznych :] :

        W YouTube znajduje się kilka wersji róznej długości, więc może link do najdłuższej, na wszelki wypadek :] :

        www.youtube.com/watch?v=RsOVu386O4U
      • grek.grek Re: filmy Charliego Chaplina w ATM Rozrywka ! 29.04.20, 11:03
        Tej nocy :

        2:15 - "Charlie dentystą" [1914] w reżyserii i z główną rolą mistrza.

        Oczywiście, bohaterem głównym jest ambitny asystent stomatologa, który sam chciałby leczyć zęby pacjentów, co prowadzi do scen dantejskich ;]

        Film można obejrzeć również via YouTube :

        www.youtube.com/watch?v=j7GPgYwuCHk

        oraz :


        2:50 - "Charlie królem" [1914], również w reżyserii Chaplina :

        bohater przenosi się we śnie do preshistorii, gdzie zostaje królem jaskiniowców i mężem kilku legalnych żon ;]
        I nawet w takiej roli , odziany w skóry ze zwierząt oraz uzbrojony w maczugę, na głowie nosi swój kultowy melonik ;]

        Film także w YouTube obecny :

        www.youtube.com/watch?v=8inZh3QBKeA
    • grek.grek 18:50 Stopklatka "Allo Allo" 03.04.20, 09:54
      Także i wesołe miasteczko z "Allo Allo" pędzi nieustannym rytmem, strach pomyśleć : co to będzie , jeśli nagle przestanie [nie sądzę, że to możliwe, ale wyobraźnia bywa podstępna] ;]

      Dzisiaj : "Linie komunikacyjne" oraz "Duch Nouvion".
    • grek.grek 19:05 Historia "Czas honoru" [2014] 03.04.20, 09:57
      Dzielnie utrzymuje równe tempo.

      Nie znam tego serialu, ale jego stała obecność w dogodnym czasie antenowym sugeruje renomę i wierną widownię, zatem : nie sposób go pominąć, choćby od czasu do czasu przypominając :]

      Dziś odcinek 12 : "Powstanie : Warszawa".
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Francuski pocałunek" [1995] 03.04.20, 10:03
      Klasyka i wzorzec komedii romantycznej, w której Ameryka z Francją się spotyka, co dodaje tylko pikanterii całej opowieści, wszak niechęci kulturowe pomiędzy nimi są dość powszechnie występującym motywem w serialach i nie tylko ;]

      A tutaj : proszę, jak wybornie zagrały antagonizmy i sprzeczności, które ostatecznie dają efekt w postaci takiej, że jedno bez drugiego żyć nie może, choćby i przez cały czas nogę sobie podstawiali, próbowali oszukać czy wykorzystać niecnie. Lecz za to z jakim wdziękiem... oszukują i są oszukiwani :]

      I ta francuska prowincja [chyba Burgundia, sądząc po ilości upraw winorośli ?], cóż to za sceneria dla zabawnego romansu, łączącego francuskie wyrafinowanie z amerykańskim... coś by się na pewno znalazło :]

      Meg Ryan i Kevin Kline - oklaski !
      Rezyseria : Lawrence Kasdan

      Raz jeszcze dzięki za rekomendację, Mała Ciekawostko, Maniu, Wszyscy :]
    • grek.grek 20:05 SuperPolsat "World Trade Center" [2006] 03.04.20, 10:09
      Seans właściwy po wczorajszej rozbiegówce wieczorno-nocnej.

      Rekonstrukcja wydarzeń jakie nastąpiły po zamachu 9/11, z pominięciem polityki i mediów, za to skupieniem na pracy strażaków, policjantów i służb miejskich Nowego Jorku, które ruszyły na pomoc uwięzionym pod gruzami ludziom.

      MOżna zakładać, że scenariusz oparty jest na relacjach świadków, opowieściach samych bohaterów, zarejestrowanych dokumentalnie sytuacjach.

      Słowem : hołd dla poświęcenia i determinacji oraz profesjonalizmu uczestników tamtych dramatycznych chwil.

      Reżyseria : Oliver Stone.

      Nas RT : 67 % z 233 recenzji krytycznych i 60 % z 363,5 tys. opinii widzów.
    • grek.grek 20:05 Polsat "Seksmisja" [1983] 03.04.20, 10:16
      Cóż można tutaj powiedzieć, dodać, nowego wymyślić ;]

      Kopalnia cytatów filmowych, wyborni aktorzy czujący się w zapropowanej konwencji, niczym ryby w wodzie oraz przekomiczna satyra na mechanizmy działania autokracji posługującej się wierutnym kłamstwem, ideologią, cenzurą, propagandą i przemocą symboliczną oraz całkiem realną. Jej ofiarami są także wierni funkcjonariusze systemu, ślepo wierzący cynicznie zafałszowanej wizji świata upowszechnianej przez wierchuszkę i jej przekaźniki. Nie pozostaje nic innego jak zerwać zasłonę, a potem zobaczyć bociana, który ma tutaj znaczenie pierwsze i fundamentalne oraz wszechstronne :]

      Reżyseria : Juliusz Machulski, brawooo ! :]

      [ALe że w 1983 taka oczywista kpina z systemu uszła z życiem przed kłapaniem nożyc cenzorskich ? ;)]
    • grek.grek 20:15 Kultura "Sieranevada" [2016] 03.04.20, 10:23
      Premiera !

      Sukces w Cannes, kolejna wybitna propozycja nowego kina rumuńskiego - jego kandydat do Oscara, co od parunastu lat, a także i dzisiaj, jest samo w sobie bardzo dobrą wizytówką jakości filmu.

      Z opisu wynika, iż jest to duszna rodzinna drama rozgrywająca się podczas stypy z okazji śmierci ojca głównego bohatera, lekarza z Bukaresztu.

      Czekając na księdza uczestnicy familiji konwersują i dochodzi do coraz ostrzejszych sporów na gruncie wzajemnych urazów, przeszłości, poglądów i politycznych zapatrywań.

      Rezyseria : Cristi Puiu.

      Na RT : 96 % z 50 recenzji krytycznych, "inteligencja, humor i przebiegłość", brzmi podsumowanie atutów filmu :]

      Dobry początek kwietnia, stawiam w ciemno ! :]
      • grek.grek 2:15 [replay] Kultura "Sieranevada" [2016] 04.04.20, 12:51
        grek.grek napisał:

        > Premiera !

        Sukces w Cannes, kolejna wybitna propozycja nowego kina rumuńskiego - jego kandydat do Oscara, co od parunastu lat, a także i dzisiaj, jest samo w sobie bardzo dobrą wizytówką jakości filmu.

        Z opisu wynika, iż jest to duszna rodzinna drama rozgrywająca się podczas stypy z okazji śmierci ojca głównego bohatera, lekarza z Bukaresztu.

        Czekając na księdza uczestnicy familiji konwersują i dochodzi do coraz ostrzejszych sporów na gruncie wzajemnych urazów, przeszłości, poglądów i politycznych zapatrywań.

        Rezyseria : Cristi Puiu.

        Na RT : 96 % z 50 recenzji krytycznych, "inteligencja, humor i przebiegłość", brzmi podsumowanie atutów filmu :]

        > Dobry początek kwietnia, stawiam w ciemno ! :]


        Czcigodni, bardzo polecam tę powtórkę, jeśli nie mieliście ofk okazji zobaczyć wczoraj - wyborny film, zarówno na poziomie fabuły, jak inscenizacji oraz aktorskiej ekspresji !

        na wszelki wypadek, będę służył opisem i streszczeniem, dzisiaj nie zdołam się wyrobić, ale... time is on my side, nieprawdaż ? ;]

        Trzymajcie się, zdrowia i cierpliwości ! :]
      • grek.grek "Sieranevada" [2016] po filmie o filmie 1/2 08.04.20, 11:44
        Znakomity portret rumuńskiej rodziny w czasach przełomu, gdzieś między chcianym czy nie dziedzictwem kilku dekad komunizmu oraz nie do końca jeszcze przyswojonym i niejasnym zestawem aspiracji do świata zachodnich wartości. Naczelną definicją postaw zajmowanych przez bohaterów jest chyba niepewność, dwoistość, tańczony bez końca kontredans.

        Wybitnie spisuje się mistrz kamery, świetnie radzący sobie z pokazywaniem kilkunastu postaci przemieszczających się po kilku pokojach i kuchni ciasnego mieszkania w bloku. Właściwie kamera jest jak uczestnik tego rodzinnego spotkania, z którego sprawozdanie przeprowadza. Tutaj pójdzie w ślad za głównym bohaterem, tam znów zatrzyma się w przedpokoju, jeszcze kiedyś indziej zagląda ciekawie przez uchylone drzwi. Z tym ruchem i okiem kamery może się utożsamić widz, dzięki nim czując się częścią wydarzenia filmowego. Wyborna robota na poziomie planu i realizacji !

        Ale najpierw mamy 10-minutowe statyczne ujęcie rogu ulicy z odpowiedniego dystansu. Chodza ludzie, jeżdzą tramwaje, a gdzieś tam w tle, dopiero po jakimś czasie, pojawiają się : główna postać, Lary wraz z żoną. Pospieszenie wsiadają do zaparkowanego auta i jadą. Jak się zaraz okaże : na rodzinną stypę po śmierci ojca.

        Zmarł 40 dni temu, stypa jest teraz, tak stanowi obrządek w kościele prawosławnym.

        Po drodze państwo rozmawiają o sukience dla młodszej córki na jakiś szkolny występ, o planowanych wakacjach [Grecja czy Tajlandia ?], o zakupach etc. Lary jest lekarzem, czy może : zaraz nim być przestanie, bo własnie podjął taką decyzję, ale nie wiadomo co zamierza robić po odejściu z zawodu. Żona wygląda na typową reprezentacyjną żonę człowieka, który odniósł osobisty sukces materialny, trochę arogancka, trochę pretensjonalna.

        Mieszkanie matki Larego mieści się w bloku. Już tam jest większość familiji : starsza siostra z mężem [też lekarzem, mają dziecko małe], siostra młodsza, siostra matki Ofelia - wylewająca łzy na swojego złego męża, który znów narobił ambarasu [o czym w dalszej części streszczenia], jej dwoje dzieci ; starszy syn o fizjonomii geeka i młodsza córka rockmanka, także : babcia w radzieckim toczku na głowie, dwoje przyjaciół domu, pan Popescu - matematyk, i pani o nieustalonych personaliach, a wkrótce dołączy do towarzystwa brat Larego : żołnierz.

        Postacią niemą pozostaje nieoczekiwanie przyprowadzona przez córkę Ofelii jej kolezanka, studentka z Serbii : niestety nieprzytomna, pod wpływem narkotyków . Rodzina umieszcza ją w osobnym pokoju, narzekając trochę na ten kłopot.

        Panie głównie operują w kuchni, przygotowując tradycyjny posiłek, panowie spędzając czas w głównym pokoju. Potem wszyscy będą korzystali ze wszystkich możliwych lokalizacji :] Ważniejsze od tego : gdzie, jest to: kto, z kim oraz : o czym dyskutuje. Często są to flesze, zasygnalizowane tematy i poglądy, krótkie spięcia, pojedyncze gesty i zdania, nakładajace się na siebie w toku naturalnych zupełnie interakcji zbiorowych.

        Procedura wygląda następująco : musi przyjść pop, wykonać modlitwy i wszelkie poświęcenia oraz ceremonie, następnie najmłodszy z mężczyzn - padło na syna Ofelii - wdzieje specjalny kupiony na okazję garnitur, a potem już można jeść ;]

        Niektórzy nie mogą się doczekać tego jedzenia właśnie, innym się po prostu spieszy, jeszcze inni mają ważniejsze sprawy na głowie, a jeszcze całkiem inni podśmiewać się bedą z "tych cyrków popa" : właściwie nad dopełnieniem tradycyjnego rytuału czuwa przede wszystkim matka, ona spaja rodzinę, ona trzyma miękkim gestem władzę.

        Póki co, pop się spóźnia, więc towarzystwo trwa w pewnym zawieszeniu. Czas jakoś trzeba wypełnić, trwają więc rozmowy.

        Syn Ofelii ciągle siedzi w necie i nieustannie powraca do tematu 9/11 i zamachu na Charlie Hebdo uskuteczniając teorie spiskowe. Odpór próbują im dać Lary oraz mąż siostry Larego.

        Z kolei siostra Larego, żarliwa antykomunistka, dostaje nerwicy słuchając jak babcia wspomina i wychwala czasy oraz sukcesy reżimu totalitarnego, który rządził krajem. Mąz ją mityguje, ona się odgryza sugestią, że on ma romans w pracy, a koniec końców jeszcze zaraz się pokłócą o to kto zapomniał wózek dziecięcy przygotować. Napięcie rośnie prawie do eksplozji :]

        Żona Larego tylko patrzy jak by tu się wymknąć na zakupy, w końcu jej się udaje. Później zjawia się ponownie, o czym za moment.

        Matce Lary przywozi rowerek treningowy na prąd, rozmawiają o receptach na lekarstwa dla dziadka chorującego na Alzhaimera oraz o jej badaniach serca.

        Ciotka Ofelia na lekkim gazie, wciąż narzeka na swojego męża, Toniego, który ponoć zdradził ją oraz pobił męża swojej kochanki. Z nerwów niechcący oblewa babcie wrzątkiem.

        Co jakiś czas telefonuje starsza córka Larego, która jest aktualnie na weekendzie w górach.

        Pan Popescu chwali konserwatyzm, gani obniżenie znaczenia solidnego wykształcenia, honoruje wolność myślenia jednostki. Wracają wspomnienia rodzinnych matryrologii.

        Gdzieś nad tymi pogwarkami unosi się duch zmarłej głowy rodu, który przecież musiał żyć w czasach komunistycznych, a w końcu zorganizował tę familię, wychował dzieci, kupił mieszkanie. Może jednak nie było aż tak straszliwie ? A może udało się za cenę niemoralnych kompromisów, może był w partii ? Nie ma odpowiedzi na te pytania, co czyni rodzinny zjazd tym ciekawszym. Powstaje też kwestia : kto zastąpi zmarłego ojca ? Żaden mężczyzna na miejscu nie wydaje się odpowiednio odpowiedzialny, a moze pozbawiony wątpliwości ?, by temu zadaniu podołać.

        Wreszcie zjawia się pop. Nie wszyscy wchodzą z nim do pokoju, by wziąć udział w nabożeństwie, kamera obserwuje całą sytuację głównie znad głów i zza pleców, stojąc w przedpokoju. Niektórzy się niecierpliwią, inni już koniecznie muszą coś zjeśc, a jeszcze bardziej inni sprawdzają stan zdrowia dziewczyny z Serbii.

        Pop odprawia, wraz z ministrantami, okadza poszczególne pokoje, opowiada dykteryjkę o spotkaniu z taksówkarzem, które nasunęło mu trwożliwą myśl, że być może paruzja już miała miejsce i nikt tego nie zauważył, konstatujer jednak, że to pokusy, a nie prawdziwa realność.

        Gdy opuszcza mieszkanie, powstaje kłopot z garniturem dla syna Ofelii : jest o sześć numerów za duży. Kupowała go młodsza siostra Larego, ale trudno ją podejrzewać o jakiś sabotaż, po prostu nastąpiło nieporozumienie w komunikacji. Trzeba więc ten garnitur na kolanie przerabiać. Znów odsuwa się perspektywa jedzenia.

        Brat Larego, żołnierz, nieoczekiwanie popiera spiskowe teorie syna Ofelii : "Nie myślimy samodzielnie, powiada, przyjmujemy to, co nam wtłaczają do głów". Czyżby nic się nie zmieniło od czasów komunistycznych, z tą róznicą, że wtedy ludzie ulegali propagandzie i cenzurze, a dziś ich miejsce zastąpiła lawina fake-newsów, przekaz podprogowy, manipulacje medialne oraz naiwność, że w czasach "wolności" znikło kłamstwo ?

        Zjawia się mąz Ofelii - Toni, pan w wieku mocno średnim, w kamizelce rybaka. Atmosfera siada. Ciotka Ofelia płaczliwym tonem wylicza mu grzechy małzeńskie, kobiety z którymi romansował oraz podaje formy zdrady i jej powody, bardzo zresztą opisowo ;] zawstydzając zwłaszcza swoją własną córkę. Ich syn też ucieka, nie moze wytrzymać obecności ojca, ale odnajduje się na schodach piętro wyżej i prosi, żeby dać mu coś do jedzenia ;] Inni jeść nie mogą, bo przecież to właśnie ten chłopak ma wdziać garnitur, bez tego ceremoniału poczęstunek nie może się rozpocząć.

        Ofelia robi więc dramę w ćwierćpornograficznym opisie, Toni zarzeka się, że to zmyślenia, jedni są skonfundowani tą awanturą, inni śmieją się ukradkiem z obojga. Mężczyźni delikatnie próbują wyprosić Toniego, żeby oczyścić nastrój, ale kiedy Ofelia słabnie i traci przytomność, Toni oznajmia, że nigdzie stąd nie pójdzie, bo musi czuwać przy żonie. Instalują ich więc w osobnym pokoju. Czy faktycznie ma romans i pobił męża kochanki, nota bene - którego o rzekomym romansie poinformowała Ofelia ;] to jego to już nawet nie jest ważne. cdn

        • grek.grek Re: "Sieranevada" [2016] po filmie o filmie 2/2 08.04.20, 12:07
          Ten rozbrzmiewający co jakiś czas cichy śmiech wybornie rozładowuje atmosferę, gdy jest ku temu optymalna okoliczność, nie pozwala telenowelowym wątkom zamienić filmu w zupełnie zbyteczną i niweczącą ambitniejsze zamiary dramę.

          Zresztą, koniec końców rzekomo niewierny mąż, to postać komiczna, podrywacz w wieku przed-senioralnym, narzekający, że gdyby żył zmarły nestor rodu, to by mu przyznał rację i nadal byłby uczestnikiem rodziny, a nie jej czarną owcą.

          Jego obecność wypycha z domu własną córkę, która słuchać nie małzeńskich swarów rodziców. I to z takimi "świńskimi" szczegółami ;] Mężczyźni z kolei podśmiewają się z oskarżonego, a w kuchni rozmowa płynnie przechodzi ze spraw libido na kwestie ostatnio zakupionego samochodu, tę zaś natychmiast przecina siostra Larego wpadająca po coś i w przelocie pomstująca na Toniego.

          Za moment jej dziecko budzi się i płacze, Serbka nadal pozostaje nieprzytomna, żona dzwoni do Larego. Ma jakiś problem.

          Lary ubiera się i wychodzi do niej. Okazuje się, że źle zaparkowała i jakieś auto zatarasowało wyjazd. Zdązyła już narozrabiać, obrazić dwóch mężczyzn i jedną starszą panią. Lary wyprostowuje sytuację, przy okazji obrywając parę szturchańców i dobitnych kwestii w samo ucho.

          Siadają razem w uwolnionym aucie i Lary płacze. Ale nie dlatego, że oberwał. Przypomniał mu się ojciec. Opowiada o sytuacji z dzieciństwa, gdy stary przyłapał 10-letniego wówczas jego brata z papierosem. I co zabawne, uwierzył w jego absurdalne wyjaśnienie, że złodziej napadł na ich dom, a jego zmusił do... zapalenia ;] Do dziś Lary nie wie, dlaczego ojciec kupił ten absurd i nawet zrobił awanturę na posterunku milicji żądając znalezienia napastnika ;]

          Zdradzał matkę przez całe życie, powiada Lary, ukrywał to i nie dał się przyłapać, ale - jak twierdzi Lary - matka znała prawdę. Nigdy nie robiła mu wyrzutów, przeżyli w zgodzie 45 lat, ale wiedziała. I taki chytrus uwierzył w tak niepoważne wyjaśnienie 10-letka złapanego na gorącym uczynku ?

          Wracają do mieszkania. Toni cierpnie ze strachu, bo możliwe iż Ofelia doznała pęknięcia tętniaka. Bzdura, ale Lary, jako lekarz [niby eks-, ale jednak po wielu latach praktyki] na wszelki wypadek nie wyprowadza go z błedu. Dzieki temu Toni siedzi cicho i swoimi tłumaczeniami i zaklęciami niewinności przestaje denerwować kobiety ;]

          Na stole w głównym pokoju powoli lądują kolejne potrawy. Syn Ofelii wkłada garnitur. Uroczysty obiad [jednak obiad :)] zaraz się zacznie.

          Lary, jego brat i młodzian w garniturze znów rozprawiają o świecie, zauważając że Europa niezbyt jest fajna, zaś Ameryka to już w ogóle.

          Zaraz z przedpokoju słychać, że ponoć dziewczyna z Serbii zwymiotowała, może się jej poprawi od tego.

          Chłopak od garnituru zrywa się i biegnie popatrzeć, jakby było na co ;], strasznie to bawi dwóch pozostałych panów. Kiedy młodzian wraca, zastaje ich w dobrym humorze i orientując się, że faktycznie zachował się komicznie : dołącza do nich.

          I właśnie tym smiechem, oczyszczającym powietrze, znoszącym wszelkie kłótnie i starcia, wypogadzającym niebo kończy się film :]

          Nie ma w nim ani taktu muzyki, chyba tylko przy napisach wstępnych i finałowych pojawiają się jakieś dźwięki.

          Nie są koniecznie w trakcie, bo dialogi i sytuacje obywają się bez nich wyśmienicie, nie bardzo zresztą jego co muzyką podkreślać czy ilustrować. Jest to trochę teatralna okoliczność, choć z kolei aktorstwo przeczy takim skojarzeniom, wg mnie.

          Tak czy owak : kino wybitnej klasy, zaslugą scenariusza i reżyserii Cristiego Puiu oraz autora zdjęć Barbu Balasoiu.

          W głównych rolach : Mimi Branescu, Lary; Dana Dogaru, matka; Ana Ciontea, Ofelia.

          PS : pani o "nieustalonych personaliach", to - jak teraz widzę - nieuchronnie : żona pana Popescu ;]


          www.youtube.com/watch?v=S-SqxHgVjgI

          • grek.grek Re: 21:00 [sob/nie : 18:00] Zoom TV "Z Ar 05.04.20, 09:16
            mala_ciekawostka napisał(a):

            > Jutro będą powtórki dwóch fajnych odcinków, udało mi się je obejrzeć w tygodniu
            > :) Warto je zobaczyć:)


            Cześć, Mała Ciekawostko ! :]

            Świetnie ! :]

            Dzięki ! Postaram się obejrzeć, drugi na pewno w całości, pierwszy... będę walczył, aby zobaczyć jak najwięcej :]

            Jaka aura u Ciebie ? Jak radzisz sobie z tymi zakazami, które obowiązują ?

            [ tutaj słonecznie i coraz cieplej, trudno będzie nie wychnąć na choćby krótki spacer :]
              • grek.grek Re: 21:00 [sob/nie : 18:00] Zoom TV "Z Ar 06.04.20, 10:07
                mala_ciekawostka napisał(a):

                > U mnie też słonecznie i w miarę ciepło:) Trudno się powstrzymać od aktywności n
                > a powietrzu, z tego co kojarzę to krótki spacer nie jest chyba zakazany.


                Cześć ! :]

                Cieszę się, dobra pogoda, trochę słońca mają swój niezawodny walor :]

                Yes, spacery chyba można wykonywać, choć zdaje się z daleka od parków, lasów i innych przybytków natury ?
                Co sądzisz o tym zakazie, o zamknięciu lasów, czy to nie za daleko idzie ? :]

                Czesi wydali zaś odgórny nakaz noszenia maseczek, wszyscy muszą; inna rzecz, że wszyscy mają, bo u nich lepiej działa dystrybucja, można kupić ;]

                Choć, jak tak patrzę, to sytuacja jest dośc dziwna : nie dość, że mają maski na twarzach, to jeszcze zachowują przepisowy odstęp od siebie nawzajem : czy to nie zbytek ostrożności ? Skoro jest maska , to może odległość nie odgrywa już takiego znaczenia jak wtedy, gdy maski się nie posiada ? ;]
                  • grek.grek Re: 21:00 [sob/nie : 18:00] Zoom TV "Z Ar 07.04.20, 10:35
                    mala_ciekawostka napisał(a):

                    > No tak, lasy mogłyby zostać otwarte, choć jeśli przy tak ładnej pogodzie jak te
                    > raz wszyscy by do nich chodzili, to zrobiłoby się chyb za tłoczno;) I nie dałob
                    > y się zachować przepisowego odstępu;)


                    Cześć :]

                    Yes, masz rację , lasy stałyby się miejscem konspiracji na szeroką skalę :]

                    Ach, ten odstęp... :]
                    wczoraj widziałem konferencję państwa polityków i wszyscy stali tuż obok siebie, zapomnieli chyba o wytycznych ;]

                    Ponoć Austria i Czechy zamierzają niebawem znieść część obostrzeń, więc może karta zacznie się powoli odwracać ? Może częściowo aura spacyfikuje wpływ wirusa ? No i lekarstwa jakieś się pojawią.

                    A jak ocenisz postawę Szwecji ? Żadnych zakazów nie nałożyli na siebie, informują ludzi : co i jak, ale odwołuja się do ich własnej odpowiedzialności.

                    Może to jest dobra ściezka ?

                    fakt faktem, że dbałośc o bezpieczeństwo łatwo przechylić się może w psychozę, a opresja - nawet mająca podstawy - prawie zawsze prowadzi do obniżenia wzajemnego zaufania.

                    Co o tym sądzisz ?
                      • grek.grek Re: 21:00 [sob/nie : 18:00] Zoom TV "Z Ar 09.04.20, 09:27
                        mala_ciekawostka napisał(a):

                        > Cześć:)

                        > Na razie szwedzkie rozwiązanie podobno się sprawdza - nie ma gwałtownego wzrost
                        > u liczby chorych, ani kryzysu w służbie zdrowia. Jak widać można przez całą tę
                        > sytuację przejść spokojnie i bez gwałtownych ruchów.


                        Witaj ! :]

                        Yes, na to wygląda ! :]

                        Im gwałtowniejsze ruchy władzy, im więcej nakazów i zakazów, a mniejsze zaufanie do ludzi i zakres rzetelnej informacjni, tym większa ochota społeczeństwa do konspiracji, omijania obostrzeń, zazwyczaj państwa liberalne lepiej sobie radzą ze wszystkimi tego typu kryzysami, większy mają tzw. kapitał społecznego zaufania :]

                        Czesi ponoć ogłosili, że zahamowali rozprzestrzenianie się wirusa, co by oznaczało większą ilość wyleczonych niż zakażonych, nieprawdaż ?

                        oglądałem wczoraj ich dzienniki oraz publicystykę : nie wpadają w huraoptymizm, nadal wszyscy mają obowiązek noszenia masek. Chociaż, z drugiej strony, koreańscy [z południa ;)] naukowcy sugerują, że te maski nie mają żadnego wpływu na cokolwiek. Komu tu wierzyć ? ;]

                        I wygląda na to, że na rower też na razie nie bardzo można wsiąść, prawda ? :]
                        ponoć policja chętnie ściga rowerzystów, którzy nieopatrzenie zahaczają o parki albo lasy i goni za nimi z mandatami ? Drony i helikoptery patrolują okolice zamkniętych areałów pod kątem ewentualnych zbiegowisk ;]

                        Dzieje się.

                        Nota bene - chiński :], przysłowie przewrotnie ostrzega : obyś żył w ciekawych czasach. No i chyba żyjemy ? :]

                        Ale za to jakie słońce mamy ! U Ciebie też tak ciepło, że aż lato prawie ? :]

                          • grek.grek Re: 21:00 [sob/nie : 18:00] Zoom TV "Z Ar 09.04.20, 10:38
                            mala_ciekawostka napisał(a):

                            > Oj żyjemy, żyjemy w ciekawych czasach:)


                            Cześć :]

                            Otóż to, czasy są nadzwyczaj interesujące i elektryzujące wprost ;]


                            > No właśnie, z jazdą na rowerze jest ciężko, niestety.


                            Trzeba uważać teraz gdzie się wjeżdza, nieprawdaż ? ;] Jeden skręt w niewłaściwy rejon i już można mieć na karku policyjny pościg ;] Inna sprawa, że są to idealne warunki do ćwiczenia sprintu na dwóch kółkach. W cenie mandatu ;]


                            > U mnie też słonecznie i ciepło:)

                            Znakomicie ! :]

                            Jak przygotowania do Świąt, Mała Ciekawostko ? Czy już masz wszystko w gotowości ?
                              • grek.grek Re: 21:00 [sob/nie : 18:00] Zoom TV "Z Ar 11.04.20, 11:47
                                mala_ciekawostka napisał(a):

                                > Przygotowania idą zgodnie z planem:) Wiadomo sprzątanie i gotowanie to główne c
                                > zynności:)


                                Cześć ! :]

                                Znakomicie ! :]

                                Jakie ciasta w tym roku wybrałaś na świąteczną reprezentację ? :]

                                Czy udaje Ci się czasami wyskoczyć na przejażdżkę rowerową ? :] Pogoda wspaniała jest !, nieprawdaż ?

                                Powodzenia w dalszej części przygotowań ! :]

                                [ja zwykle u siebie pomagam za pomocą nieprzeszkadzania, a później gorliwej konsumpcji oferty ;)]
                                  • grek.grek Re: 21:00 [sob/nie : 18:00] Zoom TV "Z Ar 12.04.20, 10:44
                                    mala_ciekawostka napisał(a):

                                    > W tym roku mam szarlotkę:)


                                    Rewelacja ! :]


                                    > Niestety jeszcze nie byłam na rowerze, może niedługo uda się wyskoczyć choć na
                                    > krótki objazd okolicy:) Pogoda do tego wymarzona:)


                                    Koniecznie, Mała Ciekawostko ! :]

                                    Idealny moment :]
                                    Tylko ponoć trzeba uważać, by przypadkiem do lasu albo parku nie wjechać , wtedy policja rozpoczyna pościgi z ziemi i powietrza, tak słyszałem ;]


                                    A serio : jeśli tylko jest miejsce, wolna przestrzeń, naturalne krajobrazy : absolutnie, rower jest kapitalnym pomysłem ! :]

                                    Co sądzisz o tych nakazach noszenia masek ? ;]
                                    ponoć w telewizji sam minister zdrowia mówił, że są one nieskuteczne ? Czyżby chodziło o stworzenie psychologicznego poczucia bezpieczeństwa ? Ewentualnie alibi dla rządu, że coś robi ? ;]

                                    Inna jeszcze sprawa : personel medyczny, wsród którego zakażeń jest najwięcej, cały czas maski nosi i to nie pomaga ?

                                    Może być tak, że nieumiejętna konserwacja i procedura wymiany tych masek będą dodatkowo przyczyniały się do zarażeń ?

                                    Z drugiej strony : Czesi te maski noszą od początku epidemii i chyba dobrze im idzie walka z tym wirusem.
                                    Z jeszcze innej : prócz Czechów, i chyba Słowaków, nigdzie maski nie były i nie są obowiązkowe.

                                    Co o tym myśleć ?
                                      • grek.grek Re: 21:00 [sob/nie : 18:00] Zoom TV "Z Ar 14.04.20, 09:25
                                        mala_ciekawostka napisał(a):

                                        > No właśnie, trudna sprawa z tymi maskami...


                                        Yes.

                                        Jedni mówią, że nie działają, inni zalecają, nie sposób się w tym wielogłosie połapać :]

                                        wg mnie, istotnym sygnałem może być fakt, że bardzo wielu dzielnych medyków, mimo pełnego zamaskowania i umundurowania, zostało zarażonych, więc - tak mi się wydaje - najpierw można by było społeczeństwo wyedukować w zakresie używania tych maseczek, bo to może być jak z dostępem do broni palnej : zwiększa psychologiczne złudzenie bezpieczeństwa, ale osłabia czujnośc i dyscyplinę, a najwięcej osób ginie podczas zabiegów konserwacyjnych.

                                        Miejmy nadzieję, że nie potrwa to długo :]

                                        Jak minęły święta, Maniu ? :]

                                        Czcigodni ? :]

    • grek.grek 22:00 TVN7 "Milion sposobów jak zginąć naZachodzie 03.04.20, 10:37
      KOmedia westernowa :] Western komediowy.

      Tak czy owak : wszyscy ekranowi wybitni mistrzowie rewolweru chyba się przewracają w grobach ;] DO czego doszło, żeby tak szlachetny gatunek, który przy dźwiękach murmurando opiewa nieustającą walkę dobra ze złem, zmagania dzielnych szeryfów z bandytami bez czci i wiary, dramaty społeczeństwa wiercącego się między wódką, a zakąską, popadł w taki ambaras ! :]

      Czyżby już nic nie zostało do odwrócenia, poddania terapii wariacji na temat, czyżby już tylko żarty mogły western ożywiać, niczym tę żabę podłączoną do prądu ? ;]

      Główny bohater wypasa owce, nie w głowie mu strzelaniny i rodeo, ale kiedy pojawia się dama jego serca, lecz tylko po to, by wybrać cwanego i biegłego w sztuce władania rewolwerem, lassem i czort jeden wie czym jeszcze : zakochany nieprzytomnie juhas musi stanąć do iście męskiej rywalizacji.

      Nauczycielką jego zostaje pani, równie zacnej renomy mistrzyni władania wszelką znaną człowiekowi bronią.

      Reżyseria i scenariusz : Seth McFarlane
      czołowe role : on sam oraz Charlize Theron, Amanda Seyfried, Giovanni Ribisi, Liam Neeson, Neil Patrick Harris.

      Na RT : 33 % z 203 recenzji krytycznych :]
    • grek.grek 22:05 Stopklatka "Candyman" [1992] 03.04.20, 15:19
      Klasyk horroru B-klasowego :]

      Trzeba stanąć przed lustrem i pięciokrotnie powtórzyć imię Candymana, a wtedy on się zjawi za twoimi plecami, z ociekającym krwią hakiem, jaki ma zamiast dłoni" - tak brzmi recepta na przywołanie ducha ;] Nikt się nie podejmuje ryzyka wypróbowania jej w praktyce.

      Poza filmem również ;]

      Oprócz Helen, studentki piszącej pracę o legendach miejskich Chicago. Ale ona ma specjalną rolę w tej historii, poniekąd realizuje linię swojego rodowego przeznaczenia.

      O ile oczywiście założyć, że cała makabra dzieje się w filmowej realności, a nie tylko w głowie bohaterki, jak gros takich opowieści.

      Candyman był niewolnikiem na plantacji bawełny : wdał się tam w romantyczną relację z córką właściciela. Został surowo ukarany, w sposób który wyjaśnia brak prawej dłoni, fakt zamieszkiwania jego ciała przez rój pszczół oraz pseudonim.

      A Helen jest łudząco podobna do jego ukochanej, może nawet jest jej wcieleniem, choć bardziej podoba mi się wersja, iż urodę odziedziczyła z racji pokrewieństwa.

      Kiedy wezwany przez nią Candyman zaczyna zabijać ludzi wokół niej, wiadomo że przyszedł po nią, a żeby ją zdobyć ją osamotnić, wyjąć spod prawa, aby nie miała już niczego i nikogo poza nim.

      Tak to wygląda :]

      Grają : Virginia Madsen, Tony Todd, Kris Lemmons
      reżyseria : Bernard Rose

      Wyborny klimat kina grozy, doprawiony nutą surrealizmu, czyli to co odróżnia dobre B-klasowe horrory od tych nieco mniej udanych :]
    • grek.grek 22:15 Metro TV "Tłumaczka" [2005] 03.04.20, 15:29
      Reżyseruje wprawiony w rzemiośle dreszczowców Sydney Pollack [wybitne "Trzy dni Kondora" !], w głównej roli Nicole Kidman, w towarzystwie Seana Penna.

      Kidman gra tytułową pracownicę ONZ, która po zakończonych obradach wraca jeszcze na moment do swojego stanowiska, by zabrać coś , co zapomniała i w zdumieniu pomieszanym z przerażeniem słyszy rozmowę dwóch tajemniczych męskich głosów, a wynika z niej, iż szykowany jest zamach na afrykańskiego polityka na dniach mającego tutaj zawitać.

      Oczywiście, jejmość natychmiast galopuje z tą informacją na policję, ale tam jakoś niespecjalnie chcą jej wierzyć : nie ma żadnych dowodów, nie widziała twarzy, pewnie się przesłyszała albo konfabuluje.

      Kiedy jednak okazuje się, że najwyraźniej panowie spiskowcy wiedzą, że ona wie, a jej śladem podąża kiler - policja już nie może udawać, że nic się nie dzieje. Pani otrzymuje ochronę w postaci policjanta na życiowym zakręcie.

      A przy okazji krok po kroku wychodzi na jaw, że ona sama jest kobietą z przeszłością. I to przeszłością bardzo ściśle związaną z historią tego afrykańskiego państwa, z którego ma przybyć cel zamachowców. Z nim związana jest również, choć nie bezpośrednio.

      Najlepsze w tej całej układance może być to, że ranga i charakter jej stosunku do polityka, oraz pewne informacje pozyskane na dniach - z rozgrywek okołopolitycznych w omawianym państwie - są w stanie zwrócić jej działania na pole zupełnie nieoczekiwanych rozstrzygnięć, a źródło spisku okazać się może miejscem całkiem zaskakującym.

      Dobre kino, wg mnie :]

    • grek.grek 22:10 TVP2 "Rozumiemy się bez słów" [2014] 03.04.20, 15:45
      Zabawne, inteligentne, a w finale absolutnie wzruszające, czyli francuskie kino komediodramatyczne w pełnej formule i najlepszym wydaniu :]

      Oto mamy główną bohaterkę, nastolatkę stającą przed wyzwaniem z dziedziny największych.

      Mieszka na typowej francuskiej prowincji. Razem z rodziną prowadzi gospodarstwo rolne, panstwo utrzymuję się z produkcji i sprzedaży sera i mleka.

      Paula lubi to miejsce, swoje codzienne zajęcia, wiąże z nimi swoją przyszłość. Rodzice i brat są z tego zadowoleni, gdyż Paula jest im tutaj całkiem koniecznie potrzebna. Nie tylko dlatego, że bardzo ją kochają, ale również dlatego, bo jest jedyną w rodzinie osobistością słyszącą. Pozostali są niemi.

      A w takiej sytuacji bardzo przydaje się ktoś kto załatwi sprawę przez telefon albo wejdzie w rozmowę z klientem, kiedy wyjaśnienia na migi nie pomagają, a z pisaniem na kartce za długo by zajęło :]

      Tutaj ważna uwaga : państwo "migają" bez przerwy, a sens ich wypowiedzi wyjaśniają napisy u dołu ekranu. Bezcenna pomoc.

      I właśnie w warunkach wyżej opisanych, nowy nauczyciel śpiewu w szkole odkrywa, że Paula posiada obiecujący głos. Taki głos, co to nadaje się koniecznie do trenowania i szkolenia.

      Paula zaczyna od niedowierzania, ale potem wciąga się w całą sytuację, kiedy tylko może wymyka się na lekcje śpiewu w domu profesora. Dla niepoznaki udaje, że znalazła chłopaka i randkuje z nim. Fikcyjnego narzeczonego odgrywa kolega, z którym Paula ćwiczy duety.

      Z czasem jednak rodzice i brat zaczynają podejrzewać, że to niekoniecznie o randki chodzi. Paula się zmienia, niecierpliwi, oddala się od rodziny, co zauważa zwłaszcza ojciec.

      Jej to również przeszkadza, takie oszukiwanie najbliższych. Kiedy zaś nauczyciel proponuje jej egzaminy do prestiżowej szkoły śpiewu w Paryżu, z tą adnotacją, że w razie powodzenia musiałaby wyjechać z rodzinnej wsi i zamieszkać w internacie, Paula wpada w prawdziwy dylemat : skok w nieznane, celem realizacji własnego talentu czy wierność bliskim i pozostanie z nimi, aby pójść ich śladem, życie związać z farmą oraz handlem serami na bazarze ?

      Oto pytanie ! Kto wie, może w takich okolicznościach, to rodzina powinna wykazać inicjatywę i pomóc jej rozstrzygnąć na jej korzyść :]

      W finałowej scenie konieczne będą środki do ocierania łez, ostrzegam lojalnie :]

      Reżyseria : Victoria Bedos
      grają : świetni ! : Louane Emera /Paula i Karin Viard & Francois Damiens w rolach jej rodziców.
    • grek.grek 22:20 TVN "Firewall" [2006] 03.04.20, 15:50
      Złodziej próbuje wykraść pieniądze z banku, w tym celu bierze jako zakładników rodzinę pracownika instytucji, czuwającego nad sprawnością jej komputerowych zabezpieczeń. Tak chce pokierować calą akcją, aby zgarnąć kasę, a winą obarczyć nieszczęśnika.

      Czołowe role : Harrison Ford, Paul Bettany, Virginia Madsen
      rezyseria : Richard Loncraine

      na RT : 18 % z 158 recenzji krytycznych, właściwie przytaczanie antyrekomendacji byłoby zadaniem zbyt niewdzięcznym ;]

      Widownia przyznała 37 %, też średnio jak na thriller.

      Ale : nigdy nie mów nigdy, subiektywna ocena nawet milionów widzów nigdy nie tworzy recenzji obiektywnej ;]
    • grek.grek 23:00 ATM Rozrywka "Berlin Calling" [2008] 03.04.20, 16:06
      Upolowany w marcu ;]

      Zupełnie sympatyczny komediodramat, choć oczywiście bohaterowie przebijają się przez liczne kłopoty i zagwozdki interpersonalne oraz nie tylko : rzecz dotyczy bowiem wychodzenia na prostą z nałogu kokainowego albo czegoś co jest o rzut beretem od takiej definicji.

      Bohaterem jest wzięty didżej z Niemiec ; pracuje właśnie nad swoją nową płytą, ale dopinguje się w sposób całkiem niedozwolony. Tak twierdzi jego dziewczyna, a on puszcza mimo uszu takie sugestie.

      Zmienia zdanie dopiero po kilku odlotach, podczas których całkowicie traci kontakt z rzeczywistością. Nadal jednak to przyjaciółka pełni rolę motoru napędowego dla decyzji o stawieniu się na oddziale odwykowym, jaką pan muzyk podejmuje.

      Rzecz prosta, częściej oszukuje, ucieka [szpital ma charakter otwarty], dyskutuje z prowadzącą go panią doktor, ewentualnie wciąga w swoje wygibasy koleżeństwo niż naprawdę wykazuje ochotę, by przeprowadzić zmianę w swojej polityce.

      Postronnym trudniej zrozumieć, że jego natchnienie, muzyczna "fraza" są związane z narkotykami, one dają mu odpowiedni "feeling" ;], wprowadzają w odpowiednią dynamikę.

      Dziewczyna odchodzi, a dostępu do jej ucha broni jak cerber trzygłowy jej nowa partnerka o wyglądzie olimpijskiej skocznini w dal ;]; pani doktor powoli przestaje go lubić, zamiast przekonywać - zaczyna karać i wyciągać konsekwencje wobec jego wyczynów; zaś pani wydawca jego muzyki zapowiada, że ona nowej płyty nie wypuści, dopóki on nie poradzi sobie ze swoimi kłopotami.

      Pod tak zmasowaną presją, pan didżej zaczyna docierać do przekonania, iż nie ma wyjścia innego, jak tylko wziąć się w karby.

      Częściowo biorą się te problemy z jego trudnej młodości : szybko stracił matkę, ojciec jako pastor luterański miał zawsze cichą nadzieję, że syn pójdzie w jego ślady, podczas gdy wciągnęła go muzyka i atmosfera klubów. Do dziś sa w dobrych relacjach, więc pozytywna i konstruktywna rozmowa - również z bratem - na pewno odgrywa tutaj ważną rolę.

      Ale i tak kluczem do wykaraskania sie z gęstych malin będzie, oczywiście, pasja tworzenia muzyki. Oraz pracowitość, jakby nie patrzeć, wprost wyjęta z kodeksu cnót luterskich :]

      Reżyseria : Hannes Stohr, z prawdziwym muzykiem, a przy okazji bardzo naturalnym i przyjemnym aktorem, Paulem Kalkbrennerem w głównej roli.

      I odrobina klimatów berlińskich koncertów muzyki rave oraz nocnego i nie tylko życia wokół niej zorganizowanego.
      • grek.grek 23:00 ATM Rozrywka "Berlin Calling" [2008] 24.04.20, 11:03
        Upolowany w marcu ;]

        Zupełnie sympatyczny komediodramat, choć oczywiście bohaterowie przebijają się przez liczne kłopoty i zagwozdki interpersonalne oraz nie tylko : rzecz dotyczy bowiem wychodzenia na prostą z nałogu kokainowego albo czegoś co jest o rzut beretem od takiej definicji.

        Bohaterem jest wzięty didżej z Niemiec ; pracuje właśnie nad swoją nową płytą, ale dopinguje się w sposób całkiem niedozwolony. Tak twierdzi jego dziewczyna, a on puszcza mimo uszu takie sugestie.

        Zmienia zdanie dopiero po kilku odlotach, podczas których całkowicie traci kontakt z rzeczywistością. Nadal jednak to przyjaciółka pełni rolę motoru napędowego dla decyzji o stawieniu się na oddziale odwykowym, jaką pan muzyk podejmuje.

        Rzecz prosta, częściej oszukuje, ucieka [szpital ma charakter otwarty], dyskutuje z prowadzącą go panią doktor, ewentualnie wciąga w swoje wygibasy koleżeństwo niż naprawdę wykazuje ochotę, by przeprowadzić zmianę w swojej polityce.

        Postronnym trudniej zrozumieć, że jego natchnienie, muzyczna "fraza" są związane z narkotykami, one dają mu odpowiedni "feeling" ;], wprowadzają w odpowiednią dynamikę.

        Dziewczyna odchodzi, a dostępu do jej ucha broni jak cerber trzygłowy jej nowa partnerka o wyglądzie olimpijskiej skocznini w dal ;]; pani doktor powoli przestaje go lubić, zamiast przekonywać - zaczyna karać i wyciągać konsekwencje wobec jego wyczynów; zaś pani wydawca jego muzyki zapowiada, że ona nowej płyty nie wypuści, dopóki on nie poradzi sobie ze swoimi kłopotami.

        Pod tak zmasowaną presją, pan didżej zaczyna docierać do przekonania, iż nie ma wyjścia innego, jak tylko wziąć się w karby.

        Częściowo biorą się te problemy z jego trudnej młodości : szybko stracił matkę, ojciec jako pastor luterański miał zawsze cichą nadzieję, że syn pójdzie w jego ślady, podczas gdy wciągnęła go muzyka i atmosfera klubów. Do dziś sa w dobrych relacjach, więc pozytywna i konstruktywna rozmowa - również z bratem - na pewno odgrywa tutaj ważną rolę.

        Ale i tak kluczem do wykaraskania sie z gęstych malin będzie, oczywiście, pasja tworzenia muzyki. Oraz pracowitość, jakby nie patrzeć, wprost wyjęta z kodeksu cnót luterskich :]

        Reżyseria : Hannes Stohr, z prawdziwym muzykiem, a przy okazji bardzo naturalnym i przyjemnym aktorem, Paulem Kalkbrennerem, poza filmem - cenionym muzykiem - w głównej roli.

        I odrobina klimatów berlińskich koncertów muzyki rave oraz nocnego i nie tylko życia wokół niej zorganizowanego.


        Raz jeszcze z całą odpowiedzialnością chciałbym ten film polecić Waszej uwadze :]
    • grek.grek 0:25 SuperPolsat "Austeria" [1982] 03.04.20, 16:14
      Ekranizacja powieści Juliana Stryjkowskiego, w reżyserii Jerzego Kawalerowicza.

      Główne role : Franciszek Pieczka, Wojciech Pszoniak, Szymon Szurmiej, Gołda Tencer.

      Akcja rozgrywa się w żydowskiej knajpce podmiejskiej, roku pańskiego 1914, spotykają się tutaj rózne postawy, dyskusje, poglądy oraz cała wspaniała ! masa folkloru chasydów : muzyka, modlitwy, tańce w wybornej choreografii i roztaczające piękną filmową atmosferę. Coś niezwykłego, a jednocześnie pojawia się groźna zapowiedź nadchodzącej traumy, zmierzchu tego barwnego, tętniącego życiem, kosmopolitycznego z natury swej świata.

      Trochę szersza relacja, może się przyda na coś ? poniżej
      [2 wątek od dołu] :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,164591950,164591950,Ojej_co_tu_wybrac_2017_9_vol_83_.html?s=3#p164782438

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka